jrjr napisał:
A już raz padłem ofiarą oszustwa (na aukcji internetowej) i na taką samą kwotę. Poszedł pozew zbiorowy i po rozprawie czekam 4 rok na oddanie pieniędzy i nie ma konkretnego egzekwowania kary...niestety.
Autor tego postu kłamie w żywe oczy. Możliwość wystosowania pozwu zbiorowego istnieje zaledwie od dwóch lat.
Poza tym dajcie już sobie spokój z tą dyskusją i dzieleniem urojonego włosa na czworo. Macie do czynienia ze zwykłym oszustem. Na dodatek mającym bardzo mizerne pojęcie o prawie. Dlatego wabikiem uczynił umowę o świadczenie niemożliwe.
A teraz, wchodząc pewnie pod różnymi nickami na forum, usiłuje Was przekonać, że nie ma sensu z nim walczyć (bo sam, ujmując rzecz kolokwialnie, sra w ga...).
Moim zdaniem:
1/ facet może wam, z prawnego punktu widzenia... No, nic nie może.
2/ ale może być uciążliwy życiowo w stylu pobieraczka.
3/ możecie zgłaszać sprawę do prokuratury o próbę wyłudzenia, możecie też występować z jakimiś enigmatycznymi roszczeniami cywilnymi (za ciężkie przeżycia?, no bo przecież szkód finansowych nie ponieśliście, prawda?).
Ale, na litość Boską, nie piszcie wciąż tyle o tym samym!