Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Korniles napisał:
Zastaw to ograniczone prawo rzeczowe, a nie zobowiązanie. Obciążenie zastawem to nie zaciągnięcie zobowiązania, więc 41 kro nie ma zastosowania.

Ja dałem ogólnie, że żona wyraża zgodę na zawarcie umowy, aby objąć wszystko w razie wątpliwości. Napisałem też, że przedmiot zastawu stanowi jego własność, bez dalszego precyzowania.

A dasz sobie uciąć jaja, że jakiś sędzia z SN nie wymyślił inaczej i jest jakieś tajne orzeczenie w komentarzu np. Lexis ?
 
loyd30 napisał:
A dasz sobie uciąć jaja, że jakiś sędzia z SN nie wymyślił inaczej i jest jakieś tajne orzeczenie w komentarzu np. Lexis ?

Może i jest, dlatego uważam, że na egzaminie szkoda było tracić czasu na analizowanie tego tylko zwyczajnie napisać: "wyraziła zgodę na zawarcie niniejszej Umowy" i problem z głowy.
 
Korniles napisał:
Zastaw to ograniczone prawo rzeczowe, a nie zobowiązanie. Obciążenie zastawem to nie zaciągnięcie zobowiązania, więc 41 kro nie ma zastosowania.

Ja dałem ogólnie, że żona wyraża zgodę na zawarcie umowy, aby objąć wszystko w razie wątpliwości. Napisałem też, że przedmiot zastawu stanowi jego własność, bez dalszego precyzowania.

A zastaw nie jest ustanawiany w drodze umowy ??? Czyli, jak np. jeden z małżonków zawrze z kimś umowę, na mocy której ustanowią na jego rzecz odpłatne użytkowanie (też ograniczone prawo rzeczowe), to nie ma zastosowania art. 41 KRO? Albo do spółdzielczego własnościowego? Nie wydaje mnie się
 
po_egz napisał:
Ja powołałem jedynie zarzut 149 w zw. z 145. Żadnych 7, 8, 107, czy też materialnych z prawa budowlanego nie powoływałem. Wyszedłem z założenia, że jeżeli organa w ogóle nie powinny badać przymiotu strony, to nie będę zarzucał, że nie przeprowadziły postępowania dowodowego, że jest / nie jest stroną, czy też źle wyłożyły przepis, kto jest stroną. Jak w ogóle to w ogóle nie powinny się tym zajmować.

Egzaktli. U mnie masz six.:D
 
Nielubięponiedziałku napisał:
Egzaktli. U mnie masz six.:D

Trzymam za słowo i ewentualnie powołam się na Ciebie :) A tak w ogóle to niech ktoś rzuci jakiś kontrowersyjny temat, żeby temperaturę dyskusji trochę podnieść, bo może czas w pracy trochę szybciej minie
 
po_egz napisał:
Trzymam za słowo i ewentualnie powołam się na Ciebie :) A tak w ogóle to niech ktoś rzuci jakiś kontrowersyjny temat, żeby temperaturę dyskusji trochę podnieść, bo może czas w pracy trochę szybciej minie

Z kim jest w ciąży Ania Mucha ?:what:
 
Nie ma co poszukiwać wrażeń. Czekają na nas i tak przez ten czas do wyników.
W tej chwili to generalnie czytając forum można się nabawić stanów lękowych i nerwicowych. Chyba, że to lubicie :), to rozumiem.
Zadania były barwne i wymagające, uważam, że klucz będzie bardziej dopracowany, ale i tak nic to nie znaczy.
WSZYSTKO W RĘKACH KOMISJI I STOPNIA. I tyle.
Życzę powodzenia.
Katowice wyniki poznają 12 lipca.
 
Nielubięponiedziałku napisał:
W karnym wniosek o skazanie przez II instancję nie naruszał reguł ne peius. Nie da się tegorocznego zadania porównać z zeszłorocznym. Cały trik polegał na dokładnym przeczytaniu wyroku i art. 454 kpk, który zakazuje skazywania w trzech przypadkach:
1. uniewinnienia, 2. umorzenia, 3. warunkowego umorzenia. W naszym kazusie oskarżony został uznany za winnego, ale sąd odstąpił od wymierzenia kary. Takie rozstrzygnięcie nie podlega regulacji art. 454 1 kpk (np.SN V KZP 24/89). Z kolei 2 zakazuje skazywania na surowszą karę pozbawienia wolności, a w naszym kazusie ustawowe zagrożenie to grzywna i ograniczenie wolności. PW art. 216 nie przewiduje.

Tym samym jak najbardziej prawidłowe było wnoszenie o ukaranie przez drugą instancję, nawet jeżeli zmieniałaby ona ustalenia faktyczne.


moim zdaniem naruszał - w zakresie pierwszego czynu. w zakresie drugiego nie ma najmniejszych wątpliwości, że możliwe byłoby ukaranie przez sąd II instancji, tylko pojawia się pytanie o zasadność takiego wniosku w przypadku zarzutu ustaleń faktycznych. kto zarzucał materialne śmiało mógł wnosić o ukaranie. w karnym apelacja ma charakter co do zasady kasatoryjny, wyjątkowo reformatoryjny (inaczej niż w cywilnym).
 
po_egz napisał:
A zastaw nie jest ustanawiany w drodze umowy ??? Czyli, jak np. jeden z małżonków zawrze z kimś umowę, na mocy której ustanowią na jego rzecz odpłatne użytkowanie (też ograniczone prawo rzeczowe), to nie ma zastosowania art. 41 KRO? Albo do spółdzielczego własnościowego? Nie wydaje mnie się

Jest ustanawiany w drodze umowy, ale to nie jest prawo inter partes (zobowiązanie), lecz erga omnes (rzeczowe). Skoro ograniczone prawo zostało ustanowione, to jakie zobowiązanie miałoby jeszcze zostać wykonane przez ustanawiającego prawo rzeczowe. Jego obowiązek wydania rzeczy nie wynika ze zobowiązania tylko ze skuteczności erga omnes ograniczonego prawa rzeczowego. Ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego jest czynnością rozporządzającą majątkiem wspólnym, Tutaj będzie miał zastosowanie 36 [1] ewentualnie 37. Podobnie będzie przy sprzedaży rzeczy ruchomej wchodzącej w majątek wspólny. Jeżeli strony nie wyłączą skutku rozporządzającego, to nabywca nabędzie własność z chwilą zawarcia umowy i jako właściciel będzie mógł żądać wydania rzeczy, a 41 nie będzie stał temu na przeszkodzie. Dlatego jest art. 37, przewidującego wymóg zgody do najcięższych rozporządzeń majątkiem wspólnym.
 
po_egz napisał:
Trzymam za słowo i ewentualnie powołam się na Ciebie :) A tak w ogóle to niech ktoś rzuci jakiś kontrowersyjny temat, żeby temperaturę dyskusji trochę podnieść, bo może czas w pracy trochę szybciej minie

no to proszę ...

co do skupianiu się tylko na 145 :D

Wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego z uwagi na brak udziału w postępowaniu - skutki ustalenia braku przymiotu strony przez skłądającego podanie wyrok NSA (N) z 2010-09-16 I OSK 1513/09 Co do zasady, w sytuacji gdy wniosek o wznowienie opiera się o przesłankę z art. 145 § 1 pkt 4 KPA i zawiera stwierdzenie, że składający to podanie podmiot uważa, iż przysługiwał mu przymiot strony w postępowaniu, w którym został pominięty, to weryfikacja tych twierdzeń następuje w następnej fazie postępowania prowadzonej po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania.
Nie oznacza to jednak, iż w każdym przypadku koniecznym jest wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania i przeprowadzenie postępowania w tym zakresie (oceny statusu strony). Jeżeli bowiem w świetle okoliczności sprawy w sposób ewidentny, nie budzący żądnej wątpliwości wynika, że wniosek składa podmiot niebędący stroną, organ wydaje na podstawie art. 149 § 3 KPA decyzję o odmowie wznowienia postępowania.

ja właśnie 145 - w całości pominąłem i powiedźcie, że mam źle..

Organ I i II instancji - olał sąsiada i jego pisma o wznowienie bo - nie miał prawa strony. Dlatego ani, nie wznowił, ani nie uchylił decyzji o odmowie wznowienia.
Jeśli zbadałby temat to pewnie by uchylił I decyzję, następnie przyznał sąsiadowi status strony i wskazał naruszenie prawa budowlanego.

Co zyskałem - mam nadzieję to, że WSA - wyda orzeczenie wiążące dla organu, wskaże to co ten organ ma poprawić - czyli to, że jest stroną, naruszenia prawa budowlanego .... bo o to tak naprawdę stronie chodziła. Nie jest istotne dla niej to czy organ wznowi, czy nie - dla niej jest ważne to aby I decyzja trafiła do kosza - bo jest niezgodna z prawem - bo sąsiad będzie mu w okna zaglądał

Co straciłem nie podnosząc naruszenia 145, chyba nic ..

czy uważam, że popełniliście błąd podnosząc tylko 145 - nie - bo niby dlaczego..

ale ja mam inny problem ... i już siedzę nad odwołaniem
 
Ostatnia edycja:
niepijpiotrek napisał:
no to proszę ...

ale ja mam inny problem ... i już siedzę nad odwołaniem

Jaki masz problem? Podziel się, może znajdą się ciekawe pomysły na jego rozwiązanie...
 
niepijpiotrek napisał:
I OSK 1513/09

ale ja mam inny problem ... i już siedzę nad odwołaniem

Co do tego wyroku, to ja go zawarłem w mojej skardze, wskazując, że w niniejszym przypadku jego teza nie znajdzie zastosowania, bo nie mozna powiedzieć o naszym skarżącym, że w sposób ewidentny nie ma przymotu strony.

Moim zdaniem, jak ktoś oparł się tylko na materialnych i błędach proceduralnych, to w sumie czemu nie. Tak logicznie, jak ktoś wykaże, że nasz klient był stroną, to tym bardziej powinien wznowić postępowanie. Wprawdzie nie trzeba badać, czy był stroną, ale jak ktoś wykaże, że był no to jeszcze lepiej. Ja mówiłem raczej o sytuacji, że która jak dla mnie nie była trochę logiczna. Czyli wykazywanie w 3/4 skargi, że w ogóle się nie bada, że jest stroną, a w 1/4 (lub innych proporcjach) zarzucanie, że organ nie przeprowadził postępowania dowodowego, że ktoś był stroną
 
No właśnie, jaki masz problem niepijpiotrek? Chyba że jest to sprawa prywatna związana z Twoim loginem :)
 
loyd30 napisał:
W której izbie zdawałeś ?

Zdawałem w Krakowie, niby w tamtym roku dobre były wyniki ale moja Szanowna Komisja ujebała 13 osób na 68 zdających, gdzie druga tylko 6 na podobną ilość osób. Już nie powiem o tym, że idiota przewodniczący zabronił wnosić wydruków ustaw i xero komentarzy.
 
JohnyKozak napisał:
Zdawałem w Krakowie, niby w tamtym roku dobre były wyniki ale moja Szanowna Komisja ujebała 13 osób na 68 zdających, gdzie druga tylko 6 na podobną ilość osób. Już nie powiem o tym, że idiota przewodniczący zabronił wnosić wydruków ustaw i xero komentarzy.

Jak? Już posprawdzane? 68 kompletów prac? To dlaczego w Poznaniu zabiera to dwa miesiące? Dlaczego nie można narzucić jakiś odgórnych terminów, tylko każda sobie komisja sama decyduje?
 
po_egz napisał:
Co do tego wyroku, to ja go zawarłem w mojej skardze, wskazując, że w niniejszym przypadku jego teza nie znajdzie zastosowania, bo nie mozna powiedzieć o naszym skarżącym, że w sposób ewidentny nie ma przymotu strony.

Moim zdaniem, jak ktoś oparł się tylko na materialnych i błędach proceduralnych, to w sumie czemu nie. Tak logicznie, jak ktoś wykaże, że nasz klient był stroną, to tym bardziej powinien wznowić postępowanie. Wprawdzie nie trzeba badać, czy był stroną, ale jak ktoś wykaże, że był no to jeszcze lepiej. Ja mówiłem raczej o sytuacji, że która jak dla mnie nie była trochę logiczna. Czyli wykazywanie w 3/4 skargi, że w ogóle się nie bada, że jest stroną, a w 1/4 (lub innych proporcjach) zarzucanie, że organ nie przeprowadził postępowania dowodowego, że ktoś był stroną

Czemu nielogiczne. Można było napisać, że organ w ogóle nie mógł tego badać, ale jak już się za to zabrał, to powinien przynajmniej zrobić to zgodnie z procedurą, przeprowadzić postępowanie dowodowe i odpowiednio ustalić stan faktyczny. Organ nie mógł tego badać, ale skoro już się za to zabrał i uczynił niezgodnie z procedurą, to naruszył tę procedurę. Ten zarzut nie jest niezbędny, bo mamy mocniejsze, ale obiektywnie rzecz ujmując organ procedurę naruszył.

Co do materialnego, to według mnie ciężko tu było zarzucać, bo nie mieliśmy żadnych dowodów, a tylko twierdzenia z wniosku. Tak naprawdę więc nie wiemy, jakie były te odległości in na czym polegała zmiana użytkowania.
 
po_egz napisał:
Jak? Już posprawdzane? 68 kompletów prac? To dlaczego w Poznaniu zabiera to dwa miesiące? Dlaczego nie można narzucić jakiś odgórnych terminów, tylko każda sobie komisja sama decyduje?

Cyba chodziło o zeszły rok.
 
po_egz napisał:
Jak? Już posprawdzane? 68 kompletów prac? To dlaczego w Poznaniu zabiera to dwa miesiące? Dlaczego nie można narzucić jakiś odgórnych terminów, tylko każda sobie komisja sama decyduje?

Wyniki mam 5 lipca, a statystyki były z roku ubiegłego. Komisje są powoływane na dwa lata nieprawdaż? ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra