Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A zarzucał ktoś przepisy o ruchu drogowym (art. 4 oraz art. 45 ust. 1 pkt 3 i art. 23 ust. 1 pkt 2) poprzez ocenę prawną, że powódka powinna była przewidywać, że sprawca otworzy drzwi nie upewniwszy się, że nie naruszy to zasad bezpieczeństwa, i zachować większy odstęp w sytuacji, gdy nie było nic w zachowaniu sprawcy do momentu otwarcia drzwi wskazującego na to, że je otworzy bez sprawdzenia, że nie spowoduje to zagrożenia.
 
art. 362 kc nie stosuje sie przy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, a taką ponoszą kierujący pojazdem mechnicznym. Zasada winy niw wchodzi w rachubę, bo rower nie jest pojazdem mechnicznym i nie było zderzenia, bo jeden z nich stał na poboczu, czyli nie był w ruchu (chociaz to można kwestionować (jest na ten temat sporo orzecznictwa). Takie jest moje zdanie.
 
Jasne, że może, może przy każdej zasadzie.

Jedynie są w doktrynie rozbieżności w oparciu o jaką z kolei zasadę może miarkować (czy musi być taka jak sprawcy czyli ryzyko, czy też wina, ewentualnie bezprawność)
 
Dżizas, stał na poboczu = był w ruchu. Nie jest w ruchu po wykonaniu trasy z pkt a do pkt b i podczas załadunku. Pojazd był w ruchu, rower jest pojazdem niemechanicznym = zasada ryzyka, do której 362 STOSUJE SIE
 
Gniewek się nie podoba? To System Prawa Cywilnego:

W tych warunkach słusznie dostrzega się w literaturze i orzecznictwie, że pozornie oczywista (przynajmniej prima facie) wina osoby dotkniętej szkodą, przy bliższym zbadaniu okoliczności konkretnego wypadku komunikacyjnego wcale nie musi urastać do rangi winy wyłącznej, co przekreśli możliwość egzoneracji i sprawi, że posiadacz będzie mógł się jedynie domagać stosownego obniżenia odszkodowania na podstawie art. 362 KC.
 
jedna kwestia to możliwość miarkowania odszkodowania a druga - możliwość zastosowania 362 kc do zadośćuczynienia za krzywdę - w naszym kazusie powódka dochodziła zadośćuczynienia a nie odszkodowania...
 
Pietrzykowski komentarz:

1. Wielość poglądów doktryny i orzecznictwa na prawną doniosłość przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody zmusza do ich generalizacji pozwalającej na wyróżnienie czterech zasadniczych grup stanowisk. Zachowanie się poszkodowanego może być uznane za jego przyczynienie się do powstania lub zwiększenia szkody, jeżeli:

1) pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą (por. np. Longchamps de Berier, Zobowiązania, s. 292; L. Domański, Instytucje kodeksu zobowiązań. Część ogólna, t. II, s. 670; J. Rezler, Naprawienie, s. 48-49; J. Winiarz, Obowiązek, s. 98; S. Garlicki, Odpowiedzialność cywilna, s. 391; T. Dybowski, W sprawie przyczynienia się; tenże, w: System, t. III, cz. 1, s. 297 i nast.),

2) pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą i jest ponadto obiektywnie nieprawidłowe (por. np. E. Łętowska, Przyczynienie się małoletniego do wyrządzenia szkody, NP 1965, Nr 2),

3) pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą i jest zawinione (por. np. A. Ohanowicz, Zobowiązania. Część ogólna, Poznań 1958, s. 47),

4) pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą i jest ponadto zawinione w przypadkach odpowiedzialności na zasadzie winy, a obiektywnie nieprawidłowe przy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (por. np. A. Szpunar, Wina poszkodowanego, s. 117 i nast.; B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Odpowiedzialność cywilna, s. 165-169; A. Koch, Związek przyczynowy, s. 90; T. Wiśniewski, w: Komentarz 2006, I, s. 78-79).

Wg. mnie wogóle nie ma mowy w tej sprawie o przyczynieniu.
 
odsyłam do orzecznictwa. a skoro sa rozbieżności w orzecznictwie, to wybiera sie tą argumentację, która jest korzystna dla klienta, a przyjęcie że można można stosowac art. 362 raczej na korzyśc klienta nie przemawia:)
 
laboga napisał:
odsyłam do orzecznictwa. a skoro sa rozbieżności w orzecznictwie, to wybiera sie tą argumentację, która jest korzystna dla klienta, a przyjęcie że można można stosowac art. 362 raczej na korzyśc klienta nie przemawia:)

Pokaż mi orzecznictwo, które z góry wyklucza stosowanie 362 do 436 albo 445 KC. Poza tym korzystniej jest kwestionować przyczynienie na podstawie, która chwyci, a nie na podstawie odosobnionych poglądów
 
Komentarz T.Wiśniewskiego (LexisNexis):
Problem przedstawia się inaczej przy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka lub słuszności. Wówczas bowiem do zastosowania art. 362, obok wymagania adekwatnego związku przyczynowego (por. uwagę 10), wystarczy obiektywna nieprawidłowość (niewłaściwość) zachowania się poszkodowanego. Tak właśnie przyjmuje Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 20 września 1975 r., III CZP 8/75, LexPolonica nr 301556 (OSNCP 1976, nr 7-8, poz. 151), skoro uznaje, że zachowanie się małoletniego poszkodowanego, któremu z powodu wieku nie można przypisać winy (art. 426), może, stosownie do art. 362, uzasadniać zmniejszenie odszkodowania należnego od osoby odpowiedzialnej za szkodę na podstawie art. 436. W omawianej sytuacji tym bardziej więc doszłoby do przypisania poszkodowanemu przyczynienia, gdyby po jego stronie pojawiła się wina.
Wynika z tego, że dla oceny przyczynienia nie bez znaczenia pozostaje rozróżnienie odpowiedzialności na zasadzie winy i na zasadzie ryzyka lub słuszności oraz, że należy harmonizować stanowiska sprawcy i poszkodowanego. Jeżeli zaś już nawet bierze się pod uwagę winę, to nie można abstrahować i od innych, poza nią, okoliczności.
 
Zgodnie z tym co napisał Pietrzykowski najkorzystniejsza dla klienta jest opcja nr.4 - wogóle nie ma mowy o jakimkolwiek przyczynieniu się .......
 
loyd30 napisał:
Zgodnie z tym co napisał Pietrzykowski najkorzystniejsza dla klienta jest opcja nr.4 - wogóle nie ma mowy o jakimkolwiek przyczynieniu się .......

u gniewka też coś tak było i moim zdaniem dokładnie o to chodziło.
kwestie 436 moim zdaniem w ogole nie wchodziły w grę. Specjalnie dali, że ubezpieczyciel przyznał odpowiedzialność, żeby nie deliberować, czy pojazd w ruchu, czy nie w ruchu etc.
 
loyd30 napisał:
Zgodnie z tym co napisał Pietrzykowski najkorzystniejsza dla klienta jest opcja nr.4 - wogóle nie ma mowy o jakimkolwiek przyczynieniu się .......

Tylko że jak nie ma przyczynienia, to kwestionujesz 362, bo jej zachowanie nie było obiektywnie nieprawidłowe. Jeżeli ta rowerzystka powinna była przewidzieć, że drzwi się otworzą, to jej zachowanie byłoby obiektywnie nieprawidłowa i pozostawałoby w związku przyczynowym ze szkodą. W naszym kazusie tak przyjął sąd I instancji. Więc należało kwestionować fakt przyczynienia, a nie że przy zasadzie ryzyka w ogóle przyczynienia się nie uwzględnia
 
A zwróciliście uwagę na jeszcze jeden szczegół. W pk II sąd ustalił odpowiedzialność na przyszłość nie określając stopnia przyczynienia a powinien.
 
po_egz napisał:
Tylko że jak nie ma przyczynienia, to kwestionujesz 362, bo jej zachowanie nie było obiektywnie nieprawidłowe. Jeżeli ta rowerzystka powinna była przewidzieć, że drzwi się otworzą, to jej zachowanie byłoby obiektywnie nieprawidłowa i pozostawałoby w związku przyczynowym ze szkodą. W naszym kazusie tak przyjął sąd I instancji. Więc należało kwestionować fakt przyczynienia, a nie że przy zasadzie ryzyka w ogóle przyczynienia się nie uwzględnia

dokładnie
 
Ja również skarżyłem 362 poprzez to, że sąd wogóle ten przepis stosował a nie powinien wg. mnie.

Natomiast nie wnikałem co do zasady w "stopień przyczynienia się" uznając, że wogóle sąd nie powinien w to wnikać .....
 
jadycha napisał:
A zwróciliście uwagę na jeszcze jeden szczegół. W pk II sąd ustalił odpowiedzialność na przyszłość nie określając stopnia przyczynienia a powinien.

To akurat było dla nas korzystne
 
loyd30 napisał:
Ja również skarżyłem 362 poprzez to, że sąd wogóle ten przepis stosował a nie powinien wg. mnie.

Natomiast nie wnikałem co do zasady w "stopień przyczynienia się" uznając, że wogóle sąd nie powinien w to wnikać .....

Zarzut 362 kc moim zdaniem powinien polegać na jego niewłaściwym zastosowaniu, a nie na tym, że w ogóle nie można go przy tej zasadzie odp. stosować. Parę postów temu ktoś ładny zarzut 362 przytoczył.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra