Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
pikokish napisał:
FIFA nie uznaje powtórek wideo...:evil:

w roku ubiegłym po wieeeeelu miesiącach czekania uznawała, w tym roku będzie więcej K2 i ma być szybciej - ale to co do zasady dotyczy chyba tylko jednego gola :what:

Jaga trzymam kciuki !
 
Jagiellonia postanowiła rozegrać akcję kombinacyjną. Burkhardt do Plizgi, Plizga do Frankowskiego... Gdyby Pinokio bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo dużo kłamał i stał w miejscu Frankowskiego - dostałby piłkę na nos.
 
petersen80 napisał:
Jagiellonia postanowiła rozegrać akcję kombinacyjną. Burkhardt do Plizgi, Plizga do Frankowskiego... Gdyby Pinokio bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo dużo kłamał i stał w miejscu Frankowskiego - dostałby piłkę na nos.

A zgoda "Z Czuba.pl" na posłużenie się cytatem jest :)

Sądząc po przebiegu i treści relacji z meczu - idę do domu, bo będzie masakryczna kompromitacja - przebije nawet Wisłę z Estonii
 
KANTapli napisał:
A zgoda "Z Czuba.pl" na posłużenie się cytatem jest :)

Sądząc po przebiegu i treści relacji z meczu - idę do domu, bo będzie masakryczna kompromitacja - przebije nawet Wisłę z Estonii

nie no nie przesadzajmy Levadia to był bardzo mocny przeciwnik:-)
 
Co do tych spisków, to ja się tylko zastanawiam, po co wprowadzono kodowanie prac. Przecież jak ktoś ma kogoś życzliwego w komisji, to po prostu poda mu swój kod, a on się już wynikiem może zatroszczyć. Jaki jest sens tych kodów?
 
po_egz napisał:
Co do tych spisków, to ja się tylko zastanawiam, po co wprowadzono kodowanie prac. Przecież jak ktoś ma kogoś życzliwego w komisji, to po prostu poda mu swój kod, a on się już wynikiem może zatroszczyć. Jaki jest sens tych kodów?

bo sytuacje patologiczne zawsze moga wystapic, ale to nie powinno podwazac sensu kodowania..

kodowanie ma sens, bo wiekszosc prac jednak pozostaje anonimowa. a to ze przypadki nieuczciwosci sie zdarzaja to juz inna sprawa...poza tym, chroni to osoby, ktorych członek komisji moze "nie lubic" :)
 
kirk napisał:
bo sytuacje patologiczne zawsze moga wystapic, ale to nie powinno podwazac sensu kodowania..

kodowanie ma sens, bo wiekszosc prac jednak pozostaje anonimowa. a to ze przypadki nieuczciwosci sie zdarzaja to juz inna sprawa...poza tym, chroni to osoby, ktorych członek komisji moze "nie lubic" :)

Jak Ciebie egzaminator nie lubi, to zwróci uwagę, z jakim kodem oddajesz pracę. Jak chce Cie ktoś ulać, to i tak to zrobi
 
po_egz napisał:
Jak Ciebie egzaminator nie lubi, to zwróci uwagę, z jakim kodem oddajesz pracę. Jak chce Cie ktoś ulać, to i tak to zrobi

no i jest to oczywista oczywistość...

kodowanie ma swoje plusy i minusy...

minus widzę taki, że jak ktoś ma wszędzie oceny pozytywne, a gdzieś na jednym przedmiocie ma ocenę wahającą się między 2 i 3, to... to brak wiedzy, że dana osoba ma pozostałe oceny do przodu, nie pomaga w wyciągnięciu na 3...
 
po_egz napisał:
Jak Ciebie egzaminator nie lubi, to zwróci uwagę, z jakim kodem oddajesz pracę. Jak chce Cie ktoś ulać, to i tak to zrobi

no nie popadajmy w paranoje... jak bedzie chcial ulac, to i tak jak sie poruszysz na egzaminie to cie wyrzuci za sciaganie... chodzi mi o to ze kodowanie jest lepsze niz nie-kodowanie...
 
podkop_kreta napisał:
no i jest to oczywista oczywistość...

kodowanie ma swoje plusy i minusy...

minus widzę taki, że jak ktoś ma wszędzie oceny pozytywne, a gdzieś na jednym przedmiocie ma ocenę wahającą się między 2 i 3, to... to brak wiedzy, że dana osoba ma pozostałe oceny do przodu, nie pomaga w wyciągnięciu na 3...

albo w dowaleniu drugiej 2...

spokojnie, egzaminatorzy dużo więcej wiedzą o naszych innych pracach niż wam się wydaje, i często się posiłkują innymi ocenami
 
scottie33 napisał:
Na forum został poruszony szeroko watek admin. i podstaw do odwołania, dlatego prosiłbym o jakieś sugestie co do CYWILA I pomoc osobom, które zaskarżyły wyrok w pkt I w całości/w części co do odsetek.

ale czy ktoś z tego powodu oblał?
miałam zaskarżony wyrok w pkt I w części co do odsetek i dostałam 5
no i oczywiście w pkt III w całości
 
Ostatnia edycja:
morel_a napisz prosze, czy skarżyłaś pkt V wyroku?
 
jadycha napisał:
Tak wogóle czytając posta gucioo przypomina mi się koleś, który miał z góry sprawę przegraną, ale oczywiście wg niego przeciwnik wygrał bo miał znajomości w sądzie, bo zapłacił itp. Rozumiem rozżalenie, ale snucie od razu takich teorii spiskowych to chyba przesada. Choć nie znam realiów ZG.



Smutne jest to, że aspirujący do tego zawodu w ZG teraz wypisuje takie wieści tutaj. Poddaliśmy się ocenie, więc mamy tylko połowę szans na wygraną. A skoro weszliśmy do tej wody, to kryteria przyjąć trzeba, a i fakt, że czasem tych kryteriów może być brak.
Kwestionowanie kwalifikacji i uczciwości komisji w przypadku wyniku negatywnego ma walor broni obosiecznej. Czyżby komisja była profesjonalna i uczciwa tylko, gdy daje same pozytywy?
Już to przeżyłam w zeszłym roku w Katowicach. Rzeź była niemała. I chociaż też mi było źle i gorzko i choć może zdaję sobie sprawę z tego, że jakieś elementy pozamerytoryczne mogły zaważyć na tym, że wynik był taki, a nie inny, to uważam, że radca in spe nie ma prawa wylewać takich żali i w takim tonie. Smutne, że się tak stało i smutne, że tak ktoś się na tym forum zapragnął zresetować.
 
(nie)pewna: Mądre, wyważone słowa. Trudno nie przyznac Ci racji.
 
morel_a napisał:
ale czy ktoś z tego powodu oblał?
miałam zaskarżony wyrok w pkt I w części co do odsetek i dostałam 5
no i oczywiście w pkt III w całości

Otóż to, tak jak pisałem wyżej. To jest bez znaczenia jak to sformułujesz, byle by wiadomo było o co chodzi. Wiadomo że najlepiej napisać zaskarżam w części oddalającej powództwo i się nie przejmować, ale jak ktoś napisał jasno co zaskarża (w zakresie w jakim sąd nie orzekł w danym punkcie o odsetkach od dnia) to nie ma problema.
 
(Nie)pewna napisał:
Smutne jest to, że aspirujący do tego zawodu w ZG teraz wypisuje takie wieści tutaj. Poddaliśmy się ocenie, więc mamy tylko połowę szans na wygraną. A skoro weszliśmy do tej wody, to kryteria przyjąć trzeba, a i fakt, że czasem tych kryteriów może być brak.
Kwestionowanie kwalifikacji i uczciwości komisji w przypadku wyniku negatywnego ma walor broni obosiecznej. Czyżby komisja była profesjonalna i uczciwa tylko, gdy daje same pozytywy?
Już to przeżyłam w zeszłym roku w Katowicach. Rzeź była niemała. I chociaż też mi było źle i gorzko i choć może zdaję sobie sprawę z tego, że jakieś elementy pozamerytoryczne mogły zaważyć na tym, że wynik był taki, a nie inny, to uważam, że radca in spe nie ma prawa wylewać takich żali i w takim tonie. Smutne, że się tak stało i smutne, że tak ktoś się na tym forum zapragnął zresetować.

Ja posłużę się analogią sportową, którą zawsze powtarza mój kumpel kiedy ktoś po błędzie sędziego przegrywa mecz. On mówi wtedy tak: nie byli wystarczająco dobrzy, bo jakby byli to nie dopuściliby do kontrowersyjnej sytuacji, która pozwoliła sędziemu na błąd... :) Pozdrawiam (nie)pewną i pochwalam za wyważoną wypowiedź.
 
(Nie)pewna napisał:
skoro weszliśmy do tej wody, to kryteria przyjąć trzeba, a i fakt, że czasem tych kryteriów może być brak.

Tego akurat przyjąć nie można.
 
Mam wrażenie, że dla niektórych "ndst" jest wyrazem mądrości i przenikliwości komisji .....
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra