Zakład Karny w Rzeszowie

  • Autor wątku Autor wątku chlodek88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
wszystko co wiem na temat Zakładu Karnego w Rzeszowie:

Zacznę od tego, że idąc w odwiedziny trzeba liczyć się z tym, że może to zająć sporo czasu. Po pierwsze jeżeli jest dużo ludzi dosyć długo siedzi się w poczekalni a po drugie będąc już na sai widzeń, która jest obskurna trzeba liczyć się z tym, że klawisz wcale nie śpieszy się aby przyprowadzić skazanego (raz czekałam na narzeczonego 3 godziny)
No ale aby umilić sobie czas oczekiwania można sobie zamówić kawkę:beer: u jednego z dwóch mułów, pracujących w kantynie.
odwiedziny odbywają się od wtorku do soboty w godz. 7.30 do 15.00 (ale ostatnie osoby rejestrują o 13.30)

Jeżeli chodzi o paczki to nie wiem co można dawać, gdyż to zależy od klawisza, który ją przyjmuje. Tam każdy klawisz wie i robi swoje:) Jeżeli chodzi o paczkę higieniczno odzieżową chyba nie musze wspominać, że niezbędny jest do tego talon, który musi zdobyć skazany

Kolejnie jeśli chodzi o widzenia intymne to nie wiem... NIgdy nie mieliśmy z narzeczonym, gdyż otrzymanie takiego spotkania wymaga kwitów nagrodowych, które musi wyłapać skazany, a wygląda to tak, że wychowawca bądź oddziałowy naciska na skazanego, aby sprzedał na której celi znajduje się maszynka do dziar lub tym podobne. W gruncie rzeczy to chyba lepiej żyć w celibacie niż być konfidentem!

Jeżeli ktoś ma dziecko to na salę widzeń można wnieść kilka mokrych chusteczek w przeźroczystej siateczce, picie w butelce oraz 1 pampersa... Niestety z dziećmi bywa różnie i kiedy maluch narobi troszkę więcej niż raz no to mamy peszka :)

Co do telefonów to jest raz na 6 dni na 5 minut. Nie muszę chyba dodawać, że telefon jest na ciągłym podsłuchu :) a co do przepustek z tego miejsca to nie liczyłabym, chyba, że ktoś jest na półotworku bo taki oddział też tam jest.
 
kinicia napisał:
jak byłam na ostatnim widzeniu to jeden z tzw."klawiszy" powidiał mi

luizjanna napisał:
trzeba liczyć się z tym, że klawisz wcale nie śpieszy się aby przyprowadzić skazanego (...) można sobie zamówić kawkę:beer: u jednego z dwóch mułów, pracujących w kantynie. (...) Tam każdy klawisz wie i robi swoje:) (...) W gruncie rzeczy to chyba lepiej żyć w celibacie niż być konfidentem!

Typowe podejście jednej z
kinicia napisał:
"złodziejskich" kobiet
 
Ostatnia edycja:
luizjanna napisał:
a po drugie będąc już na sali widzeń, która jest obskurna trzeba liczyć się z tym, że klawisz wcale nie śpieszy się aby przyprowadzić skazanego (raz czekałam na narzeczonego 3 godziny)
No ale aby umilić sobie czas oczekiwania można sobie zamówić kawkę:beer: u jednego z dwóch mułów, pracujących w kantynie.
...Jeżeli chodzi o paczki to nie wiem co można dawać, gdyż to zależy od klawisza, który ją przyjmuje. Tam każdy klawisz wie i robi swoje:)
...W gruncie rzeczy to chyba lepiej żyć w celibacie niż być konfidentem
Ale się uśmiałam:D Tylko Luizjanna powstrzymaj się z używaniem słowa "klawisz", bo jest uznane za obraźliwe i możesz dostać za to jakieś ostrzeżenie na forum albo w ogóle mogą Cię usunąć... Ale opis świetny:D
Anthony, a Ty z kolei wynalazłeś świetny cytat z Kinici...

Z całym szacunkiem ale powyższe nie ma nic wspólnego z tematem "Zakład Karny w Rzeszowie" (poza cytatami z tego tematu) - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
luizjanna napisał:
wszystko co wiem na temat Zakładu Karnego w Rzeszowie:

Zacznę od tego, że idąc w odwiedziny trzeba liczyć się z tym, że może to zająć sporo czasu. Po pierwsze jeżeli jest dużo ludzi dosyć długo siedzi się w poczekalni a po drugie będąc już na sai widzeń, która jest obskurna trzeba liczyć się z tym, że klawisz wcale nie śpieszy się aby przyprowadzić skazanego (raz czekałam na narzeczonego 3 godziny)
No ale aby umilić sobie czas oczekiwania można sobie zamówić kawkę:beer: u jednego z dwóch mułów, pracujących w kantynie.
odwiedziny odbywają się od wtorku do soboty w godz. 7.30 do 15.00 (ale ostatnie osoby rejestrują o 13.30)

Jeżeli chodzi o paczki to nie wiem co można dawać, gdyż to zależy od klawisza, który ją przyjmuje. Tam każdy klawisz wie i robi swoje:) Jeżeli chodzi o paczkę higieniczno odzieżową chyba nie musze wspominać, że niezbędny jest do tego talon, który musi zdobyć skazany

Kolejnie jeśli chodzi o widzenia intymne to nie wiem... NIgdy nie mieliśmy z narzeczonym, gdyż otrzymanie takiego spotkania wymaga kwitów nagrodowych, które musi wyłapać skazany, a wygląda to tak, że wychowawca bądź oddziałowy naciska na skazanego, aby sprzedał na której celi znajduje się maszynka do dziar lub tym podobne. W gruncie rzeczy to chyba lepiej żyć w celibacie niż być konfidentem!

Jeżeli ktoś ma dziecko to na salę widzeń można wnieść kilka mokrych chusteczek w przeźroczystej siateczce, picie w butelce oraz 1 pampersa... Niestety z dziećmi bywa różnie i kiedy maluch narobi troszkę więcej niż raz no to mamy peszka :)

Co do telefonów to jest raz na 6 dni na 5 minut. Nie muszę chyba dodawać, że telefon jest na ciągłym podsłuchu :) a co do przepustek z tego miejsca to nie liczyłabym, chyba, że ktoś jest na półotworku bo taki oddział też tam jest.



rewelacyjny post moje gratulacje i do rzeczy jeden tel w ciągu tygodnia i to na 5 minut?? to jakieś nie porozumienie chyba za co oni tam mają osadzonych?? czuła bym się tam jak truteń w ulu masakra może to przemilczę
 
zerosix napisał:
rewelacyjny post moje gratulacje i do rzeczy jeden tel w ciągu tygodnia i to na 5 minut?? to jakieś nie porozumienie chyba za co oni tam mają osadzonych?? czuła bym się tam jak truteń w ulu masakra może to przemilczę

Załęże to naprawdę ciężkie więzienie .. Nie siedzą tam osoby z wyrokamia 2/3 lata tylko dużo więcej ..
Kolega jak był tam siedział na celi miał dwie osoby z wyrokami 25 lat ..
A poza tym nie siedzi tam 100 skazanych tylko 10 razy więcej ...
 
chciałbym sprostować pewne sporne kwestie odnośnie Załęża.Więzienie jedno z najcieższych-podobno-w Polsce,osób osadzonych ok.tysiąc.Jeden oddział półotwarty "9",aczkolwiek ma to odniesienie jedynie do zwiększonych godzin widzeń (3 godz/m-c)oraz możliwości pracy osadzonego poza terenem ZK-czyli na terenie Rzeszowa.Listy są czytane i piszę to czerpiąc wiedzę z doświadczenia a nie z paragrafów.Znaczki i koperty najlepiej wysłać w liście,bo na widzeniu można je kupić ale ..nie zawsze skazany dostanie zgodę na to.Sale faktycznie wieloosobowe-8-10 osób,jak brak miejsc to zdarza się i nocowanie na podłodze na materacu.Najgorzej na tzw.poczekalni-gdzie skazany jest kierowany zanim otrzyma grupę,może to trwac nawet dwa-trzy tygodnie.Ale z prysznicem i brakiem ciepłej wody nie przesadzajmy-z tego co wiem(znów doświadczenie)kącik sanitarny z WC,prysznicem,umywalką jest w każdej celi a wody ciepłej nigdy nie brakowało.Pisze o oddziale 9, być może na innych jest inaczej.Przepustki...teoretycznie należą się ale droga do nich baaardzo długa i jak ktoś ma wyrok krótki (np.do roku) to szans praktycznie żadnych-tak jak na widzenie tzw.małżeńskie (w osobnej sali bez dozoru).Poza tym spełniając nawet przesłanki do przepustki zawsze można usłyszeć "to że może dostać przepustkę nie znaczy że musi"-tłumaczenie wychowawcy.Sala widzeń faktycznie niezbyt miła,no i głośno jest-czasem trudno usłyszeć samego siebie.Czas doprowadzenia skazanego na salę widzeń jest uzależniony od tego w którym budynku przebywa,jak dużo osób z danego odziału ma właśnie widzenie,niestety czasami i od stanu pamięci funkcjonariusza doprowadzającego (może sobie "zapomnieć" o jednej czy dwóch osobach i wcześniej doprowadzić innych..tak więc czasem ta rodzina która na salę widzęń wejdzie pierwsza niekoniecznie pierwsza spotka się ze skazanym...).Kawkę,słodycze,inne napoje można kupić w kantynie.
I nie zgodze się z twierzdeniem,że stosowne przepisy ogólnokrajowe regulują zasady widzeń,paczek,itp.itd.niestety prawo prawem,a każdy ZK ma swoje prawo "wewnętrzne"którym kieruje się nieubłaganie -zgodnie z przysłowiem"co kraj to obyczaj".
 
migelek napisał:
chciałbym sprostować pewne sporne kwestie odnośnie Załęża.Więzienie jedno z najcieższych-podobno-w Polsce,osób osadzonych ok.tysiąc.

Nie aż tak ciężkie - w porównaniu do Wronek i Wołowa, Załęże to "sanatorium" :)

migelek napisał:
I nie zgodze się z twierzdeniem,że stosowne przepisy ogólnokrajowe regulują zasady widzeń,paczek,itp.itd.niestety prawo prawem,a każdy ZK ma swoje prawo "wewnętrzne"którym kieruje się nieubłaganie -zgodnie z przysłowiem"co kraj to obyczaj".

Nie koniecznie. W zakładach karnych skazani często otrzymują nagrody i kary. Karą może też być pozbawienie otrzymywania paczek żywnościowych czy sposobu widzeń. Więc jeśli wyśle się osobie (która dostała taką karę) paczkę, to ona jej nie dostanie (prawdopodobnie wróci do nadawcy). Jakkolwiek nie wydaje mi się aby ZK nie przestrzegał prawa :)
 
"Nie aż tak ciężkie - w porównaniu do Wronek i Wołowa, Załęże to "sanatorium""

dlatego napisałam "podobno" :)

"Jakkolwiek nie wydaje mi się aby ZK nie przestrzegał prawa"

ja tez tak nie twierdzę - a o karze bądź nagrodzie osadzony jest informowany,więc wie czy dostanie paczkę czy nie, natomiast zawartość która "przejdzie"jest już kwestią różną-zależnie od interpretacji prawa przez danego funkcjonariusza.Oczywiście wszystko w granicach regulaminu ;]
 
do zerosix:

co do tych telefonów to mówimy o więznieniu a nie o kolonii :D Nie wiem jak jest na innych oddziałach. Mój chrupeczek siedzi na 3 - recydywa
 
migelek napisał:
I nie zgodze się z twierzdeniem,że stosowne przepisy ogólnokrajowe regulują zasady widzeń,paczek,itp.itd.niestety prawo prawem,a każdy ZK ma swoje prawo "wewnętrzne"którym kieruje się nieubłaganie -zgodnie z przysłowiem"co kraj to obyczaj".
migelek napisał:
natomiast zawartość która "przejdzie"jest już kwestią różną-zależnie od interpretacji prawa przez danego funkcjonariusza.Oczywiście wszystko w granicach regulaminu ;]
Co do paczek żywnościowych Migelek to stosowne przepisy ogólnokrajowe mówią tylko tyle, że jedna paczka na kwartał maks. 5kg, a nie mówią nic o zawartości. Zawartość ustala każda jednostka - na to właśnie pozwala prawo więc nie możesz mówić, że przepisy ogólnokrajowe w ZK Rzeszów nie są przestrzegane, bo są.
I co masz na myśli mówiąc, że w Rzeszowie ogólnokrajowe przepisy nie mają odniesienia co do widzeń?
 
Ależ Akte,ja wcale nie twierdzę że nie są przestrzegane! są! chce jedynie powiedzieć,że w każdym zk jest dopuszczona pewna swoboda ich interpretacji (jak sama zauważyłaś choćby w sprawie paczek) więc nie można kierować się tylko i jedynie ogólnokraajowymi zapisami ponieważ każdy zakład-oprócz ogólnych krajowych paragrafów-ma swoje szczegółowe (dopełniające ogólne jesli wolisz) i nimi się kieruje bardziej,co absolutnie nie znaczy że prawo ogólne nie jest stosowane.
Odnośnie widzeń to miałam na myśli,że na załężu-mimo jednego oddziału P2-wszyscy osadzeni są traktowani jakby byli "na zamku"-a to z powodu tego,że załęże ma bardzo wielu osadzonych i wchodzą tutaj sprawy związane z ostrożnością-co jest słuszne w sumie,bo zdecydowana większość osadzonych na załężu ma "zamek".Nie wiem czy dokładnie wytłumaczyłam,ale starałam się jak mogłam.
 
Ok, teraz rozumiem co miałaś na myśli, tylko ten fragment:
migelek napisał:
I nie zgodze się z twierzdeniem,że stosowne przepisy ogólnokrajowe regulują zasady widzeń,paczek,itp.itd.niestety prawo prawem,a każdy ZK ma swoje prawo "wewnętrzne"którym kieruje się nieubłaganie -zgodnie z przysłowiem"co kraj to obyczaj".
to zabrzmiał tak jakby ten ZK ustalił sobie jakieś prawo wewnętrzne, które stoi ponad prawem ogólnokrajowym, ale rozumiem, że chciałaś powiedzieć, że Załęże tak uszczegółowiło zasady ogólne, że jest tam po prostu tak jak jest...
 
Witam serdecznie . Wczoraj zadzwonił do mnie pan z komendy i poinformował mnie że Moje Kochanie zostaje zabrane do Zakładu Karnego w Rzeszowie ,rzecz jasna byłam w szoku bo o niczym nie wiedziałam zabrali go z ulicy. Nie mogłam z nim pogadać ani przekazać mu rzeczy. Problem w tym że nic nie wiem jak mam się czegoś dowiedzieć i gdzie mam skierować swoje pierwsze kroki.

Dziękuje za odpowiedz :(
 
Frozen napisał:
Witam serdecznie . Wczoraj zadzwonił do mnie pan z komendy i poinformował mnie że Moje Kochanie zostaje zabrane do Zakładu Karnego w Rzeszowie

A pan powiedział w jakim charakterze został osadzony? Skazany czy tymczasowo aresztowany?
 
A to dziwne, ponieważ powinien chyba okazać nakaz żebysm ogła go przeczytać no i rzeczy tez powinien móc zabrać...chyba że to areszt śledczy-tu nie mam pojęcia jakie procedury. Sądzę że najlepiej zadzownić do ZK Rzeszów-Załęże, powiedzieć kiedy i co, nazwisko imię ojca i...powinni cokolwiek powiedzieć...przynajmniej w kwestii kontaktu.
 
A mogą mi udzielić informacje przez telefon czy musze się stawić osobiście ??


Wiecie jestem załamana nic nie wiem od czwartku i nie wiem co się z nim dzieje . :confused::confused:
 
Ja bym najpierw zadzwoniła na odpowiedni komisariat. Może tym razem ktoś udzieli Ci szerszej odpowiedzi. Potem tel do ZK, rzeczy powinni przyjąć, ale zadzwoń, bo może mają dni jakieś, albo coś... od razu się dowiedz, czy i kiedy możesz iść na widzenie.
 
Dzięki za informację tak zrobię zadzwonię na komisariat a ze względu że dziś sobota a jutro niedziela to w poniedziałek działam dalej. Ciekawi mnie tylko to że jak piszecie tutaj to z regóły faceci dzwonili do was a do mnie policjant dziwne no ale co poradzić.
 
Frozen napisał:
Ciekawi mnie tylko to że jak piszecie tutaj to z regóły faceci dzwonili do was a do mnie policjant dziwne no ale co poradzić.

Nic w tym dziwnego. Po zatrzymaniu przez Policję osoba ma możliwość podania do protokołu danych osoby, którą chciałaby powiadomić o zatrzymaniu.

Swoją drogą to dziwne, że nie wiesz, co na sumieniu ma Twój facet ....
 
Powrót
Góra