Cieszy mnie Pianka, że i Ty z tego wybrniesz bez większych komplikacji. Przyznam się, iż miałem podobną ilość mp3 i moja kwota była trochę niższa, ale nie dużo. Też w pierwszej chwili uderzyłem do prawnika (wreszcie nie bagatelna suma). Usłyszałem od niego to samo co Ty za pierwszym razem. Chodzi mi o warunki ugody.
Ugodę ze ZPAV załatwiałem osobiście (bez prawnika) telefonicznie i za pomocą poczty. Nie ukrywam, że byłem strasznie spietrany konsekwencjami jakie mogły na mnie spaść. W tydzień schudłem 5 kg

. Mam obecnie trudną sytuację rodzinną i mimo że miałem pieniądze na zapłacenie zadośćuczynienia, były mi one niezbędne do innych spraw. Pierwsze co zrobiłem to posłałem w kosmos mojego chomika i skontaktowałem się emailowo ze ZPAV wyrażając skruchę i chęć zawarcia ugody. Po dwóch dniach odważyłem się do nich zadzwonić, aby podjąć rozmowę. Już przy pierwszej rozmowie w której wyjaśniłem mój żal, brak świadomości konsekwencji i co najważniejsze, że jest to moja pierwsza wpadka tego typu, zaproponowano mi obniżenie kwoty (taka promocja

) mniej więcej tyle co Tobie (procentowo) jeśli zapłacę ją w ciągu miesiąca. Myślę, że wszystkim proponują przelicznik jakieś 1,10 zł/mp3. Czytałem gdzieś w necie taką wypowiedź mec. Staszewskiego ze ZPAV o takim przeliczniku. No chyba że jest to kolejna wpadka, lecz o tym już nie wspominał.
Sprawę ugody mam już załatwioną i nie chcę pisać o jej warunkach, z powodów o których już wspominano. Myślę, że jest to standardowa ugoda jaką wszystkim proponują. Przyznam się jednak, że po jej podpisaniu nie śpię spokojnie do dziś. Tobie będzie łatwiej, bo Twoja sprawa załatwiana jest przez prawnika, a to na pewno pomoże. Propozycja z ich strony zawarcie ugody korzystnej tylko dla nich jest dla mnie poniekąd zrozumiała. Nie znaczy to, że mi ona odpowiada. Ugoda powinna zabezpieczać w jakiś sposób obie strony, inaczej chyba trudno ją nazwać ugodą. ZPAV stara się w ten sposób zabezpieczyć przed różnymi cwaniakami z chomika, a trochę ich tam jest. Ludziska mają po kilka kont. No i jest to dla nich po prostu wygodniejsze. Ludzie też potrafią być niereformowalni i popełniać kilkakrotnie te same błędy w życiu. Zwłaszcza jeśli ich kwoty do zapłacenia były niskie.
Ciekawi mnie sprawa osób, które odrzuciły podpisanie ugody. Jak się mają sprawy z nimi.