Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A tak na serio - polecam przyłożenie sobie lodu do głowy, jeśli ktoś chce od pozytywnych ocen się odwoływać. Dla mnie kompletnie bez sensu. Wystarczy odwołań tych którym się nie poszczęściło. Potem, po latach - kto będzie pamiętał na co zdał ? Ważne jak się w zawodzie będzie powodzić.
 
Kibolski napisał:
A tak na serio - polecam przyłożenie sobie lodu do głowy, jeśli ktoś chce od pozytywnych ocen się odwoływać. Dla mnie kompletnie bez sensu. Wystarczy odwołań tych którym się nie poszczęściło. Potem, po latach - kto będzie pamiętał na co zdał ? Ważne jak się w zawodzie będzie powodzić.

Dobrze powiedziane. Nie wiem kto jeszcze wierzy w mity pionowej ścieżki kariery. To nie podstawówka gdzie same szóstki gwarantowały świadectwo z paskiem, książkę i na koniec roku i wp:lol: od kolegów za rogiem. Zatrudnianie na podstawie ocen to etap pierwszej pracy w korporacji kiedy to ludzie mają mało doświadczenia i po prostu trzeba przyjąć jakieś obiektywne kryterium by nie zostać posądzonym o złamanie kodeksu pracy.

Osobiście uważam, że zarówno w pracy, podobnie zresztą jak na forach internetowych dużo bardziej liczą się miękkie kompetencje. I trochę szczęścia typu na właściwym miejscu o właściwej porze, w tym przypadku na egzaminie radcowskim 2011 lepiej było być w Szczecinie niż w Warszawie.
 
blablab napisał:
Poczekaj chwilę z odbiorem uchwały. Chociaż jedną awizację im dłużej tym lepiej. Z tego co wiem k2 zacznie działać od września (zasłyszane) tu zawsze coś się wymyśli.

O matko, a skąd wiesz, ze dopiero we wrześniu :?:
Nie dość, ze rozpatrywanie odwołań trwa jakąś niewyobrażalną ilość czasu, to jeszcze moje dawno wysłane odwołanie musi się 6 tygodni do września przezimować... :tuptup: Co za kraj:mad:
 
Z wyrazami wdzięczności za wsparcie forum.

II SA/Kr 541/10

"Warto podkreślić, że w odróżnieniu od głównego postępowania administracyjnego, gdzie ustawodawca nie przewidział sformalizowanego sposobu wszczęcia postępowania w drodze aktu administracyjnego, a tym samym nie przewidział możliwości niewszczęcia postępowania w sytuacji podania osoby domagającej się przeprowadzenia postępowania administracyjnego, postępowanie w trybie nadzwyczajnym, tj. postępowanie wznowione może toczyć się dopiero od jego formalnego rozpoczęcia w drodze postanowienia o wznowieniu. Skoro jednocześnie ustawodawca wskazuje na sformalizowany sposób odmowy wznowienia postępowania, należy przyjąć, że odmowę tę będą uzasadniały również kwestie podmiotowe takie jak stwierdzenie przez organ, że podmiotowi składającemu wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie zakończonej decyzją ostateczną nie służy przymiot strony tego postępowania. Ze względu na to, że odmowa wznowienia następuje w drodze decyzji administracyjnej, podmiot któremu odmówiono statusu strony może bronić swojego stanowiska składając odwołanie do organu wyższej instancji, a następnie skargę do sądu administracyjnego i skargę kasacyjna do NSA.
Stanowisko kwestionujące zasadność badania, czy podanie pochodzi od strony jeszcze przed wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania może prowadzić do sytuacji obligującej organ administracji do wszczynania postępowania, które jest w jego ocenie bezprzedmiotowe po to tylko, aby je następnie umorzyć. Praktyka taka jest w ocenie sądu nieprawidłowa, gdy się zważy, że organ dysponuje formalnymi możliwościami (zapewniającymi dwuinstancyjność postępowania administracyjnego i prawo do sądu) wszczęcia bądź odmowy wszczęcia
postępowania administracyjnego, tj. wznowienia lub odmowy wznowienia wcześniejszego postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną.
 
Przepraszam za opóźnienie, ale musiałam ochłonąć :)

Moje zarzuty z admin.:
1. art. 138 § 1 pkt. 1 w związku z art. 144 w związku z art. 149 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.) poprzez odmowę
wznowienia postępowania w sytuacji, w której istniały ku temu przesłanki i
postępowanie powinno było zostać wznowione, a mianowicie naruszenie:
- art. 10 i art. 28 k.p.a. w ten sposób, iż Skarżący został pozbawiony udziału
w postępowaniu dotyczącym wydania decyzji zatwierdzającej projekt
budowlany i zezwalającej na wykonanie robót budowlanych na działce, która
sąsiaduje z działką, której jest on właścicielem,
- naruszenie art. 7, art. 77 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niedostateczne
wyjaśnienie stanu faktycznego leżącego u podstawy rozstrzygnięcia zamiast
dokonania prawidłowych ustaleń w oparciu o rzeczywisty stan faktyczny,
- naruszenie art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie
przesłanek, którymi kierował się organ wydając postanowienie,
- art.10, art. 61 § 4 k.p.a. poprzez niezawiadomienie wszystkich podmiotów,
które powinny były być stronami w prowadzonym postępowaniu,
- art. 10 § 1, art. 81, art. 109 oraz art. 127 § 1 k.p.a. poprzez uniemożliwienie
stronie uczestnictwa w postępowaniu, tj. otrzymywanie wydanych decyzji i
posiadanie możlwiości składania od nich odwołań, skutkiem czego strona
została pozbawiona możliwości działania;
2. naruszenie prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy a mianowicie
art. 3 pkt 20 i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, poprzez jego błędną
wykładnię i uznanie, iż Skarżący nie jest stroną w postępowaniu zamiast prawidłowego uznania, iż przymiot strony posiada;
3. naruszenie prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy a mianowicie
art. 28 ust. 2 w związku z art. 3 pkt 20 oraz art. 5 ust 1 pkt 9 Prawa
budowlanego, poprzez jego niezastosowanie polegające na nieustaleniu kręgu
stron postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę a przez to brak
poszanowania uzasadnionego interesu Skarżącego mieszkającego w obszarze
oddziaływania obiektu.
 
zdawalność ok. 43 %, adm - 22 ndst....., cywil 16 ndst........, 2 ndst gospodarcze, 4 ndst karne......, 3 ndst test......
 
nagakuna napisał:
O matko, a skąd wiesz, ze dopiero we wrześniu :?:

Zasłyszałam. Żeby się upewnić trzeba zadzwonić do OIRPU lub MS. Wyglądałoby na to, że zaczynają "obradować" z chwilą ogłoszenia wyników przez ostatnia komisję - choć ta analogia może być zupełnie przypadkowa
 
KarolB napisał:
zdawalność ok. 43 %, adm - 22 ndst....., cywil 16 ndst........, 2 ndst gospodarcze, 4 ndst karne......, 3 ndst test......

gospodarcze 2 ndst. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
coś ciekawego tzn. że wszyscy mieli umowę dobrze....ciekawe ....

czy jednak jedna Komisja warszawska się wyłamamła????
moze jakieś info - przecieki czy nadam repr przez zarzad = ndst.?????
 
Warszawka dalej szaleje. Czyżby w Warszawie zdawało najwięcej głupców? No bo jak wytłumaczyć 40% pozytywy?
 
Ktoś pytał mnie o powołane w skardze adm. orzecznictwo:

VII SA/Wa 2124/08,Lex 55357
wyrok WSA z dn. 13.09.2005 r., VII SA/Wa 1252/04
VII SA/Wa 1746/08, Lex 507654
NSA Wyr. z dn. 29.09.2010 r., II OSK 1481/09, Lex 668544
 
tesaurus napisał:
No tak, niestety nie jest tak różowo jak w naszej 10-ej...

Dokładnie.
W naszych komisarzy to naprawdę wierzyłem mocno. A w szczególności w Panią Prezes SO. Komisja gdzie jest Przewodniczącą Pani Prezes musi być najlepsza ! ;) ogólnie tak jak pisałem już parę razy, zasiadający w K10 naprawdę robili świetne wrażenie. Nie przeszkadzali, nie stwarzali nerwowej atmosfery, pilnowali ale tak, że się tego nie czuło nadzwyczajnie.
My z kolei nie przeginaliśmy, więc ogólnie było całkiem w porządku :). Każdy robił swoje :).

Z innej beczki - głupio się czuję jak rozmawiam z ludźmi, którzy zostali oblani z admina. Mnie się udało, im nie. Bez 149 i wprawdzie nie same siódemki miałem w pracy, ale mam nadzieję że uda im się chociaż w odwołaniu.
 
ciekawe jak bedzie w komisji nr 9 mając twórce kazusa za egzaminatora? to dopiero bedzie jazda...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra