Re: Zk kamińsk
W takim razie owe "diabełki" mogły być w : proszku do prania, gorących kubkach, kisielach instant, zupkach chińskich, herbacie ekspresowej...a wszystko to bez problemu zostało przyjęte.Nawet dzień wcześniej specjalnie dzwoniłam na okienko, żeby się zapytać co mogę włożyć do paczki żywnościowej i higienicznej, a czego nie.I na wszystko to wyrażono zgodę.Nawet na ten nieszczęsny pasztecik drobiowy.
Widocznie- a w zasadzie to nawet na pewno- co zakład karny to inne zwyczaje.I nie ma co głupio komentować i czepiać się. W jednych można dać cukier w innych nie.Więc w czym problem???
Opisywałam to, co tam zastałam.Żeby inne/inni odwiedzający owo miejsce pierwszy raz mieli łatwiej.
A nie żeby bezsensownie dyskutować nad diabełkiem w paszteciku.