Smutne jest to, że aspirujący do tego zawodu w ZG teraz wypisuje takie wieści tutaj. Poddaliśmy się ocenie, więc mamy tylko połowę szans na wygraną. A skoro weszliśmy do tej wody, to kryteria przyjąć trzeba, a i fakt, że czasem tych kryteriów może być brak.
Kwestionowanie kwalifikacji i uczciwości komisji w przypadku wyniku negatywnego ma walor broni obosiecznej. Czyżby komisja była profesjonalna i uczciwa tylko, gdy daje same pozytywy?
Już to przeżyłam w zeszłym roku w Katowicach. Rzeź była niemała. I chociaż też mi było źle i gorzko i choć może zdaję sobie sprawę z tego, że jakieś elementy pozamerytoryczne mogły zaważyć na tym, że wynik był taki, a nie inny, to uważam, że radca in spe nie ma prawa wylewać takich żali i w takim tonie. Smutne, że się tak stało i smutne, że tak ktoś się na tym forum zapragnął zresetować.