Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nietykalność naruszył i to jest ok. Tyle, że takie naruszenie nietykalności nie wystarczy, żeby móc odstąpić od wymierzenia kary. A sąd uznał, że wystarczy.
 
Rambubu__ napisał:
Nietykalność naruszył i to jest ok. Tyle, że takie naruszenie nietykalności nie wystarczy, żeby móc odstąpić od wymierzenia kary. A sąd uznał, że wystarczy.

Ponieważ nie dokonal ustalenia, że to naruszenie nastąpilo pod wpływem obawy o własne bezpieczeństwo ....
 
Łoo, ale burza :)

Ja wrzuciłem w zasadzie tylko trzy zarzuty. A zrobiłem to tak:

Zaskarżenie w części dot. pkt 1 wyroku - co do winy i zarzucam naruszenie art. 7 poprzez:
- niedanie wiary zeznaniom żony tylko z tego powodu, że to była żona
- niedanie wiary zeznaniom oskarżyciela tylko dlatego, że miał interes w obciążaniu, przy czym rozwinąłem argumentację, że takie podejście jest idiotyczne, bo przecież jeżeli miał interes w czynie nr 1 to co do czynu nr 2 też powinien mieć, a jednak co do tego czynu sąd dał mu wiarę
- danie wiary zeznaniom pozostałych świadków mimo, iż pozostawały ze sobą w sprzeczności i były niekonkretne (czas pobytu, data wyjazdu, jedzenie)

art. 4 oraz art. 7 k.p.k. poprzez naruszenie zasady obiektywizmu przejawiające się w uwzględnieniu co do żony okoliczności tego, że była żoną (piszę łopatologicznie), a co do kolegów nieuwzględnienia, że są kolegami - wskazałem, że relacje te mają podobny charakter, a koleżeństwo to także silna wieź i zeznania powinny być oceniane także przez pryzmat tego koleżeństwa, z uwzględnieniem tego, że jak sami wskazywali świadkowie, oskarżony rozmawiał z nimi o sprawie (wynika to z pierwszych słów po zapytaniu sądu na temat tego co świadek wie w sprawie)

Co do pkt 2 skarżyłem tylko w części dot. kary i zarzuciłem błąd w ustaleniach faktycznych wyrażający się w nielogicznym przyjęciu, pomimo prawidłowego, ustalenia faktów, że odepchnięcie miało charakter retorsji, podczas gdy naprawdę było formą obrony osoby, która czuła się zagrożona

W pkt 1 wniosłem o uchyłkę uzasadniając to regułą ne peius. W pkt 2 ze względu na to, że ustalenia faktyczne mogą być zachowane, a problem tkwił w logice, wnosiłem o zmianę wyroku poprzez orzeczenie kary grzywny.

Ogólne wrażenie: niby proste, a jednak dało popalić
 
Tak jak pisałem - pierwsza strona uzasadnienia, sąd posłużył się nawet słowami "w obawie przed pobiciem".

Edit: do boskiego: czwórki kpk nie skarżymy, jest orzecznictwo, ale to nieistotne; ważne za to jest na jakiej podstawie uznałeś, że sąd ustalił, że "odepchnięcie miało charakter retorsji"?

A nie skarżyliście nieprawidłowych wezwań? Braku przyrzeczenia? 488 kpk?
 
Ostatnia edycja:
No dobra, nie przekonacie się. Jedno jest pewne. Ktoś ma źle... Albo Ci, którzy postawili na materię, albo Ci, którzy postawili na ustalenia faktyczne. Pytanie - co w związku z tym i czy to znaczy, że ktoraś z ekip może się spodziewać oceny niedostatecznej???
 
igciu napisał:
No dobra, nie przekonacie się. Jedno jest pewne. Ktoś ma źle... Albo Ci, którzy postawili na materię, albo Ci, którzy postawili na ustalenia faktyczne. Pytanie - co w związku z tym i czy to znaczy, że ktoraś z ekip może się spodziewać oceny niedostatecznej???

To zależy kto ocenia, taka prawda... istota zarzutu jest taka sama, problem w sformułowaniu. W realnym życiu w 95% przypadków i jeden i drugi zarzut przeszedłby w SO.
 
Dodam jeszcze, że końcówkę potraktowałem jako interpretację a nie ustalenie faktu, takie tłumaczenie przepisu. Faktem jest, że jak się zarzuciło faktyczne, to nie można było wnosić o zmianę z uwagi na ne peius. I teraz mnie oświeciło, że nie napisałem o jaką karę wnoszę przy zmianie... Kurde co rusz to jakiś ślepy strzał.... Jakby to chcieć porządnie oceniać to zdałoby z 30 procent...
 
Do Martusi ja też tak zarzuciłam art. 7 i 410 i 167 i 170 i jakoś tak to rozpisałam że nie ujawnił tego dowodu opinii lekarskiej na rozprawie i nie wydał też postanowienia o oddaleniu a w uzasadnieniu wyraźnie powoływał się na ten dowód :) echh to mnie trochę uspokoiłaś bo myślałam, że tylko ja to zauważyłam :)
 
A jeszcze jedno, nie liczy się zarzut tylko podniesione uchybienie. Sąd rozpatruje w granicach uchybień nie zarzutów, więc jak uchybienie było dobrze wskazane to bierze pod uwagę niezależnie od nazwy zarzutu. Tak chyba jest napisane w książce o czynnościach procesowych.
 
boski_jurysta napisał:
To zależy kto ocenia, taka prawda... istota zarzutu jest taka sama, problem w sformułowaniu. W realnym życiu w 95% przypadków i jeden i drugi zarzut przeszedłby w SO.

egzamin z życia zdaję w innym terminie... Bezpieczniej chyba było pójść przez procedurę, bo tym jest druga instancja związana (chyba), a materialne to sobie może zawsze uwzględnić.


Co do innych uchybień, o których tu mowa, to chyba ciężko wykazac wpływ na wynik. Jak wspomnialem np. rozprawy były jawne, a chyba powinna być jawność z wyłaczona...
 
Takimi prawami się rządzą realne postępowania - na egzaminie jest niestety trudniej, choć to zależy od izby. W zeszłym roku były i takie, gdzie przechodziły opinie z karnego. Pewnie i w tym roku będzie podobnie.
 
Rambubu__ napisał:
Takimi prawami się rządzą realne postępowania - na egzaminie jest niestety trudniej, choć to zależy od izby. W zeszłym roku były i takie, gdzie przechodziły opinie z karnego. Pewnie i w tym roku będzie podobnie.

Oby tak było. Czas zakończyć spory i wyspać się przed jutrem.
powodzenia
 
jakie wskazaliscie przepisy jako podstwe zarzutu do pkt II- jesli ktos pisał błąd w ustaleniach faktycznych
 
tak sobie czytam przed cywilnym :D i jedno mi tylko przychodzi do głowy - co do II to przy zarzucie błędu w ustaleniach można było wnosić o zmianę wyroku, bo ne peius ma zastosowanie tylko przy karze pozbawienia wolności, a tutaj występek nie był zagrożony taką karą - sąd uznał go za winnego i pozostawała tylko kwestia kary.

Ja poszedłem co prawda w materialne (znalazłem jakieś orzeczenie SN z 71 roku - sygn. Rw .../71) więc czekamy.

Powodzenia dzisiaj
 
Ja jeszcze w temacie czerwonych ekranów.

Jak się okazało, podczas egzaminu miałem go dwa razy. Raz nawet nie zauważyłem kiedy i "samo przeszło", drugi raz zauważyłem, bo trwało to jakieś 10 sekund - akurat przechodził członek komisji koło mnie i mówię mu, że mam ekran... on zdziwko... ja zdziwko... po czym ekran sam się zmienił na biały i znowu mogłem pisać. W finalnym raporcie jest napisane, że dwa razy okienka z zewnątrz chciały wymusić wejście na ekran... mam nadzieję, że to nie wpłynie jakoś na treść egzaminu.
 
Marek.R napisał:
jakie wskazaliscie przepisy jako podstwe zarzutu do pkt II- jesli ktos pisał błąd w ustaleniach faktycznych

Żadnych, to był tzw. czysty błąd - bo w sumie sąd ustalił dobrze fakty (w cz. 1 uzasadnienia), ale wyciągnął nielogiczne wnioski.
 
jak wrażenia?

wpz 20.000

ja skarzyłam:

pkt I wyroku w zakresie odsetek;
pkt III w zakresie oddalenia powództwa
pkt V w zakresie kosztów

Zarzuty:

pkt I - materialne
pkt III - procesowe i materialne

Wnosiłam o:

zmianę pkt I poprzez zasądzenioe odsetek
zmianę pkt III poprzez zasądzenie kwoty 20.000 z odsetkami
zmianę pkt poprzez podwyższenie kosztów
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra