Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Problem jak uzasadnić sprzeciw przeciw cofnięciu pozwu i jak się ma do tego odbyta rozprawa przed sądem

tzn czy będzie kolejna rozprawa czy zaliczą tę która była
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Co jeszcze może wymyśleć presco by mnie nękać?
 
markusmaximus napisał:
Problem jak uzasadnić sprzeciw przeciw cofnięciu pozwu i jak się ma do tego odbyta rozprawa przed sądem

tzn czy będzie kolejna rozprawa czy zaliczą tę która była

Warto by czasem przeczytać przepis, o który się pyta, mamy XXI wiek i wujek google pomaga.

Chcesz uzasadniać brak zgody, to możesz to pisać, ale po co??

Napiszeł Ci powyżej. Możesz się nie zgodzić. Skoro nie napisałem, że musisz to uzasadnić, to nie musisz.
Rozprawa się nie odbędzie, sąd stwierdzi niedopuszczalność cofnięcia postanowieniem, a jeśli był wniosek o umorzenie, to również ów wniosek oddali, o czym otrzymasz informację.

Pytanie się o praktyki FW jest również bezcelowe, skoro wyjaśnialiśmy w wielu poradnikach, co trzeba robić... Najpierw poczytać...
 
witam;

przykleję do tematu nurtujące mnie pytanie. Niemniej jednak przedstawię kilka słów wstępu:

Początek był, jak u wszystkich - e-Sąd Lublin uprawomocnił nakaz na podstawie doręczenia zastępczego. Wierzyciel, wyegzekwował w międzyczasie (od kwietnia 2011r) część należności - przedawnienie. E-Sąd cofnął postanowienie referendarza w lipcu 2011 i skierował sprawę do rozpoznania do SR w miejscu zamieszkania.
Wówczas wezwałem komornika i wierzyciela do zwrotu nienależnie wyegzekwowanej kwoty. Komornik odpisał, ze przelał czesc naleznej kwoty do wierzyciela. Natomiast wierzyciel, odpisal, iż sprawa sie toczy i kwoty nie przesle.
W styczniu otrzymałem postanowienie SR - przedawnienie - wierzyciela nawet nie przesłał dokumentów na wezwanie SR.

Pytanie:
1. Czy mogę domagać się odsetek od wierzyciela od kwoty wyegzekwowanej na podstawie nakazu, jakim wierzyciel nie miał prawa się posługiwać?

2. Dotychczas walczę o zwrot kosztów egzekucji - sprawa po rozpoznaniu SO - lecz ani KM ani wierzyciel, po moim wezwaniu nie chcą zwrócić kwoty kosztów. Czy tutaj wówczas mogę wytoczyć pozew o zapłatę? Komu?
 
co wazne, a nie dopisalem: czesc wegzekwowanej kwoty została mi zwrócona, lecz dopiero po wyroku w SR w styczniu 2012.
 
A czemu myślisz, że wierzyciel nie miał prawa posługiwać się nakazem?
 
Może dlatego windyk nie powinien się nim posługiwać bo to bezcelowe było i takie windy trzeba jak terrorystów traktować?

A tak na marginesie, wniosek o uzasadnienie postanowienia w wyniku złożónego zażalenia rozpatrywanego przez SO za posrednictwem SR do SR czy do SO? Uzasadnienie SR już pisał wcześniej i sprawa trafiła do SO-chcę żeby SO uzasadnił swój bezsąd i nie jestem pewien gdzie ten świstek rzucić-adresować do SO za posrednictwem SR, czy bezposrednio w SO?
 
Ostatnia edycja:
markusmaximus napisał:
Mam pytanie, presco wytoczyło mi sprawę ja skutecznie wniosłem na rozprawie zarzut przedawnienia
Dobrze wiedzieć że takie zagrywki Presco'wiczkowie robią ;)
Że tak zapytam oprócz zarzutu przedawnienia wnosiłeś też może o pokrycie kosztów przejazdu na tą rozprawę, bo jak bez prawnika to mam jakiś paragraf i chcę go zacytować do protokołu, no i oczywiście na koszt Presco do Sądu się przejechać, tylko czy ktoś taki bilet komunikacji publicznej skutecznie w takim przypadku zasądził sobie?
jak z powrotnym wtedy? czy to dopiero po rozprawie na wniosek bo takie widziałem że są jakieś?
Jest jeszcze trochu czasu 8-)
 
Witam!
Mam trochę zaległości w płaceniu za mieszkanie komunalne - złożyłem jednak do gminy wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty.
A w piątek odebrałem od listonosza z sądu nakaz zapłaty.
Przeczytałem w pouczeniu że mogę się temu sprzeciwić.
Czy warto się odwoływać?
Proszę o pomoc, bo nie wiem co robić?
 
Witam,
mam pytanie dotyczące mojej sprawy i długu związanego z firmą PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l.. Firma ta odkupiła mój dług od jednej z firm ubezpieczeniowych i twierdziła, że dążyła do polubownego rozstrzygnięcia sporu. Jednak ja żadnego pisma od ww. formy nie otrzymałem, gdyż wysyłane one były pod adres gdzie już od paru lat nie mieszkam. Sprawa trafiła do e-sądu w Lublinie. Sąd uprawomocnił nakaz zapłaty, natomiast komornik ściągnął należność. Wniosłem skargę o przedawnienie i zwrot zajętej przez komornika kwoty. E- sąd cofnął postanowienie referendarza i przekazał sprawę do SR w moim miejscy zamieszkania. Komornik natomiast zwrócił mi na konto całą zajętą kwotę. Za kilka dni ma się odbyć rozprawa w SR. Dzisiaj otrzymałem odpis odpowiedzi na sprzeciw. Powód chce oddalenia moich wniosków, a uzasadnia to tym iż „ Pozwany przy podpisaniu umowy z pierwotnym wierzycielem poprzez akceptację regulaminu obowiązującego w XXX ( firma ubezpieczeniowa- nie chcę podawać jej nazwy) zobowiązał się do niezwłocznego informowania pierwotnego wierzyciela o każdorazowej zmianie miejsca zamieszkania i nie wywiązał się z tego zobowiązania. Mając powyższe na uwadze uważam, iż niniejszy wniosek jest całkowicie słuszny i zasadny.”
I stąd bierze się moje pytanie. Czy to, że nie poinformowałem firmy ubezpieczającej o zmianie mojego adresu skutkuje tym, że przedawnienie roszczenia staje się bezpodstawne? Czy to nie firma PRESCO INVESTMENTS powinna ustalić mój właściwy adres i właśnie tam wysyłać pisma?
 
Takie sformułowania zostały dawno uznane za niedozwolone postanowienia umowne.

Łatwo je znajdziesz w googlach.

Zresztą jakie to ma mieć znaczenie dla sprawy? Taka argumentacja powinna być ew. zgłoszona w zażaleniu na uchylenie klauzuli wykonalności lub na postanowienie o przyjęciu sprzeciwu.
 
ten radca z presco co napisał to ciekawe pisemko to powinien mieć dożywotni zakaz pracy w zawodach prawniczych. co by nie ośmieszał środowiska... jeżeli terminy są ok i długu nie uznałeś - zarzut przedawnienia masz jak w banku. ale warto postarać się, by pozew został oddalony jako roszczenie bezzasadne i nieudowodnione, gdyż wówczas dług znika kompletnie (przy przedawnieniu nie znika więc mogą cię wpisywać do KRD na przykład)
 
Dziękuje panowie za odpowiedź. Poszukałem w googlach i rzeczywiście znalazłem wiele informacji na temat niedozwolonych postanowień umownych.
Natomiast jeśli chodzi o roszczenie bezzasadne i nieudowodnione to dlaczego miałbym w tą stronę iść? Dług miałem to nie ulega wątpliwości. Zapomniałem zapłacić ratę ubezpieczenia, następnie samochód został sprzedany, a do tego ja w między czasie zmieniłem adres. Do głowy mi nie przyszło żeby iść podawać nowy adres do firmy ubezpieczeniowej skoro już nawet nie miałem tego samochodu. Gdyby ktoś odezwał się na nowy adres to zapewne zapłaciłbym tę ratę nawet z odsetkami i mimo przedawnienia ( wtedy nie wiedziałem nawet, że taki termin istnieje). Natomiast o zaległości dowiedziałem się gdy zajętą znaczną część mojej pensji, na co się złożyły koszta sądowe i oczywiście komornicze. To mnie nieco zirytowało...Niedługo będzie sprawa w SR i zobaczymy jak to się zakończy.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc i pozdrawiam
 
Petr89 napisał:
Natomiast jeśli chodzi o roszczenie bezzasadne i nieudowodnione to dlaczego miałbym w tą stronę iść?
ponieważ w przypadku oddalenia powództwa na tej podstawie, sprawa jest definitywnie zamknięta i nikt już nic z tym zrobić nie może. przedawnienie z kolei daje ci tylko tyle, że nie naślą na ciebie komornika czyli możesz uchylić się od spłaty i nie zostaniesz do niej zmuszony za pomocą wymiaru sprawiedliwości. jednakże nadal moga żądać dobrowolnej spłaty i do tej spłaty cię "zachęcać" na przykład wpisem do biura informacji gospodarczej badź też ogłaszając w internecie na giełdzie wierzytelności o sprzedaży twojego zadłużenia.
 
Już rozumiem...niestety jestem laikiem w sprawach prawa i dlatego nie rozróżniam podstawowych pojęć. Dla mnie przedawnienie już byłoby definitywnym zakończeniem sprawy. A jak mogę argumentować to, iż wg mnie roszczenie jest bezpodstawne?
 
Skoro jesteś laikiem, to warto poczytać tematy przyklejone w dziale windykacja.

Sprawa z FW jest taka, że one są często po prostu nieuczciwe i starają się wszelkimi metodami wyciągnąć zapłatę.

Jednak przedawnienie jest tak samo definitywne, jak i oddalenie z uwagi na bezpodstawność. Tyle, że większość FW cofa pozwy, a wówczas nie ma rozstrzygnięcia sprawy i formalnie mogą ją za jakiś czas ponownie kierować do sądu.
 
Ok, dziękuję bardzo za odpowiedzi. Rozjaśniło to mi w wielkim stopniu sprawę. Pozdrawiam
 
Petr89 napisał:
A jak mogę argumentować to, iż wg mnie roszczenie jest bezpodstawne?
przede wszystkim tym, że dowodami firmy windykacyjnej są np. umowa cesji i wyciąg z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego, brak umowy pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem pierwotnym itp.

rafal_26 napisał:
Jednak przedawnienie jest tak samo definitywne, jak i oddalenie z uwagi na bezpodstawność.
oczywiście że sie zgadza - przedawnienie definitywnie zamyka sprawę sądowa. ale doskonale wiesz jaka jest różnica, o czym wspomniałem podając przykłady wpisu do biur informacji gospodarczych bądź na internetowe giełdy długów, co przy przedawnionych długach FW zrobić wolno, gdyż przedawniony dług nie znika
 
marian.pazdzioch napisał:
Cytat:
Napisał/a Petr89 Zobacz post
A jak mogę argumentować to, iż wg mnie roszczenie jest bezpodstawne?

przede wszystkim tym, że dowodami firmy windykacyjnej są np. umowa cesji i wyciąg z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego, brak umowy pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem pierwotnym itp.
Cenna uwaga i ciekawe jak sad to u mnie potraktuje, bo faktycznie na liście dowodów wyprodukowanej przez Presco nie ma tej umowy :beer:

Pozostaje tylko kwestia dowalenia im kosztów i chciałbym uniknąć sytuacji jak poniżej, ale wtedy jeszcze do protokołu nie cytowałem jednego orzeczenia sadu i niestety nie mialem nagranej rozprawy, a do protokolu prawdopodobnie brednie zostaly wpisane, bo sad dostarczyl mi nawet wezwanie na rozprawe i oprocz innych kosztow ze spisu wczesniej okazalem tez bilet PKS ktorym przyjechalem do sadu na rozprawe, ale to już nie zlalazlo sie chyba w protokole i wyrok raczej niegodny RP, bardziej czasy PRL przypomina, no ale widocznie chyba sedziemu spieszylo sie do domu, a poza tym to ta firma powod chyba jest dystrybutorem energi do tego sadu, bo ich biuro ma siedzibe kilka ulic dalej i okregowy tez w tym samym budynku wiec nic dziwnego, ze zostalo to zamiecione pod dywan.

No, ale to byly poczatki potyczek sadowych, jakkolwiek uzasadnienie bylo nieco smieszne-powod przegrywajacy poniosl koszty bo... zaplacil za prawnika i pozew wiec nie musi mi zwracac moich :confused:


Nie mam uzasadnienia z okręgowego tamtejszego jeszcze, ale znalazłem taki pragaraf apropos $98 . 2 kpc gdzie wynika, że niekoniecznie musi być wezwanie z sadu na rozprawę jak się ja prowadzi bez prawnika i są podstawy do zasądzenia kosztów takiej wycieczki.
Ogólnie o kosztaj jest tutaj:
Zasady ponoszenia kosztów procesu w postępowaniu cywilnym - Artykuł

A to ten paragraf:
Zgodnie, natomiast, z postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 października 1995 r. "Uregulowanie zawarte w art. 98 § 2 zdanie pierwsze k.p.c. oznacza, że strona - która w procesie nie była zastępowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, prowadziła proces sama - ma prawo do zwrotu kosztów za przejazdy na każdą rozprawę, a więc także i na te, na które nie była wzywana do osobistego stawiennictwa."

Jak dochodzić zwrotu kosztów?

W celu otrzymania zwrotu kosztów sądowych należy złożyć ich spis albo zgłosić wniosek o przyznanie kosztów według norm przepisanych najpóźniej przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia. Jednakże w przypadku, gdy strona nie jest reprezentowana przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, o kosztach należnych stronie sąd orzeka z urzędu.

Ciekawe jak to zostanie potraktowane, bo nie miałem okazji przetestować jeszcze, ale do sadu mam ponad 15km i niby nie jakies wielkie koszty ale wolalbym się przejechać na rachunek Presco, więc dopilnuę by tym razem znalazło się to w protokole jak mi nie przyznają tych kosztów.
 
Ostatnia edycja:
bo to mają być koszty stawiennictwa w sądzie, nie koszty dojazdu do czytelni :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra