ZPAV a chomikuj.pl

  • Autor wątku Autor wątku Placek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Do sądu to daleka droga, nie wiadomo czy mają dane osobowe Pani (co nie znaczy, że nie można ich uzyskać w przypadku naruszenia praw autorskich). Wszystko zależy tak naprawdę od dowodów naruszenia, determinacji OZZ oraz podejścia do sprawy administracji serwisu chomikuj.pl Na razie, jest to spór między użytkownikiem a ZPAV

Swoją drogą, mój pogląd na tą sprawę i opis problemu przedstawiłem na

Prawo Nowych Technologii: ZPAV vs użytkownicy chomikuj.pl

W przypadku gdy jakaś sprawa zakończyła by się w sądzie proszę o informacji. Nie wszyscy przecież muszą być tak ugodowi, np. co do kwoty jaką należy zapłacić, albo materiałów do których ZPAV rości sobie zarządzenia prawami autorskimi.
 
Ostatnia edycja:
Jestem 3 tygodnie po rzekomym odmówieniu ugody i nic. Żadnych wiadomości, nic.
 
Witam, zastanawiam się, czy jest gdzieś dostępna lista artystów zrzeszonych w ZPAV? Nie widzi mi się płacić im za nagrywane w piwnicach utwory kapel typu Kalesony Boga Wojny, czy Grzmot w Nocniku, które pewnie nawet nie zdają sobie sprawy z istnienia tej organizacji.
 
ciekawy jestem czy mi cos zrobia za kapele w której kiedys gralem i za kapele moich znajomych którzy niemieli nic przeciwko ze udostepniam ich nute
 
Colder napisał:
Do sądu to daleka droga, nie wiadomo czy mają dane osobowe Pani

nie mają bo ciągle proszą o ich przesłanie w celu wprowadzenia do ugody. odpisali mi, że kwota 13.300zł jest w moim przypadku za 6.700 plików czyli prawie wszystkie lub wszystkie jakie miałam, a nie wydaje mi się by mieli prawa do takiej ilości wykonawców zarówno polskich jak i zagranicznych.
Najbardziej mnie irytuje że wymuszają szybkie decyzje i odpowiedzi z dnia na dzień, ciągle grają na czas i straszą prokuraturą.
Ostatnia wiadomość od nich brzmiała tak:

"Przedmiotem postępowania są nagrania muzyczne pochodzące z katalogów firm reprezentowanych przez ZPAV (m. in. Takich jak Universal Music, Sony Music, EMI Music, Warner Music), które zostały przez Panią bezprawnie utrwalone i rozpowszechniane za pośrednictwem konta w portalu chomikuj.pl. w ilości ponad 6.700 szt. co dało łączną kwotę strat przemysłu muzycznego 13.300 zł.
Uprzejmie proszę o odpowiedź i przesłanie danych niezbędnych do zawarcia ugody do jutra; brak odpowiedzi bądź odpowiedź o braku chęci polubownego zakończenia sprawy skutkować będzie skierowaniem sprawy na drogę właściwego postępowania sądowego."

Wiadomość wysłano przedwczoraj, czyli do wczoraj miałam odpowiedzieć a dziś ją przeczytałam. Przecież nie każdy sprawdza pocztę kilka razy dziennie i ma stały dostęp do internetu. Czy to jest w ogóle wporządku że takie krótkie terminy dają na odpowiedź? Nie mówiąc o tym, że sami odpowiadają po kilku dniach.
 
Mam pytanie, które już padło w tym temacie, ale odpowiedź nie jest dla mnie do końca zrozumiała. Czy ZPAV broni również praw audiobooków. W linku jaki podał Colder w odpowiedzi na to pytanie wynika, że praw tych broni ZAiKS. Mam podpisać ugodę, a jestem w znacznym stopniu obciążony właśnie za audiobooki. Nie chciałbym płacić ZPAV za coś co im się nie należy, po czym czekać na informacje od ZAiKSa.
ZAiKS podaje, że powierzono mu prawa do "utworów słownych, muzycznych, słowno-muzycznych", a ZPAV "fonogramów i wideogramów (tj. nagrań dźwiękowych i filmowych)"
Proszę o szybką i konkretną odpowiedź.
 
Audiobook to opracowanie utworu słownego jak i fonogram.
 
TSG napisał:
Audiobook to opracowanie utworu słownego jak i fonogram.

Och, to mnie trochę uspokoiło. Czyli należy im się. A czy po podpisaniu ugody mogą zgłosić się inne organizacje z "ofertą" zadośćuczynienia za fonogramy za które rozliczyłem się ze ZPAV? Nie wykluczam oczywiście możliwości upomnienia się innych organizacji za prawa pokrewne.
 
lopaz napisał:
A czy po podpisaniu ugody mogą zgłosić się inne organizacje z "ofertą" zadośćuczynienia za fonogramy za które rozliczyłem się ze ZPAV?
Prawo do zajmowania się fonogramami ma obecnie tylko ZPAV.
 
Pianka napisał:
Rozmawiałam z prawnikiem i stwierdził, że przede wszystkim ugoda jaką zpav proponuje jest nie do przyjęcia i powinno się ją negocjować. Jest ona dla nas niekorzystna i w żaden sposób nie chroni przez ewentualnymi roszczeniami za miesiac, rok.. jest tam zostawionych kilka furtek takze w sumie moze to nie oznaczać końca kłopotów.
To prawda. Też byłem u prawnika i powiedział mi to samo. Jak to jest z tymi prawami pokrewnymi. Mógłby to ktoś kto się orientuje w miarę logicznie wyjaśnić? Co nam może jeszcze grozić i jakich można spodziewać się wówczas kosztów.
Jak temu przeciwdziałać i co zaproponować w ugodzie?
Jeżeli chodzi o inne prawa autorskie to domyślam się, że chodzi powiedzmy o filmy itp.
 
Ostatnia edycja:
A czy najpierw nie powinno przyjść nam upomnienie, a nie od razu wezwanie do zapłaty?

Czy jest jakaś szansa, by nie zapłacić odszkodowania, jeśli usunęłam wszystkie pliki z konta chomikuj.pl?
 
http://forumprawne.org/prawo-autorskie/188837-chomikuj-pl.html Podobny temat

Pianka i inni jak się sprawy mają?
Ktoś czeka na wezwanie z prokuratury?
A tak na marginesie , jakie byłyby procedury gdyby ugoda nie została zawarta?
Od kogo mam się spodziewać wezwania: policji ,prokuratury czy sądu i po jakim czasie ?
Może banalne pytanie , ale nie mam pojęcia czego się spodziewać.

Pozdrawiam i oczekuję pocieszenia , bo rozgrzeszenie to mi chyba już nie przysługuje.;)
 
Witajcie ponownie, u mnie sprawa stoi w miejscu i nie wiem czy się tym cieszyc czy martwić. Byłam u radcy prawnego, który wytłumaczył mi, że oni mogą wystąpic do sądu w sprawie cywilnej (to mniejszy problem bo nie jest wpisany w akta) lub karnej. Ugoda jaka oni proponują zostawia furtkę i nie gwarantuje że za rok, lub za kilka lat nie będziemy mieć ponownie problemów. W moim imieniu radca wysłał do nich pismo z prosba o skonkretyzowanie na czym naruszenie polega, jakie pliki, i na temat ewentualnej zmiany tej ugody by cokolwiek gwarantowala, z zaznaczeniem że nie uchylam się od odpowiedzialnosci aczkolwiek kwota którą mi zasądzonop jest dla mnie zbyt duża. Pismo zostało wysłane 29 lutego i cisza, radca sie nie odzywa wiec wnioskuję ze nie otrzymał odpowiedzi żadnej. Pytanie czy tak długo sie czeka na odpowiedź czy pismo ich wkurzylo i zgłosili sprawę do prokuratury? Czekam w niepewnosci kazdego dnia..
 
Pozwolę sobie skopiować wiadomość, którą napisałem na jednym z blogów pod wpisem traktującym o wysłaniu tego typu wiadomości do użytkowników portali:

To jak to w końcu jest? Na portalach trąbią o doniesieniach do policji, tymczasem
wiadomości od "pokrzywdzonych" - o ile to rzeczywiście "pokrzywdzeni", a nie
podstawieni przez organizacje antypirackie osoby, mające uwiarygodnić działania -
wskazują, że zawsze na początku wysyłana jest wiadomość z propozycją ugody.

Z kolei na stronie ZPAV czytamy, że do kilkudziesięciu użytkowników portali typu
chomikuj rozesłano upomnienia (domyślam się, że chodzi o te wiadomości z propozycją
ugody), a sprawy użytkowników p2p skierowano do policji. Niby logiczne - lepiej się
"dogadać" i wyegzekwować pieniądze, zamiast się procesować.
Ale jak to jest naprawdę? Organizacje zwracają się do organów ścigania czy nie? A
może zwracają się tylko w wypadku, gdyby ktoś nie reagował na wiadomości?

Z innej beczki. Zauważyłem, że sprawy opisywane w tym temacie dotyczą wyłącznie
plików muzycznych. Czyżby udostępniający filmy byli póki co bezpieczni? Widzę, że
mnóstwo użytkowników wrzuca gigabajty filmów, tak starszych, jak i najnowszych.
Właściwie w pewnym sensie podziwiam ich odwagę bądź niefrasobliwość :]
 
BartoszKaziuk napisał:
Zauważyłem, że sprawy opisywane w tym temacie dotyczą wyłącznie plików muzycznych. Czyżby udostępniający filmy byli póki co bezpieczni?
Wiąże się to pewnie z tym, że ZPAV zajmuje się wideogramami ale jak sami piszą "wideogramami muzycznymi" (no i oczywiście fonogramami, o których tutaj dyskutujemy). Teoretycznie mają zgodę z ministerstwa na zajmowanie się wideogramami jako takimi ale zrzeszaniem osób związanych z filmem zajmuje się Stowarzyszenie Filmowców Polskich, które posiada kompetencje do zbiorowego zarządzania prawami do wideogramów - tak samo jak ZPAV z tą różnicą, że ZPAV świadomie zdecydował, że zarządzać będzie tylko teledyskami, zapisami koncertów itp. Udostępniający filmy bez odpowiednich zgód cały czas powinni liczyć się z tym, że skontaktuje się z nimi Stowarzyszenie Filmowców Polskich lub też sami właściciele autorskich praw majątkowych do filmów (bo przecież stowarzyszenie nie skupia wszystkich).
 
Mam dobrą wiadomość ;)
Co prawda po ponad miesiącu ale do mojego radcy prawnego doszła wiadomość od ZPAV, że mogą mi rozłożyć kwotę na 24 raty płatne co miesiąc lub jeśli podpiszę ugodę i w ciągu miesiąca im zapłacę to zmniejszą kwotę do 7 tys (z 13). Powiem szczerze, że nie spodziewałam się z ich strony takiego kompromisu ale dla mnie to jest kolosalna różnica. Także próbujcie również to załatwiać w taki sposób ;)
 
Cieszy mnie Pianka, że i Ty z tego wybrniesz bez większych komplikacji. Przyznam się, iż miałem podobną ilość mp3 i moja kwota była trochę niższa, ale nie dużo. Też w pierwszej chwili uderzyłem do prawnika (wreszcie nie bagatelna suma). Usłyszałem od niego to samo co Ty za pierwszym razem. Chodzi mi o warunki ugody.
Ugodę ze ZPAV załatwiałem osobiście (bez prawnika) telefonicznie i za pomocą poczty. Nie ukrywam, że byłem strasznie spietrany konsekwencjami jakie mogły na mnie spaść. W tydzień schudłem 5 kg:o. Mam obecnie trudną sytuację rodzinną i mimo że miałem pieniądze na zapłacenie zadośćuczynienia, były mi one niezbędne do innych spraw. Pierwsze co zrobiłem to posłałem w kosmos mojego chomika i skontaktowałem się emailowo ze ZPAV wyrażając skruchę i chęć zawarcia ugody. Po dwóch dniach odważyłem się do nich zadzwonić, aby podjąć rozmowę. Już przy pierwszej rozmowie w której wyjaśniłem mój żal, brak świadomości konsekwencji i co najważniejsze, że jest to moja pierwsza wpadka tego typu, zaproponowano mi obniżenie kwoty (taka promocja:confused:) mniej więcej tyle co Tobie (procentowo) jeśli zapłacę ją w ciągu miesiąca. Myślę, że wszystkim proponują przelicznik jakieś 1,10 zł/mp3. Czytałem gdzieś w necie taką wypowiedź mec. Staszewskiego ze ZPAV o takim przeliczniku. No chyba że jest to kolejna wpadka, lecz o tym już nie wspominał.
Sprawę ugody mam już załatwioną i nie chcę pisać o jej warunkach, z powodów o których już wspominano. Myślę, że jest to standardowa ugoda jaką wszystkim proponują. Przyznam się jednak, że po jej podpisaniu nie śpię spokojnie do dziś. Tobie będzie łatwiej, bo Twoja sprawa załatwiana jest przez prawnika, a to na pewno pomoże. Propozycja z ich strony zawarcie ugody korzystnej tylko dla nich jest dla mnie poniekąd zrozumiała. Nie znaczy to, że mi ona odpowiada. Ugoda powinna zabezpieczać w jakiś sposób obie strony, inaczej chyba trudno ją nazwać ugodą. ZPAV stara się w ten sposób zabezpieczyć przed różnymi cwaniakami z chomika, a trochę ich tam jest. Ludziska mają po kilka kont. No i jest to dla nich po prostu wygodniejsze. Ludzie też potrafią być niereformowalni i popełniać kilkakrotnie te same błędy w życiu. Zwłaszcza jeśli ich kwoty do zapłacenia były niskie.

Ciekawi mnie sprawa osób, które odrzuciły podpisanie ugody. Jak się mają sprawy z nimi.
 
Ostatnia edycja:
Pianka - nie wiem co na to Twój radca ale bez zapoznania się z propozycją gotowej ugody trudno cokolwiek powiedzieć. Skąd taka a nie inna kwota, za jakie dokładnie pliki - etc.
 
W ogóle wydaje mi się, że wątki o ZPAV i chomikuj to typowe wątki sponsorowane przez ZPAV. Gdyby do mnie zgłosił się ZPAV, to nie reagowałabym, do ustalenia moich danych droga by była bardzo, bardzo daleka. A potem ktoś się jeszcze cieszy, że zamiast 13 tysięcy może zapłacić 7. Może skończcie tę propagandę?
 
Powrót
Góra