nowe zasady na aplikacje - zdążą czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku styczniowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zmiany, moim zdaniem, wpłynęły na sytuację w dość istotny sposób - polegający na tym, że teraz wszyscy absolwenci prawa mają podobne szanse wykonywania zawodu związanego z kierunkiem studiów. Poprzednio zdecydowana większość nie miała żadnej możliwości dostania się do którejś z korporacji zawodowych. Erich, zgadzam się z Tobą, że nie powinno się przyjmować takiej liczby aplikantów, jak w ubiegłym roku, bo nie jest możliwe zapewnienie im ani sensownego szkolenia, ani pracy u patronów. Dlatego te testy powinny zdecydowanie trudniejsze niż ubiegłoroczne - ja znam osoby, które do egzaminu na radcowską w ogóle się specjalnie nie uczyły, ale ten test zdały. Taki egzamin na aplikację to jednak lekka farsa. Porównanie z aplikacjami państwowymi jednak wydaje mi się nietrafione, bo te są dostosowane (powinny być) do potrzeb kadrowych wymiaru sprawiedliwości. Państwo nie ma interesu, by kształcić więcej osób, niż wynika z tych potrzeb (a czy tak robiło przez ostatnie lata, to inna sprawa). Selekcja przy aplikacjach państwowych też się przecież dokonuje - jeśli jest mało miejsc, to zachodzi ona na egzaminie konkursowym (wstępnym) i wtedy kandydaci na aplikantów konkurują ze sobą. Wolne zawody rządzą się innymi prawami - "potrzeby kadrowe" wytycza rynek, a decyzją każdego jest, czy chce spróbować sił na nim, czy nie.
 
korporacja radcow prawnych nigdy nikomu strasznych klod pod nogi nie rzucala i bez "rodzinnego" poparcia spokojnie mozna bylo sie na aplikacje dostac, u adwokatow rzeczywiscie bylo znacznie gorzej.

natomiast nie widze jakiejs szczegolnej woli rozbicia najbardziej zmurszalego srodowiska prawniczego jakie istnieje, czyli notariatu. Ta kasta skrybow ma sie w najlepsze, mimo ze notariusz moglby rownie dobrze byc sadowym urzednikiem z zarobkami pokroju referendarza sadowego.
Co gorsza nawet zwiekszenie liczby aplikantow moze nie poprawic sytuacji, z powodu dziwacznego systemu asesury notarialnej, ktora trwac moze w nieskonczonosc i pomimo pozornego uwolnienia dostepu do zawodu, przy odrobinie zlej woli, okregowa rada notarialna moze zablokowac kandydature praktycznie kazdego mlodego notariusza.
 
mam takie pytanie, co sie dzieje w przypadku, gdy aplikant notarialny nie zda egzaminu notarialnego? o ile jest taka mozliwosc, ile razy można podejsc jeszcze do tego egzaminu? nie znalazlam zadnej regulacji.
 
Witam

i jak, jest już gdzieś wykaz aktów prawnych z których będzie tegoroczny egzamin na aplikację adwokacką ?

Pozdrawiam
 
[cytat="studen":2b3crren]Witam

i jak, jest już gdzieś wykaz aktów prawnych z których będzie tegoroczny egzamin na aplikację adwokacką ?

Pozdrawiam[/cytat:2b3crren]

Mamy 19 sierpnia...egzamin za miesiąc....czy aby warto jechać?
 
Zasiałeś nutkę wątpliwości, która padła na podatny grunt :-) ...faktycznie, jestem aktualnie hen hen daleko ale w miesiąc dojadę.

Przypomniałeś mi zasłyszane rozmowy ze studiów w stylu "Ten a ten się uczył 2 tygodnie i zdał, ja się uczyłem więcej i nie zdałem, ho ho, ale niesprawiedliwe" albo "Podobno w tyle a tyle wystarczy żeby się tego nauczyć" albo jeszcze lepsze "Uczyliśmy się z tych samych notatek i on zdał a ja nie" albo wersja mocniejsza tej samej bredni "Uczyliśmy się razem z tych samych notatek i on zdał a ja nie" albo modyfikacja jeszcze wykwintniejsza i in Iu Ria maksymalna: "Uczyliśmy się razem, tyle samo, z tych samych notatek i obydwoje oblaliśmy :-)

Teraz już całkiem poważnie, do kogoś kto może wie czy wykaz taki jest lub czy w ogóle będzie mam prośbę o wyjawienie sekretu.

Pozdrawiam
 
Mam prośbę (motywowaną bezinteresowną ciekawością) - o wskazanie mi w ustawie Prawo o Adwokaturze lub w jakimkolwiek innym akcie normatywnym (albo nie-normatywnym) podstawy do opublikowania przez dowolny podmiot takiego wykazu.
 
Ale miesiąc przed egzaminem warto by znać przynajmniej ustawę o adwokaturze a nie jakieś nonsensy opowiadać zasłyszane kiedyś w telewizji.
 
Bloki spraw z ustawy znam i faktycznie kiedyś zasłyszałem coś o wykazie - nie śledzę tego wszystkiego, a nie chciałbym żeby mnie coś ominęło więc niefortunnie zadałem pytanie, oj przepraszam, przepraszam i znikam.
 
Musi Pan wybaczyć, od prawnika - a nim już pan jest oczekujemy więcej niż od zwykłych userów któzy szukają tutaj pomocy. I musi pan zrozumieć jaką zgrozą przepełnia tutaj wiele osób fakt, iż osoby które powinny wiedzieć gdzie szukać odpowiedzi na pytania o prawo bazują na zasłyszanych wiadomościach. I po pół roku idą do sądu reprezentować ludzi...
 
O zgrozo.
Zgrozo przepełniona.

Zgroza ogarnia, gdy ludzie którzy również bawią się w to, w co bawią się niezwykli userzy, modyfikują rzeczywistość na własne potrzeby, a w ramach "woskowań" prawniczych, lubią w konkluzji zawrzeć to czego nie było w przesłankach - czyżby sięgali gdzie wzrok nie sięga :-) ;-) Jeszcze większy strach zagląda w oczy, gdy ludzie w sądzie decydujący lub mający w przyszłości decydować, dopuszczają się ku swej uciesze tego typu niewinnych nadinterpretacji. Mówiąc poważnie, wcale nie BAZUJE na zasłyszanych wiadomościach i nie wiem co sprawiło, że tak pomyślałeś. Pozatym, Twoja odpowiedź : "Mamy 19 sierpnia...egzamin za miesiąc....czy aby warto jechać?", na moje najzwyczajniej zadane pytanie, była co najmniej zarozumiała i jestem niemile zaskoczony tym, iż po sporej nieobecności na forum, tyle się zmieniło na gorsze - a zresztą czego się spodziewałem, sposób odpowiedzi typowy chyba dla większości miejsc w necie, gdzie wypowiadają się "prawnicy".

Kropka.
 
[cytat="studen":3q1ce7pn]O zgrozo.
Zgrozo przepełniona.

Zgroza ogarnia, gdy ludzie którzy również bawią się w to, w co bawią się niezwykli userzy, modyfikują rzeczywistość na własne potrzeby, a w ramach "woskowań" prawniczych, lubią w konkluzji zawrzeć to czego nie było w przesłankach - czyżby sięgali gdzie wzrok nie sięga :-) ;-) Jeszcze większy strach zagląda w oczy, gdy ludzie w sądzie decydujący lub mający w przyszłości decydować, dopuszczają się ku swej uciesze tego typu niewinnych nadinterpretacji. Mówiąc poważnie, wcale nie BAZUJE na zasłyszanych wiadomościach i nie wiem co sprawiło, że tak pomyślałeś. Pozatym, Twoja odpowiedź : "Mamy 19 sierpnia...egzamin za miesiąc....czy aby warto jechać?", na moje najzwyczajniej zadane pytanie, była co najmniej zarozumiała i jestem niemile zaskoczony tym, iż po sporej nieobecności na forum, tyle się zmieniło na gorsze - a zresztą czego się spodziewałem, sposób odpowiedzi typowy chyba dla większości miejsc w necie, gdzie wypowiadają się "prawnicy".

Kropka.[/cytat:3q1ce7pn]

oj, w ogóle nie masz racji. To ze na forum jak i w innych miejscach jest wolnośc wypowiedzi to nie znaczy, że pisząc totalne głupoty nalezy oczekiwać poklasku i pochwały. Sama ucze sie do tego egzaminu i przerobienie całości materiału jest w ciagu miesiąca wręcz niemozliwe. A Twoje pytanie o wykaz ustaw (wzięte z księżyca chyba) jest mniej wiecej na poziomie pytania zadanego na tydzien przed egzaminem, czy kpc i kc tez obowiązuja? no liitości.... !!!
 
Do Studena: obecnie nie ma żadnego wykazu aktów prawnych, będzie dopiero od nowego roku (tak zakłada projekt noweli Prawa o adwokaturze).
 
Do studenta:

Nie przejmuje się. To jest forum, gdzie, żeby móc się wypowiedzieć trzeba naprawdę reprezentować niezwykle wysoki poziom merytoryczny. Tutaj nie ma miejsca na "zwykłych" userów. ;) Jak następnym razem będziesz smarował kromkę chleba masłem to musisz to robić ruchem zdecydowanym i warstwa masła musi się równomiernie rozkładać na chlebie, pamiętaj... to szalenie ważne, przecież za pół roku możesz reprezentować klientów w sądzie, sam rozumiesz. Pamiętaj również żeby nie składać dokumentów na aplikację radcowską, bo w takim Olsztynie złożono chyba ze 300 podań, no i jak zostało stwierdzone... gdzie te osoby znajdą pracę ? ... Więc pod żadnym pozorem nie wybieraj się na aplikację. Dla Twojego dobra. :) A na poważnie, dla rozweselenia przeczytaj zdanie, które się pojawią w niektórych postach poniżej... "być dobrym w prawie jak Michael Phelps w pływaniu" :) Sam rozumiesz, że nie ma się co denerwować czy obruszać :)) Duży dystans :)
 
[cytat="Wertical":gicdb7ey]Do studenta:

Nie przejmuje się. To jest forum, gdzie, żeby móc się wypowiedzieć trzeba naprawdę reprezentować niezwykle wysoki poziom merytoryczny. Tutaj nie ma miejsca na "zwykłych" userów. ;) Jak następnym razem będziesz smarował kromkę chleba masłem to musisz to robić ruchem zdecydowanym i warstwa masła musi się równomiernie rozkładać na chlebie, pamiętaj... to szalenie ważne, przecież za pół roku możesz reprezentować klientów w sądzie, sam rozumiesz. Pamiętaj również żeby nie składać dokumentów na aplikację radcowską, bo w takim Olsztynie złożono chyba ze 300 podań, no i jak zostało stwierdzone... gdzie te osoby znajdą pracę ? ... Więc pod żadnym pozorem nie wybieraj się na aplikację. Dla Twojego dobra. :) A na poważnie, dla rozweselenia przeczytaj zdanie, które się pojawią w niektórych postach poniżej... "być dobrym w prawie jak Michael Phelps w pływaniu" :) Sam rozumiesz, że nie ma się co denerwować czy obruszać :)) Duży dystans :)[/cytat:gicdb7ey]


nie przesadzaj z tym dystansem i to nie o2 czy onet gdzie bzdury piszą
jak wchodzisz na forum komputerowe to nie pytasz czy w środku obudowy siedzi myszka i napędza procka
a takiej kategorii było pytanie "geniusza" który stwierdza że w miesiąc dojedzie(chyba ze Śląska do Anglii na zmywak)
przyznaje,że nie śledzi na bieżąco i nie chce żeby coś go ominęło(sic)
chyba jakiś poziom trzeba reprezentować,prawda Wertical?
chyba,że to zwykła prowokacja a uczącym się ciężko do egzaminu krew się zagotowała :)
a co do Porzeczki i Phelpsa to sie nie czepiaj
dziewczyna ma ambitny plan i takich ludzi podziwiam
jak się zbliży w znajomości prawa do jego pływania to jestem gotowy sie z nią ożenić
oczywiście jeśli jest wolna i chętna :ooo:
 
Dystans w znaczeniu żeby sie użytkownik - Student - nie przejmował brakiem odpowiedzi i nie zrażał. Taki dystans. Druga rzecz, jak sam nick wskazuje nie musi wiedzieć wszystkiego i o wszystkim. Kto pyta nie błądzi. Nie wszyscy muszą o wszystkim wiedzieć, biorać również pod uwagę fakt, że w chwili obecnej rząd przyjął nowelizację ustawy, która będzie za 2 miesiące znowu zmieniana min. przez ustawę o dwustopniowych egzaminach państwowych. Można się pogubić. Rzecz ludzka. Zawsze można pomóc bez zniechęcanie kogoś. Można również założyć, że ktoś jest na 2 roku prawa i jest ciekawy poprostu zasad tegorocznego egzaminu a nie ma potrzeby grzebania w ustawach itd. Woli zapytać.

Co do Phelpsa to zostałem źle zrozumiany, sam jestem pod wrażeniem jego osiągnięć. Spodobała mi się poprostu konstrukcja zdania. Jeżeli ktoś dąży do przełożenia jego wyników w innej dziedzinie to bardzo dobrze. Życzę sobie i wszystkim innym takich osiągnięć. Jak również Pannie Porzeczce, która go przywołała w poście.
 
Gdyby takie pytanie zadał uczeń liceum czy student I roku, byłoby to zrozumiałe. Do tej pory nie uwierzyłbym jednak, że można (jak wynika z kontekstu wypowiedzi studena) skończyć studia prawnicze i nie umieć znaleźć przepisów o egzaminie na aplikację adwokacką, ewentualnie (co jest chyba nawet gorsze) nie potrafić przeczytać ich ze zrozumieniem. To właściwie nie jest śmieszne, a w gruncie rzeczy smutne.
 
cala strona bicia piany na temat jednego pytania
dla niektorych prawnikow i to takze w rzeczywistosci strasznie wazne jest, zeby udowodnic drugiej osobie swoja bezwzgledna wyzszosc
niektorzy musza miec duzy samochod, inni musza na drodze pokazac swoja wyzszosc, mimo ze jezdza poldkiem, a jeszcze inni nie potrafia normalnie dyskutowac, bo maja narcystyczne podejscie do siebie, a cala reszte traktuja jak niegodnych rozmowy z soba idiotow - ot po prostu kompleks pewnej zbyt malej czesci ciala
i zeby nie bylo, nie atakuje nikogo personalnie, choc pewnie nozyce zaraz sie odezwa
 
chcialam jedynie napisać coś na temat samego Phelpsa, który niczemu winien stał się poniekąd przedmiotem tej dyskusji.
Mój podpis, to pewien skrót myslowy. Nie miałam na mysli bycia najlepszym i zdobywania tych złotych medali, a jedynie chodziło mi o podejscie. Czytałam taki artykuł, po kolejnym zwycięstwe MP na 200 m, kolejne złoto, kolejny rekord swiata. jednak jak się okazło po wyściugu, Phelps miał uszkodzone okulary w efekcie nie widział tak dobrze, musiał liczyć długosci i bardziej skupic sięna tym kiedy zrobić obrót. To wszytsko dekoncentruje i siłą rzeczy powodowało małe "opóźnienie" w pływaniu. I własnie w tym art. dziennikarz przytoczył wypowiedz MP, który po zawodach powiedział, że oczywiście że się cieszy, bo wygrał bo rekord świata, ale z drugiej strony jest niezadowolony z siebie, bo wie że stać go na więcej. Autor na koniec skometował to mniej więcej tak: i na tym polega różnica, Phelps wygrywając potrafi dalej dostrzegać błędy i pracować ciężko, bo ma swoje ambicje, ściśle okreslone cele do których dąży bardzo ciężką pracą i są efekty. A w polskiej kadrze na pytanie jakie sportowcy mają plany w przeważającej mierze odpowiedzi to "może się coś uda", "nic nie moge obiecac" "co bedzie to bedzie" "nie ode mnie wszystko zależy" itd.
Jeżeli ktos cos robi byle jak, byle by tylko zrobić nie powinien liczyć na sukces.
I za to podziwiam Michaela Phelpsa - za jego wytrwałość, ambicję i wolę walki. I pisząc, że chce byc tak samo dobra jak on, mam na myśli że chce miec takie samo podejscie do tego co robie i mieć tak wiele siły do realizacji moich celów.
I właśnie tego życze wszytskim ludziom niezależnie czym się zajmują :)
 
Powrót
Góra