Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
presio napisał:
Czy po zasądzeniu przez sad kosztów sądowych



Jeśli sąd zasądził koszty sądowe, to nie dla Ciebie, tylko dla siebie.
Być może chodzi Ci o koszty procesu??!!

Dalej trudno jest zrozumieć Twoje intencje.
 
Trzeba się udać do sądu i obejrzeć dokumenty, ew. zadzwonić do besta i presco i dowiedzieć się co to za długi są.

Jednak to co jest w aktach w sądzie to podstawa.
 
rafal_26 napisał:
Jeśli sąd zasądził koszty sądowe, to nie dla Ciebie, tylko dla siebie.
Być może chodzi Ci o koszty procesu??!!
No przecież nie egzekwuję należności zasądzonych nie dla mnie-to nie jest oczywiste?
Nie pierwszy raz wygrywam sprawę w bezsądzie w tym kraju i za własną kasę nie będę do sadu się fatygował.
Podałem nawet paragraf na podstawie którego przyznano mi koszty biletów, bo na koszt Presco się oczywiście przejechałem do sadu, żeby im powiedzieć bujajcie się i szukajcie innych jeleni, ale znajdziecie ich coraz mniej w mojej okolicy :D

Przecież to jest banalna sprawa czy wzywać kogoś do zapłaty kosztów procesu, zanim się to odda komornikowi czy nie. Wydaje mi się że nie muszę, bo to nie wezwanie przed procesem do zapłaty jakimi te patałachy zwykłym nie poleconym spamują rzekomych dłużników, tylko już po uprawomocnieniu wyroku.

Więc komuś to się też może przydać jak dowali tym hienom windykacyjnym koszty procesu, bo za darmo nie będę się z nimi cackał.
Dostaną ultimatum pocztą w razie czego, z terminem takim, że nie zdążą tego zapłacić i mam ich daleko gdzieś-komornik za free się nimi zajmie, bo lubią takie sprawy, gdzie dłużnik ma budynki z marmuru :cool:
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Kilka tygodni temu dostałem wezwanie sądowe do zapłaty należności dla Presco.
Zadłużenie powstało wskutek roziązania umowy z Polsatem Cyfrowym. Miało to miejsce w 2004roku, a umowa miała trwać do 2006 i do tego roku naliczono zapłatę za miesięczne abonamenty, wraz z odsetkami. Idąc za radami,przeczytanymi n a tym forum, wniosłem sprzeciw. Dzisiaj otrzymałem pismo z sądu, z informacja o rozprawie sądowej "W sprawie powództwa PRESCO INvestment asrl. w luxemburgu przeciwko mojej osobie w sprawie roszczenia z umowy zlecenia".
O co chodzi? Czy umowa o usługi radiowo-telewizyjne, jest nazywana umowoą zlecenie?
O co sąd może mnie pytać podczas rozprawy?
 
Może tak być nazwana.
Trzeba przeczytać akta i sprawdzić, czy to ta sama sprawa.

Wystarczy, że podniesiesz zarzuty.
Po pierwsze przedawnienia, po drugie braku wykazania roszczenia, o czym wiele razy pisaliśmy.

Wierzyciel ma przedstawić umowę - presco rzadko to robi. Więc wytarczy zakwestionować ten fakt. Jednak skoro przyznajesz, że umowa dotyczyła Ciebie, można kwestionować zasadność wystawienia faktur.

Tak czy inaczej, skoro podniosłeś przedawnienie, sąd pozew oddali.
 
rafal_26 napisał:
...

Wierzyciel ma przedstawić umowę - presco rzadko to robi. Więc wytarczy zakwestionować ten fakt. ...

Masz na myśli umowę cesji wierzytelności?
 
Wierzytelność musi istanieć, aby była cesjonowana.

Bardzo wiele sądów oddala powództwa presco tylko dlatego, że nie ma umowy.

To umowa jest źródłem zobowiązania, a faktury to tylko dokumenty prywatne, które mają moc dowodową, o ile ich nie kwestionujesz.
 
Czyli chodzi o umowę pomiędzy mną, a Polsatem? Więc podczas rozprawy, powinienem poprosić pełnomocnika Presco o umowę, która przyczyniła się do powstania zadłużenia, czy zwyczajnie powołać się na zarzut przedawnienia?
Wybaczcie, że zadaję banalne pytania, ale chciałbym mieć to wytłumaczone jak najbardziej łopatologicznie.
 
sąd wezwał cię może do złożenia odpowiedzi na pozew? jesli tak to napisz, jeśli nie, to powiesz że roszczenie jest bezzasadne gdyż powód nie wskazał źródła i podstawy jego dochodzenia czyli brak tej umowy pomiędzy tobą a polsatem. jeśli presco zechce dostarczyć tę umowę, to wnoś o oddalenie tego dowodu jako spóźniony. nadto zarzut przedawnienia w drugiej kolejności
 
rafal_26 napisał:
Wierzyciel ma przedstawić umowę - presco rzadko to robi. Więc wytarczy zakwestionować ten fakt.
U mnie też nie było żadnej umowy i kwestionowałem to ale sąd chyba miał to daleko gdzieś bo i tak jako przedawnione to zostało oddalone.

No i jak-dowiedziałeś się już jak z tą egzekucją Presco? Mam ich wcześniej zwyzywać w poleconym z żółtą kartką, czy od razu komorowi ich dać na pożarcie? :D

BTW Ludziska jak zasuwacie na rozprawę bez prawiczka i Presco nie wycofa pozwu, to zasądzajcie dla siebie koszty tej wycieczki na poczet kosztów procesu.
Niech Presco'wicze płacą Wam za takie wycieczki.
Opisałem wcześniej co zacytowałem do protokołu żeby zasądzić sobie koszt biletów PKS (w obydwie strony) i listu poleconego do tego esadu w Lublinie ze sprzeciwem od nakazu zapłaty wyprodukowany przez pełnonocników Presco :cool:
 
Ostatnia edycja:
presio:

1. proszę Cię zmień język, bo jest to drażniące;
2. merytorycznie trudno dyskutować z orzeczeniem, jeśli nie mamy treści uzasadnienia;
 
Witam
Bardzo proszę o poradę.
Około 2000 roku mąż będąc kawalerem posiadał telefon komórkowy z sieci Plus.Możliwe jest,że nie zapłacił jakiegoś rachunku,ale pewności nie mamy.
W roku 2005 mąż wymeldował się z pobytu stałego w Pl.
Na stary adres zamieszkania,gdzie przebywają rodzice męża w 2008 roku zwykłym listem przyszedł nakaz zapłaty z firmy Plus.Podczas pobytu w Pl udaliśmy się do punktu Plusa w celu wyjaśnienia i poinformowano nas,że należność została przedawniona i nie musimy jej płacić.
W roku 2009 firma EOS na adres rodziców męża zwykłym listem wysłała wezwanie do zapłaty.Zadzwoniliśmy tam z wyjaśnieniem o przedawnieniu długu i sprawa w EOS została w 2009 roku zamknięta.
Nie ciekawie ułożyła nam się sytuacja z teściami i zerwaliśmy z nimi kontakt.
Parę dni temu przez przpadek dowiedzieliśmy się ,że na adres ,z którego mąż jest wymeldowany na czas określony przyszedł list z sądu.Teściowie nie odebrali listu,ale powiadomili o tym liście męża.Dzięki uprzejmości pracownika gdzie list został oddany otrzymaliśmy adres Sądu i sygnaturę spawy.
Zadzwonił mąż dziś do Sądu Rejonowego w Warszawie Mokotowie /Wydział Cywilny,sekcja nakazowa/ i uzyskał kilka informacji .
Okazuje się ,że firma windykacyjna INTRUM JUSTITIA odkupiła dług męża i wystąpiła o sądowy nakaz zapłaty.Sprawa jest nieprawomocna - tak powiedziała pani w sekretariacie Sądu i dotyczy długu w wysokości 453,68 zł z 08.2004 roku.
Mąż wyjaśnił,że nie ma jak odebrać listu,gdyż prawie od 10 lat nie przebywa w kraju,nie ma możliwości przyjechania do Warszawy / od naszego miasta rodzinnego w Pl jakieś 500 km,od nas teraz 1200 km/.
Pani sekretarka zaproponowała aby zadzwonić do firmy INTRUM JUSTITIA i wyjaśnić sprawę.


Mam nadzieję ,że nie piszę zbyt chaotycznie ;D

Zadzwoniliśmy do firmy INTRUM JUSTITIA gdzie poinformowano nas ,że rozmowa jest nagrywana.Zapytałam panią o zadłużenie męża,bardzo długo je szukała w systemie,pytała o datę urodzenia,pesel męża i czy posiadam z mężem wspólnote majątkową.Po jakimś czasie uzyskałam informacje,że jesteśmy zobowiązani zapłacić do 1 marca firmie INTRUM JUSTITIA kwotę 564,27 zł / inną niż podała nam sekretarka sądowa/ i sprawa zostanie zamknięta.
Tylko jaką dostane gwarancję na to ....
Gdy zaczęłam wypytywać o jakie zadłużenie dokładnie chodzi powiedziano mi,że chodzi o rachunek z Polkomu / Plusa/ z 2006 roku ,więc znowy inne dane niż w sądzie.
Poprosiłam podając swój adres mailowy o podstawy upomnienia np kopie umowy zawarte przez męża ,pani się zgodziła,oczywiście ich nie dostałam !

Od prawie 10 lat mąż nie przebywa w Pl i nie miał telefonu w Plusie !!!
Jest wymeldowany na okres czasowy z pobytu stałego.
Rachunki są sprzed paru lat.
Nikt nie pokazał nam umowy ,którą niby mąż podpisał więc nie wiemy na jakiej podstawie firma INTRUM JUSTITIA chce od nas zapłaty / w kwocie są zawarte odsetki i inne koszty ponoć,bo kwota wyjściowa to było około 200 zł/
Co powinniśmy zrobić?
czy powinniśmy wysłać prośbę do Sądu o przekierowywanie korespondencji na nasz adres?
Nie mam zadłużeń i problemów z prawem więc nie wiem jak to rozegrać i gdzie szukać pomocy .
Proszę o odpowiedz
 
Ostatnia edycja:
w intrum nigdy ci prawdy nie powiedza, więc telefon tam był zbędny. masz sąd i sygn akt więc wyslij to:

MIASTO, 24 lutego 2014 r.

Sąd Rejonowy w Warszawie-Mokotów
Wydział Cywilny
ADRES

powód:

Intrum Justitia
ADRES

pozwany:

IMIĘ NAZWISKO
ADRES (OBECNY ZAGRANICZNY)



wps. 453,68 zł

sygn. akt XXXXX/XX

Sprzeciw od nakazu zapłaty

Działając imieniem własnym na podst. art. 503 § 1 k.p.c. wnoszę sprzeciw od nakazu zapłaty w niniejszej sprawie. Orzeczenie zaskarżam w całości, co do kwoty jak i zasady i wnoszę o jego uchylenie w całości.

Wnoszę o oddalenie powództwa w całości z uwagi na brak formalnego udowodnienia istnienia roszczenia.

Na podst. art. 117 § 1 i § 2 k.c. podnoszę zarzut przedawnienia roszczenia i odmawiam zaspokojenia dochodzonego pozwem roszczenia.

Wnoszę o zasądzenie od powoda kosztów postępowania według norm przepisanych, na podst. art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.

Wnoszę o stwierdzenie skutecznego wniesienia sprzeciwu, ze skutkami art. 505(36) § 1 k.p.c.

Wnoszę o oddalenie wszystkich wniosków dowodowych, powoływanych przez powoda na dalszym etapie postępowania, jako spóźnione, na podst. art. 207 § 6 k.p.c.


Uzasadnienie

Powód dochodzi pozwem zapłaty, jednakże żądanie pozwu jest całkowicie bezzasadne, nadto roszczenie - gdyby istniało - jest przedawnione

Wnosząc o stwierdzenie skutecznego wniesienia sprzeciwu wyjaśniam, iż nakaz zapłaty w niniejszym postępowaniu nie został mi prawidłowo doręczony z uwagi na inny adres awizowania. Od dnia XX-XX-20XX roku mój adres zamieszkania to ADRES ZAGRANICZNY, tymczasem powództwo zostało wniesione w 20XX roku i zawiera nieprawidłowy adres pozwanego.
Tym samym z uwagi na brak prawidłowego doręczenia nakazu termin do wniesienia sprzeciwu nie zaczął biec, wobec powyższego sprzeciw należy przyjąć i stwierdzić jego skuteczne wniesienie, ze skutkami art. 505(36) § 1 k.p.c.

IMIĘ NAZWISKO

PODPIS

załączniki:
1. poświadczenie aktualnego adresu zamieszkania na dzień wydania nakazu zapłaty (np. umowa najmu, jakiś rachunek na adres zagraniczny)

-----------------------------
rozumiem że mieszkacie w niemczech ew. holandia/belgia. pisma można wysyłać poleconym także z poczty zagranicznej (unijnej, np. deutsche post) i wg kodeksu cywilnego jest to prawidłowe nadanie z zachowaniem terminu
 
marian.pazdzioch
dziękuję Ci bardzo !!!
Mieszkamy w Niemczech i naprawdę nie wiem czy to nawet nasz dług.
Zaraz po odpowiedzi,a mam nadzieję ,że Sąd mi wyśle napiszę jak się sprawa toczy dalej.
Mam tylko pytanie
czy po wysłaniu takiego listu firma windykacyjna powinna mi dać spokój ,czy ten dług mogą komuś dalej sprzedać i mogę mieć znowu nieprzyjemności ?
bo wirtualnie ten dług z tego co na forum czytam będzie istniał,prawda?

A już miałam ochotę to zapłacić,ale nie mam nawet danych do przelewu z zagranicy.
 
list masz wysłać do sądu, nie do firmy. jeżeli powództwo zostanie oddalone jako bezzasadne (roszczenie nie istnieje) to amen. jeżeli oddalone jako przedawnione, to mogą do biura informacji gospodarczej wpisać, ale to taki straszak tylko (dług przedawniony pozostaje długiem ale sąd nie wyda nakazu zapłaty. więc mogą tylko prosić, słać pisma, telefonować, męczyć itd.).
sprzedać owszem, zawsze mogą (w pierwszym przypadku oszukują nabywcę) ale nowy nabywca nawet jak wniesie do sądu to pokazujecie wyrok i dobranoc (powaga rzeczy osądzonej).
po wysyłce tego pisma do sądu i stwierdzeniu skutecznego wniesienia sprzeciwu sądzę, że intrum jednak cofnie powództwo. jakby wpisali do biura informacji gospodarczej, należy wnieść zastrzeżenie.
 
marian.pazdzioch tak oczywiście list wyślę do sądu .
Czy ponoszę jakieś koszty sądowe ?
 
koszty poniesiecie, jeśli przegracie
 
Więc może się też tak zdarzyć ?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra