sorki, ubrałem to w swoje słowa

prawniczka przedstawiła baaardzo zbliżoną opinię jak pan Goska na portalu infor.pl, część tej opinii wklejałem. Dobra to w skrócie co mi powiedziała, ale łopatologicznie, bo prawnikiem nie jestem

największy zarzut i działanie bezprawne na jakie zdecydowała się Lex Superior to sugestia, że wszczęte zostało POSTĘPOWANIE KARNE wobec osoby, której wysłali to pismo. To jest absolutna bzdura, która ma na celu właśnie zastraszenie adresata pisma przed zbliżającą się rozprawą sądową, najazdem policji i bóg wie czym jeszcze. Aby wobec kogokolwiek wszcząć postępowanie karne oskarżyciel (Policja, Prokurator) musi zgromadzić dowody, co w przypadku naruszenia praw autorskich nie jest takie proste. Z pewnością strona umowy o świadczenie usług internetowych (osoba na którą jest Internet zarejestrowany) nią nie jest. A to do takich osób kierowane są wezwania. Zwykle jest to rodzic, babcia, dziadek, którzy raczej nie korzystają tak intensywnie z internetu jak młodsi członkowie rodziny. Należy pamiętać, iż osoba najbliższa ma prawo odmówić składania zeznań w postępowaniu bez podania przyczyny. Tak więc praktyczne udowodnienie winy naruszenia praw autorskich jest ogromnie trudne. Bo tysiąc osób mogło korzystać z internetu np. w domu, gdzie (jak w wielu domach, np. u mnie) jest niezabezpieczone wifi (do czego żaden paragraf oczywiście nie obowiązuje). Zatem żaden z adresatów wezwań nie jest ani osobą podejrzaną, także nie jest nawet osobą podejrzewaną. Jest za to łatwym celem, który przy tak sformułowanej treści pisma ma zapłacić. Dodam jeszcze krótko i wprost: adres IP NIE JEST ŻADNYM DOWODEM. To jest tylko wskazanie na dany komputer. Trzeba udowodnić, że dany człowiek wtedy i wtedy siedział przy komputerze i udostępniał/rozpowszechniał dany plik. Jest to praktycznie niemożliwe, aby udowodnić komuś, że 1,5 roku temu rozpowszechniał plik, na komputerze, którego już nie ma, bo np. jest na złomie i komputer jest już nowy z nowym ip. Jaki dowód zabezpieczy i sąd i zbada biegły, skoro tamtego sprzętu już nie ma, na nowym nie ma niczego podejrzanego, domownicy odmawiają składania zeznań bez podania przyczyny ??? póki co w Polsce nie nie odpowiedzialności zbiorowej, trzeba danej osobie UDOWODNIĆ proceder rozpowszechniania, jeśli dowodów brak (np. tak jak w przykładzie powyższym) to sprawa umorzona. Mało tego, mogę podać orzeczenie sądu w takiej sprawie, gdy zabezpieczony został komputer i zbadany przez biegłego. oto orzeczenie:
Treść orzeczenia II K 614/14 - Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych
bardzo proszę moderatora, aby nie usuwał tego linka, bo to dosyć istotne i trochę ciężko streścić
no chyba, że zakończenie orzeczenia, które jest niczym innym tylko wypisz wymaluj tym co powiedziała mi wczoraj prawniczka, oraz tym co pisał w swojej analizie radca prawny Adrian Goska:
Nawet jeżeli przyjąć, że W. F.odwiedzał matkę i korzystał w tym czasie z jej komputera to nie sposób jedynie na tej podstawie przypisać mu popełnienie wskazanych czynów. Mogły się go dopuścić sama H. F. (1), bądź ktoś z rodziny, kto ją odwiedzał i w tym czasie korzystał z komputera albowiem zebrany materiał dowodowy nie wykluczył ponad wszelką wątpliwość korzystania przez inne osoby z komputera H. F. (1). Nadto podkreślić należy, iż jak wynika z opinii biegłego program A.posiada włączoną opcję automatycznego startu wraz z uruchomieniem komputera. CO oznacza, że od chwili umieszczenia poszczególnych plików audio w udostępnianym folderze były one rozpowszechniane nieokreślonej liczbie użytkowników w sieci Internet każdorazowo po uruchomieniu komputera i połączeniu go z siecią. Możliwa jest więc sytuacja, że każda osoba uruchamiająca komputer i korzystająca z Internetu w innym celu choćby takim jak sprawdzenie poczty elektronicznej lub prognozy pogody nieświadomie powodowała uruchomienie programu (...)i rozpowszechnianie plików nieokreślonej liczbie użytkowników w sieci Internet.
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy brak jest podstaw ku temu, aby to W. F. przypisać popełnienie opisanego w akcie oskarżenia czynu
Z uwagi na zakończenie postępowania karnego zabezpieczone w sprawie dowody rzeczowe w postaci jednostki centralnej komputera PC i pamięci pendrive należało zwrócić właścicielom.
Kosztami postępowania z uwagi uniewinnienie oskarżonego obciążono Skarb Państwa.