deportacja

  • Autor wątku Autor wątku emilka09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
onjest w pomieszczeniu dla imigrantów nie w wiezieniu czeka na deportacje dzwonil do mmnie osratnio 08.09 e teraz nie dzwoni czy ejst to mozl;iwe ze nie pozwalaja mu zadzwnic teraz wczesniej dzwonil i mial na rozmowe tylko 6min...napiszcie czy jest to mozliwe to jest moj narzeczony przychodza mi teraz najgorsze mysli ze juz mnie nie kocha albo ze mu cos sie stalo
 
Tzn był w areszcie , czy twój narzeczony jest Polakiem ?
 
no wlasnie w tym problem ze nie...moze wiesz cos na ten temat?prosze czekam na jego telefon ale telefon milczy co sie moglo stac?
 
zzzrrozpaczona -jesli nic mu nie wplacilas na tzw wypiske to mozliwe ze skaczyla mu sie karta ( bo tam dostaja jednorazowo pin i 2 F na tel ) dzwonic moga codziennie
Watpie by mu sie cos stalo jest to raczej nie mozliwe
 
on juz jest tam 3 tygodnienajpierw byl w londynie tam gdzie przebywaja imigranci pozniej po 3miesiacach deportowali go do irlandii dublin do takiego samego pomieszczenia dla imigrantów i jest tam teraz on czekas teraz na deportacje doswojego kraju .....ile jeszcze to potrwa prosze jak wie ktos niech m i napisze bardzo prosze
 
Witam. Może ktoś wie czy osoba poszukiwana krajowym nakazem doprowadzenia do odbycia kary? może być zatrzymana za granica np w szwecji?
 
znowu do mnie dzwoni ale czy ktos wie ile on jeszcze tam bedzie wtej irlandii?bardzo prosze napiszcie mi
 
to zalezy dlaczeg jest zatrzymany...zapytaj go,on powinien juz cos wiedziec ,jesli czeka na deportacje to miedzy polska a uk trwa to okolo miesiaca
 
ale on nie jest polakiem maja go deportowac do jego kraju jest juz tam 3 tygodnie ..zawsze na deportacje czeka sie miesiąc
 
ja za dwa tygodnie zglaszam sie dobrowolnie na komisariat policji w b-gham i zostane przewieziony do Londynu(wiadomo gdzie i w jakim celu)gdyz jest list za mna w polsce(lecz nie ENA)ichce isc dobrowolnie odsiedziec.poniewaz mam mala corke i z zona chcielibysmy bym uczestniczyl w komunii malej.
dziewczyny czytajac wasze posty to zycze wam cierpliwosci i wytrwalosci.moja rada dla was?TRWALCIE W MILOSCI DO SWYCH WYBRANKOW,MOWCIE IM TO TAK CZESTO JAK MOZECIE BO TO NAPRAWDE UTRZYMUJE CZLOWIEKA(MYSL ZE JEST TA 2 OSOBA)BY NIE ZWARIOWAL-wiem cos co juz odbywalem kare pozbawienia wolnosci(3l i 6miesiecy-cala).
 
Blagam pomózcie.
Wiem ze jestem kolejna zdesperowana tutaj , ale jeszcze nie widzialam nigdzie poruszonego tematu, który mnie interesuje.Mój chlopak zostal dzisiaj deportowany do Polski, wnioskuje z tego co piszecie ze bedzie teraz w Polsce w tymczasowym areszcie.Zabrali go do dokonczenia odsiadki wyroku 1rok i 2 mce. Czy zanim przewioza go do knkretnego wiezienia , bedzie mógl sie ze mna skontaktowac pisemnie badz telefonicznie z tymczasowego wiezienia??
 
jest zatrzymany do dokonczenia wyroku wiec napewno tak,jak bedziesz wiedziala gdzie jest mozesz wyslac karte zeby zadzwonil do ciebie,znaczki i koperty tez
 
Dziekuje, ale wlasnie nie wiem czy jesli nie ma karty , ale ma ze sobo troche pieniedzy , bedzie mógl ja tam sam kupic?Kto ewentualnie powiadomi mnie gdzie sie znajduje?Albo czy ja sama moge sie jakos dowiedziec?
 
powiem ci jak to wyglądało u mnie...ja zadzwoniłam do W-wy Białołęka i tam mi powiedzieli ,że mojego P.przewieziono do Radomia,zadzwoniłam tam,i dowiedziałam się,że rzeczywiście tam jest.Mój P.nie zadzwonił do mnie,bo mimo,że wysłałam mu do Londynu kasę to nie zdążył jej dostać i nie mógł kupić karty tam:mad:tj.w Radomiu
 
To mnie zmartwilas :(
Mój M tez mial pieniadze w Londynie ,wiec pewnie nie zdazyli mu jej dac.Uff...mozna sie nabawic szalenstwa , jak to wszystko jest zorganizowane.
A skad wiedzialas ze jest w W-wie na Bialolece?
To jest chyba najgorszy czas z calego procesu deportacji, kiedy nie wiadomo , co gdzie i jak:rolleyes:
Dobrze ze zdazylam sie z nim zobaczyc chociaz raz w zeszla sobote.
 
kasa poleci z nim ,ktos mu napewno powie ze musi napisac prosbe do dyrektora o wymiane waluty,to troche trwa ale ktos napewno mu pozyczy karte :)
 
Dziekuje, oczywiscie cierpliwosc to blogoslwaiona cecha, ale jak chodzi o kogos kogo sie kocha to juz jej troche brak:(
Sytuacja wyglada tak ze dwa lata temu przesiedzial w areszcie sledczym 17 mcy , dostal do odsiadki 2lata i 9 mcy w sumie , te 17 mcy mu odliczyli i zostalo tylko (choc dla mnie to wiecznosc) 1rok i 2mce.
Kiedy wypuscili go z aresztu do domu, uciekl za granice.Dwa tyg temu go aresztowali(Europejski Nakaz Aresztowania) dzisiaj zostal deportowany.
Jak sadzicie , czy jest szansa na warunkowe zwolnienie??Ponad polowe wyroku ma juz za soba.
Poza tym przebywal 2 lata na wolnosci , pracowal legalnie, placil podadki, nie mial zadnych problemów z prawem.
Sadzicie ze jest nadzieja?Czy przez to ze uciekl (nie ukrywal sie) moze byc pozbawiony tej mozliwosci?
 
Powrót
Góra