Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
pytanie z gatunku nadzieja umiera ostatnia... Czy uważacie, że możliwa jest zmiana sądów w których będą wykonywane praktyki? W ORA w Rzeszowie praktyki zaczynają się od 1 lutego, sądy i prokuratury musieliśmy wskazać do 18 grudnia no ale tak się złożyło, że akurat ostatnio znalazłem pracę w miejscu trochę odległym od mojego aktualnego miejsca zamieszkania i naprawdę ciężko będzie to razem pogodzić. Nadmienię iż nie pasuje mi zarówno sąd rejonowy jak i sąd okręgowy, które mam wyznaczone. Umowy z sądami zostały przez ORA już jakiś czas temu podpisane stąd nie wiem czy jest w ogóle sens pisania jakichkolwiek podań do dziekana? Co o tym sądzicie?
 
Mona255-jak zauważysz na forum, kursy nie są polecane i mają opinię "wyrzucania pieniędzy w błoto". Nie zgadzam się z tą opinią, wychodzę bowiem z założenia, że skoro masz możliwość wybrać się na dobry kurs i uważasz, że to Cię zmotywuje, powinnaś skorzystać. Ja chodziłam na kurs warszawski i byłam bardzo zadowolona- świetnie prowadzone zajęcia, bardzo interesujące, przede wszystkim pozwoliły mi przypomnieć sobie część zagadnień i zwróciły uwagę na to, czego przede wszystkim trzeba się uczyć. Poszłam na kurs, bo wyszłam z założenia, że jeżeli się nie dostanę, będę żałowała, że nie wykorzystałam "wszystkich" możliwości nauki. Oczywiście, sama w domu też się przygotujesz. Myślę, że podstawą jest wybranie sprawdzonego kursu. Co do osób odradzających kursy- nie wiem na podstawie czego kształtują swoje przekonanie, że kursy nic nie dają.Jasne, jeśli ktoś zakłada, że bez nauki się dostanie tylko dlatego, że chodzi na kurs, to z reguły się nie dostaje. Dla mnie kurs był świetnym uzupełnieniem i przyjemnym doświadczeniem, pomimo poświęcenia 6 miesięcy.Dodam, że dostałam się za pierwszym podejściem świeżo po studiach z b. dobrym wynikiem. Pozdrawiam
 
jaka motywacja, o czym my mówimy ?- o dorosłych ludziach, absolwentach studiów wyższych kandydujących na aplikacje prawnicze. Jaki tu ma być problem z motywacją ? Nie wystarcza jako motywacja określenie sobie celu: mam dyplom mgra prawa, teraz zdam na aplikację ???
Jeśli komuś potrzeba do nauki pod ten egzamin "motywacji" to znaczy po prostu że nie dorósł do zawodów, do których aspiruje a jest raczej dalej na etapie rozleniwionego nastolatka któremu się nie chce i nie wie co by chciał..
Same kursy to oczywiście bzdura, zagłuszanie własnego lenistwa że niby coś się robi - idą ludzie na kurs, siedzą na zajęciach, biernie ale zawsze - więc niby coś robią. Ale tu oszukać się nie da - trzeba odsiedzieć ileś tam godzin nie na wykładach (jakby coś miały wnieść skoro to test z przepisów żywcem wyrwanych z kodeksów) ale nad wydrukowanymi ustawami. I o to jak widać niektórym ciężko - o tę zwyczajną, metodyczną robotę nad ustawami. I zaczyna się szukanie udziwnień typu kursy, tablice itd. - wszystko, byle tylko nie wziąć do ręki przepisów :)
 
Kreolek napisał:
pytanie z gatunku nadzieja umiera ostatnia... Czy uważacie, że możliwa jest zmiana sądów w których będą wykonywane praktyki? W ORA w Rzeszowie praktyki zaczynają się od 1 lutego, sądy i prokuratury musieliśmy wskazać do 18 grudnia no ale tak się złożyło, że akurat ostatnio znalazłem pracę w miejscu trochę odległym od mojego aktualnego miejsca zamieszkania i naprawdę ciężko będzie to razem pogodzić. Nadmienię iż nie pasuje mi zarówno sąd rejonowy jak i sąd okręgowy, które mam wyznaczone. Umowy z sądami zostały przez ORA już jakiś czas temu podpisane stąd nie wiem czy jest w ogóle sens pisania jakichkolwiek podań do dziekana? Co o tym sądzicie?

Spróbować zawsze można-przecież masz ważną przyczynę, którą umotywujesz podanie, najprościej też zadzwonić do ORA i zapytać
 
Aplikoko- szanuję Twoją opinię, że kursy nie są przydatne, ale uważam, że nie dostrzegasz szerszej perspektywy. Część osób chodzących na kursy to faktycznie jednostki które zagłuszają w ten sposób tzw. "nicnierobienie". Nie można jednak odnosić tego do wszystkich. Na kursach można spotkać osoby, które próbuję zweryfikować swój sposób nauki, bo na przykład próbowały już raz, ale nie wyszło i chcą sprawdzić, czy wszystko robiły dobrze. Część to osoby które studia mają już dawno za sobą, założyły rodziny, pracują i łatwiej będzie im usiąść do kodeksów, których nie widziały od lat, gdy ktoś przypomni im materiał i uaktualni wiedzę. Co mają zrobić, wrócić na wykłady? Część kodeksów zmieniła się przecież diametralnie. Dziwi mnie tak negatywne nastawienie do kursów- jeśli ktoś nie skorzystał z nich, to jego wybór, nikt go nie zmuszał, ale też nie wie, jak one wyglądają i z pewnością nie "wyrzucił" na nie pieniędzy. Mnie osobiście kurs się bardzo podobał, bo nie był suchym powtarzaniem kodeksów, a omawianiem ich, przerabianiem kwestii problematycznych- był pracą nad dziesiątkami kazusów (specjalnie poszłam na kurs 2w1- adwokacka i ogólna). Spotkałam tam Autorytety prawa i świetnie się bawiłam na zajęciach, które przede wszystkim rozwijały.
Pozdrawiam :-)
 
Jeśli ktoś chce płacić - niech płaci.
Uważam po prostu, że na egzamin na który wymaga się tępego wykucia przepisów żaden kurs nie jest w stanie nic zaproponować - koniec końców i tak trzeba to samemu wyryć na blachę.
Na takim kursie prawdopodobnie omawia się jakieś przepisy, rozważa ich sens. I ok, tyle że to nie ten etap - na tym egzaminie nie wymaga się zdolności rozumienia przepisów, operowania nimi, ich interpretacji i np. pisania opinii czy apelacji. Więc nie bardzo rozumiem co taki kurs może wnieść jeśli trzeba wykuć przepisy.
 
Witam! Mam pytanko, czy ktoś może korzystał z urlopu dziekańskiego na apliakcji adwokackiej? Czy trudno jest go dostać i czy można złożyć wniosek w trakcie roku szkoleniowego. Z góry dzieki za odpowiedź.
 
Kowy napisał:
Mona255-jak zauważysz na forum, kursy nie są polecane i mają opinię "wyrzucania pieniędzy w błoto". Nie zgadzam się z tą opinią, wychodzę bowiem z założenia, że skoro masz możliwość wybrać się na dobry kurs i uważasz, że to Cię zmotywuje, powinnaś skorzystać. Ja chodziłam na kurs warszawski i byłam bardzo zadowolona- świetnie prowadzone zajęcia, bardzo interesujące, przede wszystkim pozwoliły mi przypomnieć sobie część zagadnień i zwróciły uwagę na to, czego przede wszystkim trzeba się uczyć. Poszłam na kurs, bo wyszłam z założenia, że jeżeli się nie dostanę, będę żałowała, że nie wykorzystałam "wszystkich" możliwości nauki. Oczywiście, sama w domu też się przygotujesz. Myślę, że podstawą jest wybranie sprawdzonego kursu. Co do osób odradzających kursy- nie wiem na podstawie czego kształtują swoje przekonanie, że kursy nic nie dają.Jasne, jeśli ktoś zakłada, że bez nauki się dostanie tylko dlatego, że chodzi na kurs, to z reguły się nie dostaje. Dla mnie kurs był świetnym uzupełnieniem i przyjemnym doświadczeniem, pomimo poświęcenia 6 miesięcy.Dodam, że dostałam się za pierwszym podejściem świeżo po studiach z b. dobrym wynikiem. Pozdrawiam

Jako tako mogę jeszcze zrozumieć motywację osób, które zdecydowały się na kurs, bo przez kilka lat nie miały nic wspólnego z prawem. W tym przypadku kurs może pomóc w ogólnym przypomnieniu sobie poszczególnych instytucji prawa. Jednakże i tak przepisów dokładnie delikwent musi się nauczyć sam.

Wybieranie natomiast kursu tuż po 5 -letnich studiach prawniczych to jakieś nieporozumienie. Dowód, że dana osoba nic z tych studiów nie wyniosła (ale też dowód na niską jakość kształcenia na uczelniach wyższych).

Jak ktoś już zdawał na aplikację i się nie dostał, to nie musi iść na kurs by się dowiedzieć, że poprzednio coś się zrobiło źle.

Zgadzam się natomiast, że kurs daje poczucie, że "zrobiło się wszystko by się dostać na aplikację". To może w celu pogłębienia tego poczucia się ktoś zapisze od razu na 3 kursy ?
 
Żadne kursy nie mają sensu, a już na pewno nie płatne. Drukować ustawy i kodeksy i czytać, nie ma innej rady. Na te kursy szkoda i czasu i przede wszystkim pieniędzy.
 
A czy jest ktoś na forum kto już zaczął przygotowania do egzaminów na aplikcję? Jeśli tak to od czego zaczynacie?
 
Nikt jeszcze nie zaczął nauki???:rolleyes:
A może czas założyć nowy wątek dot. nauki do egzaminów na aplikację adwokacką 2012 bo o radcowskiej już widzę że funkcjonuje i wspólna mobilizacja jest :)
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyno, daj ludziom spokój. Na ten egzamin spokojnie można się przygotować w 2 miesiące, a dopiero luty.
 
Czy ktoś może wie w jakich dniach odbywają się zajęcia dla aplikantów I roku w ORA Rzeszowie?
z góry dzięki za info
 
Mateusznik no widzę że geniusz z Ciebie niesamowity :) jeśli nie zauważyłeś to w wątku dotyczącym egzaminów na aplikację radcowską temat jest całkiem na czasie i tam już ludzie zaczęli wymianę doświadczeń :wink:. A i jeszcze jedno 2 miesiące to chyba mając czas 8 godzin dziennie nie pracując i nie mając rodziny Geniuszu.
Mnie tez by interesował temat zajęć na I roku tyle, że w lubelskiej ORA? Ile trwają i w jaki dni się odbywają?
 
mona255 napisał:
Mateusznik no widzę że geniusz z Ciebie niesamowity :) jeśli nie zauważyłeś to w wątku dotyczącym egzaminów na aplikację radcowską temat jest całkiem na czasie i tam już ludzie zaczęli wymianę doświadczeń :wink:. A i jeszcze jedno 2 miesiące to chyba mając czas 8 godzin dziennie nie pracując i nie mając rodziny Geniuszu.
Mnie tez by interesował temat zajęć na I roku tyle, że w lubelskiej ORA? Ile trwają i w jaki dni się odbywają?

Nie trzeba być geniuszem żeby dobrze zdać wstępny ucząc się 2 miesiące i pracując.Sama nie uczyłam się więcej. Kończyłam drugie studia więc miałam sesję i jeszcze w lipcu obronę, pracowałam na cały etat więc zaczęłam się uczyć w lipcu po pracy czytając ustawy plus testy i wyszło całkiem przyzwoicie.Do tego były to wakacje więc i tak sporo dni i weekendów wypadło na wyjazdy. Każdy inaczej wchłania wiedzę. A to,że ktoś o tym już rozmawia czy już się uczy to nic nie znaczy, najwięcej jest takich osób, które przeżywają i debatują nad czymś dużo dłużej niż się uczą.

Jeśli chcecie wiedzieć w jakich dniach odbywają się zajęcia w poszczególnych ORA a nikt nie pisze to możecie zadzwonić do właściwej Rady i spytać, to nie jest żadna tajemnica.
 
A może czas założyć nowy wątek dot. nauki do egzaminów na aplikację adwokacką 2012 bo o radcowskiej już widzę że funkcjonuje i wspólna mobilizacja jest

To w ramach mobilizacji - zacząłem sobie powtarzać kk i kpk, ale na spokojne. No i od czasu do czasu będę robił testy. :).
 
Witam.Mam pytanie do aplikantów z ORA Katowice. Jak to jest z płatnością za aplikacje.Chodzi mi dokładniej mówiąc o to czy można rozłożyć te 4.200zł na raty.(na stronie ORA nic nie znalazłem na ten temat).
Z góry dzięki za odpowiedź. Aha, ile razy w tygodniu aplikanci 1szego roku mają praktyki???
Jest ktoś ? Ktokolwiek? z ORA Katowice??;)
 
regann napisał:
Witam.Mam pytanie do aplikantów z ORA Katowice. Jak to jest z płatnością za aplikacje.Chodzi mi dokładniej mówiąc o to czy można rozłożyć te 4.200zł na raty.(na stronie ORA nic nie znalazłem na ten temat).
Z góry dzięki za odpowiedź. Aha, ile razy w tygodniu aplikanci 1szego roku mają praktyki???
Jest ktoś ? Ktokolwiek? z ORA Katowice??;)

Niestety niedawno ORA w Katowicach podjęła niejednogłośną uchwałę, która uniemożliwia rozłożenie opłaty za szkolenie na raty.

Natomiast jeśli chodzi o praktyki to są 2 razy w tygodniu w sądach do końca maja, a w czerwcu będą w prokuraturze.
 
Ostatnia edycja:
Heh. no to ładnie pojechali. ciekawe jak w innych województwach jest. dzięki Hanys za info!!
trza bydzie koejną przeszkode pokonać:roll:
ciekawe co jeszcze wymyślą żeby zniechęcić ludzi w ogóle do przystępowania do egzaminu.ale cóż. RAMY DADE!!!!!!
 
regann wysokość opłaty za aplikację to jest akurat najmniejsze zmartwienie
 
Powrót
Góra