Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
"Talon" czyli zgodę dyrektora na przekazanie czegokolwiek osadzonemu.
Jeśli wyślesz listem, to list ten powinien trafić do organu dysponującego - jak każda korespondencja.

Ale jak mawiają - co kraj to obyczaj.
 
Forg lub ktośkto wie..:)..powiedzcie mi jak to jest z listami urzędowymi skazanego..Dziś miałam widzenie moj chłopak napisał prośbę do dyrektora,żeby listy ktore ja mialam wysłać osobiscie mu je "podrzucili" w trakcie widzenia ze mną i dostał zgodę doręczył je nam jego wychowawca..Czy te listy które skazany pisze do urzedów np.do sądu też są czytane?
 
binciaa86 napisał:
Forg lub ktośkto wie..:)..

No to albo forg albo ktokolwiek :-)
Nie jestem wróżką i nie wiem, czy są czytane. Ale wiem, czy powinny być lub też czy mogą być czytane. To nie jest moja złośliwość, ale przeczytaj sobie art. 102 i następne kodeksu karnego wykonawczego (gdzie znaleźć?-www.sejm.gov.pl, tam jest baza aktów prawnych). Jak znajdziesz to możesz w ten temat wkleić - wyjątkowo :-)

W skrócie - ta korespondencja (do sądu) nie podlega cenzurze. A co to znaczy "cenzura" - też kkw.
 
Forg Twoją osobę napisałam w pierwszej kolejności..:) Też tak właśnie myślałam,że tego typu listów nie powinno sie otwierać..To jakiś egzamin dla mnie?:)Poszukam bo na prawde jestem ciekawa..aha...chciałam dodać ,że te jego były otwarte przy dostarczeniu ich mojej osobie..
 
Ostatnia edycja:
binciaa86 napisał:
To jakiś egzamin dla mnie?:)Poszukam bo na prawde jestem ciekawa..

Nie, nie jest to egzamin. Chcę tylko, byś zapoznała się z kodeksem karnym wykonawczym. Przeczytanie tego aktu prawnego nie boli i nie zajmuje wiele czasu - szczególnie, że można pominąć niektóre rozdziały.
Mnie cały czas fascynuje i zastanawia dlaczego bliscy osadzonych nie przeczytają podstawowego aktu prawnego, który reguluje funkcjonowanie ich najbliższych. 95% pytań tutaj nie byłoby, gdyby pytającemu chciało się przeczytać kkw.
 
Wiem że nie był to egzamin..:)To nie tak że ja tego nie czytałam,wiem ze piszesz to do
ogółu..

Art. 102. Skazany ma prawo w szczególności do:
1) (117) odpowiedniego ze względu na zachowanie zdrowia wyżywienia, odzieży, warunków bytowych, pomieszczeń oraz świadczeń zdrowotnych i odpowiednich warunków higieny,
2) utrzymywania więzi z rodziną i innymi osobami bliskimi,
3) korzystania z wolności religijnej,
4) otrzymywania związanego z zatrudnieniem wynagrodzenia oraz do ubezpieczenia społecznego w zakresie przewidzianym w odrębnych przepisach, a także pomocy w uzyskiwaniu świadczeń inwalidzkich,
5) (118) kształcenia i samokształcenia oraz wykonywania twórczości własnej, a za zgodą dyrektora zakładu karnego do wytwarzania i zbywania wykonanych przedmiotów,
6) korzystania z urządzeń i zajęć kulturalno-oświatowych i sportowych, radia, telewizji, książek i prasy,
7) komunikowania się z obrońcą, pełnomocnikiem, właściwym kuratorem sądowym oraz wybranym przez siebie przedstawicielem, o którym mowa w art. 42,
8) komunikowania się z podmiotami, o których mowa w art. 38 § 1,
9) zapoznawania się z opiniami, sporządzonymi przez administrację zakładu karnego, stanowiącymi podstawę podejmowanych wobec niego decyzji,
10) składania wniosków, skarg i próśb organowi właściwemu do ich rozpatrzenia oraz przedstawiania ich, w nieobecności innych osób, administracji zakładu karnego, kierownikom jednostek organizacyjnych Służby Więziennej, sędziemu penitencjarnemu, prokuratorowi i Rzecznikowi Praw Obywatelskich,
11) (119) prowadzenia korespondencji, bez jej cenzurowania, z organami ścigania, wymiaru sprawiedliwości i innymi organami państwowymi, samorządowymi oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.


O to chodzi tak?Ja już uzyskałam odpowiedz na moje pytanie..
 
Bincia, rozumiem, że chodzi o to, że osadzony miał list do jakiegoś urzędu, który chciał wysłać z wolności tak? Ogólnie listy urzędowe nie są czytane, jeżeli na kopercie jest adres jakiejś instytucji, osadzony daje taki list zaklejony wychowawcy i wychowawca nie może go otworzyć, żeby zobaczyć co on tam napisał. Myślę, że w Twoim przypadku listy były otwarte, ponieważ miały być wysłane przez Ciebie, a nie przez osadzonego więc musieli sprawdzić czy przy okazji osadzony Ci czegoś tam nie włożył - tak powinno to w każdym razie wyglądać, że zapoznali się z zawartością, a nie z treścią.
Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Twoje pytanie, bo dokładnie nie wiem czy o to Ci chodziło?
 
Nie, nie czytam, zwłaszcza jak widzę wklejony artykuł z KKW i mam wrażenie, że nie został przeczytany ze zrozumieniem;)
 
Tak o to mi właśnie chodziło,ale jak już napisałam wczoraj przestudiowałam cały kodeks po raz drugi i jestem troszkę mądrzejsza..:)Miałam dziś telefon od mojego P. i pytał wychowawce dlaczego zostały otwarte i odpowiedział tak jak Ty Akte..
 
Proszę mi powiedzieć, co można włożyć do listu ? karte do telefonu koperty lub np karty do gry ? dziekuje
 
pienodisperanza napisał:
Proszę mi powiedzieć, co można włożyć do listu ? karte do telefonu koperty lub np karty do gry ? dziekuje

Wiesz , kartę do telefonu możesz włożyć ale ja bardziej poroponowałabym przepisac kod jeśli używasz telegrosika.Pare razy jak wysyłałam kartę W jej po prostu nie dostał .. Ktoś sobie wziął albo na poczcie , niejednokrotnie były afery z okradaniem listów albo ktoś z SW .. Zresztą nie mi to oceniać :)

Koperty czy tam znaczki możesz włożyć , Co do kart do gry to nie mam zielonego pojęcia ..
 
Możesz poleconym :)
Ja np. często wysyłałam gazety itp.
Moja kolezanka wysyłała jakieś długopisy kolorowe , zeszyt .
 
emi_im napisał:
niejednokrotnie były afery z okradaniem listów albo ktoś z SW .. Zresztą nie mi to oceniać :)

To dlaczego oceniasz??!!??

pienodisperanzaa napisał:
np poleconym ?? co jeszcze wkładałyście do kopert?

Proponuję nie wkładać zbyt wiele. Przy odrobinie "dobrej woli" list taki zostanie potraktowany jak paczka. Jedna w kwartale. Lub zostanie odesłany z uwagi na przedmioty, na które nie ma zgody. List to list.
 
pieno a nie lepiej wplacic mu pieniadze na wypiske i sam sobie kupi? kartki i znaczki bym przeslala ale dlugopis to ja nie wiem
 
forg napisał:
Proponuję nie wkładać zbyt wiele. Przy odrobinie "dobrej woli" list taki zostanie potraktowany jak paczka. Jedna w kwartale. Lub zostanie odesłany z uwagi na przedmioty, na które nie ma zgody. List to list.

Forg chyba Ci się coś pomyliło i to bardzo - w liście by musiało być chyba jakieś jedzenie, żeby to było potraktowane jako paczka jedna na kwartał, bo żadne inne paczki poza żywnościową nie mają jakichś obostrzeń kwartalnych!

Co do zawartości listu - ja wkładam różne rzeczy, koperty, znaczki, karty tel., papeteria, pocztówki, kartki świąteczne, długopisy, zeszyty to standard, ale wkładałam też różne inne rzeczy - wychowawca mówi na to gadżety i zawsze powtarza, że mam się powstrzymać z ich wysyłaniem:) Ogólnie nic mi nigdy nie odesłali choć na większość tych rzeczy nigdy nie było talonu. Odesłali mi za to książkę i płytę, na które był talon, ale chyba go przeoczyli. Ogólnie jak już otworzą list to raczej nic nie odsyłają, najwyżej wrzucają do depozytu, osadzony pisze prośbę i wszystko dostaje. Gorzej w przypadku TA - jednak prokurator czy sędzia to nie wychowawca...
A z kartami do gry bym uważała, gdzieniegdzie gra w karty traktowana jest jako gra hazardowa i zabroniona więc lepiej się dowiedzieć.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra