Witam
Bardzo proszę o poradę.
Około 2000 roku mąż będąc kawalerem posiadał telefon komórkowy z sieci Plus.Możliwe jest,że nie zapłacił jakiegoś rachunku,ale pewności nie mamy.
W roku 2005 mąż wymeldował się z pobytu stałego w Pl.
Na stary adres zamieszkania,gdzie przebywają rodzice męża w 2008 roku zwykłym listem przyszedł nakaz zapłaty z firmy Plus.Podczas pobytu w Pl udaliśmy się do punktu Plusa w celu wyjaśnienia i poinformowano nas,że należność została przedawniona i nie musimy jej płacić.
W roku 2009 firma EOS na adres rodziców męża zwykłym listem wysłała wezwanie do zapłaty.Zadzwoniliśmy tam z wyjaśnieniem o przedawnieniu długu i sprawa w EOS została w 2009 roku zamknięta.
Nie ciekawie ułożyła nam się sytuacja z teściami i zerwaliśmy z nimi kontakt.
Parę dni temu przez przpadek dowiedzieliśmy się ,że na adres ,z którego mąż jest wymeldowany na czas określony przyszedł list z sądu.Teściowie nie odebrali listu,ale powiadomili o tym liście męża.Dzięki uprzejmości pracownika gdzie list został oddany otrzymaliśmy adres Sądu i sygnaturę spawy.
Zadzwonił mąż dziś do Sądu Rejonowego w Warszawie Mokotowie /Wydział Cywilny,sekcja nakazowa/ i uzyskał kilka informacji .
Okazuje się ,że firma windykacyjna INTRUM JUSTITIA odkupiła dług męża i wystąpiła o sądowy nakaz zapłaty.Sprawa jest nieprawomocna - tak powiedziała pani w sekretariacie Sądu i dotyczy długu w wysokości 453,68 zł z 08.2004 roku.
Mąż wyjaśnił,że nie ma jak odebrać listu,gdyż prawie od 10 lat nie przebywa w kraju,nie ma możliwości przyjechania do Warszawy / od naszego miasta rodzinnego w Pl jakieś 500 km,od nas teraz 1200 km/.
Pani sekretarka zaproponowała aby zadzwonić do firmy INTRUM JUSTITIA i wyjaśnić sprawę.
Mam nadzieję ,że nie piszę zbyt chaotycznie ;D
Zadzwoniliśmy do firmy INTRUM JUSTITIA gdzie poinformowano nas ,że rozmowa jest nagrywana.Zapytałam panią o zadłużenie męża,bardzo długo je szukała w systemie,pytała o datę urodzenia,pesel męża i czy posiadam z mężem wspólnote majątkową.Po jakimś czasie uzyskałam informacje,że jesteśmy zobowiązani zapłacić do 1 marca firmie INTRUM JUSTITIA kwotę 564,27 zł / inną niż podała nam sekretarka sądowa/ i sprawa zostanie zamknięta.
Tylko jaką dostane gwarancję na to ....
Gdy zaczęłam wypytywać o jakie zadłużenie dokładnie chodzi powiedziano mi,że chodzi o rachunek z Polkomu / Plusa/ z 2006 roku ,więc znowy inne dane niż w sądzie.
Poprosiłam podając swój adres mailowy o podstawy upomnienia np kopie umowy zawarte przez męża ,pani się zgodziła,oczywiście ich nie dostałam !
Od prawie 10 lat mąż nie przebywa w Pl i nie miał telefonu w Plusie !!!
Jest wymeldowany na okres czasowy z pobytu stałego.
Rachunki są sprzed paru lat.
Nikt nie pokazał nam umowy ,którą niby mąż podpisał więc nie wiemy na jakiej podstawie firma INTRUM JUSTITIA chce od nas zapłaty / w kwocie są zawarte odsetki i inne koszty ponoć,bo kwota wyjściowa to było około 200 zł/
Co powinniśmy zrobić?
czy powinniśmy wysłać prośbę do Sądu o przekierowywanie korespondencji na nasz adres?
Nie mam zadłużeń i problemów z prawem więc nie wiem jak to rozegrać i gdzie szukać pomocy .
Proszę o odpowiedz