Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
dokładnie może ale nie musi ,skazany (przynajmniej ,gdzie ja mieszkam) nie będzie miał problemów z przepustką nawet bez meldunku
 
forg napisał:
Wracając do tematu - nie można się jednoznacznie wypowiedzieć, czy brak meldunku może skutkować odmową udzielenie "przepustki". Może, nie musi.

a może mieć to wpływ na długość przepustki? tzn. niezameldowana osoba dostanie przepustkę tylko kilkugodzinną.
 
nitka1982 napisał:
myslę ,że nie

A dlaczego nie?? Przecież to jest wszystko rozpatrywane indywidualnie.
Brak meldunku może być potraktowany równoznacznie z bezdomnością. Czyli nie można wypuścić osadzonego na dłużej bo gdzie on biedny będzie spał?
 
ale zanim zostanie udzielona przepustka ,to chyba kurator robi wywiad ,tak? i wszystkiego się dowiaduje ,co ,gdzie ,kiedy -i wtedy jest podejmowana decyzja
a czy w Polsce jest obowiązek meldunku?
 
Może nie być obowiązku meldunku,ale to nic nie zmienia.
Zarówno brak meldunku może uniemożliwić podjęcie pracy,wzięcie kredytu jak i udzielenia przepustki.
 
Furia napisał:
Zarówno brak meldunku może uniemożliwić podjęcie pracy,wzięcie kredytu jak i udzielenia przepustki.

A w jakich to przepisach meldunek jest niezbędny do powyższych czynności?
 
W żadnych przepisach.
Jednak proponuję wyrobienie dowodu osobistego bez podania adresu zameldowania ani pobytu tymczasowego.
Jak myślisz co z takim dowodem załatwisz ?
 
Furia napisał:
Jednak proponuję wyrobienie dowodu osobistego bez podania adresu zameldowania ani pobytu tymczasowego. Jak myślisz co z takim dowodem załatwisz ?

I co w tym trudnego?

Przeczytaj ostatnie zdanie art. 37 ust 1 pkt. 3 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych.

Załatwię nim to, co załatwiam wszędzie za pomocą dowodu osobistego.
 
Ostatnia edycja:
czy komisja penitencjarna moze udzielic zezwolenia na 30 godzinne widzenie poza terenem zakladu bez obecnosci skazanego? maz byl wpisany na liste, ale nikt go nie poinformowal, ze jest wpisany i pojechal do pracy, potem dowiedzial sie, ze byl na liscie. to miala byc jego pierwsza komisja o 30 godzinne widzenie poza terenem zakladu. czy jest mozliwe, ze rozpatrzyli jego wniosek bez jego obecnosci?
 
bijouu napisał:
czy komisja penitencjarna moze udzielic zezwolenia na 30 godzinne widzenie poza terenem zakladu bez obecnosci skazanego?

Komisja nie udziela takowego zezwolenia. Wyraża tylko opinię.
 
dyrektor zakladu udziela tak? chodzi mi tylko o to, czy jest mozliwe, zeby dostal ja bez obecnosci na tym posiedzeniu
 
bijouu napisał:
dyrektor zakladu udziela tak? chodzi mi tylko o to, czy jest mozliwe, zeby dostal ja bez obecnosci na tym posiedzeniu

eeee, ale jak to? przecież podczas takiej komisji skazany również ma szansę się wypowiedzieć, a jego nieobecność oznacza brak tej możliwości...
 
no tak, ale wszystkie dokumenty sa juz i tak w rekach komisji, taka przepustka to forma nagrody wiec biora pod uwage np to. jakie postepy zrobil, czy pracuje, czy ma program, jak sie zachowywal podczas przepustek losowych, ktore mial i przerwy w karze, maja opinie wychowawcy o nim, kuratora i wywiad srodowiskowy dzielnicowego, ile kary zostalo do odbycia jeszcze wiec do tego raczej moze okazac sie niepotrzebna jego obecnosc
 
forg napisał:
Komisja nie udziela takowego zezwolenia. Wyraża tylko opinię.

Tak komisja penitencjarna wyraża opinie czy dana osoba może skorzystać z widzenia tymczasowego.Ale również udziela takowego zezwolenia,bez jej zgody osadzony nie wyjdzie na przepustkę.
Teoretycznie mogliby podjąć decyzje zaocznie lecz obecność osadzonego w czasie komisji jest obowiązkowa i tego się trzymają.Chociaż na Nowosolskiej w Poznaniu często odbywały się komisje tzw.zaoczne.
 
Witam serdecznie,mam pytanie dotyczące przepustki.
Mąż niedługo (w grudniu) staje na wokande z ktorej prawdopodobnie wyjdzie-wystapienie aresztu,prawie pewniak ,a do tej pory był tylko na jednej 6-cio godzinnej przepustce.Wychowawca twierdzi,ze musi minac miesiac zeby wyjsc na 30 godz.Podczas tego miesiaca czekaja czy wplynie jakas skarga z tamtejszego komisariatu (inne miasto) .Nie bardzo rozumiem sens tego miesiaca,bo jezeli cos by narozrabial to od razu policja by interweniowała,jaki tu sens? Nadmienie jeszcze,ze mąż ma pracę na zewnątrz ,sprawuje się też ok,niedługo ma wyjść a tu takie ceregiele.A moze to jest nieudolność czy moze złośliwość wychowawcy?Z góry dzięki za pomoc:) Pozdrawiam
 
maaa napisał:
Witam serdecznie,mam pytanie dotyczące przepustki.
Mąż niedługo (w grudniu) staje na wokande z ktorej prawdopodobnie wyjdzie-wystapienie aresztu,prawie pewniak ,a do tej pory był tylko na jednej 6-cio godzinnej przepustce.Wychowawca twierdzi,ze musi minac miesiac zeby wyjsc na 30 godz.Podczas tego miesiaca czekaja czy wplynie jakas skarga z tamtejszego komisariatu (inne miasto) .Nie bardzo rozumiem sens tego miesiaca,bo jezeli cos by narozrabial to od razu policja by interweniowała,jaki tu sens? Nadmienie jeszcze,ze mąż ma pracę na zewnątrz ,sprawuje się też ok,niedługo ma wyjść a tu takie ceregiele.A moze to jest nieudolność czy moze złośliwość wychowawcy?Z góry dzięki za pomoc:) Pozdrawiam
teoretycznie musi minąć miesiąc. w praktyce różnie to bywa, przykładem jest mój chłopak. warunkiem jednak do jego kolejnego wyjścia na przepustkę było dostarczenie opinii z przepustki.
 
U nas było tak samo po trzech przepustkach potrzebna była opinia z komisariatu, bez niej D. nie wyszedłby na kolejną przepustkę.
 
asienka555 napisał:
U nas było tak samo po trzech przepustkach potrzebna była opinia z komisariatu, bez niej D. nie wyszedłby na kolejną przepustkę.

chyba po każdej przepustce, a nie po wszystkich trzech...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra