Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tommy_man napisał:
Witam Koledzy i Koleżanki!
......
Oczywiście jak najbardziej liczę na łagodne traktowanie aplikantów przez komisje, ale pozostaje zapytać, gdzie te komisje postawią granice - no bo umówmy się co do jednego - z całą pewnością nie każdy z tych kilku tysięcy zdających winien znaleźć się na liście radców prawnych.

Pozdrawiam wieczornie

lubię to :D

fajnie się czyta takie posty,
 
Neffra napisał:
Dziewczęta i Chłopaki.

Moim zdaniem, jak nas uwalą za brak 149 to będzie to jednak nie fair z ich strony. Skarga została skutecznie wniesiona i wywoła skutek na korzysc klienta, powołuje się na argumentację może nie do końca trafną, ale jednak zgodną z jakąś linią orzeczniczą. czego jeszcze chcec? Może taka praca nie jest na cel, ale na dst na pewno.

Ja rozumiem, że przyszły radca nie powinien powolywać się na to, że WSA nie jest związany zarzutami, ale skoro komisje powołują się na to, że w karnym jest, to chyba to dobrodziejstwo lub jego brak działa w obie strony?

I zgadzam się z tym, żeby przekazać te orzeczenia zaprzyjaźnionym osobom z komisji!!! Może nie mają teraz czasu tak gruntownie przeorać orzecznictwa, jak my ...

tzn. jak ja;)

Nie fair? Poczytaj błyskotliwe wypowiedzi Adrianusa i Tommy. Przeca to jest desperacka obrona przygotowanych wytycznych bez argumentów. Jakichkolwiek.

Są dwie linie orzecznicze. Dopóki nie będzie uchywały z mocą zasady prawnej, obie są równowartościowe.
 
igciu - po pierwsze ja nic nie mówię o wytycznych, z tej prostej przyczyny, że ich nie znam. Jak rozumiem nie jest to chyba zarzut do mnie, bo chyba nikt tutaj tych wytycznych nie zna.

Jeżeli chodzi zaś o różne drogi do osiągnięcia celu, to jak najbardziej tak jest - vide karne i zarzuty z pkt 2, vide cywil i różne możliwe zarzuty. Może co do gospodarczego te różne rozwiązania nie są za bardzo możliwe (czym pozwalam sobie również polemizować z większością tutaj). W adminie wg. mnie zarzuty te były dość jednoznaczne, co nie oznacza oczywiście, że w prawdziwym życiu - jak słusznie zwracasz uwagę - inne zarzuty by nie chwyciły. W związku z tym pozostaje jedynie zapytać, jak Komisje będą do tego podchodziły - czy priorytetem będzie jakaś formalna, egzaminacyjna poprawność, czy też fakt, iż po wniesieniu takiej skargi zaskarżone postanowienie by się nie ostało.
 
tommy_man napisał:
igciu - po pierwsze ja nic nie mówię o wytycznych, z tej prostej przyczyny, że ich nie znam. Jak rozumiem nie jest to chyba zarzut do mnie, bo chyba nikt tutaj tych wytycznych nie zna.

Jeżeli chodzi zaś o różne drogi do osiągnięcia celu, to jak najbardziej tak jest - vide karne i zarzuty z pkt 2, vide cywil i różne możliwe zarzuty. Może co do gospodarczego te różne rozwiązania nie są za bardzo możliwe (czym pozwalam sobie również polemizować z większością tutaj). W adminie wg. mnie zarzuty te były dość jednoznaczne, co nie oznacza oczywiście, że w prawdziwym życiu - jak słusznie zwracasz uwagę - inne zarzuty by nie chwyciły. W związku z tym pozostaje jedynie zapytać, jak Komisje będą do tego podchodziły - czy priorytetem będzie jakaś formalna, egzaminacyjna poprawność, czy też fakt, iż po wniesieniu takiej skargi zaskarżone postanowienie by się nie ostało.

Kulega mądrzejszy od SNSA Romana Hausera, SNSA Marii Czapskiej Górnikiewicz oraz SNSA Jerzego Stelmasiaka. Razem wziętych? Albowiem Oni uważają, że obowiązkiem organu w postępowaniu z wniosku o wznowienie jest ustalenie kręgu stron postępowania w sprawie PnB i potwierdzają zasadność, trafność, skuteczność i wszytko co trzeba zarzutów 7,8,77 pod adresem orzeczenia o odmowie wznowienia z braku statusu strony.

Skromności i pokory trochę...
 
dodam nieśmiało, że wspomniany SNSA Roman Hauser jest Profesorem zw. dr hab. Oraz byłym Prezesem NSA.

Ja z Taką Personą w polemiki nie ośmielam się wchodzić. No ale Adrianus twierdzi, że Pan Profesor jeździ po bandzie i nie kuma instytucji kpa...
Zuch chłopak, nie?? No ale w końcu, on, jak to ujął, praktykuje nieco więcej niż inni.
 
Ostatnia edycja:
tommy_man napisał:
igciu - po pierwsze ja nic nie mówię o wytycznych, z tej prostej przyczyny, że ich nie znam. Jak rozumiem nie jest to chyba zarzut do mnie, bo chyba nikt tutaj tych wytycznych nie zna.

Jeżeli chodzi zaś o różne drogi do osiągnięcia celu, to jak najbardziej tak jest - vide karne i zarzuty z pkt 2, vide cywil i różne możliwe zarzuty. Może co do gospodarczego te różne rozwiązania nie są za bardzo możliwe (czym pozwalam sobie również polemizować z większością tutaj). W adminie wg. mnie zarzuty te były dość jednoznaczne, co nie oznacza oczywiście, że w prawdziwym życiu - jak słusznie zwracasz uwagę - inne zarzuty by nie chwyciły. W związku z tym pozostaje jedynie zapytać, jak Komisje będą do tego podchodziły - czy priorytetem będzie jakaś formalna, egzaminacyjna poprawność, czy też fakt, iż po wniesieniu takiej skargi zaskarżone postanowienie by się nie ostało.

Tommy - trafiłeś w 149 jest świetnie gitara gra ! nie trafiłeś więc co ?

Dlaczego z admina i gospodarczego - cała praca może polec przez głupotę lub nieznajomość orzecznictwa w zakresie wznowienia ...
Dlaczego nikt nie krytykuje - kazusów z karnego i cywila - choć teoretycznie były dużo trudniejsze. W tych kazusach nawet wybranie złej drogi Cię nie skreśla jeśli logicznie i "prawniczo" to opiszesz. Tak powinien być konstruowany egzamim. W karnym założę się, że w II kazusie przejdą 3 opcje przy właściwej argumentacji, podobnie w cywilu ...

Wsadzanie ludzi na miny nie ma nic wspólnego z badaniem przydatności do zawodu, czy też z uczciwym egzaminem. Nawet jeśli wkujesz wszystkie paragrafy a nie trafisz w istotę kazusu to co jesteś złym prawnikiem ... NIE.
Jeśli piszesz umowę na kolanie - nawet banalną i jednocześnie myślisz o administracyjnym a potem przez 3 tygodnie zastanawiasz, czy to co zrobiłeś jest dobre z założeniami i celem kazusu to to jest mierzenie Twojej wiedzy ... ?
Po ch.. ta cała aplikacja skoro - połowa nie potrafi napisać prostej skargo do WSA ? albo banalnej umowy ? ........ coś tu nie gra.
 
Nie wypowiadam się co do formuły egzaminu, gdzie ndst z jednej części oznacza ndst ze wszystkich. Chociaż swoje zdanie, myśle że zbliżone do większości tutaj, mam.

igciu - widze, że pojawiają się argumenty ad personam, więc ja pasuję. Mam po prostu inne zdanie, niż Ty, ale to chyba nie powód, aby "nasyłać" na mnie plejadę sędziów NSA. Zresztą pewnie za moim stanowiskiem też paru by stanęło:)

niepijpiotrek - w mojej ocenie zarówno w cywilu i w karnym też były myki, tylko może trochę inne, choć też nie wiem, jak komisje się do nich odniosą. jednakowoż, co jeszcze raz podkreślę, w mojej ocenie, np. w gospodarczym była raczej sytuacja 0-1. Nie wiem, jak Komisja się do tego odniesie z uwagi na dużą liczbę osób, które ma różne rozwiązania, ale nie zmienia to faktu, że sporządzenie na egzaminie radcowskim nieważnej umowy jest... sporym ryzykiem.

Zgadzam się z wszystkimi uwagami pod tytułem, że nie trzeba znać się na wszystkim, że wkuwanie na pamięć jest bez sensu itp. Tylko to są kwesie dotyczące jakiś ideałów, a my obracamy się w okolicznościach tu i teraz, gdzie np. musisz się wykuć na blachę przepisów, aby zdać np. test....
 
Dobra, mili Państwo. Ja swoją działalność na dziś / wczoraj kończę. Przy tym co dzisiaj wygrzebałem i Państwu pokazałem, uważam, że temat "wyłącznie właściwy jest zarzut ze 149" stał się bezprzedmiotowy.

Drodzy Państwo z Ministerstwa, polemizując ze mną polemizujecie z Sędziami, którzy wydali przywołane przeze mnie wyroki. W tym z Prezesem NSA w stopniu naukowym Profesora Zwyczajnego. Może warto przemyśleć, czy warto? Każdy się myli, spieprzyliście wytyczne, ale na szczęście nikt ich jeszcze oficjalnie i szeroko nie widział, więc może udawajmy wszyscy, że ich nie ma lub że nie były tak jednoznaczne i kategoryczne.

Jeżeli okaże się inaczej, to żyjemy w republice bananowej i pora umierać albo uciekać na emigrację.

Jeśli oparcie się na egzaminie na solidnej linii orzeczniczej WSA i NSA może oznaczać ndst to to jest kpina a nie egzamin. Kompletna kpina. A osoby które to forsują wyłącznie z uwagi na własną dupokrytkę chyba powinny mieć problem z gapieniem się na własną facjatę w lusterku.

Dobrej nocy.
 
tommy_man napisał:
igciu - widze, że pojawiają się argumenty ad personam, więc ja pasuję. Mam po prostu inne zdanie, niż Ty, ale to chyba nie powód, aby "nasyłać" na mnie plejadę sędziów NSA. Zresztą pewnie za moim stanowiskiem też paru by stanęło:)

Ja z poglądami SNSA zgodnymi z Twoimi nie polemizuję.
Ty sugerujesz, że poglądy "moich" SNSA = ndst z administracji na egzaminie radcowskim.

Ot taka subtelna różnica.

bez odbioru
 
tommy_man napisał:
Witam Koledzy i Koleżanki!

Prawie od samego początku wczytuje się w to forum, jako że też w tym roku zdawałem egzamin. Nie wypowiadałem się, bo i wydawało mi się, że wszelkie argumenty, które ja mógłbym podnieść ktoś już wcześniej podnosił. Ale teraz przeczytawszy ostatnie posty czuję, że muszę zabrać głos, zwłaszcza co do admina.

Wydaje mi się, że szukacie trochę na siłę potwierdzenia swojej teorii co do prawidłowości rozwiązania nawet przy braku 149. W mojej ocenie cały myk zadania polegał właśnie na wychwyceniu różnicy pomiędzy pierwszą częścią postępowania, kiedy organ wydaje postanowienie o wznowieniu i drugiej, kiedy już merytorycznie bada, czy to wznowienie jest prawidłowe. W naszym przypadku organy już na samym początku "zbadały" kwestię bycia stroną i odmówiły wznowienia postępowania, mimo że ta kwestia winna być badana dopiero później - po wydaniu post. o wznowieniu. Chodziło więc o to, aby wskazać, że organy się "trochę" pospieszyły, bowiem odmówić wznowienia mogą jedynie w dwóch konkretnych przypadkach - spóźnienie i OCZYWISTE bycie nie stroną (jak już wcześniej ktoś wspominał - kolega z wojska itp).

Organ nie mógł więc badać "stronowatości" na samym początku, a skoro nie mógł badać, to magiczne zarzuty z 7, 77 itd. są troszkę chybione imo.

Pamiętajmy, że to był egzamin a nie przypadek życiowy, w którym musimy klientowi napisać skargę, gdzie pewnie - biorąc pod uwagę przepisy ppsa - większość zarzutów, łącznie z "postanowienie było do d..py" by przeszło. Tutaj mieliśmy wykazać się znajomością konkretnego zagadnienia, a nie filozofować, że przecież WSA to powinno wszystko zbadać, a dodatkowo kiedyś jakiś skład sądu to orzekł tak i tak. Poza tym, patrząc na rzecz z drugiej strony, to przecież jeśli uznać, że zarzuty 7 i 77 bez zająknięcia się nad 149 są okej, to wszyscy - 100% aplikantów - egzamin ten by zdało. Bo przecież pewnie nikt nie pisał opinii i wszyscy albo skupili się na 149 albo już na badaniu statusu strony podnosząc trafnie, że Mietek tą stroną był. A chyba, nawet przy największym współczuciu dla aplikantów i tremą przed zbliżającymi się wyborami, Ministerstwo nie zrobiłoby kazusu, w którym wystarczyło powołać się na 4 metry, aby zdać....

Oczywiście jak najbardziej liczę na łagodne traktowanie aplikantów przez komisje, ale pozostaje zapytać, gdzie te komisje postawią granice - no bo umówmy się co do jednego - z całą pewnością nie każdy z tych kilku tysięcy zdających winien znaleźć się na liście radców prawnych.

Pozdrawiam wieczornie


popieram w całej rozciągłości...wypowiedziałem się wcześniej
 
Witajcie.
O jakich wytycznych opowiadacie? Czy podano już do wiadomości takowe? W zeszłym roku na forum były zamieszczane - jeszcze przed ogłoszeniem wyników. Czy w tym roku już wiadomo coś, bo dyskusja w sprawie administracji zrobiła się jakby gorąca trochę?
Trochę to wszystko złowrogo wygląda. Jakbyście wszyscy chcieli nie zdać i potem się dochodzić ze swymi racjami w Warszawie...
:o
 
igciu napisał:
Kilkadziesiąt stron temu jakiś Eugeniusz o ksywie Radca30 usiłował mnie przekonywać, żem matoł i nic nie wiem o WSA i NSA skoro uważam, że zarzutami 7,77, 80, itp mogę doprowadzić do przesądzenia (choćby pośredniego) przez WSA statusu strony mojego klienta.

A tu proszę, NSA w wyżej cytowanym jedynie wskazał, że:

Wątpliwości budzi natomiast jednoznaczne przesądzenie w uzasadnieniu wyroku, iż Andrzej L. jest stroną przedmiotowego postępowania i oparcie przez Sąd pierwszej instancji jego legitymacji procesowej na przepisach art. 140 i 143 Kodeksu cywilnego.


Hop hoooop, o Radco30, gdzie jesteś?!

przecież NSA powiedział w tym wyroku II OSK 1241/06, to co ja ci napisałem, że WSA nie może w takiej sprawie jak mieliście na egz , uchylając rozstrzygnięcia - oceniać czy ma przymiot strony. Po prostu byłoby to za wczesne.
A z doświadczenia prawie 10 lat pracy w organach admin wiem, że nawet w sprawach, których WSA powinien coś przesądzającą ocenić, a tym samym dać jednoznaczną wskazówkę organom, wiele razy WSA umywa ręce i organy dalej nie wiedza jak powinny postąpić.
 
A ja uważam, że nie ma co się na zapas martwić. Sądzę, że komisje będą oceniać niezależnie. Jeśli przepuszczą, to dla K2 to nie będzie już temat, a gdy nie puszczą, to uzasadnią tak, że i dla K2 będzie po sprawie. A poza tym żadnymi wytycznymi K2 się nie podeprze, bo to by wykraczało poza ustawowe kryteria oceny i jest za bardzo śliskie. Poza tym po zeszłorocznym potknięciu z cywilem, podobnych historii nie należy się spodziewać.
 
Radca30 napisał:
przecież NSA powiedział w tym wyroku II OSK 1241/06, to co ja ci napisałem, że WSA nie może w takiej sprawie jak mieliście na egz , uchylając rozstrzygnięcia - oceniać czy ma przymiot strony. Po prostu byłoby to za wczesne.
A z doświadczenia prawie 10 lat pracy w organach admin wiem, że nawet w sprawach, których WSA powinien coś przesądzającą ocenić, a tym samym dać jednoznaczną wskazówkę organom, wiele razy WSA umywa ręce i organy dalej nie wiedza jak powinny postąpić.

Aaa, to przepraszam. Nie wiem skąd mi przyszło do głowy, że to Szanownego Mecenasa wypowiedź:

Radca30
Początkujący

RE: Egzamin radcowski 2011
--------------------------------------------------------------------------------
igciu chyba masz niewielkie pojęcie o WSA, jeżeli myślisz, że dzięki twoim zarzutom WSA wypowiadałby się w sposób przesądzający o tym, że jest stroną. WSA by to pominął i powiedziałby, że jest za wcześnie, aby sąd to robił
 
Kibolski napisał:
No dobra,
garść wiadomości od komisarzy.
Podobno w wawie błąd co do repry na gospodarczym ma charakter masowy.
Miało go popełnić ok. 700 osób. Na ok 1200-1300 zdających.
Z admina nie lepiej.
O 149 "zapomniała" większość zdających.
Komisarze zastanawiają się co zrobić.
Podobno byliśmy zmęczeni 4. dniem egzaminu i to dlatego... :P
20.000 jako wpz z cywila było właściwe i jest uznawane przez wszystkie komisje jako poprawne.
Na razie tyle.

Pozdrawiam koleżanki:roza: i kolegów :beer:.

Dzięki za jakiekolwiek wieści...
 
Ale dlaczego takie wieści sprzedajecie tutaj? I czy ktoś w to wierzy?
To niebezpieczne.
 
Wieści jak wieści... można poczytać, a przecież i tak wyniki będą jak będą i wtedy wszystko czarno na białym.
W każdej plotce jest ziarno prawdy:cool:
 
emmma napisał:
Ale dlaczego takie wieści sprzedajecie tutaj? I czy ktoś w to wierzy?
To niebezpieczne.

Niby dlaczego to niebezpieczne ?
To są fakty. Niestety...
 
No ale żeby 700 osób zawaliło reprezentacje? I wszyscy przez pomyłkę, przeoczenie? Jak teraz odróżnić osoby, które nie miały pojęcia o tej regulacji (choć chyba każdy to KSH przeczytał) od osób, które po prostu głupi błąd popełniły? Egzamin egzaminem, ale mnie by z roboty wywalili za taką pomyłkę. I raczej trudno byłoby mi się tłumaczyć, że przecież można konwalidować umowę.

Równie dobrze mógłbym iść do notariusza i posprzedawać mieszkanie każdego Forumowicza. Marna pociecha dla kupującego będzie, że przecież taką umowę można potwierdzić.

Poza tym dzisiaj wzięło mnie na sympatię dla komisji i egzaminatorów, którzy tak ogólnie są krytykowani. Ale zobaczcie w jakiej sytuacji są oni stawiani np. przy tej nieważności umowy. Ulać 700 osób, będzie, że chronią interesy korporacji, że oblewają na jednym błędzie z całego egzaminu. Przepuścić wszystkich? Będzie, że wypuszczają na rynek 700 radców, co nieważną umowę przygotowali. Sam jestem ciekaw jak dyskusja między komisjami przebiegała.

Ja stawiam na to, że jakieś kompromisowe wyjście będzie. Np. jak ktoś ma świetną umowę, z fajerwerkami etc., to pozytywna. A jak inne błędy lub niedociągnięcia, to niestety ndst.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra