K
KANTapli
Stały bywalec
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 509
Pani Krystyna napisał:PIsanie " za pięć dwunasta" nie jest częścią tego zawodu. Oczywiście mogą się zdarzyć sytuacje wyjątkowe. Jak popełnisz błąd pisząc za 5 dwunasta" co powiesz klientowi, że byłeś na urlopie. Zycie to nie jest egzamin. trzeba umiec ta organizować sobie czas aby napisać umowę czy apelację porządnie. W przypadku egzaminu ten czas 'zorganizował" mi Minister S. Jeśli nie umiem pisać w tempie atomowym mówie klientowi ze nie jestem taka szybka (bo np nie mam zbyt dużego doświadczenia) i prosze się udac do innego radcy co zrobi sprawę w 4 godz. Nie chciałabym ryzykowac i powiedzieć klientiowi ze nasmaruję mu umowe w dwie minuty. To jest wolny zawód i to JA oceniam w jak długim czasie wykonam zlecenie. Może nie będę miała dużo zleceń (jeśli kiedyś zdam tren egzamin) ale będę sobie wolniutko długac sprawy aby tylko zdązyć w terminie w swoim własnym tempie.
100% racji muszę przyznać - z tą poprawką, że pracując w "dużych" Kancelariach i dla "znaczących" klientów nie ma się często takiego komfortu jak powiedzenie "niech Pan idzie do innego r.pr.". Za taki tekst myślę, żebym nie pracował tam, gdzie jestem, tak samo jak za zrobienie babola skutkującego odrzuceniem środka zaskarżenia lub nieważnej (czy również niekonwalidowanej - nie przesądzam) umowy.
Mi płacą za efektowną pracę i bez błędną pracę i nie mam komfortu wybierania sobie zleceń. Takie życie.