Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
zolwik napisał:
Ok, rozumiem. Czyli wszystko zależy od komornika, który pójdzie po rozum do głowy i uzna, że skoro mienie do dłużnika nie należy to szkoda go zajmować bo i tak os. trzecia-właściciel odwoła się od tego i będzie miał rację, albo będzie zajmował wszystko jak leci?
Tak to właśnie w praktyce wygląda
 
nutellka28 napisał:
nabyłam samochód z licytacji od komornika bez dowodu rejestracyjnego,który wcześniej zaginął.mam protokół zakupu lecz w Wydziale Komunikacji nie chcą mi zarejestrować samochodu ponieważ nie mam pisma potwierdzonego notarialnie od poprzedniego właściciela o zaginięciu dowodu.z przyczyn oczywistych poprzedni właściciel nie jest skłonny do wydania mi takiego zaświadczenia .w dniu licytacji komornik oświadczył mi iż brak dowodu nie będzie problemem w zarejestrowaniu samochodu.proszę o poradę , co mam dalej zrobić?
Może komornik wyda takie pismo o zaginięciu tego dowodu ?
 
Witam !
Czeka mnie egzekucja prawie 50000 zł za niezapłacony podatek (sprzedałem mieszkanie dwa lata temu i nie kupiłem nowego).
Nie jestem nigdzie zameldowany.
Nie mam zadnych oficjalnych dochodow.
Nie mam zadnego majatku, na koncie debet.
Chce jednak wspolpracowac z komornikiem (bo troche mam kasy w skarpecie i dochody w szarej strefie).
Mam w zwiazku z tym pytania.
1.Jak komornik bedzie mnie szukal i co jesli nie bedzie mogl mnie znalezc?
2. Czy warto samemu sie do niego zglosic (ostatnio zostawil numer telefonu w ostatnim miejscu mojego zameldowania. Ale wtedy bylo to 150 zl wiec do niego zadzwonilem i kase oddalem. Teraz tak dobrze nie jest:))
3. Czy moge sie z nim dogadac na jakies raty.
4. Czy moge w tym czasie wyjezdzac za granice ( czy na przejsciach nie bede w jakims rejestrze)
z gory dzieki
 
ad 1 mają swoje metody , ale jak nie znajdzie to nie znajdzie.
ad 2 jak masz z czego to spłacić - to warto
ad 3 tak - ucieszy się - lubią raty
ad 4 bez problemów
 
Ostatnia edycja:
Dzieki :)
Czyli jesli pojde do goscia i powiem : "masz pan tu 10000 na razie a za miesiac przyniose kolejne" to nie bedzie mnie ganial za jakas mikrofalą czy telewizorem ?
I nie bedzie mi wchodzil na konta i takie tam?
I czy takim gestem dobrej woli (czyli faktem,ze sam sie zglosze) sprawie, ze mi uwierzy i poczeka.
No i jak sie tak spotkamy na miescie to czy bede sie mogl tak po prostu z nim pozegnac i sobie pojsc jak sie nie dogadamy ?
 
czapi800 napisał:
Dzieki :)
Czyli jesli pojde do goscia i powiem : "masz pan tu 10000 na razie a za miesiac przyniose kolejne" to nie bedzie mnie ganial za jakas mikrofalą czy telewizorem ?
I nie bedzie mi wchodzil na konta i takie tam?
I czy takim gestem dobrej woli (czyli faktem,ze sam sie zglosze) sprawie, ze mi uwierzy i poczeka.
No i jak sie tak spotkamy na miescie to czy bede sie mogl tak po prostu z nim pozegnac i sobie pojsc jak sie nie dogadamy ?
Co do kont nie gwarantuję - ale jak zobaczy te 10000 - to na pewno uwierzy i poczeka.
 
Dobrnęłam do czterdziestej strony i juz dalej nie mogę. Piszą same "ofiary" egzekucji komorniczych. A ja jestem wierzycielem i mam pytanie dot. niemożności ściągnięcia wierzytelności przez komornika. Egzekucja jest bezskuteczna. Dłużnik starannie się ukrywa przede mną, to, co wg mojej wiedzy miał, to posprzedawał lub pooddawał rodzinie, gdy wierzyciele zaczęli się upominać. Dla komornika nie ma "nic". I co dalej? Tzn. że nie odzyskam swoich pieniędzy?
 
Wanda12 napisał:
Dobrnęłam do czterdziestej strony i juz dalej nie mogę. Piszą same "ofiary" egzekucji komorniczych. A ja jestem wierzycielem i mam pytanie dot. niemożności ściągnięcia wierzytelności przez komornika. Egzekucja jest bezskuteczna. Dłużnik starannie się ukrywa przede mną, to, co wg mojej wiedzy miał, to posprzedawał lub pooddawał rodzinie, gdy wierzyciele zaczęli się upominać. Dla komornika nie ma "nic". I co dalej? Tzn. że nie odzyskam swoich pieniędzy?
Na niesolidnego ale sprytnego dłużnika - raczej nie ma siły !
Przykre - ale prawdziwe :(
Pocieszę Cię że nie Ty pierwsza ani ostatnia.
 
super! W takim razie wszystkim ofiarom komorników płaczącym tu Wam w rękaw życzę opamiętania. Ludzie to nie Wy jesteście ofiarami, tylko Wasi wierzyciele!

A do moderatorów: ten wątek powinien być do obowiązkowego przeczytania przez wszystkich, którzy cokolwiek oferują, czy pożyczki, czy jakieś usługi.
Zabieram się dalej do czytania. To jest wyjątkowo pouczająca lektura
 
Ostatnia edycja:
Pytanie do komornika

Zbankrutowała mi firma, jestem dłużny około 50 000 zł które chcę spłacić lecz w rozsadnych ratach. Niestety wierzyciel nie zgodził się na raty i wniósł sprawe do sądu którą zreszta przegrałem. Co moze zająć komornik, jesli jestem zameldowany u obcej osoby i właściwie nic w tym mieszkaniu nie mam swojego? Czy moze zająć rzeczy właściciela mieszkania?
 
ArnoldArnold napisał:
Zbankrutowała mi firma, jestem dłużny około 50 000 zł które chcę spłacić lecz w rozsadnych ratach. Niestety wierzyciel nie zgodził się na raty i wniósł sprawe do sądu którą zreszta przegrałem. Co moze zająć komornik, jesli jestem zameldowany u obcej osoby i właściwie nic w tym mieszkaniu nie mam swojego? Czy moze zająć rzeczy właściciela mieszkania?

  1. Komornik może zająć ruchomości będące we władaniu dłużnika
Przez „władanie” rozumieć należy faktyczną dyspozycję przedmiotem, niezależnie od stosunku prawnego władającego do tego przedmiotu.
 
Bedek ja widzę, że Ty cierpliwy jesteś więc może nie wyprowadzi Cię z równowagi moje kolejne pytanie , a mnie interesuje ta sprawa owego władania (nigdzie tego nie mogę doczytać), gdyż jak by to określiła Wanda12, moja żona jest "ofiarą", ale z winy właśnie wierzyciela i nieuczciwego pracodawcy. Czy jeśli ruchomością oprócz dłużnika włada również jej właściciel to komornik również może ją zabrać? I czy można wtedy złożyć skargę na działanie komornika jeśli ten wie, że wierzyciel może ściągać dług jedynie z majątku osobistego dłużnika, bo wtedy ignoruje przepisy kodeksu rodzinnego mówiące o tym? W końcu komornik działa w granicach prawa przede wszystkim, a nie na podstawie tego co mu każe wierzyciel.
I czy ktoś wie jakie przedmioty należą do normalnego urządzenia mieszkania?
 
zolwik napisał:
Bedek ja widzę, że Ty cierpliwy jesteś więc może nie wyprowadzi Cię z równowagi moje kolejne pytanie , a mnie interesuje ta sprawa owego władania (nigdzie tego nie mogę doczytać), gdyż jak by to określiła Wanda12, moja żona jest "ofiarą", ale z winy właśnie wierzyciela i nieuczciwego pracodawcy. Czy jeśli ruchomością oprócz dłużnika włada również jej właściciel to komornik również może ją zabrać? I czy można wtedy złożyć skargę na działanie komornika jeśli ten wie, że wierzyciel może ściągać dług jedynie z majątku osobistego dłużnika, bo wtedy ignoruje przepisy kodeksu rodzinnego mówiące o tym? W końcu komornik działa w granicach prawa przede wszystkim, a nie na podstawie tego co mu każe wierzyciel.
I czy ktoś wie jakie przedmioty należą do normalnego urządzenia mieszkania?
Cierpliwości :!:
Gdybyś zolwik od razu opisał konkretnie problem a nie owijał to w ogólniki - to by może odpowiedź była i prostsza , i szybsza , i może i lepsza.
Opisz problem - na pewno spróbuję Ci pomóc.
Bo na powyższe pytania już otrzymałeś odpowiedź.
 
:/

Nie muszę sie wypłakiwać w rękaw bo wiem że są to moje błędy i ja sam muszę za nie zapłacić. Każdy może sie w życiu pomylić najważniejsze, że chce to w jakiś sposób naprawić.
Pomijając ... mam pytanie:
Tak ok 3 lat temu (byłem młody i głupi) Wziąłem telefon z jednej z sieci komórkowych na abonament. Telefon wziąłem na rentę rodzinną, którą przysługuje mi do tej pory. Rachunki zapłaciłem tylko 2, a dalej zaniechałem. Otrzymywałem pisma o wezwaniu do zapłaty, a ponieważ moja sytuacja materialna stała sie gorsza, nie miałem z czego zapłacić... napisałem pismo na adres telefonii w którym wyraziłem chęć spłaty zadłużenia i poprosiłem o możliwość rozłożenia go w ratach. Nie dostałem żadnej odpowiedzi (przez okres około 7 miesięcy)... tymczasem otrzymałem teraz wezwanie do potrąceń z renty rodzinnej. Nie będę w żaden sposób uchylać sie od spłacenia tego gdyż zależy mi na załatwieniu tej sprawy już od jakiegoś czasu. Mam tylko takie pytania:
1) Czy nie da sie chodź w części umorzyć odsetek lub tych wszystkich dodatkowych kosztów (koszta procesu, adwokackie, zastępstwa adwokackiego, opłata egzekucyjna, wydatki gotówkowe) gdyż takie mi naliczono a stanowią one ponad połowę zadłużenia.
2) Czy gdy już zaczną potrącać wierzytelności to odsetki będą ciągle rosnąc do momentu spłaty całego zadłużenia?
3) Czy jeśli będę chciał wpłacać dodatkowe pieniądze i ureguluje należności wcześniej to komornik sam powiadomi ZUS o tym, że dług jest spłacony i należy zaprzestać potrącania?
Dostałem również nakaz zapłaty za koszty poszukiwania majątku którego ponoć nie chciałem ujawnić... jak to nie chciałem ujawnić... przecież pisałem pismo o swojej sytuacji materialnej. Ale trudno zapłacę za te błędy głupiej młodości. Tylko czemu tak jest że powiedzmy zadłużenie mam ok 1500zł a do spłaty ponad 3000zł, rozumiem że odsetki i inne koszta ale że aż tyle. :(
 
Ostatnia edycja:
picolo napisał:
1) Czy nie da sie chodź w części umorzyć odsetek lub tych wszystkich dodatkowych kosztów (koszta procesu, adwokackie, zastępstwa adwokackiego, opłata egzekucyjna, wydatki gotówkowe) gdyż takie mi naliczono a stanowią one ponad połowę zadłużenia.
Zależy to wyłącznie od dobrej woli wierzyciela.
picolo napisał:
2) Czy gdy już zaczną potrącać wierzytelności to odsetki będą ciągle rosnąc do momentu spłaty całego zadłużenia?
Tak.
picolo napisał:
Czy jeśli będę chciał wpłacać dodatkowe pieniądze i ureguluje należności wcześniej to komornik sam powiadomi ZUS o tym, że dług jest spłacony i należy zaprzestać potrącania?
Nie
picolo napisał:
Dostałem również nakaz zapłaty za koszty poszukiwania majątku którego ponoć nie chciałem ujawnić... jak to nie chciałem ujawnić... przecież pisałem pismo o swojej sytuacji materialnej.
Możesz bliżej wyjaśnić o co chodzi - bo nie rozumiem
 
Bedek napisał:
Cierpliwości :!:
Gdybyś zolwik od razu opisał konkretnie problem a nie owijał to w ogólniki - to by może odpowiedź była i prostsza , i szybsza , i może i lepsza.
Opisz problem - na pewno spróbuję Ci pomóc.
Bo na powyższe pytania już otrzymałeś odpowiedź.

Moją sprawę opisałem tutaj: http://forumprawne.org/prawo-cywilne/34062-poreczenie-na-wekslu-przed-zawarciem-malzenstwa.html

Tam pisałem jako zalew, teraz jestem pod nickiem zolwik (nie mogę zalogować na tamte konto; pisałem do władz forum w tej sprawie, ale nie dostałem odpowiedzi).
Nie chciałem kontynuować tamtego tematu, bo widziałem, że w tym akurat pisze się o tym co może mnie dotyczyć.
W zasadzie teraz chyba wszystko już wiem. Nie wiem tylko, co należy do normalnego wyposażenia mieszkania, na to odpowiedzi nie mogę znaleźć :)
 
zolwik napisał:
Nie wiem tylko, co należy do normalnego wyposażenia mieszkania, na to odpowiedzi nie mogę znaleźć :)
Są to przedmioty zwykłego urządzenia domowego służące do użytku obojga małżonków.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra