Przerwa w odbywaniu kary - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To jest dokument uświadamiający Sąd Penitencjarny, że nie zostanie się z niczym, jest zobowiązanie do podjęcia pracy. Przeważnie nie jest tak, że Sąd stwierdza "masz pracować w tym i w tym zakładzie pracy" aczkolwiek jeżeli osoba, którą warunkowo zwolni pozostanie bez pracy, to nie spełnia warunków, które przedłożył Sądowi do wpz. Promesa okaże się dokumentem fikcyjnym, żeby oszukać Sąd.
 
A bez tego jest szansa na wyjście? Jeżeli jego wyrok to 16 miesiący. Jest w tym zakładzie od początku ma sama nagrodowki, dobra opinie, pracuje od początku do teraz w pracy wolnościowej bezpłatnej. Siedzi za drobna kradzież a dostał tez nagrodowke za to ze w pracy był zostawiony towar na kilka tysięcy i pracownicy zostawili go, schował go i przekazał szefowi który zadzwonił do dyrektora zakładu i kazał wpisać pochwale za uczciwość bo straciłby towar. Ogólnie wszystko ma pozytywne tylko nie mamy tego czy to będzie aż tak konieczne w takim przypadku? Oczywiście wiem, że będzie to od sędzi zależało ale chciałabym wiedzieć czy bez tego się da wyjść ?
 
Całe szczęście, mam nadzieje że bez tego się uda :) dziękuję bardzo za pomoc.
 
Asiunia, tak są szanse bez tego :)
to przemawia na jego korzyść zawsze, ale jak mnow8 napisał wymogiem nie jest :)
 
Witam wszystkich ,jestem tutaj nowa a troszeczkę stron jest do przeczytania w tym temacie.Opiszę sytuację i pytania będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi :)

Otóż mój narzeczony od miesiąca przebywa w zakładzie karnym ,odsiaduje wyrok 5 miesięcy,jest recydywistą,w toku ma sprawę w której z tego co mówił sędzia,prokurator dostanie wyrok w zawieszeniu lecz z powodu nieobecności świadka sprawa się troszkę przeciągła.Mój narzeczony ubiega się o przerwe w karze z powodu tego,że jestem w zaawansowanej ciąży,bezrobotna,bez wsparcia rodziny,środków do życia i tylko on może zapewnić mi i dziecku warunki do życia.Kilka dni temu miałam telefon od pani kurator zawodowej i spotkanie z nią,na którym zapisywała jak wygląda cała nasza sytuacja ponieważ z tego co wywnioskowałam liczy się także jej opinia co do uzyskania przerwy przez mojego partnera.
Otóż chciałabym się zapytać czy ktoś z Was miał podobną sytuacje,rozmowe z kuratorem itd. i po jakim czasie odbędzie się rozprawa o przerwe?
I jak to dokładnie wygląda,czy mój narzeczony zostanie w jakiś sposób poinformowany o dniu rozprawy,czy dowiemy się o tym "z dnia na dzień" ?
gdzie odbywa się taka rozprawa ,w zk ?
Jeśli na rozprawie zapadnie postanowienie iż udzielą mojemu narzeczonemu przerwy to kiedy opuści on ZK, w tym samym dniu czy jest jakiś wyznaczony termin ?
I jeszcze jedno ,wyczytałam w internecie że jesli przerwa trwa rok to można się starać o zawieszenie reszty kary JEŚLI przed wyjściem na przerwe zostalo odsiedziane conajmniej 6 miesiecy ,wiec jelsi moj partner ma łączny wyrok tylko 5 miesięcy to czy mógł by sie pozniej starac o zawieszenie tej kary ?

Bardzo przepraszam bo może były już podobne wpisy ,ale każda sytuacja jest inna,chciałabym poznać wasze opinie,doświadczenia.Jestem w ciąży i bardzo mnie to wszystko stresuje a nie chcę 'dobijać się' czytaniem całego całego forum gdyż jest to już II część.
z góry dziękuję za odpowiedzi
pozdrawiam
 
aleksandrakk napisał:
i tylko on może zapewnić mi i dziecku warunki do życia.

Ciekawe kto pomaga tym paniom, które zostały całkiem same - np. twórca dziecka uciekł/umarł/zaginął. Jeśli się nie mylę to są instytucje, które pomagają samotnym matkom. Wypuszczanie przestępców - do tego recydywistów - z więzień to słaby pomysł.
 
forg napisał:
Ciekawe kto pomaga tym paniom, które zostały całkiem same - np. twórca dziecka uciekł/umarł/zaginął. Jeśli się nie mylę to są instytucje, które pomagają samotnym matkom. Wypuszczanie przestępców - do tego recydywistów - z więzień to słaby pomysł.

nie pytam kto komu pomaga ,a o odpowiedzi na moje pytanie , odpowiedzi tego typu sa zbedne. jesli nie masz zamiaru odpowiedziec to nie komentuj prosze
 
Po jakim czasie, tego nie wie nikt, pewnie dowie się od wychowawcy o ewentualnym terminie, posiedzenie o przerwę w karze odbędzie się w ZK i decyduje o tym Sąd Penitencjarny. Jeżeli przerwa w karze trwa dłużej niż rok, to Sąd decyduje czy zawiesza ponownie karę czy pozostaje ona do odbycia.
 
Mam jeszcze pytanie , do sprawy o przerwe w karze jest brana opinia nie jestem pewna ale chyba z zk , z 2006roku która nie jest pozytywna. czy mozna cos zrobić aby sporządzili i wzięli pod uwage nową opinie ? w ciagu 9lat raczej cos sie zmienilo a ta opinia dziala na nasza niekorzysc
 
opinia z 2006 kiedy to odbywał wyrok za cos innego ,i biora pod uwage tamta opinie a nie nową gdyz osadzili go miesiac temu. co mozna zrobic
 
Ale w czym problem? Przecież skoro skazany podczas poprzednich pobytów funkcjonował negatywnie, pokazał, że nie można mu ufać to wręcz trzeba się do tego odnieść.
 
za przeproszeniem jesli moge prosic to daruj sobie odpowiedzi na moje pytania ,twe odpowiedzi są zbędne. jesli matka uderzyla cie gdy byles dzieckiem za kare to rozumiem ze teraz po 30latach zasluguje na pogarde z twojej strony i jej nienawidzisz ? prosze nie wypowiadaj sie co do moich postów licze na odpowiedzi tylko od innych osob i odpowiedzi na pytania a nie twoje piep... nie
 
aleksandrakk napisał:
jesli matka uderzyla cie gdy byles dzieckiem za kare to rozumiem ze teraz po 30latach zasluguje na pogarde z twojej strony i jej nienawidzisz ?

Chyba ci się bajki pomyliły?
Funkcjonowanie osadzonego w czasie uprzednich pobytów jest bardzo ważne - szczególnie, że teraz dopiero rozpoczął odbywanie kary.
Jeśli chcesz poczytać: "tak kochana, wszystko będzie dobrze, twoje serduszko wkrótce będzie w domu" to poszukaj innego forum.
 
aleksandrakk napisał:
opinia z 2006 kiedy to odbywał wyrok za cos innego ,i biora pod uwage tamta opinie a nie nową gdyz osadzili go miesiac temu. co mozna zrobic

myślę, że póki co nic.. ewentualnie pracować na nową, lepszą opinie w trakcie "nowego pobytu" i wystąpić jeszcze raz, jeżeli rzeczywiście się poprawił.
Oczywiście nie przemawia to na jego korzyść, że już wcześniej odbywał karę, Sądy patrzą z dużym dystansem do osób, które są recydywistami. Pewnie to trudne w takiej sytuacji, ale wzięłabym sobie to z przymrużeniem oka.
 
Witam. Slyszalam ze w zalacznikach do wniosku o przerwanie kary powinno byc zaswiadczenie ze skazany po wyjsciu na przerwe bedzie mial zagwarantowana prace na ten okres co w przypadku gdy pracowal na czarno i czy bedzie sprawdzana i w jaki sposob ewentualnie jego obecnosc u pracodawcy
 
samamama1993 napisał:
Witam. Slyszalam ze w zalacznikach do wniosku o przerwanie kary powinno byc zaswiadczenie ze skazany po wyjsciu na przerwe bedzie mial zagwarantowana prace na ten okres co w przypadku gdy pracowal na czarno i czy bedzie sprawdzana i w jaki sposob ewentualnie jego obecnosc u pracodawcy

samamama1993 takie żaświadczenie to promesa pracy. Twój partner nie musi miec takiego zaświadczenia bez tego również odbędzie się sprawa o przerwe ,ale nie ukrywam że takie zaświadczenie działa na jego korzyść. Mój partner na dniach ma posiedzenie o przerwe ,niestety mi nie udało sie załatwić promesy mam nadzieje że i bez tego nam się uda
 
jeśli przerwa nie została przyznana-odrzucona na sprawie i zostało napisane zażalenie co do tego postanowienia to po jakim czasie odbywa sie rozprawa o zażalenie ?
 
Promesa zatrudnienia w wniosku o przerwę w karze? Fakt, nie zaszkodzi, ale nie słyszałam aby była wymagana, większe znaczenie ona odnosi przy warunkowym przedterminowym zwolnieniu.. aczkolwiek trzeba pamiętać, że jeżeli się skazany ubiega o przerwę w karze, to muszą wystąpić ku temu poważne argumenty, często bywa, że przerwa w karze jest przyznawana w większości sytuacji z powodu choroby.
 
z tego co ja się orietuje to od przyjęcia wniosku 40 dni.
 
Powrót
Góra