Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
igciu napisał:
wyłączna wina poszkodowanego jest przesłanką egzoneracyjną.

Mówiłem o samobójcy w wieku 12 lat, któremu winy przypisać nie można :) I o samobójcy, który rzuca się pod samochód, który jedzie 10 km/h za szybko (wina kierowcy w małym stopniu też występuje)
 
po_egz napisał:
to byś musiał zawsze odpowiadać za to, że ktoś Ci pod samochód wskoczy.

Jak rozumiem jest w tym przepisie przesłanka egzoneracyjna (czy jakoś tak :)), że zasadę ryzyka wyłacza wyłaczna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej. Więc jak ktoś Ci wleci pod samochód to nie ma zasady ryzyka.

Pietrzykowski pisze tak:

Pojęcie ruchu pojazdu, jako przesłanki odpowiedzialności, nie może być identyfikowane z ruchem pojazdu w znaczeniu czysto mechanicznym i jest od tego ostatniego szersze. Obejmuje w zasadzie cały okres od momentu rozpoczęcia drogi do chwili jej definitywnego (w myśl kryteriów obiektywnych) zakończenia. I tak np. szkoda spowodowana otwieraniem drzwiczek pojazdu po jego zatrzymaniu lub będącego w gotowości do odjazdu w czasie wysiadania może być uznana w danych okolicznościach za związaną z ruchem w powyższym (szerszym) rozumieniu (zob. np. orz. SN z 14.4.1975 r., II CR 114/75, OSN 1976, Nr 2, poz. 37 z glosą J. Szachułowicza, NP 1977, Nr 2, s. 109); nie będzie już jednak takiego związku np. w sytuacji załadowywania pojazdu unieruchomionego

Jeżeli zatem jest odpowiedzialność na zasadzie ryzyka to nie ma miarkowania bo miarkowanie jest elementem przyczynienia się drugiej strony do szkody. A nie mogłoby być przyczynienia się bo jest zasada ryzyka. Ja tak to widzę ....

Oprócz tego mam też całą resztę zarzutów .....
 
dinekp napisał:
Wydaje mi się, że 787 z ind 1 KPC nie ma tu zastosowania, w zadaniu nie było info, że kupujący nabywa jako przedsiębiorca. Ja kierowałem się 63 par. 2, ale teraz sobie myślę, ze też w sumie bez sensu, bo wymóg formy dotyczył przecież umowy sprzedaży udziałów a nie umowy zastawu, która niejako przy okazji zawierana była w formie z podpisem poświadczonym. więc zwykła forma pisemna byłaby też ok.

Chodziło o 787 [1] czyli prim. Zgodę należy wykazać dokumentem prywatnym.
 
igciu napisał:
wyłączna wina poszkodowanego jest przesłanką egzoneracyjną.

Jest uchwała SN mająca moc zasady prawnej (znalazłam w komentarzu SSN H. Ciepłej), że można miarkować przy zasadzie ryzyka.

Igciu ma rację nie można mylić egzoneracji z miarkowaniem
 
loyd30 napisał:
Czyli sąd może ustalić odpowiedzialność sprawcy na podstawie 436 kc (zasada ryzyka) i następnie zmiarkować szkodę/zadośćuczynienie z uwagi na przyczynienie się sprawcy ?

jak najbardziej, jak dla mnie. Ustala odpowiedzialność za zasadzie 436 i przyczynienie na 362 i miarkuje... nie mam wątpliwości. to że ktoś odpowiada na zsadzie ryzyka tyle znaczy, że podstawą odpowiedzialności nie jest wina, a nie oznacza to, że nie można stosować 362
 
Przy dwunastolatku - wyłączna wina w nadzorze;) Przy samobójcy - brak związku przyczynowego między 10 km/h i wypadkiem.
 
Akurat w cywilu prawidłowych rozwiązań jest pewnie 100 trylionów więc tego się nie boję .....
 
igciu napisał:
Przy dwunastolatku - wyłączna wina w nadzorze;) Przy samobójcy - brak związku przyczynowego między 10 km/h i wypadkiem.

W świetle komentowanego przepisu przyczynienie się poszkodowanego będzie uzasadniało, co do zasady, konieczność zmniejszenia odszkodowania wszędzie tam, gdzie poszkodowany mimo braku winy (małoletni, niepoczytalny) zachował się obiektywnie nieprawidłowo. Pogląd ten należy uznać za dominujący (por. wpisana do księgi zasad prawnych uchw. SN z 20.9.1975 r., III CZP 8/75, OSN 1976, Nr 7-8, poz. 151).

Winy w nadzorze w ogóle nie musisz wykazywać.
 
moj zarzut dotyczacy 362 jest taki - mam swiadomosc, ze jest wiele teorii na przyczynienie, ale ja uznaję tą co napisałem:
Naruszenie prawa materialnego, tj. przepisu art. 362 k.c. przez błędną wykładnię
i niewłaściwe zastosowanie, polegającą na przyjęciu, że do przypisania powodowi
przyczynienia się do powstania wypadku wystarczające jest, że zachowanie powoda
w momencie zdarzenia pozostawało w związku przyczynowo-skutkowym z
zaistniałym wypadkiem, podczas gdy dla przypisania przyczynienia się do powstania
szkody konieczne jest także ustalenie obiektywnej nieprawidłowości zachowania
poszkodowanego (powoda), która to obiektywna nieprawidłowość nie miała
miejsca,
 
z uzasadnienia

W ocenie powoda wyroku Sądu I instancji dotknięty jest także naruszeniem
przepisów prawa materialnego, a w szczególnopści przepisu art. 362 k.c. Sąd I
instancji nietrafnie przyjął, że do przypisania powodowi przyczynienia się do
powstania wypadku wystarczające jest, że zachowanie powoda w momencie
zdarzenia pozostawało w związku przyczynowo-skutkowym z zaistniałym
wypadkiem, podczas gdy dla przypisania przyczynienia się do powstania szkody
konieczne jest także ustalenie obiektywnej nieprawidłowości zachowania
poszkodowanego (powoda), która to obiektywna nieprawidłowość w stanie
daktycznym sprawy nie miała miejsca. Podnosi się bowiem w doktrynie, że (...)

przyczynieniem się poszkodowanego będzie tylko takie zachowanie, które było
nieprawidłowe, w stosunku do którego da się dostrzec cechę obiektywnej naganności.
Chodzi o takie zachowania co do którego da się sformułować ocenę, iż nie mieściło
się ono w przyjętych regułach postępowania" (cyt. za K. Zagrobelny, komentarz do
kodeksu cywilnego pod redakcją E. Gniewka, CH. Beck 2011, s. 585). Tymczasem
powodowi tej obiektywnej nieprawidłowości w jego zachowaniu w momencie
powstania wypadku nie sposób poczytać. Pośrednio wskazuje na to prawomocne
skazanie kierującego pojazdem za przestępstwo z art. 177 § 1 k.k. wyrokiem Sądu
Rejonowego w Rzeszowie z dnia 31 października 2007 r., w którym to wyroku
przypisano kierującemu pojazdem naruszenie przepisu art. 45 ust. 1 pkt 3 Prawa o
ruchu drogowym, poprzez to, że częściowo na chodniku, a częściowo na drodze
publicznej, otworzył drzwi kierowcy i wysiadał nie upewniwszy się, nie spowoduje
to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, w wyniku czego doprowadził do uderzenia
drzwiami jadącej rowerem powódki. Zatem nie można przypisać powódce
obiektywnej nieprawidłowości w jej zachowaniu. Nadto uwadze Sądu uszła
okoliczność, że zachowanie powoda zgodne było z dyspozycją przepisu art. 4 ustawy
prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym "uczestnikruchu i inna osoba znajdująca
się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają
przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość
odmiennego ich zachowania". W niniejszej sprawie dla powódki nic nie wskazywało
i nie mogło wskazywać na to, że kierujący pojazdem nagle i w sposób " na tyle
szeroki" otworzy drzwi, że dokona uderzenia powódki. Zatem wyłącznie
zachowanie kierującego pojazdem pozostawało w opozycji do przepisów prawa o
ruchu drogowym, a to art. 45 ust. 1 pkt 3 .
Trzeba też nadmienić, że to na pozwanym- ubezpieczycielu ciążył ciężar
wykazania, że poszkodowana przyczyniła się do powstania szkody, albowiem on z
tego tytułu wywodził skutki prawne. Wobec niezajęcia przez biegłego sądowego
niebudzącącego stanowiska co do przyczyn wypadku, pozwany mógł rozważyć, czy
dla oceny tych rozbieżności nie zwrócić się do Sądu, na podstawie przepisu art. 286
§ 1 k.p.c. o dodatkową opinię od tego samego lub innego biegłego. Na marginiesie
powód zaznacza, że w chwili obecnej przeprowadzenia takiej dowodu na wniosek
pozwanego byłoby niedopuszczalne z uwagi na treść przepisu art. 162 k.p.c., a
dodatkowo pozwany mógł taki dowód swobodnie powołać przed Sądem I instancji, a
więc ewentualnie w razie zgłoszenia takiego dowodu przez pozwaną przed Sądem II
instancji, zastosowanie mógłby znaleźć także przepis art. 381 k.p.c.
 
art. 436 par. 2 k.c. powinien mieć moim zdaniem zastosowanie, w końcu mieliśmy do czynienia ze zderzeniem - zetknięcie się pojazdów będących w ruchu (orzecznictwo SN zarówno co do zderzenia, jak i że pojazd jest także w "ruchu" w czasie wysiadania z niego osób).
 
kielarek: ja mam tak samo, tyle ze faktycznie pisałam w uzasadnieniu, ze jest wiele teorii
 
igciu napisał:
Przy dwunastolatku - wyłączna wina w nadzorze;) Przy samobójcy - brak związku przyczynowego między 10 km/h i wypadkiem.

A 10 km/h często decyduje o życiu i śmierci. Biegły by wskazał, że jakbyś 10 km/h wolniej jechał, to byś nie zabił. Trudno by się było bronić brakiem związku przyczynowego
 
A ja tak napisałem zarzuty:
art. 362 k.c. w zw. z art. 361 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że powódka
przyczyniła się do zaistniałego wypadku, podczas gdy zachowanie powódki
nosiło znamiona zachowania zgodnego z prawem;
art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. poprzez
przyjęcie, że zachowanie powódki pozostawało w normalnym przyczynowym
związku ze skutkami zdarzenia wywołującymi uszkodzenie ciała i rozstrój
zdrowia
Rozwinięcie w uzasadnieniu.Oprócz tego jeszcze pozostałe.
 
loyd30 napisał:
Jak rozumiem jest w tym przepisie przesłanka egzoneracyjna (czy jakoś tak :)), że zasadę ryzyka wyłacza wyłaczna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej. Więc jak ktoś Ci wleci pod samochód to nie ma zasady ryzyka.

Pietrzykowski pisze tak:

Pojęcie ruchu pojazdu, jako przesłanki odpowiedzialności, nie może być identyfikowane z ruchem pojazdu w znaczeniu czysto mechanicznym i jest od tego ostatniego szersze. Obejmuje w zasadzie cały okres od momentu rozpoczęcia drogi do chwili jej definitywnego (w myśl kryteriów obiektywnych) zakończenia. I tak np. szkoda spowodowana otwieraniem drzwiczek pojazdu po jego zatrzymaniu lub będącego w gotowości do odjazdu w czasie wysiadania może być uznana w danych okolicznościach za związaną z ruchem w powyższym (szerszym) rozumieniu (zob. np. orz. SN z 14.4.1975 r., II CR 114/75, OSN 1976, Nr 2, poz. 37 z glosą J. Szachułowicza, NP 1977, Nr 2, s. 109); nie będzie już jednak takiego związku np. w sytuacji załadowywania pojazdu unieruchomionego

Jeżeli zatem jest odpowiedzialność na zasadzie ryzyka to nie ma miarkowania bo miarkowanie jest elementem przyczynienia się drugiej strony do szkody. A nie mogłoby być przyczynienia się bo jest zasada ryzyka. Ja tak to widzę ....

Oprócz tego mam też całą resztę zarzutów .....

no ale to byś wykazywał przesłanki egzoneracyjne sprawcy szkody, a to chyba nie tedy droga
 
Mumio napisał:
art. 436 par. 2 k.c. powinien mieć moim zdaniem zastosowanie, w końcu mieliśmy do czynienia ze zderzeniem - zetknięcie się pojazdów będących w ruchu (orzecznictwo SN zarówno co do zderzenia, jak i że pojazd jest także w "ruchu" w czasie wysiadania z niego osób).

Ona jechała rowerem, a tego za pojazd mechaniczny napędzany siłami przyrody uznać nie można. Tego przepisu nie stosuje się
 
Mumio napisał:
art. 436 par. 2 k.c. powinien mieć moim zdaniem zastosowanie, w końcu mieliśmy do czynienia ze zderzeniem - zetknięcie się pojazdów będących w ruchu (orzecznictwo SN zarówno co do zderzenia, jak i że pojazd jest także w "ruchu" w czasie wysiadania z niego osób).
rower nie podpada pod mechaniczy w rozumieniu 436 par. 2 , a wiec 436 par. 1
 
kielarek napisał:
no ale to byś wykazywał przesłanki egzoneracyjne sprawcy szkody, a to chyba nie tedy droga

No właśnie to sprawca powinien wykazać te przesłanki co pozwoliłoby mu przejść z zasady ryzyka na zasadę winy a dopiero wtedy jest miarkowanie.

Nie wykazał tego a sąd miarkuje przy zasadzie ryzyka ..... Nie powinien tego robić moim zdaniem. Powinien tylko ustalić, że w takich to a takich okolicznościach nastąpił wypadek za który pełną odpowiedzialność ponosi pozwany i w ocenie sądu zadośćuczynienie wynosi X zł.

Tego nie było - sąd za to zmiarkował zadośćuczynienie w sytuacji kiedy sprawca odpowiada na zasadzie ryzyka ....

Ale cywil jak pisałem - pewnie pierdylion rozwiązań prawidłowych i możliwści konstruowania zarzutów mających ręce i nogi .....
 
Z Gniewka:

Poszkodowany ruchem mechanicznego środka komunikacji ma względem posiadacza tego środka roszczenie oparte na zasadzie ryzyka, pomniejszone jednak o stopień jego przyczynienia się do powstania szkody (art. 362 KC). Posiadacz mechanicznego środka komunikacji ma natomiast roszczenie do poszkodowanego o szkodę jemu wyrządzoną w granicach własnej winy poszkodowanego (tak SN w wyr. z 7.10.1977 r., I CR 366/77, OSN 1978, Nr 7, poz. 118).
 
SĄD MOŻE MIARKOWAĆ PRZY ZASADZIE RYZYKA. NIE KOMBINUJCIE. MOŻE I KROPKA (sorki, że podniosłam glos :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra