Aplikacja adwokacka

  • Autor wątku Autor wątku Bartata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Orientujecie się, czy patron aplikanta adwokackiego otrzymuje z tego tytułu jakieś wynagrodzenie od ORA w Warszawie? Jak to jest w innych izbach?
 
Pytanko: czy będąc na aplikacji adwokackiej w ORA w jednym mieście można się przenieść do ORY w innym mieście i tam kontynuować aplikację?
 
poas napisał:
Pytanko: czy będąc na aplikacji adwokackiej w ORA w jednym mieście można się przenieść do ORY w innym mieście i tam kontynuować aplikację?

W środku roku, chyba niewykonalne, po zakończeniu roku szkoleniowego można, bez problemu
 
Proszę o odpowiedź na następujące pytania:-)

W tym roku dostałam się na aplikację adwokacką, jednakże z powodów osobistych nie rozpoczęłam jej z obecnym I rocznikiem. Ustawowo mam dwa lata na złożenie wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich. W związku z tym jeżeli chcę rozpocząć aplikację w styczniu 2015 to rozumiem, ze powinnam złożyć wniosek o wpis na listę aplikantów w terminie wyznaczonym przez Radę dla osób które rozppoczną szkolenie w roku 2015 (najpewniej październik 2014). A co w sytuacji, gdy chciałabym zdawać na aplikację ogólną? Wyniki z II etapu konkursu, zgodnie z informacją na stronie KSSiP w tym roku zostały ogłoszone w połowie listopada. Tak więc jaki dokument należało by przedłożyć Radzie?
Ponadto co w sytuacji, gdy po odbyciu aplikacji ogólnej nie uda mi sie dostać na aplikację specjalistyczną - wyniki podobno w są ogłaszane w połowie lutego, a mój termin na złożenie wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich upływa z końcem września 2016? Czy będąc w trakcie aplikacji ogólnej mogę złożyć owy wniosek?
 
Orientujecie się czy istnieje jakakolwiek szansa na to, żeby być funkcjonariuszem Policji a przy tym robić aplikację adwokacką? Wiem, że szanse pewnie marne - art. 78 ust. 1 pkt. 1.
Pytam, ponieważ zawiesiłem aplikację na dwa lata, chcę zarobić na nią pieniądze, ale wstępując do Policji nie chcę zamknąć sobie drogi do adwokatury. Znalazłem artykuł, w którym opisana była historia funkcjonariusza Policji, który został wpisany na listę adwokatów - czy jest to jednorazowy "wybryk", czy może szansa na odbycie aplikacji?
 
bulki napisał:
Orientujecie się czy istnieje jakakolwiek szansa na to, żeby być funkcjonariuszem Policji a przy tym robić aplikację adwokacką? Wiem, że szanse pewnie marne - art. 78 ust. 1 pkt. 1.
Pytam, ponieważ zawiesiłem aplikację na dwa lata, chcę zarobić na nią pieniądze, ale wstępując do Policji nie chcę zamknąć sobie drogi do adwokatury. Znalazłem artykuł, w którym opisana była historia funkcjonariusza Policji, który został wpisany na listę adwokatów - czy jest to jednorazowy "wybryk", czy może szansa na odbycie aplikacji?

z tego co słyszałam i co czytałam bodajże tu na forum - szanse są zerowe.
 
bulki napisał:
Orientujecie się czy istnieje jakakolwiek szansa na to, żeby być funkcjonariuszem Policji a przy tym robić aplikację adwokacką? Wiem, że szanse pewnie marne - art. 78 ust. 1 pkt. 1.
Pytam, ponieważ zawiesiłem aplikację na dwa lata, chcę zarobić na nią pieniądze, ale wstępując do Policji nie chcę zamknąć sobie drogi do adwokatury. Znalazłem artykuł, w którym opisana była historia funkcjonariusza Policji, który został wpisany na listę adwokatów - czy jest to jednorazowy "wybryk", czy może szansa na odbycie aplikacji?
Miałeś chyba na myśli art. 79 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 72 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo o adwokaturze.

Uważam podobnie jak poprzedniczka - szanse znikome, z uwagi na powyższe regulacje. Trudno odnieść się do przypadku, o którym wspominasz, nie znając jego realiów i nie wiem czy w rzeczywistości w ogóle zaistniał.

Z tego co wiem, to oficjalne stanowisko organów adwokatury (poszczególnych ORA oraz NRA) jest w tej kwestii jednoznaczne i są na nie. Wystarczy prześledzić orzecznictwo w tym zakresie. O ile wyroki WSA bywały różne, to ostatnie poglądy NSA są dla Twoich planów niekorzystne.

Tak na marginesie, wydaje mi się, że w kontekście swoich planów (służba w Policji) wybrałeś złą aplikację. Trzeba było iść na radcowską, tam nie byłoby formalnych problemów połączenia jednego z drugim, a po skończeniu nadal mógłbyś w przyszłości myśleć o adwokaturze, przepływ pomiędzy tymi zawodami jest przecież swobodny (po uzyskaniu uprawnień).

Niestety, gdybyś zdecydował się na radcowską, to czeka Cię chyba ponowny egzamin wstępny. Pomimo, że jest on identyczny do obu korporacji, to pewnie nie pozwolą Ci wpisać się na aplikację radcowską z egzaminem zdanym u adwokatów i na odwrót.
 
caeruleus napisał:
Tak na marginesie, wydaje mi się, że w kontekście swoich planów (służba w Policji) wybrałeś złą aplikację. Trzeba było iść na radcowską, tam nie byłoby formalnych problemów połączenia jednego z drugim(...)


w takiej kombinacji też może być cienko za półtora roku :razz:
 
Domyślam się, że masz na myśli przyszłe obrony karne dla radców.

A po czym wnosisz, iż będzie cienko?:razz:
 
caeruleus napisał:
Domyślam się, że masz na myśli przyszłe obrony karne dla radców.

A po czym wnosisz, iż będzie cienko?:razz:

dokładnie to co napisałeś - radca bedzie miał wiecej uprawnień takich jak teraz mają adwokaci, wiec Izby zaczną krecić nosem na prace w policji, bo niby czemu mają mieć inne podejście niż Rady teraz :razz:
 
Eee tam, myślę że przesadzasz i niepotrzebnie stresujesz kolegę bulki :razz:.

Wydaje mi się, iż przeceniasz wspaniałomyślność władz samorządu radcowskiego, jeżeli uważasz, że ich podejście w kwestii możliwości odbywania aplikacji przez przedstawicieli takiego czy innego zawodu (np. policjantów), to wynik ich dobrych serc, przepełnionych miłością do aplikantów :wink:.

To po prostu wynika z przepisów ustawy o radcach prawnych i dlatego nie mogą zabronić aplikować tamtym czy owamtym. Pragmatyki wykonywania obu zawodów prawniczych pomimo, że w wielu aspektach są bardzo zbliżone, to w niektórych zasadniczo się różnią, zwłaszcza w kwestiach sposobów ich wykonywania.

Wystarczy porównać zapisy wspomnianych już art. 79 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 72 ust. 1 pkt 4 Prawa o adwokaturze z art. 37 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 29 i 28 ustawy o radcach prawnych, a będziesz miała gotową odpowiedź na pytanie: dlaczego policjant może aplikować jako radca prawny, a nie może jako adwokat? Przyszłe obrony karne dla radców nic w tym zakresie nie zmieniają, co też łatwo sprawdzić. Zmiany w k.p.k. i ustawie o radcach prawnych są już przecież uchwalone, są jedynie w fazie vacatio legis.

Zauważ ponadto, iż od kilku już lat radcowie prawni są uprawnieni do obron w sprawach wykroczeń oraz karno-skarbowych, a także mogą być pełnomocnikami w postępowaniach karnych i jakoś nie rzutuje to negatywnie na możliwość aplikowania przez pracowników wymiaru sprawiedliwości / organów ścigania. Tak więc umożliwienie obron karnych jest tylko rozszerzeniem owych uprawnień i niczego w tym kontekście nie zmieni.
 
chyba się nie zrozumieliśmy. oczywistym jest, że aplikanci radcowscy mogą pracować np. w policji, bo nie ma przepisów zabraniających tego.
moim zdaniem za półtora roku to się zmieni i o tym piszę. przepisy są na papierze póki co, wiec "problemu" nie ma, zobaczymy jak będzie gdy wejdą w życie :)
 
undenied napisał:
...moim zdaniem za półtora roku to się zmieni i o tym piszę. przepisy są na papierze póki co, wiec "problemu" nie ma, zobaczymy jak będzie gdy wejdą w życie :)
Jeżeli wejdą w życie w obecnym, uchwalonym kształcie to nic się nie zmieni :). Czy ewentualnie i w jaki sposób coś zmodyfikują, to już kompletna futurystyka. Na dzień dzisiejszy nic mi nie wiadomo, żeby trwały bądź były zapowiadane prace nad nowelą do noweli. Oczywiście pomijam tu pohukiwania części adwokatury, która w ogóle w tej kwestii jest na nie i odgraża się nad skargą do TK, ale to już jest temat na osobną dyskusję.
 
Na jakiej podstawie sekretariat odmawia mi przeglądania akt skoro nie mam leigtymacji aplikanta?
 
crazy_rider napisał:
Na jakiej podstawie sekretariat odmawia mi przeglądania akt skoro nie mam leigtymacji aplikanta?

chyba nie wiem o co chodzi.. ?
 
undenied napisał:
chyba nie wiem o co chodzi.. ?

No przychodzę do sekretariatu po akta z upoważnieniem ale bez legitymacji i odmawia mi się wydania tych akt.
 
crazy_rider napisał:
No przychodzę do sekretariatu po akta z upoważnieniem ale bez legitymacji i odmawia mi się wydania tych akt.

Wystarczyć powinien dowód osobisty ale jeśli jeszcze nie masz legitki, a w konkretnym sądzie mają takie a nie inne wytyczne,to poproś w orze o zaświadczenie że jesteś aplikantem, wtedy powinni Ci udostępnić akta
 
marketgarden napisał:
Wystarczyć powinien dowód osobisty ale jeśli jeszcze nie masz legitki, a w konkretnym sądzie mają takie a nie inne wytyczne,to poproś w orze o zaświadczenie że jesteś aplikantem, wtedy powinni Ci udostępnić akta

Wytyczne muszą z czegoś wynikać. Nie mogą ode mnie wymagać dokumentu, którego ja nie mam obowiązku posiadać. A jeśli mam to ten obowiązek też powinien z czegoś wynikać.
 
crazy_rider napisał:
Wytyczne muszą z czegoś wynikać. Nie mogą ode mnie wymagać dokumentu, którego ja nie mam obowiązku posiadać. A jeśli mam to ten obowiązek też powinien z czegoś wynikać.

wynikają... z podejścia pań w sekretariacie ;)
i tak jak wyżej: dowód powinien wystarczyć - mnie raz proszono o pokazanie dowodu na co postawiłam pytanie czy jest to niezbędne.. w odpowiedzi dostałam teczkę z aktami :razz:
 
crazy_rider napisał:
Wytyczne muszą z czegoś wynikać. Nie mogą ode mnie wymagać dokumentu, którego ja nie mam obowiązku posiadać. A jeśli mam to ten obowiązek też powinien z czegoś wynikać.

Z pewnością z czegoś to wynika, wszystko zależy od sądu, niektóre mają czytelnie (np sądy gdańskie) i tam obowiązuje regulamin czytelni wg którego aby otrzymać dostęp do akt należy pokazać dowód lub legitymację, wszystkie sądy mają swoje wewnętrzne regulaminy i zarządzenia odnośnie dopuszczania interesantów do akt, może warto zapytać o to w informacji zamiast narzekać na to że nie rozwijają czerwonego dywanu przed pierwszorocznym jak mniemam aplikantem :)
 
Powrót
Góra