Witam,
Mam podobną sytuację do reszty kolegów. Towar znikomej wartości (13 zł) w związku z czym wybrałem opcję darmowej przesyłki listem ekonomicznym. Oczywiście przesyłka nie dotarła. Sprzedawca twierdzi że Towar wysłał zgodnie z umową. Dodatkowa powołuje się na info zamieszczone na stronie UOKiK cytowaną 2 posty wyżej przez Sewasa.
Przebrnąłem przez wszystkie strony w tym temacie i poniżej mail jaki wysłałem do Sprzedawcy. Jeżeli ktoś ma jakieś komentarze proszę o informację.
"Kilka faktów dotyczących sporu przed tym jak sprawa zostanie oficjalnie zgłoszona do pracownika allegro:
1) Nie wywiązała się Pani z zawartej umowy dotyczącej sprzedaży towaru na odległość.
To Pani, bowiem ponosi odpowiedzialność za Towar do momentu jego wydania. Dopiero z chwilą wydania Towaru odpowiedzialność za Towar spoczywa na Kliencie zgodnie z Art. 548. Kodeksu Cywilnego, który stanowi:
„Art. 548. § 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej, przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą, oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.”
Chwilą wydania rzeczy przy zakupie na odległość jest dostawa do klienta.
Żądam, więc skutecznego wydania towaru!!!!
2) Powoływanie się na umieszczoną na aukcji informację stanowiąca, że przesyłka jest wysyłana na ryzyko kupującego sugerując, że to on ponosi ewentualne odpowiedzialność za zagubienie towaru w transporcie nosi znamiona klauzuli abuzywnej (niedozwolonej). W związku, z czym jest ona pomijana w wszelkiego rodzaju sporach na drodze sądowej.
Ale mówiąc najprościej nie można przenosić odpowiedzialności Sprzedawcy wynikającej z zawarcia umowy na odległość na Klienta niezależnie od tego, jaką formę przesyłki wybrał. Stanowi to, bowiem naruszenie Art. 385(3) k.c. w którym za niedozwolone postanowienie uważa się te które wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta…
3) Podkreślam, że Pani odpowiedzialność kończy się w momencie, w którym ja towar otrzymam, a nie, kiedy zaniesie go Pani na pocztę, o ile w ogóle to Pani zrobiła. Nie pomoże nawet powoływanie się na Art. 544. § 1 Kodeksu Cywilnego, który stanowi:
"Chwilą wydania towaru jest (...) w przypadku jego wysyłki powierzenie go przewoźnikowi (art. 544 § 1 Kodeksu Cywilnego)"
To postanowienie według ulubionej przez Pani strony UOKIK zostało uznane, za niedozwolone powołując się na wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Można to łatwo sprawdzić, klikając link poniżej, numer wpisu 3963
UOKiK - Rejestr Klauzul Niedozwolonych
Tak w ogóle to radzę poczytać trochę na temat klauzul abuzywnych i ich stosowania skoro zajmuję się Pani profesjonalnie sprzedażą.
4) Piszę Pani, że ja wybierając taką formę przesyłki nie dałem sobie i Pani możliwości reklamacji. Może i tak, ale będąc doświadczonym sprzedawcą i udostępniając taką formę wysyłki to Pani powinna się z tym liczyć. Zawsze to Pani może złożyć skargę do Urzędu Pocztowego na usługę, jaką mieli dla Pani wykonać i dochodzić swoich, roszczeń. Po co Pani jako „fachowiec” oferuję przesyłkę, mając świadomość, że nie spełnia ona wymaganych standardów. I niech Pani nie opowiada, że robi to w dla dobra Klienta żeby miał tańszą przesyłkę. Robi to Pani wyłącznie w ramach nieuczciwej walki z konkurencją próbując skierować odpowiedzialność za „zaginione” paczki na Klienta.
A teraz na koniec kilka moich przemyśleń.
Nie lubię cwaniactwa i chamstwa. I pewnie nawet bym odpuścił gdyby się nim Pani nie wykazała w swoim „negatywnym” komentarzu, sugerując jakobym może jednak dostał towar.
Szczyci się Pani wieloletnią tradycją, ale nie tędy droga miła Pani do pozyskiwania zaufania i szacunku Klienta.
Swoją drogą grzebiąc w Internecie można dowiedzieć się o wielu ciekawych praktykach stosowanych przez niektórych nieuczciwych Sprzedawców. Jedną z nich jest właśnie zaniżenie cen towaru udostępniając darmową przesyłkę, przy czym informując/dając do zrozumienia jednocześnie (jak się okazuje niezgodnie z prawem), że to na Kliencie spoczywa ryzyko związane z zaginięciem towaru. W związku z powyższym część z nich wybiera płatną formę dla „świętego” spokoju. Co zyskuje sprzedawca?? Chyba wie Pani najlepiej, wysoką pozycję przy pozycjonowaniu tj. wyszukiwaniu i filtrowaniu po cenach. Co się dzieję z klientem?? Najwyżej kilku nie dostanie swojej przesyłki, przy czym można wcisnąć im ciemnotę, że przesyłka została wysłana a wszystkiemu winna jest ZŁA poczta. Większość klientów nie świadoma zrezygnuję z dochodzenia swoich praw, bo przecież wie, że na aukcji Sprzedawca napisał, że to Klient ponosi odpowiedzialność za przesyłkę. Sprzedawca nie wysyłając świadomie, co którejś przesyłki z kolei pokrywa sobie koszty wynikające z zejścia z ceną towaru w dół. Biznes się kreci. Sprzedawca dostał kasę i jest zadowolony, dodatkowo jeżeli Klient wystawi zły komentarz odpowiada tym samym znowu powołując się na wpis na stronie aukcji dotyczący odpowiedzialności Klienta, który jest niezgodny z prawem.
Czy tak było w tym wypadku? Nie wiem, nie mnie oceniać. Jak napisałem wcześniej na początek zgłoszę sprawę do pracowników allegro.
P.S.
Dziwi mnie fakt, że kilka minut po wystawieniu swojego negatywnego komentarza wysłała Pani prośbę o ich unieważnienie. Czyżby Pani nieprzemyślany komentarz wynikający ze zdenerwowania, albo ruszyło Panią sumienie, czy może jednak to celowa gra, tak abym też unieważnił swój neutralny komentarz? Ja obstawiam to ostatnie. Zastanawiające, że ja będąc pokrzywdzony w tym sporze wystawiam Pani „neutralny komentarz” wywiązując się w 100% z warunków umowy (pieniądze przelałem w kilka minut po dokonaniu zakupu), a Pani wystawia mi „negatywa” powołując się na nie zgodną z prawem informacje o odpowiedzialności Klienta sugerując jednocześnie, że może jednak otrzymałem towar. Jak już Pani pisałem szczyt bezczelności!
Na koniec, cóż, jeżeli allegro nie rozwiąże problemu skorzystamy z innych prawnych form jego rozwiązywania.
Pozdrawiam w dalszym ciągu Życząc Wesołych Świąt i owocnych noworocznych przemyśleń"
Tomek