Witam, mam pytanie dotyczące jazdy na podwójnym gazie - więc chyba dobry wątek

Mój znajomy parę lat temu z tego tytułu miał zatrzymane prawko na bodajże 3 lata. Niestety, w tym czasie znowu wsiadł, a właściwie tylko chciał zaparkować samochód w innym miejscu - fakt jednak był faktem, że na ten moment wsiadł za kółko i był znowu pod wpływem. Zgodził się na ugodę z prokuratorem (art 335 p 2 kpk). Niestety, podczas rozprawy (obecność była nieobowiązkowa) sąd nie przychylił się do wniosku prokuratora. Znajomy otrzymał pismo, w którym został wezwany jako oskarżony z tytułu 178 par 1 i 4. W aktach sprawy jest powiedzmy takie wyjaśnienie, że Sąd zobowiązuje Prokuraturę do wskazania, kto jest właścicielem pojazdu i jaka jest jego wartość. Czy w takim razie nowa rozprawa dotyczy tylko tego, aby dodatkowo oskarżonemu zasądzić konieczność spłacenia równowartości auta? Znajomy obawia się, że nowa rozprawa może skutkować wsadzeniem go za kratki. Jego adwokat też był zdziwiony z takiego obrotu, bo podobno sąd prawie zawsze zgadza się z wnioskiem prokuratora. Jak myślicie, czy rzeczywiście jest takie ryzyko? Mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałem i podałem niezbędne informacje.