Uwolnic się od Premium Domain Service - PREMIUM INTERNET SERVICES

  • Autor wątku Autor wątku Maja1230
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam!
Niestety mój tata nie miał tyle szczęścia, aby podczas rozmowy telefonicznej wygooglować sobie czym takim jest firma Premium Internet Services Sp. z o.o.
18.05.2011 zadzwoniła Pani zachwalająca usługi świadczone przez Premium Internet Services Sp. z o.o., tata, jako właściciel firmy nie wyraził zgody na założenie strony internetowej, która swoją drogą do niczego nie jest i nie była mu potrzebna, ponieważ zaledwie 4 dni wcześniej wykupił opcję wizytówki internetowej (jak się później okazało w firmie Extra Internet GmBh :rolleyes:). Natomiast już 19.05 na mailu czekała śmiechu warta umowa na wykonaną usługę (swoją drogą, jak patrzę na tą "profesjonalną" stronę internetową to nie wiem czy się histerycznie zaśmiać czy zacząć płakać), natomiast faktura, z 7-o dniowym terminem płatności dotarła pocztą, kilka dni później. Jeszcze 19, po odebraniu maila tata zadzwonił do firmy Premium Internet od razu żądając, aby rozmowa była nagrywana, tłumacząc, że on niczego nie zamawiał, nie podpisywał, a przede wszystkim na nic nie wyraził zgody i że nie za nic nie będzie płacił, na to Pani rzuciła słuchawką. Wszelkie kolejne próby skontaktowania się z firmą spełzły na niczym. Wszelki kontakt się urwał. Przyszła faktura, ale nikt się nie odezwał. Tata pochopnie uznał, że sprawa jest zamknięta, aż do dziś..

Natomiast właśnie przed chwilą otrzymaliśmy z Sądu Rejonowego w Wałbrzychu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Wśród wypisanych dowodów widnieje "umowa przelewu wierzytelności nr xxxxxxx z dnia 19.05.2011". Aż krew się we mnie gotuje, w jaki sposób 18 maja mogła zostać zawarta umowa, faktura nie dotarła nawet jeszcze do zleceniodawcy, a wierzytelności już zostały sprzedane firmie windykacyjnej?! Kwota należna za "usługi" w/w firmy to ponad 800zł plus odsetki, koszty postępowania i koszty zastępstwa prawnego. Postępowanie odbyło się niejako 19.12.2011 o czym absolutnie nie zostaliśmy poinformowani. W pozwie widnieje także kolejny dowód jakoby 27.07.2011 zostało wysłane przedsądowe wezwanie do zapłaty, które nigdy do nas nie dotarło, a tym bardziej nie mogło zostać odebrane przez mojego tatę, ponieważ w okresie 31.07 - 1.09 całą rodziną przebywaliśmy za granicą.

Tata, dla świętego spokoju chce zapłacić firmie Vindico żądaną kwotę, mimo iż uważam, że powinien głośno i wyraźnie domagać się sprawiedliwości w obliczu tak rażącego oszustwa. Na pewno będziemy próbowali zerwać umowę z tą firmą, chociaż już teraz widzę, że będzie to ciężka batalia, gdyż Premium Internet Services zdaje się rozpływać w powietrzu, kiedy ma do czynienia z jakąkolwiek formą korespondencji... Na wielu forach znalazłam informację, aby w sądzie powołać się na opinie umieszczane na forach, na nieprofesjonalność "profesjonalnej" strony wykonanej przez firmę, a przede wszystkim domagać się nagrań lub chociaż stenogramu z rozmowy (tylko czy stenogram nie zostanie sfałszowany na potrzeby sprawy? w końcu papier przyjmie wszystko...). Czy komukolwiek udało się uzyskać nagranie rozmów?

Czy w takim wypadku lepiej dołączyć się do pozwu zbiorowego, złożyć indywidualnie oskarżenie do prokuratury?
 
Ostatnia edycja:
Z pulsu biznesu

Zaciska się pętla wokół e-rejestru

2011-01-27 07:34 aktualizacja: 2011-01-27 07:35
Już dwie prokuratury wzięły pod lupę "rejestry" podszywające się pod Monitor Sądowy i Gospodarczy.

Warszawska prokuratura zajęła się opisaną przez "Puls Biznesu" spółką Kalfas Marketing (KM), która do nowych firm rejestrowanych w KRS wysyła pisma sugerujące, że powinny zapłacić 475 zł za wpisanie ich danych do Internetowego Rejestru Ogłoszeń Monitora Sądowego i Gospodarczego (IROMSiG).

Zawiadomienie złożyło Ministerstwo Sprawiedliwości, wcześniej jedynie ostrzegające przedsiębiorców przed działalnością rejestru, którego nazwa łudząco przypomina oficjalny Monitor Sądowy i Gospodarczy (MSiG). Czarę goryczy przelało jednak to, że w pismach kierowanych do nowych firm oprócz "internetowego" zaczął pojawiać się też "centralny" rejestr, który fałszywie podaje jako swój adres siedzibę prawdziwego MSiG, czyli ul. Czerniakowską 100 w Warszawie.

Czy KM jest autorem także pism informujących o "centralnym" rejestrze? Przed miesiącem Arek Kalfas, prezes i właściciel spółki, odpierał wszystkie zarzuty, twierdząc, że w pismach nie ma sugestii, iż wpłata za umieszczenie wpisu w internetowym rejestrze jest obowiązkowa. Dziś nie odpowiedział na żadne z pytań "PB". A pytaliśmy m.in. o kolejne doniesienie do prokuratury na KM, które kilka dni temu złożył Michał Grzechowiak, właściciel serwisu Internetowy Monitor Sądowy i Gospodarczy, publikującego bezpłatnie wszystkie ogłoszenia pochodzące z MSiG.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.


123people result forhttp://www.justin.tv/arekkalfas/following
 
Im Spähenfelde 51, 44143 Dortmund51.520931 7.488329

Directions
Save
Email

Not what you wanted?


Businesses at this address

transworkxx e.K.
TRD-Reisen Fischer GmbH & Co. KG
Glat Commerz GmbH
Transmediaxx GmbH
INEGO-Innovative Existenzgründer Offensive e.V.
KTM Industrieservice GmbH
Sixt GmbH & Co. Autovermietung AG
Bartels Gebäudereinigung und Hausmeisterservice
Bildungswerk Verkehr Wirtschaft Logistik Nordrhein Westfalen e.V.
Guliver Spedition GmbH
INCEPT Dienstleistungs KG
 
JustaTlusta napisał:
Proszę aby moderator ustawił dokładnie czas na forum. nie ma jeszcze 14 a domexbizar niby odpowiedział o 14.07.
Mam nadzieję że Nasze wpisy nie znikną z tego forum, tak jak zniknęły wpisy użytkownika "kancelariaradcowpraw" zresztą razem z Nim.
 
Przypominam o regulaminie forum.

§10 Zabronione jest umieszczania na forum propozycji udzielania pomocy prawnej poza forum, reklamowanie lub promowanie swojej działalności, jak również umieszczanie postów, z treści których wynika, że użytkownik poszukuje pomocy prawnej poza forum. Powyższy zakaz obejmuje również nicki, podpisy, avatary, posty, Prywatne Wiadomości (PW) oraz e-maile przesyłane do użytkowników.
Zgodę na reklamowanie lub promowanie swojej działalności na forum w jakiejkolwiek formie wydać może jedynie Administrator do którego należy się w tej sprawie zwrócić za pośrednictwem systemu Prywatnych Wiadomości (PW) lub e-maila.

Kolejne osoby za złamanie regulaminu pożegnały się z forum.

Co do czasu na forum, to nie jest to wina forum tylko indywidualnych ustawień w profilu. W działach technicznych były już tematy o tym, proszę więc poszukać.

Proszę również wszystkie osoby o kontakt, jeśli poprzez forum zgłaszają się do Państwa osoby proponujące pomoc prawną poza forum.

@BPS - proszę o nie pisanie post pod postem. Jest opcja edytuj przez 20 minut.
 
Ostatnia edycja:
Colder napisał:
Przypominam o regulaminie forum.



Kolejne osoby za złamanie regulaminu pożegnały się z forum.

Co do czasu na forum, to nie jest to wina forum tylko indywidualnych ustawień w profilu. W działach technicznych były już tematy o tym, proszę więc poszukać.

Proszę również wszystkie osoby o kontakt, jeśli poprzez forum zgłaszają się do Państwa osoby proponujące pomoc prawną poza forum.

@BPS - proszę o nie pisanie post pod postem. Jest opcja edytuj przez 20 minut.
Bardzo przepraszam Szanownego Pana Moderatora, nie zauważyłem że piszę odpowiedź pod postami jednego Użytkownika.
Szkoda że na tym forum, żaden Prawnik nie udziela konkretnych porad, więc ludzie dzielą się swoimi osobistymi osiągnięciami i spostrzeżeniami w nadziei że uda się wspólnymi siłami rozwiązać zaistniały problem.
Wierzę w to że się uda.
Pozdrawiam.
 
Witam

A co jeżeli nie jestem osobą prawną decydującą w firmie? Umowa zawarta jest ze mną ale ja jako syn nie jestem nigdzie zarejestrowany w firmie ojca. Co prawda stwierdziłem, że jestem osobą prawnie decydującą na taśmie ale według prawa jak się to ma? I co mi ewentualnie grozi za składanie fałszywych informacji?
 
Zawsze rano Radio Gdańsk w środę
wtorek, 17 stycznia 2012 18:42
Umowa zawarta podstępnie przez telefon w sprawie ochrony internetowej domeny, z której nie można się wycofać. Z takim problemem zgłosił się do Radia Gdańsk jeden z naszych słuchaczy. Okazuje się, że wciąż na rynku działają firmy, które telefonicznie próbują naciągać klientów na niechciane usługi. Jak z tym walczyć, a przede wszystkim, jak nie dać się oszukać? O tym będziemy mówić w porannym programie Radia Gdańsk. O 7:20 przedstawimy historię naciągniętych mieszkańców Gdańska, o 7:50 kilka wskazówek jak postępować w przypadku nieoczekiwanych telefonów z ofertami, będzie miał dla nas Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski. :ok:

Teraz czas na media ogólnopolskie:cool:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
JustaTlusta
Kobieta.gif
, proszę edytować post (mamy na to 20 minut) a nie pisać post pod postem.
 
Szanowni uczestnicy tematu!
Zadałem sobie trud wyczyszczenia tematu ze sformułowań, które mogą stanowić naruszenie prawa, a także naszego forumowego regulaminu. Starałem się przy tym, tam, gdzie to tylko możliwe, nie kasować całych postów. Proszę, abyście to uszanowali i starali się sami o utrzymanie porządku w tym temacie, jeżeli ma Wam w dalszym ciągu służyć, jako źródło informacji.
Przypominam, że temu powinien służyć - a nie dawaniu upustu emocjom, jakkolwiek nagromadzone i słuszne by one nie były.
Od tej pory wszelkie posty, które będą niezgodne z regulaminem będę usuwał w całości. Mam nadzieję, że nie będzie to często potrzebne.
 
AUDYCJA W RADIU GDAŃSK

Obserwuję już od dłuższego czasu ten wątek, miałem też okazję słuchać wspominanej wyżej audycji raiowej.

Czego możemy się z niej dowiedzieć?

Otóż żona klienta Premium Domain Service stwierdza, że „każdy normalny człowiek będzie chciał ochronić swoją domenę”, dowiadujemy się także, że „wszystko jest zgodne z prawem” oraz, że „przedsiębiorcy zawierając umowę na odległość nie mogą od niej odstąpić”, bo „według kodeksu cywilnego, w przypadku przedsiębiorcy wycofanie się z umowy zawieranej podczas telefonicznej rozmowy możliwe jest tylko niezwłocznie czyli do czasu zakończenie połączenia”. Konkluzja w audycji jest następująca: „prawo polskie na to pozwala i to jest największy ból”.

Zatem ludzie opanujcie się, bo ta spółka działa zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie przystawia klamki do głowy klientowi i jak ktoś nie chce ich usług to niech odkłada słuchawkę, a nie wyżala się w internecie i lata do prokuratury na skargę. Możecie mieć jedynie pretensje do siebie. Firma łapie naiwniaków, najprawdopodobniej tak, ale to nie wina tego Premium, że taki jest obraz przeciętnego polskiego przedsiębiorcy – tępak, nie znający przepisów. Wstyd dla Was – „profesjonaliści”, bo jak mówi w audycji adwokat: „trzeba myśleć, co robimy”. Tyle w temacie.
 
Wojciech.Perzyński napisał:
AUDYCJA W RADIU GDAŃSK

Obserwuję już od dłuższego czasu ten wątek, miałem też okazję słuchać wspominanej wyżej audycji raiowej.

Czego możemy się z niej dowiedzieć?

Otóż żona klienta Premium Domain Service stwierdza, że „każdy normalny człowiek będzie chciał ochronić swoją domenę”, dowiadujemy się także, że „wszystko jest zgodne z prawem” oraz, że „przedsiębiorcy zawierając umowę na odległość nie mogą od niej odstąpić”, bo „według kodeksu cywilnego, w przypadku przedsiębiorcy wycofanie się z umowy zawieranej podczas telefonicznej rozmowy możliwe jest tylko niezwłocznie czyli do czasu zakończenie połączenia”. Konkluzja w audycji jest następująca: „prawo polskie na to pozwala i to jest największy ból”.

Zatem ludzie opanujcie się, bo ta spółka działa zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie przystawia klamki do głowy klientowi i jak ktoś nie chce ich usług to niech odkłada słuchawkę, a nie wyżala się w internecie i lata do prokuratury na skargę. Możecie mieć jedynie pretensje do siebie. Firma łapie naiwniaków, najprawdopodobniej tak, ale to nie wina tego Premium, że taki jest obraz przeciętnego polskiego przedsiębiorcy – tępak, nie znający przepisów. Wstyd dla Was – „profesjonaliści”, bo jak mówi w audycji adwokat: „trzeba myśleć, co robimy”. Tyle w temacie.
[/QUOTE]Nie wiem czy jako "tępak" mogę się tutaj wypowiadać ?...Jednak zaryzykuję...
Szanowny Panie Wojciechu, zgadzam się z Panem że nikt mi "klamki" do głowy nie przystawił i pomimo że cena za domeny, ( w moim przypadku) wydawała się dosyć wysoka, co jednak po przeliczeniu na okres dwóch lat, tak jak zapewniał sprzedawca, daje nam cenę zbliżoną do cen innych sprzedawców, wcale nie wydawała się wygórowana.
Jednak po otrzymaniu umowy drogą elektroniczną, wyraźnie jest napisane że umowa została zawarta na okres dwóch lat, a zakupione domeny "x,y,z" za kwotę "a,b,c" na okres dwunastu miesięcy, czyli prosto rzecz ujmując, po roku płacimy kolejną kwotę "a,b,c",
więc nie jest to zgodne z ofertą jaką nam przedstawiono.
Kolejną rzeczą budzącą zastrzeżenia jest termin wykonania usługi, w umowie widnieje " ...w ciągu 5 dni roboczych", w moim przypadku osiem tygodni. O możliwości pełnego korzystania z domen możemy zapomnieć, brak jakiegokolwiek dostępu do strony technicznej. Brak kontaktu telefonicznego z firmą to kolejna niedogodność. O fałszywej informacji że "ktoś" z naszego regionu chce wykupić domeny z nazwą naszej firmy, wspomnę że jest to sprawa podlegająca pod Artykuł 286 paragraf 1 kodeksu karnego.
Osobiście zawierałem dużo umów drogą telefoniczną, ale po raz pierwszy spotkałem się z taką nieuczciwością wobec klienta, więc teraz gdy ktoś dzwoni z jakąkolwiek ofertą, stanowczo odpowiadam NIE !.
Więc ja nic nie stracę, a ktoś nie zarobi ;)
Pozdrawiam.
 
Witam,
Tępy czy nie, to według mnie w tym przypadku nie ma znaczenia. Ważne jest aby Firma , która oferuje swoje usługi przez telefon rzetelnie i uczciwie informowała przez ten telefon, ile będzie kosztować usługa na rok i to dokładnie, za co jest ta usługa i na jak długo. Gdyby ta Firma była rzetelną, profesjonalną i dbającą o klienta firmą, na pewno nie byłoby tego forum, bo nawet tępy wiedziałby, w co wchodzi.
Uważam, że jest naszym obowiązkiem zgłaszać nierzetelne firmy i je eliminować z rynku ,aby nie cierpiały na tym inne uczciwe i rzetelne firmy.
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że uczciwość wygra w naszym kraju
 
BPS napisał:
Nie wiem czy jako "tępak" mogę się tutaj wypowiadać ?...Jednak zaryzykuję...
Moja uwaga nie była skierowana personanie do nikogo udzielającego się w tym temacie. Pisałem o obrazie przeciętnego polskiego przedsiębiorcy. Pan sam uznał, że wpisuje się w ów obraz.
BPS napisał:
Szanowny Panie Wojciechu, zgadzam się z Panem że nikt mi "klamki" do głowy nie przystawił i pomimo że cena za domeny, ( w moim przypadku) wydawała się dosyć wysoka, co jednak po przeliczeniu na okres dwóch lat, tak jak zapewniał sprzedawca, daje nam cenę zbliżoną do cen innych sprzedawców, wcale nie wydawała się wygórowana.
Nie chodzi o to co się Panu wydawało, a o to na jakie warunki zawarł Pan umowę. Wypowiadały się tu osoby, które miały okazję posłuchać swoich umów. Co prawda nie otrzymali nagrań, jednak na tej płatnej infolinii istnieje możliwość posłuchania siebie. Stoi Pan na wygranej pozycji, jeżeli pisemne potwierdzenie warunków zawartej umowy nie jest zgodne z umową, którą zawarł Pan telefonicznie. Jednak, jeżeli tak jak Pan pisze, wydawało się Panu, że warunki są inne, a zawarł Pan umowę zgodą z tym co otrzymał w potwierdzeniu, to nie ma Pan z tego tytułu podstaw do oskarżeń.
BPS napisał:
Jednak po otrzymaniu umowy drogą elektroniczną, wyraźnie jest napisane że umowa została zawarta na okres dwóch lat, a zakupione domeny "x,y,z" za kwotę "a,b,c" na okres dwunastu miesięcy, czyli prosto rzecz ujmując, po roku płacimy kolejną kwotę "a,b,c",
więc nie jest to zgodne z ofertą jaką nam przedstawiono.
Jest Pan tego pewien, czy wydaje się Panu?
BPS napisał:
Kolejną rzeczą budzącą zastrzeżenia jest termin wykonania usługi, w umowie widnieje " ...w ciągu 5 dni roboczych", w moim przypadku osiem tygodni.
Zatem jest Pan na wygranej pozycji. Chętnie pomogę w dostarczeniu dowodu i wykazaniu, że usługa została zrealizowana po terminie określonym w umowie. Szczególnie, jeżeli był to tak długi okres powinno to zaważyć na ważności samej umowy. Proszę napisać jakie domeny Pan zakupił a ja zweryfikuję, kiedy zostały utworzone i przekierowane do Pana. Jeżeli nie tu, to proszę napisać wiadomość prywatną.
BPS napisał:
O możliwości pełnego korzystania z domen możemy zapomnieć, brak jakiegokolwiek dostępu do strony technicznej.
Na co Pan zawarł umowę? Czy miał Pan mieć jakiś dostęp, jak to Pan określa techniczny? Wszystko zależy od warunków umowy. Jeżeli są one zgodne z tym, co tu już wielokrotnei wklejano, to Pan nie zakupił domen, a usługę ich przekierowania. Co więcej obsługa techniczna jest po stronie wykonawcy usługi, a to oznacza, że nie ma Pan dostępu. Miał Pan inne warunki w umowie?
BPS napisał:
Brak kontaktu telefonicznego z firmą to kolejna niedogodność.
Kupował Pan kiedyś bilet online u taniego przewoźnika? Proszę się spróbować dodzwonić potem, żeby coś zmienić. Jak już się Panu uda, to proszę napisać ile kosztowała minuta połaczenia. Czy to, że kontakt telefoniczny z firmą jest płatny i relatywnie drogi, ma coś wspólnego z zamówioną usługą? Czy mam mieć pretensje do tanich przewoźników lotniczych, że ciężko się do nich dodzwonić a połączenia kosztują jeszcze więcej?
BPS napisał:
O fałszywej informacji że "ktoś" z naszego regionu chce wykupić domeny z nazwą naszej firmy, wspomnę że jest to sprawa podlegająca pod Artykuł 286 paragraf 1 kodeksu karnego.
Po pierwsze trzeba mieć dowód na ten fakt. Po drugie w dość prosty sposób można udowodnić, że ktoś faktycznie te domeny zamówił, zarezerwował, złożył zapytanie. Zresztą o czym my mówimy. Kupował Pan kiedyś coś w sklepie i usłyszał, że to ostatnia sztuka, przeceniona o 50%, a następnego dnia znalazł tą samą rzecz tańszą o 75% w tym samym sklepie. Też poleci Pan do prokuratury z paragrafem 286? Bądźmy poważni. To jest standardowa sztuczka marketongowa, którą stosują wszyscy sprzedawcy, czy to butów, czy dilerzy samochodowi, u tych samochodem jaki nas interesuje zawsze interesuje się3 innych klientów i trzeba się spieszyć. A czy ktoś biega z tym do prokuratury?
BPS napisał:
Osobiście zawierałem dużo umów drogą telefoniczną,
Zatem z autopsji powinien Pan wiedzieć, że należy uważnie słuchać co się kupuje i na jakich warunkach.
BPS napisał:
ale po raz pierwszy spotkałem się z taką nieuczciwością wobec klienta, więc teraz gdy ktoś dzwoni z jakąkolwiek ofertą, stanowczo odpowiadam NIE !.
Więc ja nic nie stracę, a ktoś nie zarobi ;)
Pozdrawiam.
Nie chodzi o to, żeby stanowczo mówić nie. Trzeba słuchać ze zrozumieniem, zadawać pytania i brać odpowiedzialność za własne decyzje. Przez telefon można zawrzeć bardzo korzystne umowy, a i jest to wygodniejsza forma niż latanie do odziału (np. przedłuzenie abonamentu u operatora komórkowego).
 
Ostatnia edycja:
Wojciech.Perzyński napisał:
Moja uwaga nie była skierowana personanie do nikogo udzielającego się w tym temacie. Pisałem o obrazie przeciętnego polskiego przedsiębiorcy. Pan sam uznał, że wpisuje się w ów obraz.

.......

Zastanawiałem się nad wcześniejszym Pana wpisem i widzę iż dalej brnie Pan w wypowiedzi które mają za zadanie - jednak - obrażanie użytkowników.
Czemu mają służyć te gierki słowne pt. "Piszę nie o Panu ale jednak o panu"?
Otrzymuje Pan ostrzeżenie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra