Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
JusticeEIN napisał:
Smutku, a nie możesz tego wnieść na widzenie? Zaoszczędziłabyś.

Niestety nie mogę wnieść. Jedyne co wniosłam to zapalniczka i długopis. Tam gdzie jest mój M. nie wolno wnosić gazet.
 
No tak, zależy od ZK. Ja wnoszę gazety, ołówki, długopisy itp. "Legalnie" oczywiście.
 
W sumie to się zastanawiam dlaczego nie można gdzie nie gdzie wnieść prasy lub notesów. Na przykład jak mój A. był w AŚ to nie mogłam mu do paczki włożyć zeszytu A4 ale już na widzenie owszem i listem również.
 
gosik534 napisał:
Może zostały zatrzymane przez administrację ZK ?
Gdyby tak było to osadzony by o tym wiedział, ponieważ jak się zatrzymuje list to trzeba poinformować o tym zainteresowanego.

Dziewczyny, gazety rozumiem, bo np. nie wszędzie są w kantynie, ale jeśli chodzi o ołówki itd. to nie możecie kupować takich rzeczy po prostu w kantynie, żeby nie tracić na znaczki?
 
Hej. Mam małe pytanko. Mój mąż przebywa w AŚ. Nie mogę mieć z nim widzeń, bo mam być świadkiem w sprawie. Napisałam do niego list w połowie kwietnia, ale jeszcze go nie otrzymał. Wiem, że on też pisze do mnie listy, pierwszy nadał 3 marca, ale żaden jeszcze nie doszedł. Nie zostały zwrócone ani do mnie, ani do niego. Do kogo mogę się zwrócić z pytaniem o te listy, bo to juz naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie. Jestem gotowa nawet napisać na kogoś skargę, tylko nie wiem na kogo ;(
 
Rozumiem... Ale nie rozumiem dlaczego,aż takdługo to trwa... ;(
 
Organy dysponujące mają dużo pracy i najczęściej ostatnie w kolejce są listy do ocenzurowania. Poza tym jeśli wysyłasz listy do AŚ to AŚ wysyła je do odpowiedniego organu, później organ odsyła je z powrotem do AŚ więc też przez to wszystko tak długo trwa. Niektórzy np. zanoszą listy bezpośrednio do prokuratury czy sądu, żeby przyspieszyć choć trochę tę procedurę, oczywiście jeśli istnieje taka możliwość.
 
Asiuczka musisz uzbroić się w cierpliwość, to właśnie wszystko tak długo trwa:(
Ja czekałam na listy mojego łobuza ok 3 miesiące.
Bądz spokojna dojdą:)
 
3 miesiace ?:OOOOO chyba zaczekalabym sie na smierc !
u mnie ida 2 tyg w jedna strone,
 
Akte napisał:
Gdyby tak było to osadzony by o tym wiedział, ponieważ jak się zatrzymuje list to trzeba poinformować o tym zainteresowanego.

Dziewczyny, gazety rozumiem, bo np. nie wszędzie są w kantynie, ale jeśli chodzi o ołówki itd. to nie możecie kupować takich rzeczy po prostu w kantynie, żeby nie tracić na znaczki?

Nie kupuję takich rzeczy w kantynie, bo tam kupuję same papierosy zazwyczaj. Dla mnie te 5 zł to nie jest majątek, a z drugiej strony nie wysyłam ciągle ołówków.
 
ja wysłałam list prioritet polecony i jeszcze go nie dostał a mija drugi tydzien a dzis wysłałam tylko polecony ciekawe czy dojdzie tak jak mowila babka z poczty na srode:-)
 
Do osadzonego i tak długo? Myślałam że tylko to TA tak długo idą...
 
pierwsze dwa listy dostał odrazu a teraz to nie wiem czemu tak długo bo jeden nie doszedł a teraz go przeniesli wiec jestem ciekawa jak w nowym saczu jak długo musze czekac zeby dostał te listy
 
Usazz Ja czekałam tyle czasu jak D był tymczasowo aresztowany i listy szły przez dwie Prokuratury, dlatego to tak długo trwało.
 
jogobella880 napisał:
ja wysłałam list prioritet polecony i jeszcze go nie dostał a mija drugi tydzien a dzis wysłałam tylko polecony ciekawe czy dojdzie tak jak mowila babka z poczty na srode:-)

ja też wysyłałam w ten spsób i list potrafił iść 2 tygodnie :( nie ma sensu tyle płacić jak on i tak idzie tyle samo co normalny
 
SŁUCHAJCIE!! Ja mieszkam w Warszawie i Moj T. jest na sledczym rownież w Warszawie,jak sprawa byla u prokuratora to listy szly 4-5 tygodni... teraz sprawa jest w sadzie a listy ida 2-3 tygodnie. Niewazne czy wysyla sie priorytetem czy poleconym,tego i tak sie przyspieszy bo to zalezy od organu ktory trzyma piecze na skazanym,no i od tego czy to ZK czy AS..
 
kobiety no szlag mnie trafi...po raz pierwszy zaginął mi list ze zdjeciami,wysłałam w czwartek tydzień temu priorytetem i jeszcze do męża nie doszedł...myślicie że dojdzie?
dodam że to w tym samym mieście
 
Może zapodział się na poczcie albo w ZK. Chyba że w ZK jest jeszcze jeden mężczyzna który nazywa się tak jak Twój Łobuz i do niego to doszło jeśli imienia ojca nie napisałaś. Jak wysyłam listy to zwracam na to największą uwagę bo akurat u mojego A. jest chłopak który nazywa się tak samo.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra