Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mulinka napisał:
witam. Rok temu wzięłam na raty parę rzeczy spłacałam je systematycznie do pażdziernika zeszlego roku. Od września zmienilam prace i do tej pory moj pracodawca nie wyplacił mi wynagrodzenia za czas od października do lutego, wiec nie mogłam placić rat. Wiem, że moglam wpłacać nawet male kwoty, ale polak madry po szkodzie. Obecnie jestem osobą bezrobotna, o czym poinformowalam bank, jednak wymówienie pozyczki jest już w toku. Mam czas na zdobycie połowy zaległości do końca tygodnia, ale to raczej nie realne. Więc pewnie na dniach przyjdzie do mnie komornik. Jak bedzie przebiegała jego wizyta? Czy od razu weżmie te rzeczy, które zostały zakupione na raty/ czy można sie z nim umówic na wpłacanie małych tygodniowych kwot? co stanie sie w sytaucji gdy np jedna z zakupionych rzeczy nie bedzie w miejscu zameldowania? a także co stanie sie z rzeczami mojego taty, u którego mieszkam, czy komornik ma je prawo zająć, chodzi tu o takie sprzety jak tv, lodówka, pralka, kuchenka? prosze o odpowiedź i z góry dziekuje

Komornicy których znam wolą oczywiście wpłaty dobrowolne ratalne, ale żeby były rozsądne i systematyczne. Komornik może zająć w Pani domu wszystkie ruchomości jaki zobaczy, dlatego że zajmuje nie własność ale władanie - jeśli ruchomość stanowi własność osoby trzeciej należy o tym oświadczyć komornikowi do protokołu zajęcia. On z kolei listownie poinformuje tą osobe o możliwosci złożenia do sądu powództwa przeciwegzekucyjnego (czyli że to że np TV jest nie Pani a tej osoby - fakturka sie przyda, jak to się uda sąd zwolni ruchomości spod zajęcia). Ruchomości komoras z domu nie wynosi tylko zostawi Pani pod dozór. Zajęte ruchomości nie musi wystawiać na licytację jeśli Pani będzie płacić raty!
 
CJK-CLT napisał:
Wierzyciel wprowadzil go w blad twierdzac ze alimenty maja wplywac do 10-go kazdego m-ca<na wyroku jest do 15-go kazdego m-ca>.
Proszę się nie obawiać, komornika nie tak łatwo, w tej kwestii, wprowadzić w błąd, gdyż o tym do którego dnia miesiąca alimenty mają być płacone wie przede wszystkim z treści tytułu wykonawczego, który wierzyciel musi załączyć do swojego wniosku o wszczęcie egzekucji.

CJK-CLT napisał:
Alimenty byly placone ale z max.dwutygodniowym opoznieniem z winy pracodawcy.
Ciekawe. A to pracodawca, a nie Pan, jest zobowiązany do płacenia alimentów? :o

CJK-CLT napisał:
Czy komornik moze wszczac takowe postepowanie egzekucyjne,jezeli jest dwutygodniowy poslizg,a tak czy owak i tak dostaje te pieniadze w takim terminie jak byl placone<odsetki sa bardzo male>.
Tak, komornik nie tylko może, ale nawet musi, jeżeli otrzyma taki wniosek od wierzyciela, wszcząć "takowe" postępowanie egzekucyjne.

CJK-CLT napisał:
Czy komornik musi sie rozliczyc z pobranych kwot?<skad mam wiedziec czy za pol roku inny komornik mi nie siadzie na pobory,i czy sa to kwoty adekwatne do tego na co i po co pobral rzekome naleznosci>
Pan, jako strona postępowania, zawsze ma możliwość wglądu do akt egzekucyjnych, w których wszystko jest napisane. Poza tym zawsze może Pan zawnioskować o udzielenie informacji jakie kwoty zostały od Pana wyegzekwowanie i w jaki sposób zostały rozliczone.
Jeżeli ma Pan jakieś inne zobowiązania finansowe, z których się nie będzie wywiązywał, to oczywiście że jest możliwe, że kiedyś jakiś inny komornik też będzie próbował zająć Pana wynagrodzenia.

CJK-CLT napisał:
Czy komornik ma obowiazek oczekiwania na odpowiedz dot.pisma o wszczeciu postepowania egzekucyjnego zgodnie z terminem 7 dni jak to widnieje w klauzuli i wstrzymac sie do momentu zapoznania z dostarczonym materialem?
Nie

CJK-CLT napisał:
Czy odpowiedz wyslana droga elektroniczna na podany w adresie zwrotnym adres mailowy ma jaki kolwiek wplyw czy jest nic nie wartym zapiskiem<w przypadku jakby nie mial zadnego wplywu to po jaka cho...re jest podawany?>
A czy pismo wysłane do komornika zostało przez Pana zaopatrzone podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu? Jeżeli nie, to niestety jest warte tyle co np. faks, czyli nie rodzi żadnych skutków.

CJK-CLT napisał:
Pozdrawiam wszystkich łącznie z instytucją komorniczą :D
Dziękuję w imieniu własnym i "instytucji komorniczej", która zapewne była by szczerze wzruszona, gdyby tylko miała okazję się o tym fakcie dowiedzieć ;)
 
Trawesty napisał:
A w jakim kraju zyjesz?
Bo napewno nie w Polsce w takim razie. To kraj gdzie uczciwy czlowiek sie NIE wzbogaci ani godnie nie pozyje. Ten kraj premiuje tylko kombinatorów i przekrętasów. Wiem bo sam mam przyklad z zycia. Ja jestem uczciwy i zyje ledwo co a znam goscia co nic nie robi a ma kilka etatow i luz.

Racja to kraj ludzi, którzy mają kasę i po trupach dążą do celu. Nikt się nie przejmuje, że ktoś nie ma za co utrzymać dziecka a inni się na tym wzbogacają. Jeśli to nie prawda to skąd tyle krzywdy na biednych ludziach idzieciach?
 
olka_ania napisał:
Witam!
Dostałam zawiadomienie o wszczęciu postępowania egzekucyjnego o zapłatę należności innych niż świadczenia alimentacyjne. następujące należności
1. koszty sądowe 11 881.00
2. opłata stosunkowa 1782,15
3. koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym
egzekucja została skierowana zgodnie z wnioskiem wierzyciela do: ruchomości, rachunku bankowego i wynagrodzenia za pracę.

proszę o pomoc! czy to znaczy, że jeżeli posiadam działkę budowlaną to została ona zajęta czy jest szansa, że jeżeli komornik będzie mi ściągał systemaycznie z pensji to nie zabiorą mi działki? jestem matką samotnie wychowującą dziecko zarabiam netto 1500 zł. I jeszcze jedno pytanie: od czasu sprawy sądowej nie przyszło żadne pismo o tych kosztach tylko teraz od razu pismo od komornika czy powinno być jakieś wcześniejsze pismo?
z góry dziękuję i przepraszam za nieład
Wszystko zależy od wniosku wierzyciela. Jeżeli skieruje egzekucję tylko do Pani wynagrodzenia, to komornik je zajmie i będzie stopniowo zaspokajał wierzyciela. Jeżeli zaś wierzyciel wniesie również o egzekucję z nieruchomości to komornik oczywiście będzie musiał taki wniosek wykonać. Bardzo prawdopodobna jest również sytuacja, gdy wierzyciel zażyczy sobie prowadzenia egzekucji i z wynagrodzenia, i z nieruchomości. Jeżeli zostanie wszczęta egzekucja z nieruchomości to komornik będzie musiał Panią o tym zawiadomić stosownym pismem (zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości i wezwanie do zapłaty zadłużenia w terminie dwóch tygodni pod rygorem przystąpienia do opisu i oszacowania nieruchomości), jeżeli więc odbiera Pani wszystkie listy polecona do siebie kierowane, a nie było wśród nich takiego zawiadomienia, to na 99% nieruchomość nie została jeszcze zajęta.
 
Dokładnie tak. Gdybym byl troche inteligentniejszy, uciekalbym stad do Danii lub szwecji - duzo normalniejsze kraje. U nas wszystko jest postawione na glowie. Prawo prawem ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie. Komornik jest panem i wladca a zwykly dluznik jest nikim, prawda?
Jak mi zaraz ktos wyskoczy ze "trzeba placic swoje zobowiazania" to nie recze za siebie. Sa tak rozne sytuacje ze nie mozna wrzucac do wora wszystkiego a jak pracodawca mi kiedys kilka tys nie wyplacil bo byla umowa zlecenie to w prozadku? Komornik byl. egzekucja tez a wlasciciel co zrobil? Byla upadlosc jednej firmy to zalozyl .. druga dokladnie taka sama z lekko zmieniona nazwa! Tak prosze Panstwa, witamy w Polsce - kraju cudow..
 
Witam, jakiś miesiąc temu miałam rozprawę sądową z mojego powództwa, przeciw sąsiadce której pies zagryzł mojego, sprawę wygrałam. Nie bardzo orientuję się ile ma mi oddać, gdyż mój pozew opierał się na umowie, którą spisałam z sąsiadką zaraz po zdarzeniu, w której zobowiązywała się do spłacania w 5 ratach po 200zł równowartość psa. Spłaciła jedną ratę w listopadzie, resztę "olała"...po moim dopytywaniu się czy ma zamiar spłacić powiedziała NIE, także wniosłam sprawę do sądu. Do spłaty zostało jej 800zł plus na pewno 300zł związane z kosztami mojego radcy prawnego, który sprawę prowadził. Z tego co mówił będą doliczane także jakieś ustawowe odsetki.
Mam wpłacić teraz zaliczkę na postępowanie komornicze z czym wiąze się moje pierwsze pytanie, czy te koszty także zostaną zniesione na sąsiadkę, czy one jej dotyczyć nie będą?
Drugie pytanie jest takie, ponieważ sąsiadka ta....hmmm nie pracuje, nazbyt zajęta jest alkoholem, mieszka z 2 synami, obaj pełnoletni ale także nie pracują, nie wiem czy komornik będzie miał co u nich zająć. Czy w takim wypadku może np. zająć im mieszkanie- które mają wykupione czy kwota zasądzona przez sąd jest na to zbyt mała? Mniemam, że będzie ona oscylowała gdzieś ok 1500zł?
U radcy podpisałam jakieś pełnomocnictwo dla komornika, sekretarka nie wyjaśniła mi zbyt dokładnie o co w nim chodzi, mówiła tylko, że czasem komornik wymaga takiego pełnomocnistwa i żebym nie jeździła tyle razy to żebym podpisała jak już tam byłam.
Tak teraz się zastanawiam, czy jest możliwość żeby przeze mnie stracili mieszkanie? Sprawę założyłam przez ich bardzo opryskliwe zachowanie, śmianie się w twarz, gadki że moge im naskakać za tego głupiego kundla:(, dziwne komentarze i przekleństwa w moją stronę- teraz zastanawiam się co może zrobić komornik, jeśli wejdzie im do mieszkania- i okaże się że nie ma w nim nic co mógłby zająć- poza samym mieszkaniem.
Z góry dziękuje za odpowiedz
 
justyna851 napisał:
Mam wpłacić teraz zaliczkę na postępowanie komornicze z czym wiąze się moje pierwsze pytanie, czy te koszty także zostaną zniesione na sąsiadkę, czy one jej dotyczyć nie będą?
Z zasady koszty postępowania egzekucyjnego ponosi dłużnik. Pani jako wierzyciel zaliczkuje ich część (tzw. wydatki gotówkowe ponoszone przez komornika), ale oczywiście docelowo mają być one zapłacone przez dłużnika,zyli w przypadku skutecznej egzekucji zostaną one również wyegzekwowane od dłużnika i zwrócone Pani. Gdy zaś egzekucja okazała by się bezskuteczna, komornik, po jej umorzeniu powinien nanieść odpowiednią wzmiankę na tytule wykonawczym, która spowoduje, że będzie mogła ich Pani dochodzić w przyszłości.

justyna851 napisał:
Drugie pytanie jest takie, ponieważ sąsiadka ta....hmmm nie pracuje, nazbyt zajęta jest alkoholem, mieszka z 2 synami, obaj pełnoletni ale także nie pracują, nie wiem czy komornik będzie miał co u nich zająć. Czy w takim wypadku może np. zająć im mieszkanie- które mają wykupione czy kwota zasądzona przez sąd jest na to zbyt mała? Mniemam, że będzie ona oscylowała gdzieś ok 1500zł?
Nie jest zbyt mała, jeżeli dłużniczka nie posiada innego majątku, to jak najbardziej powinna Pani skierować egzekucję do nieruchomości dłużnika.

justyna851 napisał:
U radcy podpisałam jakieś pełnomocnictwo dla komornika, sekretarka nie wyjaśniła mi zbyt dokładnie o co w nim chodzi, mówiła tylko, że czasem komornik wymaga takiego pełnomocnistwa i żebym nie jeździła tyle razy to żebym podpisała jak już tam byłam.
Prawdopodobnie nie podpisała Pani żadnego pełnomocnictwa dla komornika, gdyż nic takiego nie istnieje, a jedynie pełnomocnictwo dla swojego radcy prawnego, w którym umocowała go Pani do występowania w swoim imieniu w postępowaniu egzekucyjnym.


justyna851 napisał:
Tak teraz się zastanawiam, czy jest możliwość żeby przeze mnie stracili mieszkanie? Sprawę założyłam przez ich bardzo opryskliwe zachowanie, śmianie się w twarz, gadki że moge im naskakać za tego głupiego kundla:(, dziwne komentarze i przekleństwa w moją stronę- teraz zastanawiam się co może zrobić komornik, jeśli wejdzie im do mieszkania- i okaże się że nie ma w nim nic co mógłby zająć- poza samym mieszkaniem.
Oczywiście, że istnieje taka możliwość. Jeżeli złoży Pani wniosek o przeprowadzenie egzekucji z nieruchomości dłużniczki i będzie go konsekwentnie podtrzymywać, to o ile dłużniczka nie zreflektuje się w porę i jednak nie znajdzie jakiegoś sposobu żeby spłacić swoje zadłużenie, to prędzej czy później dojdzie sprzedaży tego mieszkania.
 
Dziękuje za tak szybką odpowiedź:) teraz pozostaje mi zdecydować czy w razie gdyby komornik nie miał czego zając pisać o zajęcie nieruchomości czy lepiej odpuścić, bo chyba głupio pozbawiać kogoś domu....chociaż za to ich zachowanie by im się należało
 
justyna851 napisał:
Dziękuje za tak szybką odpowiedź:) teraz pozostaje mi zdecydować czy w razie gdyby komornik nie miał czego zając pisać o zajęcie nieruchomości czy lepiej odpuścić, bo chyba głupio pozbawiać kogoś domu....chociaż za to ich zachowanie by im się należało
Wybór oczywiście należy do Pani, tym bardziej, że jak rozumiem chodzi o sąsiadów, więc raczej nie należy się liczyć z tym, że będą się po tym wszystkim promiennie do Pani uśmiechać. Z mojego doświadczenia jednak wynika, że już samo zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości na wielu dłużników działa bardzo motywująco i nagle potrafią wynaleźć skądś pieniądze (szczególnie, że nie chodzi o jakąś zawrotną kwotę) i spłacić swoje zadłużenie, jeżeli nie za jednym zamachem, to choć w rozsądnych ratach, byle by tylko nie stracić dachu nad głową. Samo zaś wszczęcie egzekucji z nieruchomości wcale nie musi doprowadzić do jej sprzedaży, gdyż o tym jak dalej będzie toczyło się to postępowanie i do jakiego etapu dojdzie, w dużej mierze zależeć będzie od Pani.
 
Witam. Jestem tu nowy gdyż chyba nie codzień ma się problemy finansowe i związane z tym konsekwencje.
Najważniejsze pytanie - szukam dobrego prawnika od spraw bankowych w Łodzi?
krótki opis:
kredyty i zbiegi okoliczności które spowodowały zaprzestanie ich spłacania. Na dzień dzisiejszy najprawdopodobniej sprawy już czekają w sądzie.
przy okazji kilka pytań:
--miałem auto którym pracuję i ja i żona (TAXI). kilka mieś temu wypadek auto uszkodzone , nie uzyskanie jeszcze pełnego odszkodawania i za naprawę auta przepisane zostało tacie który spisał umowę użyczenia do celów zarobkowych w/w samochód(darowizna 100% wartości)--CZY KOMORNIK MOŻE ZAJĄĆ SAMOCHÓD???????
--mieszkamy gdzie mieszkamy , na dzień dzisiejszy z żoną nie jesteśmy nigdzie zameldowani(rodzice kazali się nam wymedować od siebie z uwagi na to iż komornicy mogą zająć ich mienie) , nadmienię iż nie przebywaliśmy od 2 lat w miejscy zameldowania. Mieszkamy u rodziny , ale nie mówimy nikomu gdzie żeby nie doszło do sytuacji że komornik zabierze coś co nie należy do nas.
Mamy złożony wni0sek o mieszkanie w spódzielni , ale znając życie nie zostanie nam przydzielone więc zameldowania nie ma (JESTEŚMY BEZDOMNI BEZ ŻADNEGO MAJĄTKU ITP.)

Jeśli się znajdzie osoba która będzie na tyle uprzejma żeby coś podpowiedzieć bylibyśmy wdzięczni. Dodam iż mamy 5 letnią córkę orz 8 mies. synka.

Sylwek , Magda
 
Ostatnia edycja:
Proszę jeszcze raz o pomoc


Witam mam kilka pytań do Was i proszę o pomoc.Dostałem z sądu pismo, w którym ZTM domaga się ode mnie spłaty należności za dwa mandaty. "...Sąd Rejonowy itp itd ... nakazuje pozwanemu (moje imię i nazwisko) żeby w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłacił powodowi Miastu Stołecznemu Warszawie - Zarządowi Transportu Miejskiego w Warszawie: kwotę 305,60 (słownie...) wraz z odsetkami w wysokości ustawowej od następujących kwot:
152,80 od dnia 17.02.2009
152,80 od dnia 04.06.2009
oraz kwotę 90,00 złotych tytułem kosztów procesu albo w tym terminie wniósł do tutejszego Sądu sprzeciw.

nie zapłaciłem. jak teraz wygląda procedura. chciałbym zaznaczyć iż nie pracuję, jestem studentem studiów dziennych Politechniki Warszawskiej.
Proszę o pomoc.
1. jak wygląda cała ta procedura skoro nie mam jak tego zapłacić?
2. czy komornik może wejść do domu skoro dom i wszystko co w nim jest własnością moich rodziców?
3. kiedy mogę oczekiwać na to że komornik się zjawi?

Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc
 
radek1800 napisał:
1. jak wygląda cała ta procedura skoro nie mam jak tego zapłacić?
2. czy komornik może wejść do domu skoro dom i wszystko co w nim jest własnością moich rodziców?
3. kiedy mogę oczekiwać na to że komornik się zjawi?
Ad.1 Prawdopodobnie, prędzej czy później, wierzyciel złoży u komornika wniosek o wszczęcie egzekucji, a ten będzie próbował jednak "przekonać" Pana do spłaty swoich zobowiązań.
Ad.2 Tak. Nie dość, że wejśc to jeszcze zająć znajdujące się tam ruchomości.
Ad.3 To zależy m.in. od tego kiedy wierzyciel zdecyduje się zainicjować postępowanie egzekucyjne.
 
Witam mam kilka pytań, związanych z opisaną niżej sytuacją.

Stan faktyczny:
W 21.10.1997 roku komornik powiadomił dłużnika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego związanego z alimentacją, na podstawie złożonego przez wierzyciela wniosku egzekucyjnego (wyrok SR z roku 1997). Następnie w dniu 13.01.1998 ten sam wierzyciel, u tego samego komornika złożył kolejny wniosek egzekucyjny (wyrok SR z roku 1992, także alimentacja). O złożeniu drugiego wniosku, dłużnik poinformowany został dopiero w dniu 20.03.2009 roku (pomimo tego, że w dniu 24.03.1998 spotkał się z komornikiem). W okresie tym dług sięgnął kwoty 40.000 zł (głównie odsetki).

Pytania:
1. czy komornik może w tej sprawie prowadzić jedno postępowanie egzekucyjne, czy też powinno się ono toczyć w ramach postępowań odrębnych?
2. czy w momencie otrzymania drugiego wniosku, komornik jest zobowiązany powiadomić o tym fakcie dłużnika (art. 763 i 805 kpc), czy fakt taki musi w jakikolwiek sposób udokumentować?
3. czy niepowiadomienie dłużnika o drugim wniosku, wyczerpuje normę zawartą w treści art. 379 pkt. 5 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc?
4. czy w opisanym przypadku możliwe jest wykorzystanie zapisów z art. 840 § 1 pkt. 2 kpc?
5. czy ma sens wystąpienie do SR przy którym działa ww komornik z wnioskiem o objęcie tego postępowania nadzorem w myśl art. 759 § 2 kpc?
6. czy opisana sytuacja kwalifikuje się do zastosowania zapisów ujętych w Ustawie z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki?
 
lokata napisał:
Wszystko zależy od wniosku wierzyciela. Jeżeli skieruje egzekucję tylko do Pani wynagrodzenia, to komornik je zajmie i będzie stopniowo zaspokajał wierzyciela. Jeżeli zaś wierzyciel wniesie również o egzekucję z nieruchomości to komornik oczywiście będzie musiał taki wniosek wykonać. Bardzo prawdopodobna jest również sytuacja, gdy wierzyciel zażyczy sobie prowadzenia egzekucji i z wynagrodzenia, i z nieruchomości. Jeżeli zostanie wszczęta egzekucja z nieruchomości to komornik będzie musiał Panią o tym zawiadomić stosownym pismem (zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z nieruchomości i wezwanie do zapłaty zadłużenia w terminie dwóch tygodni pod rygorem przystąpienia do opisu i oszacowania nieruchomości), jeżeli więc odbiera Pani wszystkie listy polecona do siebie kierowane, a nie było wśród nich takiego zawiadomienia, to na 99% nieruchomość nie została jeszcze zajęta.

Dziekuję za odpowiedź!!
mam jeszcze pare pytań
Nie dostałam pisma o zajęciu nieruchomości ale myśle, że jeżeli wierzyciel dowie się, że z pensji mojej dostanie tylko co miesiąc 500 zł to wejdzie na nieruchomość jak wtedy wygląda ta egzekucja? czy jest licytacja kto da więcej i czy wszyscy mogą ją kupić? wierzyciel to mój były mąż a to są koszty spraw sądowych, kóre mi pozakładał, przegrałam i muszę zwrócić.
 
czubeczek1 napisał:
więc zameldowania nie ma (JESTEŚMY BEZDOMNI BEZ ŻADNEGO MAJĄTKU ITP.)

Jeśli się znajdzie osoba która będzie na tyle uprzejma żeby coś podpowiedzieć bylibyśmy wdzięczni. Dodam iż mamy 5 letnią córkę orz 8 mies. synka.

Sylwek , Magda

Podsumowując - jeśli nie macie zameldowania, ani żadnego majątku to wszyscy windykatorzy, komornicy itp. mogą wam... ;)
Ja tak funkcjonuje sobie dobrze od wielu lat, mając duże długi (ponad 4mln).
Co do prawnika to odezwijcie się na priv.
Głowa do góry :)
Koziol
 
koziol napisał:
Podsumowując - jeśli nie macie zameldowania, ani żadnego majątku to wszyscy windykatorzy, komornicy itp. mogą wam... ;)
Ja tak funkcjonuje sobie dobrze od wielu lat, mając duże długi (ponad 4mln).
Co do prawnika to odezwijcie się na priv.
Głowa do góry :)
Koziol

no tak z tym że nie podobno nie do końca. jeśli gdzieś mieszkamy to zawsze może nas owy komornik znależć i zabrać coś co nie jest nasze , ewentualnie póżniej trzeba to udowodnić . w takim razie co z autem--nie jest prawnie nasze ale my używamy go pracy , czyli jak mamy to rozumieć czy też może zająć samochód bo my nim jeżdzimy????????
Mieszkamy poza Łodzią spory kawałek , ale do jakich metod się posunie komornik żeby nas znależć(miejsce naszego pobytu). Dostałem jakieś pisomo z firmy windykacyjnej że jak msię będę ukrywał to wynajmą detektywa--ale jak się nie ukrywam po prosu nie mam meldunku. a to że dziś mieszkam tu gdzie mieszkam--jutro mogę mieszkać gdzie indziej.???????????????????????
 
czubeczek1 napisał:
. w takim razie co z autem--nie jest prawnie nasze ale my używamy go pracy , czyli jak mamy to rozumieć czy też może zająć samochód bo my nim jeżdzimy???????? Mieszkamy poza Łodzią spory kawałek , ale do jakich metod się posunie komornik żeby nas znależć(miejsce naszego pobytu). Dostałem jakieś pisomo z firmy windykacyjnej że jak msię będę ukrywał to wynajmą detektywa--ale jak się nie ukrywam po prosu nie mam meldunku. a to że dziś mieszkam tu gdzie mieszkam--jutro mogę mieszkać gdzie indziej.???????????????????????

Jeśli auto nie jest prawnie wasze czyli w dowodzie figuruje np. jakiś Jan Kowalski to nikt nie ma prawa go ruszyć. Ja przy swoich długach i kilkunastu postępowaniach komorniczych jeżdże autem za ponad 100tys i NIKT nie ma prawa go dotknąć - z prostego powodu: NIE JEST MOJE tylko firmy leasingowej :)
A to straszenie wynajęciem detektywa to... ;) Jakbym wydrukował wszystko co mnie wypisywali swego czasu w tych śmiesznych (bardzo groźnych) pismach to by powstał tom baśni Andersena ;)

Z meldunkiem bardzo mądre posunięcie - tracą punkt zaczepienia i nie będą nachodzić rodziny w domu. A mieszkać możesz wszędzie i nikomu nie musisz podawać swojego adresu.

Napisze Ci coś więcej na priv, przeczytałem Waszą wiadomość.
Pozdrawiam. Koziol
 
michupocichu napisał:
Jeśli tak uważasz to podaj mi podstawę prawną swojego stwierdzenia, która mówi żę ktoś może zająć samochód należący np. do mojego kolegi tylko dlatego że ja mam postępowanie egzekucyjne :) Albo że komornik może zająć auto należące prawnie do firmy leasingowej a pożyczone mi przez kolegę którego firma leasinguje flotę samochodową.
Pozdrawiam.
 
koziol napisał:
Jeśli tak uważasz to podaj mi podstawę prawną swojego stwierdzenia, która mówi żę ktoś może zająć samochód należący np. do mojego kolegi tylko dlatego że ja mam postępowanie egzekucyjne :) Albo że komornik może zająć auto należące prawnie do firmy leasingowej a pożyczone mi przez kolegę którego firma leasinguje flotę samochodową.
Pozdrawiam.

w tym wątku było to wyjaśniane około 50 razy...chcesz podstawy prawnej mądralo...to zajrzyj do kpc, ewentualnie poczytaj w tym wątku; sama lokata tłumaczyła tę kwestie z 10 razy...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra