witam dziewczyny.chce wam sie zwierzyc z pewnego swinstwa jakie mnie ostatnio spotkalo...wiem,wiem ze to nie wolny ale temat sie tyczy listow do as.A mianowicie moje listy byly czytane najprawdopodobniej przez sekretareczki z sadu ,ktore to zrobily sobie z nich cyrk i przedstawienie i rozniosly moje slowa"na miasto"...mam duzo znajomych i juz 2 raz slysze co ja pisze w listach do chlopaka!!!I na dodatek plotkarze dopisali sobie pelno nie stworzonych bajek!!! a to nie wszystko...do mojego ojca przyszedl kolega prokuratora tez prawnik powiedziec, ze "twoja cora chce widzenie mokre"...chyba nie musze tego komentowac i udawadniac braku taktu,szacunku a w szczegolnosci kompetencji...(juz nie wazne ,ze w ogole nie napisalam prosby o widzenie bez dozoru i mam 22 lata a chlopaka od 8...)Nie bede skladac skarg,nie chce robic problemu mojemu narzeczonemu,a pisze to po to,ze moze ktoras z pan"od listow" badz "widzen mokrych" przeczyta i poczuje to co ja czulam... ponizenie:/
Podsumowujac, uwazajcie co piszecie i nie wierzcie ze prawo jest po stronie ludzi uczciwych i dobrych,bo wlasnie ja taka jestem!