Witam wszystkich ,jestem tutaj nowa a troszeczkę stron jest do przeczytania w tym temacie.Opiszę sytuację i pytania będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi
Otóż mój narzeczony od miesiąca przebywa w zakładzie karnym ,odsiaduje wyrok 5 miesięcy,jest recydywistą,w toku ma sprawę w której z tego co mówił sędzia,prokurator dostanie wyrok w zawieszeniu lecz z powodu nieobecności świadka sprawa się troszkę przeciągła.Mój narzeczony ubiega się o przerwe w karze z powodu tego,że jestem w zaawansowanej ciąży,bezrobotna,bez wsparcia rodziny,środków do życia i tylko on może zapewnić mi i dziecku warunki do życia.Kilka dni temu miałam telefon od pani kurator zawodowej i spotkanie z nią,na którym zapisywała jak wygląda cała nasza sytuacja ponieważ z tego co wywnioskowałam liczy się także jej opinia co do uzyskania przerwy przez mojego partnera.
Otóż chciałabym się zapytać czy ktoś z Was miał podobną sytuacje,rozmowe z kuratorem itd. i po jakim czasie odbędzie się rozprawa o przerwe?
I jak to dokładnie wygląda,czy mój narzeczony zostanie w jakiś sposób poinformowany o dniu rozprawy,czy dowiemy się o tym "z dnia na dzień" ?
gdzie odbywa się taka rozprawa ,w zk ?
Jeśli na rozprawie zapadnie postanowienie iż udzielą mojemu narzeczonemu przerwy to kiedy opuści on ZK, w tym samym dniu czy jest jakiś wyznaczony termin ?
I jeszcze jedno ,wyczytałam w internecie że jesli przerwa trwa rok to można się starać o zawieszenie reszty kary JEŚLI przed wyjściem na przerwe zostalo odsiedziane conajmniej 6 miesiecy ,wiec jelsi moj partner ma łączny wyrok tylko 5 miesięcy to czy mógł by sie pozniej starac o zawieszenie tej kary ?
Bardzo przepraszam bo może były już podobne wpisy ,ale każda sytuacja jest inna,chciałabym poznać wasze opinie,doświadczenia.Jestem w ciąży i bardzo mnie to wszystko stresuje a nie chcę 'dobijać się' czytaniem całego całego forum gdyż jest to już II część.
z góry dziękuję za odpowiedzi
pozdrawiam