Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część III

  • Autor wątku Autor wątku dziewica
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie wiem, co akurat Ty świadczysz.
Ale jeśli oferujesz przekazanie przesyłki przewoźnikowi, którego sam zamawiasz (bądź mu dostarczasz) i z którym wiąże Cię umowa przewozu, to Twoim świadczeniem wobec konsumenta jest dostarczenie zakupionego towaru. - za co zresztą pobierasz łączną opłatę.
 
Co innego jest świadczenie usługi a co innego jest REFAKTUROWANIE usługi - to, że ja wydaję przewoźnikowi (którego Konsument sam wybiera) nie znaczy, że świadczę usługę przewozu towaru. Fakt, że umowę mam ja, i przekazują pieniądze od klienta dla kuriera jest związany z możliwością otrzymania przez klienta niższej ceny za przesyłkę.

Koszt przesyłki towaru oraz jego ewentualnego ubezpieczenia leży po stronie klienta. Klient nie musi wybierać przewoźnika z naszej listy - może poprosić o wysyłkę na jego koszt wybranym dowolnie przez niego przewoźnikiem. Moja firma nie zajmuje się świadczeniem usług przewozowych tylko sprzedażą towaru.
 
Dlaczego uważasz, że dyskusja nie ma sensu? Przedstawiam w sposób kulturalny swoje zdanie na ten temat. Podaj proszę sygnaturę lub uzasadnienie wyroku (interesuje mnie tylko wyrok, gdzie cena przesyłki nie jest wliczona w cenę towaru).
 
Nie znam takiego wyroku.
Ale jeśli tak bardzo Cię to interesuje, to daj link do swojego sklepu - poproszę kogoś, aby w ramach testowania procedur dochodzenia roszczeń w sprawach konsumenckich dokonał u Ciebie zakupu i odstąpił od umowy bez podania przyczyny. Ty - jak deklarujsz - nie zwrócisz mu wszystkich zapłaconych kosztów, a on Cię pozwie. Przekonamy się, jak do tego podejdzie sąd.

Dlaczego uważasz, że dyskusja nie ma sensu?
Bo nie rozumiesz ustawy i jej interpretacji - pomimo tego, że opracowań jest multum.
 
Przepraszam, ale nie znam żadnych opracowań - będę wdzięczny jeżeli w ramach dyskusji przytoczysz sobie znane opracowania albo argumenty. Z ustawy nie wynika bezpośrednio że należy zwrócić koszty przesyłki. Gdyby ustawodawca miał takie intencje to chyba by to zapisał.
 
Jest jako klauzula abuzywna - co jest zrozumiałe.. Podobnie jak właściwość sądu w miejscu siedziby przedsiębiorcy - jest jako klauzula abuzywna co wcale nie znaczy, że w określonych sytuacjach, miejscem składania pozwu będzie sąd właściwy dla siedziby sprzedawcy...
 
@loco1 czy Ty na prawdę nie rozumiesz? ludzie kują buty, czasami pierdoły, po kilku dniach stwierdzają że im nie pasi i odsyłają, oczywiście muszą zapłacić za przesyłkę zwrotną no ale ile? 7-8 zł? a zażyczyli sobie pobrania kurierem za 20 zł, mogą sobie dowolnie wybierać bo się nie chce albo nie mają możliwości dojechania do sklepu bo musieli by przejechać z 500km, tak im łatwiej kupować. Wiele osób nie patrzy czy dobrze wybrało, myślą sobie a co tam, zobaczę jak dojdzie, potem zdecyduję, tracę niewiele odesłanie i tak tańsze niż bilet na autobus, ON jeden - klient to dla niego jedna sprawa a jak tak robią setki, to dla sklepu jest niemałe obciążenie.

To samo można powiedzieć klientom - nie pasi nie kupuj w sieci idź do sklepu, weź taksówkę, helikopter se wynajmij ale nie obciążaj nikogo za swoje nietrafione wybory. Już o tym było ... kup sobie cegły wmuruj a potem oddaj bo były użyte zgodnie z normalnym zarządem, no po prostu paranoja.

Taką możliwość klient powinien mieć TYLKO i wyłącznie z podaniem przyczyny (towar niezgodny z umową/opisem/wada fabryczna itp) ale bez podania przyczyny zwracać za koszty przesyłki? kto to wymyślił i na jakiej podstawie !!??
 
Tak przeczytałem. Jestem ciekawy wyroku sądu (jeżeli doszło do rozprawy w tym przypadku)
 
Nie musisz się zgadzać z zawartymi tam argumentami, ale taka jest interpretacja przepisów.
 
Dlatego jestem ciekawy wyroku sądowego, czy podzielił tą osobliwą jak dla mnie interpretacje...
 
Chyba nie trafiło to do sądu. Gdyby trafiło, decyzja byłaby na pewno podtrzymana - uzasadnienie jest jasne, precyzyjne i jednoznaczne.
 
Wydane przez Urząd, który ma za zadanie dbać o dobro Konsumenta a nie przedsiębiorcy... więc dziwne, żeby stanął po stornie firmy.
 
loco1 napisał:
Jednak kompletnie niczego nie rozumiesz.

Brak istnienia postanowienia umownego w rejestrze klauzul niedozwolonych nie oznacza, ze nie stanowi ono klauzuli abuzywnej. Poczytaj o klauzulach abuzywnych w kc.
Nie. To Ty nic nie rozumiesz. Stowarzyszenia działają na szkodę przedsiębiorców, dezorganizując małym firmom pracę. Dużym zresztą zapewne też tyle że te mają własne biura prawne i obracają nieco innymi pieniędzmi. Dostają po kilkadziesiąt pozwów i na wszystkie mają obowiązek odpisać. W gruncie rzeczy każdy zapis abuzywny jest powielany przez pięć, sześć osób które nigdy w sklepie nie zrobiły żadnego zakupu, a mnożenie pozwów jest niczym innym jak zwiększeniem kosztów zastępstwa procesowego. Sam dostałem propozycję od jaśnie panicza W. że bez problemu obejdzie się bez sądu jak tylko wpłacę odpowiednią kwotę.
Właśnie takie postępowanie narusza zasady współżycia społecznego oraz ogólnie przyjęte dobre obyczaje a wedle tego że miałem jakiś zapis abuzywny, to za posiadanie przyrodzenia też powinienem dostać pozwy bo narzędzie ewentualnej zbrodni posiadam. Przesłać Ci skan ugody?
Jakbyś nie był taki zacietrzewiony i czytał uważnie, zrozumiałbyś o co chodzi w tym sporze.
 
loco1 napisał:
Nie znam takiego wyroku.
Ale jeśli tak bardzo Cię to interesuje, to daj link do swojego sklepu - poproszę kogoś, aby w ramach testowania procedur dochodzenia roszczeń w sprawach konsumenckich dokonał u Ciebie zakupu i odstąpił od umowy bez podania przyczyny. Ty - jak deklarujsz - nie zwrócisz mu wszystkich zapłaconych kosztów, a on Cię pozwie. Przekonamy się, jak do tego podejdzie sąd.


Bo nie rozumiesz ustawy i jej interpretacji - pomimo tego, że opracowań jest multum.
Ja pierniczę:DDD Ty serio myślisz że ktoś kto prowadzi działalność nie ma nic lepszego do roboty, niżeli sprawdzać "jak podejdzie do tego sąd"?:)
 
Powrót
Góra