Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dzięki dziewczyny za odpowiedź,też myślę że karty tel narazie mu nie wyślę.Jutro będę tam dzwonić i może mi coś powiedzą,a narazie list napiszę ,myślicie że będzie mógł przeczytać jak to dopiero 1 miesiąc minął?? Jak dla mnie to aż 1 miesiąc...:(
 
LauraK napisał:
Dzięki dziewczyny za odpowiedź,też myślę że karty tel narazie mu nie wyślę.Jutro będę tam dzwonić i może mi coś powiedzą,a narazie list napiszę ,myślicie że będzie mógł przeczytać jak to dopiero 1 miesiąc minął?? Jak dla mnie to aż 1 miesiąc...:(
Listy można wysyłać niezależnie od tego ile czasu ktoś jest w ZK czy w AŚ.
Inna rzecz - jeśli ma status TA nigdy nie wiadomo po jakim czasie list dojdzie, bo nie wiadomo jak długo będzie cenzurowany, ale wysłać list możesz w każdej chwili.
A karta tel. służy osadzonym również jako środek płatniczy więc jeśli np. Twój partner nie posiada środków finansowych i nie ma możliwości otrzymania od kogoś zakupów czy paczki to możesz mu wysłać kartę, żeby zamienił ją na jakieś potrzebne mu rzeczy (np. inni osadzeni z celi mają zakupy i później wymieniają je za karty).
 
Ostatnia edycja:
Inna rzecz - jeśli ma status TA nigdy nie wiadomo po jakim czasie list dojdzie, bo nie wiadomo jak długo będzie cenzurowany, ale wysłać list możesz w każdej chwili.
A karta tel. służy osadzonym również jako środek płatniczy więc jeśli np. Twój partner nie posiada środków finansowych i nie ma możliwości otrzymania od kogoś zakupów czy paczki to możesz mu wysłać kartę, żeby zamienił ją na jakieś potrzebne mu rzeczy (np. inni osadzeni z celi mają zakupy i później wymieniają je za karty).[/QUOTE]


Jak mu wsadzę tą kartę do listu to czy na pewno mu ją dadzą ??
 
Ostatnia edycja:
Laura to nie wsadzaj karty fizycznie tylko spisz ten kod ktory na niej jest i instrukcje obslugi-czyli jak ma dzwonic:)
 
dziewczyna81 napisał:
Laura to nie wsadzaj karty fizycznie tylko spisz ten kod ktory na niej jest i instrukcje obslugi-czyli jak ma dzwonic:)

Racja, ale instrukcji nie muszę pisać bo będzie wiedział jak z niej korzystać.Boże ciężko mi bez niego a to dopiero miesiąc i jeszcze tym bardziej że ja nie wiem co mam robić,jak postępować,gdzie czegoś się dowiedzieć ,co wysyłać a co nie ,dla mnie to zupełnie nowa sytuacja-dla niego nie.
 
LauraK Od tego masz forum i cały internet. Masz tu bardzo wiele cennych informacji, które na pewno Ci się przydadzą. Każdy temat jest o czym innym, są tu tematy o kartach, listach, widzeniach, paczkach itd. itd... Poza tym masz jeszcze paluszki i głowę na karku, w razie co możesz zawsze zapytać jak nie znajdziesz odpowiedzi na interesujący Cie temat. A na pewno ktoś Ci odpowie. Głowa do góry, nie Ty pierwsza i nie ostatnia ! :)
 
Korespondencja do aresztowanego podlega cenzurze.Strażnik nie może przekazywać listów. Miałby co najmniej dyscyplinarkę.Szybciej można tak,że zanieś niezaklejoną kopertę do prokuratury.Stamtąd za dzień, dwa wyślą do aresztu
 
za dzień, dwa to może znajdzie się to na biurku prokuratora
 
Czy mozna osadzonemu osobisie dac list do reki ktory przebywa w ZK bo jutro moj ma widzenie jednak nie moge jechac do niego,ale za to jedzie kolega mogłabym w takim wypadku przekazac list? Czy wszystkie listy sa skrupulatnie przeglądane i czytane i musi je najpierw zobaczyc wychowawca ??

A i chciałam dodac,ze pewnie uzyskam odpowiedz,ze moge wysłac list,ale tu chodzi o to ze chcialabym mu powiedziec o pewnych sprawach na widzeniu,ale niestety nie moge jechac wiec czy moge po prostu podac list.
 
Ostatnia edycja:
No tak mi sie własnie wydawało,ale wolałam sie upewnic ;) No ale korzystając z okazji zapytam czy każdy list jest zawsze czytany ??
 
doniu818 napisał:
kazdy list jest czytany w AŚ jest ocenzurowany a w ZK jest tylko czytany za kazdym razem i telefony sa na podsluchu.mozesz mu przesylac gazety listy,na reszte musi byc zgoda Zk lub talon.

No a tu napisano ze każdy list w ZK jest czytany !?
 
A no widzisz Ja Forg wole przeglądać od poczatku do konca watki jak mam czas zebys potem nie miał pretensji ze mogłam sobie najpierw poczytac.No ale widzisz nawet nie zwrociłam uwagi na date wpisu :D

No i pisze,ze czytane sa od tych co siedza na zamku czyli jak moj jest na P1 to ma czytane.Szkoda
 
Ostatnia edycja:
mam takie pytanko. wysłalam list 1,5 tyg., do kolegi w ZK piorytetem ale nadal nie dostałam odpowiedzi od niego i zaczynam sie obawiac czy wogole ten list dostał, jak myslicie co mogło byc tego powodem ? :(
 
katowicki napisał:
mam takie pytanko. wysłalam list 1,5 tyg., do kolegi w ZK piorytetem ale nadal nie dostałam odpowiedzi od niego i zaczynam sie obawiac czy wogole ten list dostał, jak myslicie co mogło byc tego powodem ? :(
tak naprawę nie wiesz czy go dostał
czy zadałaś sobie pytanie czy ma znaczek aby odpisać
pamiętaj że list może zaginąć
 
katowicki A może po prostu nie chce Ci odpisać na ten list ? Albo napisałeś coś czego nie powinieneś pisać...
 
katowicki napisał:
co mogło byc tego powodem ? :(

- błędnie podany adres,
- brak pełnych danych osadzonego,
- za mało znaczków,
- złe znaczki

List powinnaś w takich przypadkach dostać z powrotem, ale mogłaś "zapomnieć" podać nadawcy

- brak znaczka na odpowiedź (o czym już wspomniano),
- brak chęci udzielenia odpowiedzi,
- nieumiejętność pisania przez skazanego,
- ktoś okradł Twoją skrzynkę,
- listonosz, który niósł list wpadł do studzienki kanalizacyjnej i listy utonęły,

i wiele innych powodów, które można wymieniać bez końca.
 
Katowicki - wyślij kolejny list z potwierdzeniem odbioru:) A tak poza tym półtora tygodnia to nie tak długo więc bez paniki, bo może po prostu osadzony potrzebuje "dnia" na odpisanie - w końcu nie zawsze wszyscy mają wenę:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra