Znak parkowania - interpretacja

  • Autor wątku Autor wątku MarcinBilka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja wciąż podtrzymuję swoje stanowisko z pierwszego mojego postu w tym temacie. Jeśli Sąd uznał że nie ma przepisów nakazujących wykonanie znaku poziomego to gdzie to miejsce zastrzeżone jest? Niech Sąd wypowie się na temat jak rozpoznać takie miejsce. Sąd uznał że za znakiem. Ale za znakiem gdzie? Z lewej z prawej? Do ilu metrów za znakiem? Wg mnie odpowiedź jest prosta - po to jest koperta. Niech Sąd poda przepis mówiący że jest to za znakiem. Mam nadzieję że wystąpiłeś o uzasadnienie.
 
Ostatnia edycja:
Wystąpiłem. Oczywiście podzielę się nim na forum. O ile dobrze pamiętam to sąd ma 2 tyg. na wydanie.
 
Witam wszystkich i proszę o interpretację sytuacji ze zdjęcia. Czy parkowanie jest tutaj prawidłowo oznaczone?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Oznakowanie nieprawidłowe. Znaki dodatkowe do D-18 określają rodzaj pojazdów a niepełnosprawny nie jest pojazdem a osobą. Rozporządzenie nie przewiduje stosowania tabliczki t-29 ze znakiem d-18.
 
Tabliczkę T-29 można stosować ze znakiem D-18 - jest to opisane w DzU nr 170, poz. 1393, § 52, p. 6. Szukam natomiast przepisów nakazujących stosowanie znaków poziomych P-20, P-24.
 
Złym rozporządzeniem się posługujesz odnośnie tego jak wygląda "konstrukcja" znaków. Właściwym jest w sprawie warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych.
 
Mam podobną sytuację. W pośpiechu nie zauważyłem znaku pionowego i zaparkowałem jakieś 8 metrów za nim, tuż przed znakiem "koniec parkingu". Nie było żadnej koperty ale mandat przyjąłem (nawet nie wiedziałem i nie zostałem poinformowany, że można nie przyjąć - to mój pierwszy mandat). Pytanie, czy w sytuacji gdy już wiemy jak orzekł sąd w sprawie forumowicza MarcinBilka jest sens pisac odwołanie od mandatu...

Zauważam, że zapis w przywoływanym tu rozporządzeniu odnośnie znaków pionowych D-18a nie nakłada obowiązku stosowania znaku poziomego P-20.
JEDNAKŻE zapis dot. znaku P-20 brzmi:
Znak P-20 „koperta” stosuje się w celu oznaczenia stanowiska postojowego przeznaczonego do wyłącznego użytkowania przez niektórych uczestników ruchu. (...)
Dopuszcza się stosowanie znaku P-20 samodzielnie bez znaku D-18a „parking — miejsce zastrzeżone”.

Z tego wynika, że przy opisie znaku pionowego D-18a również powinien znajdować się zapis o możliwości stosowania go samodzielnie - bez P-20.
 
Dzisiaj odbyła się moja rozprawa i udało się wyrok: niewinny:). Sąd na początku przed moimi wyjaśnieniami proponował mi zmniejszenie grzywny ale ja twardo ale uprzejmie obstawałem przy swoim. I opłaciło się teraz SM ma 7 dnia na odwołanie
ale nie sądzę żeby im się chciało:)

Zapomniałem dodać że dziękuję wszystkim którzy pomagali mi swoimi postami. Oczywiście nie chciałbym żeby ten post posłużył "cwaniaczką" jako instrukcja do obchodzenia prawa ale jako pomoc niesłusznie oskarżonym przez jasnie panująca SM.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
przyłączam się do pytania destructora o uzasadnienie wyroku... :)

benek 2400 a tak w ogóle to gratulacje :brawo:
 
Ostatnia edycja:
Załączam pierwszą część odpersonalizowanego uzasadnienienia.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
I druga część
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


O ile dobrze rozumiem to nie mogę samodzielnie sporządzić i podpisać apelacji - musi to być adwokat. Jeśli kto zna chętnego do pomocy to proszę o info.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Kluczowy chyba jest ostatni paragraf z pliku 006. Tu, wg mojej oceny, jest kluczowy błąd uzasadnienia, ponieważ autor odwołuje się do przepisu który mówi o postoju pojazdów na chodniku a ja nie zaparkowałem na chodniku.

Dokładnie przepis brzmi tak:
"Znak D-18 stosuje się do oznaczenia początku odcinka chodnika, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5t"
 
Tak, dokładnie. I co to za kostka brukowa. Toż to znaki drogowe poziome mogą być wyznaczane kostką brukową? A ja myslalem ze muszą spełniać odpowiednie wymogi zgodnie z rozporządzeniem.
 
Troche moze z innej beczki: czy ja moge domagac się adwokata z urzędu, który sporządzi i podpisze apelacje czy muszę na własną rękę szukać?

Z adwokatem chyba bedzie ciężko więc spróbuje własnymi siłami. Poniżej pierwsza próba, na gorąco, podejścia do apelacji. Proszę o uwagi.

Apelacja oskarżonego

Działając w imieniu własnym, wnoszę apelację od wyroku z dnia 31.08.2011 sygn. akt IV W XXX/10 wydanego przez Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach. Zaskarżam wyrok w całości. Wyrokowi zarzucam:
1. Zastosowanie przepisów prawa niemających zastosowania do zaistniałego zdarzenia

Żądam uchylenia w całości zasądzonego wyroku.

Uzasadnienie
Sąd w uzasadnieniu wyroku na stronie nr 4 (ostatni paragraf) powołuje się na załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. W tymże załączniku w punkcie 5 sąd znajduje opis znaku D-18 twierdząc następnie, że znak ten „stosuje się do oznaczenia początku odcinka, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych”. Tymczasem we wskazanym załączniku pełne brzmienie przepisu na który powołuje się Sąd jest następujące „Znak D-18 stosuje się do oznaczenia początku odcinka chodnika, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5t”. Jak widać zatem jasno zakres zastosowania przepisu ogranicza się do parkowania pojazdów na chodniku. Na podstawie chociażby dokumentacji fotograficznej zdarzenia widać, że nie zaparkowałem pojazdu na chodniku.
Nadto, należy zauważyć, że skoro nie zaparkowałem pojazdu na chodniku (w miejscu zdarzenia znajduje się parking z wydzielonymi miejscami parkingowymi) to nie można wyciągać dalej wniosku, że znak pionowy D-18a odnosi się do miejsca parkingowego bezpośrednio z prawej strony znaku (patrząc od strony ulicy) a nie np. bezpośrednio z lewej strony znaku jak uznałem parkując pojazd.

Kolejna wersja. Trochę rozwinąłem uzasadnienie. Nie wiem czy to idzie w dobrym kierunku więc tym bardziej proszę o uwagi. Jutro chce to wysłać.

Wyrokowi zarzucam:
1. Naruszenie prawa materialnego - zastosowanie przepisów prawa niemających zastosowania do zaistniałego zdarzenia

Żądam uchylenia w całości zasądzonego wyroku.
Uzasadnienie
Sąd w uzasadnieniu wyroku na stronie nr 4 (ostatni akapit) powołuje się na załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. W tymże załączniku w punkcie 5 sąd znajduje opis znaku D-18 twierdząc następnie, że znak ten „stosuje się do oznaczenia początku odcinka, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych”. Tymczasem we wskazanym załączniku pełne brzmienie przepisu na który powołuje się Sąd jest następujące „Znak D-18 stosuje się do oznaczenia początku odcinka chodnika, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5t”. Jak widać zatem jasno zakres zastosowania przepisu ogranicza się do parkowania pojazdów na chodniku. Na podstawie chociażby dokumentacji fotograficznej zdarzenia widać, że nie zaparkowałem pojazdu na chodniku.
Nadto, należy zauważyć, że skoro nie zaparkowałem pojazdu na chodniku (w miejscu zdarzenia znajduje się parking z wydzielonymi miejscami parkingowymi) to nie można wyciągać dalej wniosku, że znak pionowy D-18a odnosi się do miejsca parkingowego bezpośrednio z prawej strony znaku (patrząc od strony ulicy) a nie np. bezpośrednio z lewej strony znaku jak uznałem parkując pojazd.
Jednocześnie potwierdzam, że zgodnie z uzasadnieniem (strona 6 – ostatnia, pierwszy akapit) jak również moimi wyjaśnieniami złożonymi w siedzibie Straży Miejskiej, miałem możliwość zaparkowania samochodu z lewej strony znaku (patrząc od strony ulicy) jednak, sugerując się ustawieniem tarczy znaku D-18a i tabliczki T29, która to tarcza i tabliczka były ustawione nie prostopadle ale ukośnie do jezdni, jak również faktem usytuowania miejsc parkingowych ukośnie w stosunku do jezdni, uznałem, że znak D-18a z tabliczką T29 dotyczy miejsca będącego na wprost tarczy znaku, tzn. wjeżdżający na miejsce parkingowe widzi tarczę znaku przed sobą.
Chciałbym również zaznaczyć, że nie zgadzam się z twierdzeniem Sądu, wyrażonym w uzasadnieniu na stronie 5 jakoby stanowisko przedstawicieli organów korespondujących w niniejszej sprawie (Komenda Wojewódzka Policji, Śląski Urząd Wojewódzki, Urząd Miasta Katowice) nie wpływało na kwestię mojego zawinienia i odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Jak widać z przedstawionych stanowisk, organy te w sposób jednoznaczny wskazują na nieprawidłowości w oznakowaniu w omawianym miejscu zdarzenia. Skoro organy wyznaczone i wyspecjalizowane do organizacji i kontroli ruchu drogowego wskazują jednoznacznie na nieprawidłowości a następnie podejmują działania zmierzające do ich (nieprawidłowości) usunięcia to trudno przyjmować, że kierujący pojazdem nie powinien mieć wątpliwości które stanowisko postojowe jest zastrzeżone, nawet jeśli organy te są w błędzie, choć jak wyżej stwierdziłem, stanowiska Sądu nie podzielam.
Podpis
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ja bym tam jednak dołożył jeszcze kilka fragmentów "rozporządzenia w sprawie warunków technicznych..." np. na temat warunków dotyczących koloru i grubości linii oznakowania poziomego, kątów nachylenia tarcz znaków do osi jezdni i mimo wszystko uzasadniałbym konieczność wspólnego umieszczania znaków pionowych i poziomych dotyczących miejsc zarezerwowanych, czy to "kopert" abonenckich czy inwalidzkich.
W mojej ocenie Sąd wysnuł mylne wnioski dotyczące oznakowania a co za tym idzie wydał zły wyrok. Zresztą zawsze można prosić o ekspertyzę biegłego.
 
Ostatecznie zdecydowałem się na wersję poniżej. Kwestię techniki wykonania oznakowania poziomego stanowisk postojowych oraz konieczność zastosowania znaku P-20 w pewnych sytuacjach aby uniknąć niejednoznaczności zostawiam sobie na później.


Apelacja oskarżonego

Działając w imieniu własnym, wnoszę apelację od wyroku z dnia 31.08.2011 sygn. akt IV W 1864/10 wydanego przez Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach. Zaskarżam wyrok w całości. Wyrokowi zarzucam:
1. Naruszenie prawa materialnego - zastosowanie przepisów prawa niemających zastosowania do zaistniałego zdarzenia

Żądam uchylenia w całości zasądzonego wyroku.

Uzasadnienie

Sąd w uzasadnieniu wyroku na stronie nr 4 (ostatni akapit) powołuje się na załącznik nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. W tymże załączniku w punkcie 5 sąd znajduje opis znaku D-18 twierdząc następnie, że znak ten „stosuje się do oznaczenia początku odcinka, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych”. Tymczasem we wskazanym załączniku pełne brzmienie przepisu na który powołuje się Sąd jest następujące „Znak D-18 stosuje się do oznaczenia początku odcinka chodnika, na którym dopuszczono postój pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5t”. Jak widać zatem jasno zakres zastosowania przepisu ogranicza się do parkowania pojazdów na chodniku. Na podstawie chociażby dokumentacji fotograficznej zdarzenia widać, że nie zaparkowałem pojazdu na chodniku.
Nadto, należy zauważyć, że skoro nie zaparkowałem pojazdu na chodniku (w miejscu zdarzenia znajduje się parking z wyznaczonymi stanowiskami postojowymi) to nie można wyciągać dalej wniosku, że znak pionowy D-18a odnosi się do stanowiska postojowego bezpośrednio z prawej strony znaku (patrząc od strony ulicy) a nie np. bezpośrednio z lewej strony znaku jak uznałem parkując pojazd.

Jednocześnie potwierdzam, że zgodnie z uzasadnieniem (strona 6 – ostatnia, pierwszy akapit) jak również moimi wyjaśnieniami złożonymi w siedzibie Straży Miejskiej, miałem możliwość zaparkowania samochodu z lewej strony znaku (patrząc od strony ulicy) jednak, sugerując się ustawieniem tarczy znaku D-18a i tabliczki T29, która to tarcza i tabliczka były ustawione nie prostopadle ale ukośnie do osi jezdni, jak również faktem usytuowania miejsc parkingowych ukośnie w stosunku do osi jezdni, uznałem, że znak D-18a z tabliczką T29 dotyczy miejsca będącego na wprost tarczy znaku, tzn. wjeżdżający na stanowisko postojowe widzi tarczę znaku przed sobą. Takie miejsce znajduje się właśnie z lewej strony znaku stąd uznałem, że powinienem zając miejsce z prawej strony.

Chciałbym również zaznaczyć, że mimo iż Sąd nie podziela stanowiska przedstawicieli organów korespondujących w niniejszej sprawie (tj. Komenda Wojewódzka Policji, Śląski Urząd Wojewódzki, Urząd Miasta Katowice) to należy zauważyć iż, organy te w sposób jednoznaczny wskazują na nieprawidłowości w oznakowaniu w omawianym miejscu zdarzenia a następnie podejmują działania zmierzające do ich (nieprawidłowości) usunięcia. Skoro organy wyznaczone i wyspecjalizowane w organizacji i kontroli ruchu drogowego wskazują jednoznacznie na nieprawidłowości a następnie podejmują działania zmierzające do ich (nieprawidłowości) usunięcia to trudno przyjmować, że kierujący pojazdem nie powinien mieć wątpliwości które stanowisko postojowe jest zastrzeżone i następnie twierdzić, że wina kierującego nie budzi wątpliwości. W mojej ocenie wątpliwości są jak najbardziej uzasadnione.
 
Przepraszam za zwłokę z moją odpowiedzią ale miałem trochę spraw na głowie.
Podczas przesłuchania za punkt kluczowy przyjąłem fakt że nie widziałem znaku pionowego( moim zdaniem kolega powyżej niepotrzebnie się do tego przyznał)
zacytowałem także fragment z rozporządzenia widoczny na zdjęciu (oczywiscie nie dodając że jest on z części ZNAKI UZUPEŁNIAJĄCE bo sam bym sobie strzelił w kolano:) ) skoro jest w nim o samym znaku poziomym to porosiłem o wskazanie fragmentu o samym znaku pionowym. Dodatkowym argumentem był fakt że podczas interwencji SM byłem miły i przeprosiłem, co podczas przesłuchania niechętnie przyznał funkcjonariusz SM.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Sąd odwoławczy utrzymał wyrok sądu rejonowego w mocy. Załączam uzasadnienie.
Jak widać sąd napisał tylko że moja interpretacja przepisów jest zła i należy ją ocenić w kategoriach próby usprawiedliwienia zachowania.

Sąd nie pokusił się o wyjaśnienie dlaczego moja interpretacja w jego ocenie jest zła.


Odnośnie posta powyżej kolegi benek 2400 - nie chodzi mi o wykiwanie sądu poprzez wprowadzanie go w błąd tylko o rzetelną ocenę od strony prawnej zaistniałego zdarzenia.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Powrót
Góra