System dozoru elektronicznego (elektroniczna opaska)

  • Autor wątku Autor wątku agajacek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja już niestety miałem jedno naruszenie podniosłem nadajnik jak wycieralem kurz... Ale jakoś rozeszlo się po kościach hehe
 
To jak ten nadajnik ruszyłes to co dzwonili do ciebie ,przecierz zasięg był .
 
Tak zadzwonili od razu i zapytali co się dzieje z nadajnikiem? Widocznie minimalna zmiana położenia i alarm się włącza.W sumie w instrukcji jest napisane: nie zastawiac,nakrywac,przenosić itp. A kurator powiedział żeby na przyszłość nie robić tak.
 
I jeszcze dodam że po paru dniach i to jeszcze w nocy przyjechali na kontrol... Ehhhhhhhh
 
jankooo8 napisał:
Ja już niestety miałem jedno naruszenie podniosłem nadajnik jak wycieralem kurz... Ale jakoś rozeszlo się po kościach hehe

Nie powiedzieli ci ze nie mozna jak zakladali ?. Wszystko sie dowiedzialem na montazu. Zszedlem z kolesiem do jego samochodu i dal mi informator.


jurekf58 napisał:
To jak ten nadajnik ruszyłes to co dzwonili do ciebie ,przecierz zasięg był .

Tak w srodku jest kilka czujnikow ruchu, wystarczy maly wstrzas i dzwonia.

jankooo8 napisał:
I jeszcze dodam że po paru dniach i to jeszcze w nocy przyjechali na kontrol... Ehhhhhhhh

O ktorej ?, u mnie ani razu nie bylo kontroli.
 
Ostatnia edycja:
Teraz wiem żeby nie dotykać tego.no oczywiście oprócz słuchawki bo mój kurator czasami też dzwoni na to urządzenie. A raz do mnie zadzwonili o 1 w nocy i powiedzieli że przyjadą w ciągu 4 godzin na kontrolę. Koles przyjechał o 4.15 nad ranem popatrzył na urządzenie i zadzwonił z niego i powiedział że wszystko ok. A 2 tygodnie temu zadzwonili o 12 w nocy i też powiedzieli że ktoś przyjedzie w ciągu 4 godzin na kontrolę od tak sobie.koles przyjechał o 3 w nocy i przywiózł taki sam nadajnik i powiedział że ten musi wymienić. I od nowa musiałem biegać po całym domu.... A mój kurator ostatnio zamiast się sam pofatygowac i przyjechać pogadać to wysłał do mnie policję (bez sensu) posiedzieli 10 min. I pojechali.
 
Koles przyjechał o 4.15 nad ranem popatrzył na urządzenie i zadzwonił z niego i powiedział że wszystko ok. A 2 tygodnie temu zadzwonili o 12 w nocy i też powiedzieli że ktoś przyjedzie w ciągu 4 godzin na kontrolę od tak sobie.koles przyjechał o 3 w nocy i przywiózł taki sam nadajnik i powiedział że ten musi wymienić.
To ciekawe. Jakby nie mogli pryzjechać w ciągu dnia. Mnie informowali żeby nie przestawiać tego odbiornika więc nie ruszam. Żona nawet jak kurze ściera i obchodzi się z tym jak z jajkiem :)
 
Ostatnia edycja:
Pewnie żeby mogli przyjechać w ciągu dnia gdyby tam pracowało więcej ludzi. Koles mi mówił że jechał do mnie prawie 2 godziny i jestem 5 czy 6 osoba u której jest...widać było że był zmęczony...
 
Ja też już miałem ze trzy naruszenia, dobrze ze nie z mojej winy. Przyjechali sprawdzili i sie okazało że sie traci zasięg w jednym miejscu. I mam spokój. A i przyjechali w ciągu dnia bez żadnej zapowiedzi, kurator tylko zlecił że mają przyjechać i to sprawdzić.
 
Czy wie ktoś może jak i czy w ogóle można starać się o wcześniejsze zdjęcie opaski? Wyrok byl na 7 miesięcy, po miesiącu wyszedł na SDE, 2 maja mineła połowa kary, są jakieś szanse?
 
Czy wie ktoś może jak i czy w ogóle można starać się o wcześniejsze zdjęcie opaski? Wyrok byl na 7 miesięcy, po miesiącu wyszedł na SDE, 2 maja mineła połowa kary, są jakieś szanse?
Jeśli przejdzie przez Senat i Prezydent podpisze to już niedługo ustawa się zmieni. Ciekawy jestem tylko czy sądy będą tak "chętnie" udzielać tych warunkowych zwolnień:what:
 
Myślę że będą chętne.bo jaki sens nas trzymać dalej na obrozach? Skoro i tak żyjemy jak normalni ludzie,tylko musimy pilnować się z czasem...........
 
Mam pytanie, mojemu chłopakowi w połowie marca uprawomocnił się wyrok. 29 marca złożyliśmy wniosek o SDE , a 30 marca mu przyszedł bilecik, że 10 kwietnia ma się wstawiać do ZK. Pomiar był, kuratorka wywiad zrobiła i dzisiaj zadzwonili mu, że 17 maja odbędzie się rozprawa, wstawiennictwo obowiązkowe. Na wniosku napisaliśmy, że przebywa w domu, a nie ZK. Czy upoważniało go to do tego by nie wstawić się do ZK, będą z tego jakieś konsekwencje, czy wniosek z tego powodu może być przez sąd rozpatrzony negatywnie? Proszę o odpowiedź.
 
Zadzwoń do sądu i przedstaw sytuację. Ja na jego miejscu bym się nie wstawial do zk. Bo co ma do stracenia? Mnie też do zk odwiozla policja i sędzia to przeczytał na rozprawie.a i tak dostałem sde. Ale wybór należy do was ...........
 
Złożenie wniosku o SDE nie zwalnia z obowiązku wstawienia sie do ZK. trzeba było wraz z wnioskiem o DE złozyć prosbe o wstrzymanie wykonania kary do momentu rozpatrzenia przez sad wniosku o DE. Sąd będzie miał na uwadze to że, twój chłopak "olał" sobie postanowienie sądu i nie wstawił się w wyznaczonym terminie do zk ale to do końca nie przekreśla szans na odbycie kary w SDE. Jak ja składałem wnioski o odroczenie wykonania kary sąd sam wstrzymywał wykonanie kary (jeszcze przed nowelizacją kkw) więc jesli go jeszcze nie zawinęli to może tak się stało, że sąd z urzędu wstrzymał wykonanie kary.
 
Ostatnia edycja:
A jeśli Sąd przyzna mu SDE to czy tego 17 maja na rozprawie będzie uzgadniany harmonogram godzin spędzanych poza domem czy będzie on już ustalony. Bo właśnie dostał ofertę pracy i będzie musiał pisać jakiś wniosek o zmianę harmonogramu? Jak wygląda taka sprawa, Sąd będzie się go wypytywał o różne rzeczy, czy nic nie będzie miał do powiedzenia? Jak Sąd nie przyzna mu SDE czy zostanie on po sprawie doprowadzony do ZK?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra