btb napisał:
Czarna elka, czyli mial rozprawe w Anglii i kiedy to sie stalo? Wydaje mi sie ze to moglo zawazyc, mimo to ze kara w PL byla z 2002 to twoj bedac w Anglii popelnil znowu wykroczenie efektem czego byla rozprawa w sadzie. My mielismy podobnie sprawa w PL byla sprzed 12 lat czyli 2000 i teraz wjezdzalismy moj po ekstradycji przepytali go dokladnie ile tu jest gdzie pracyje itd. Sprawdzali nas dwa razy i puscili. On podczas pobytu w Anglii przez 8 lat mial czysta kartoteke i podczas procesu ekstradycji nie siedzial w wiezieniu i to tez moze zawazylo. Tak przynajmniej to sobie tlumaczymy.
w 2007 roku to zdarzenie mialo miejsce,ale sprawa w sadzie odbyla sie w 2011 dopiero .Wtedy tez sedzina powiedziala mu ,ze wiedza ,ze w Polsce jest poszukiwany ,Oni z tym nic nie zrobia ,ale jak bedzie ENA to beda musieli swoja prace wykonac... No i wykonali.
Moj z Polski wracal sam ,na czole nie mial napisane ,ze wraca z wiezienia ,ale wydaje Nam sie ,ze jest wpisany w system SiS i stad te problemy .Nie uwierzono mu a wlasciwie Nam ,ze wciaz jestesmy para(nie mamy slubu ,dzieko moje),ze ma do kogo i do czego wjechac.A poniewaz za pieniadze z zelaznej kasy kupil bilet pod sam dom to z chwila niewpuszczenia do Uk zostal bez grosza ,bez telefonu i we Francji..Radz sobie facet!!;/
Miesiac pozniej po przemaglowaniu wpuscili Go w Luton,pewnie ze wzgledu na mnie i core...Z 3 tyg lecimy do PL na spotkanie z pania kurator(wymog wpz)i nastawiam sie raczej na kolejna lotniskowa przeprawe.....chociaz wolalabym sie milo zaskoczyc
znajomej facet wracal po ekstradycji z Pl ,tydzien wczesniej byla tu w Uk policja z nakazem aresztowania za niezaplacone mandaty +cos tam jeszcze i wjechal jak do siebie,bez problemu...wiec chyba te wytyczne w UKBA nie sa zbyt sztywne....moze moj facet ma facjate niewyjsciowa?!
