Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
JusticeEIN nie wiem, jak to wyglada. Ale w mojej sytuacji jest podobnie. Moje listy dochodza blyskawicznie, za to ja strasznie dlugo musze czekac az list od niego dojdzie :(
 
Chyba, że Ann dokładnie czytają wszystkie listy osadzonych, co mogłoby oczywiście trochę potrwać i wydłużyć okres do jego wysłania. Chociaż jest na R2, no ale czytać mają prawo.
Ale jak był w Goleniowie to list błyskawicznie docierał, po jednym dniu, a to było 400 km. A tutaj 40km i takie "jaja" :) No ale cóż. Trudno. Chyba nic na to nie poradzimy.:(
 
W Gdańsku na Kurkowej przetrzymywali czasami tydzień, moje Słoneczko się śmiało, że nie mają F-szy do ocenzurowania tak długich listów, po parę razy w tygodniu...i że ze względu na "treść" często musieli się zmieniać:D
Teraz, to czasami aż się boję, bo co otworzę skrzynkę, to list...On też nie narzeka, co obiad, to list:D
Czyli, że może być normalnie:D
 
malutka200723 napisał:
moj mąż tez codziennie listy dostaje,chyba pani wychowawcy nie chce sie czytać [R1]

Gdybym ja była wychowawcą, to też bym nie chciała moich listów czytać:D... ortografia to podtawowy problem...ale i treść...bałabym się, co by mi się mogło przyśnić:D...a niestety, wyobraźnię mam:D

Śmiejemy się, do kogo będziemy pisać? jak wyjdzie :lol:
 
Ostatnia edycja:
malutka200723 napisał:
no mnie sie wydaje że błędów nie robię,za to mojemu mężowi sie zdarza:D

oj, wszyscy z tą ortografią:mad:..."treść" się liczy...człowiek się liczy...tak mówią moje potworki, gdy czytają coś odręcznie przeze mnie napisane i nie sprawdzone:D...a moje Słoneczko, to nwet nie komentuje...jeden ma zeza,inny piegi a inny dysortografię:D
 
Mój czasem jak "walnie byka" to uu :D Becia wy tak często te listy dostajecie a ja tez długo czekam a mój też w Kwidzynie...
 
sylwiaaa77 napisał:
Mój czasem jak "walnie byka" to uu :D Becia wy tak często te listy dostajecie a ja tez długo czekam a mój też w Kwidzynie...

Bo my piszemy!!

Sylwia :D...leń nie pisze!
Nie, tak poważnie, rozmawiamy po 2-3 razy dziennie, ale oboje mamy gadulca, więc musimy pisać, żeby dać radę wszystko powiedzieć...a przecież "rozmowy mogą być kontrolowane" a chcielibyśmy sobie powiedzieć parę miłych słów :ooo:
 
Moje Kochanie tez czasem tak razace bledy popelnia, ze szok... ale i tak to wszystko o czym pisze i w jaki sposob, to przycmiewa i bledy nie sa wazne :) jak jeszcze czasem cos narysuje to juz w ogole :)
 
Becia ja mam piegi ( ktorych nienawidze) a moj ma dysortografię :D zgralismy sie wiem <cwaniak> xDD ! ale powiem wam, ze wkurza mnie to ze moje listy dochodza w 2-3 dni a jego w 7-8 :mad: ile mozna czekac...
 
Moje Słoneczko, kiedyś na Kurkowej czekało 2 tygodnie na list polecony...może nie mają "cenzorów"?:lol:
Piegi są urocze!
 
Ostatnia edycja:
nO on jest na P2 to chyba nie ma cenzorow :D ? ale w takim razie dlaczego do niego szybko a do mnie wolno ? moze moj listonosz mnie nie lubi ?;/ piegi sa uroczE ? moge ci je oddac z mila checia :) !
 
Maalami witaj w klubie ja też mam piegi i też ich nienawidzę. Mnie to wkurza bo jaik ja napiszę do M. to dostaje list na drugi dzień, a od niego idzie tydzień :mad:
Ostatnio byłam w szoku bo wysłałam paczkę w czwartek około godz 19 z poczty głównej w Warszawie i M. dostał ją w piątek po 15. Jednak z tymi listami przeginają na poczcie.
 
Ja też zawsze myślałam że to wina poczty a okazało się że to w areszcie śledczym nikomu się nie śpieszyło...a dodam że mój T jest po wyroku i odbywał już karę w zk .A do aś trafił bo czeka nas na początku maja jeszcze jedna sprawa...
 
Ostatnia edycja:
ann mój S. też mi rysuje :D każdy list mam z obrazkami hehe ;) ostatnio się opuściliśmy z pisaniem ;-o Jakoś tak...
A co do "byków" to mój kochany ich nie "sadzi" : ) tak na marginesie, to ma piękne pismo.

Dobranoc ;-)
 
Mój piszę zawsze datę na liście kiedy go pisał ,a ja sprawdzam zawsze najpierw datę na stemplu pocztowym i poczta się wyrabia w jeden dzień jak na priorytet przystało ..
 
communication napisał:
W ZK typu półotwartego korespondencja może podlegać cenzurze (Art. 91 ust 10 kk) U nas na początku podlegała nawet wychowawca się śmiał do mojego ,że żona ładne listy do niego pisze.;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra