Rzeczywiście można tutaj na zawał zejść.
A co ze mną skoro tak się przejmujecie?
Karne - nie mam nic o zaskarżeniu kosztów - uznałam, że i tak się sąd będzie nad nimi głowił, skoro dałam całość do uchylenia.
Cywilne - mam tylko 233 i zarzuty faktyczne - sprzeczność ustaleń z materiałem i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, nie mam nic o 445 i tepe.
Administacyjne - nie zająknęłam się o 149, mam tylko 145, 28 i 7.
Gospodarcze - mam 2 członków rady nadzorczej i nic na temat, że tylko dwóch...
Tak więc jestem w linii, ale nie całkiem. Powinnam się powiesić?
Nie. Wypisałam sobie już wniosek do KRK, bo mam zamiar niebawem go załączyć do wniosku o wpis.
Aha - i zdawałam w Katowicach, więc statystycznie już powinnam szukać sznura.
Idę stąd. Dość tej paniki.
Strasznie dajecie po krzyżu. A radca powinien być chyba opanowany, pewny swej wersji i z dystansem. Może się na sąd obrazimy jak przegramy jakąś sprawę w przyszłości albo napiszemy skargę do wszystkich świętych?
Przepraszam, ale mi się ulało na te utyskiwania. Ten nie ma tego, ten tego.
Ciekawe czy ktoś w ogóle się wstrzelił idealnie w wytyczne. I w ogóle co to za bzdura tak się tym martwić? Teraz już po mszy jest. Nie ma co rozrywać szat.
Przepraszam. Dobranoc.
ps. wszystkim życzę pozytywnej uchwały - mimo wszystko.