Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l., INTRUM JUSTITIA lub innej FW cz. III

  • Autor wątku Autor wątku sara105
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kanapkaagi napisał:
Więc może się też tak zdarzyć ?
że przegracie? nie wiem, z tego co opisujesz to nie ma takiej opcji ale gwarancji nie ma że np. dlug nie został niedawno uznany. nie dysponujemy takimi danymi.
 
Mam problem taki malutki,bo w tym liście do sądu nie wiem jaką mam podać datę wniesienia powództwa.Nie znam tej daty.
 
na sygn. masz rok np. XXX/13 i go wpisz, to wystarczy
 
Głupia byłam ,bo podczas rozmowy telefonicznej z firmą I J podałam adres meilowy z prośbą o wysłanie mi kopi umowy,którą niby podpisaliśmy.Oczywiście nie dostałam nic.
Podałam też numer telefonu komórkowego .Teraz dostałam już dwa smsy z informacją,że proszą o pilne uregulowanie kwoty w wysokości ...
 
daj bratu/koledze żeby zadzwonił i powiedział że jakieś smsy na swój tel dostał i że on sobie nie życzy tego, niech powie że nazywa się np. józef bąk i mieszka w gołdapii :)
 
marian.pazdzioch napisał:
daj bratu/koledze żeby zadzwonił i powiedział że jakieś smsy na swój tel dostał i że on sobie nie życzy tego, niech powie że nazywa się np. józef bąk i mieszka w gołdapii
Tylko po co? Myślisz, że windykatorzy nabierają się na takie kombinacje dłużników?
 
zawsze to ziarenko niepewnosci... :-) znam przypadki kiedy takie cos poskutkowalo. poza tym chyba ona dluznikiem nie jest
 
Nie jesteśmy dłużnikami,sprawdziliśmy po datach i na pewno ten dług nie mógł być nasz.Nie mieliśmy w tym czasie abonamentu w Plusie.Ktoś / podejrzewamy kogoś z rodziny / musiał za męża się podpisać na umowie.Ale nikt teraz nie chce się przyznać.Rozpętaliśmy małą wojnę w rodzinie ,trudno.
 
niekoniecznie rodzina. zdarzalo sie - baaardzo rzadko ale jednak zdarzalo - ze jednoczesnie robiono target i spieniezano cieplutki pachnacy jeszcze telefon... a po czasie umowy w archiwum juz nie ma a pacjent uzera sie z fw ktora takie "niewiedziane" zadluzenie kupila. prokuratura nic nie zrobi bo oryginaly juz zmielone w skupie makulatury
 
To teraz wiadomo dlaczego nikt nie jest w stanie pokazac mi umowy,ktora niby podpisalismy....
W Plusie to nawet nie mieli ochoty ze mna rozmawiac,gdy zapytalam tylko o to czy maja jakies archiwa z tamtych lat.Udzielono mi informacji,ze skoro nie jestem i nie bylam w ostatnim czasie posiadaczem telefonu w sieci Plus to nie maja o czym ze mna rozmawiac.
Chcialabym choc troche zdobyc informacji ,bo to przykra dla nas sytuacja ,ale po takim czasie to bedzie trudne.
 
kanapkaagi napisał:
To teraz wiadomo dlaczego nikt nie jest w stanie pokazac mi umowy,ktora niby podpisalismy....
i dlatego bez tego oryginału fw nie ma czego szukać w sądzie. roszczenie zostanie oddalone jako nienależne, ale tego musicie już przypilnowac, jakby doszło do sprawy.

a na razie niestety bedą szczekać jak ratlerek zamknięty w łazience. po prostu musicie do tego przywyknąć
 
rafal_26 napisał:
2. merytorycznie trudno dyskutować z orzeczeniem, jeśli nie mamy treści uzasadnienia;
Nie ma o czym dyskutować w tym temacie, mija miesiąc od uprawomocnienia się wyroku, a Presco nie zapłaciło mi kosztów procesu zasądzonych dla mnie więc kieruję sprawę do komornika, bo odsetek od tego nie będzie więc nie zarobię na nich więcej :lol:

Apropos niechcianych telefonów to wpisujcie tych idiotów z firm windykacyjnych np. tutaj:
224893718 - co to za numer telefonu +48224893718 - KtoDzwonil.eu
Zgodnie z instrukcjami tam zamieszczonymi, nagrywamy kompletną ciszę naszym ulobionym telefonem i zapisujemy do melodi, po czym wpisujemy do ksiązki ten niechciany numer telefonu i... ustawiamy ten nagrany cichy dzwonek zarówno na SMSy jak i na dzwonek dla tego numeru i... niech sobie wydzwaniają-Twój telefon i tak będzie po cichu ich ignorował :D
Działa w chyba w każdym telefonie, bo prawie każdy ma możliwość przypisania melodi do wybranego numeru.
A jak komuś zostają darmowe minuty pod koniec miesiąca to jako gratisa możecie im zafundować to opisane pod koniec pod tym linkiem (oczywiście bez wyświetlania swojego numeru z zastrzeżonego)
Zawsze przypadkiem może się wam włączyć telfon co nie? :cool:
 
Robilee napisał:
Tylko po co? Myślisz, że windykatorzy nabierają się na takie kombinacje dłużników?
A myślisz, że taka hiena windykacyjna to jakąś nadzwyczajną inteligencją się odznacza? Oczywiście że nie i w moim przypadku z Presco oczywiście jak mnie spamowali tymi swoimi papierkami, to okazało się że się świetnie w kominku się palą, więc trochu teraz brakuje tej makulatury od tych wind :D
Jeszcze tylko Intrum mi od czasu do czasu coś podsyła, ale rzadko-pewnie czekają aż większe odsetki urosną zanim do e-sądu to skierują i wtedy dezorientujący spam jednocześnie zaczną przysyłać ;)

W sytuacji kiedy jest możliwość pojawić się znienacka w sadzie na rozprawie, moim skromnym zdaniem lepiej jest w sprzeciwie za dużo mądrych rzeczy nie pisać, żeby im dać nadzieję na zasądzenie tego sobie, więc jak zbyt dobrze to wygląda to mogą się zniechęcić i coś podejrzewać.
Dlatego w przypadku Presco mój sprzeciw do e-sądu od nakazu zapłaty to było jedno zdanie byle jak napisane byle tylko skutecznie został przyjety i sprawę skierowano do mojego rewiru.
Oczywiście nie pisałem odpowiedzi na pozew, poczekałem spokojnie aż skompletują dokumenty i sad wyznaczy rozprawę.
W między czasie tylko bezsensowny wniosek złożyłem o... zabezpieczenie pozwu i wpłacenie kaucji przez Presco, który oczywiście jak należało się spodziewać musiał zostać odrzucony, bo siedziba Presco jest na terenie UE i takie uzasadnienie nie mogło być wystarczające, no ale zawsze warto ich trochu zdezorientować zanim się im dowali na rozprawie konkretne paragrafy, na której oczywiście żaden prawiczek Presco się nie pojawił, bo przecież musiał przygotowywać następny spam innym ;)

Na rozprawę przyszedłem uzbrojony w nagrywarkę oczywiście, bo sady czesto bzdury do protokołu wpisują, albo się im nie chce, no i przniosłem przygotowany do odczytania i wręczenia sędziemu dokument, gdyby utrudniał mi dojście do głosu przed zamknieciem rozprawy z treścią podobną do odpowiedzi na pozew, żeby coś nie umkneło "przypadkiem".
No i tym sposobem Presco jest teraz moim dłużnikiem i się właśnie zastanawiamy ze znajomym do czego skierować egzekucję-może zając im zwrot podatku VATw US, bo przecież pewnie wożą się firmowymi furami i koszty im ostatnio wzrosły z prowadzenia spraw, no ale na waciki może im jeszcze zostaje i jakieś kieszonkowe dla ich prawiczków, więc zajęcie rachunku gdzie robią wypłaty to też chyba niezły pomysł?

Tylko z komornika z EU muszę korzystać, czy wystarczy jak miejscowy przejedzie się do ich nowej pięknej siedziby w Pile z której spamują całą Polskę jak nie będą się spieszyć z zapłatą? :cool:
 
Ostatnia edycja:
presio INTRUM JUSTITIA oddała sprawę w moim przypadku do Sądu Rejonowego w Warszawie Mokotowie /Wydział Cywilny,sekcja nakazowa/. Już się chyba nie chcą bawić w e-sądy.
 
kana Dobrze wiedzieć, bo jak w moim przypadku tam to dadzą, to chętnie się przejadę na ich koszt PKSem jak będe miał czas i przy okazji odwiedzę ich siedzibę w Stolicy. Będzie ich to kosztować gratis jakieś 160 PLN i przy okazji zobaczę co im zająć jak będą się ociągać ze zwrotem kosztów procesu ;)
Też coś tam chowają z Plusa-złodzieje z tej sieci podwójnie dawno temu pobierali opłaty za rozpoczęte sesje GPRS, a ja nie mam zwyczaju płacić komuś 2a razy za zapłacony już wcześniej transfer danych podczas poprzedniej rozpoczętej sesji, więc oczywiście olałem ich sieć założyłem internet (dwukierunkowy) przez satelitę :D
To były czasy-sieci komórkowe dymali wszystkich jak tylko się da za te kilka KB/s widzenia się z wujkiem Google ;)
 
Ostatnia edycja:
Witam! Brat od jakiegoś czasu dostaje pisma od w/w firmy, które mówią że zalega z opłatami za ubezpieczenie auta. Dodam, że umowa z ubezpieczycielem została rozwiązana bez jakichkolwiek konsekwencji - brat nie miał nic do zapłacenia, a tutaj nagle takie coś. W dodatku, firma zadzwoniła dzisiaj (po 21) na domowy numer, którego brat nigdy nigdzie nie podawał, zawsze podawał swój numer komórkowy. Jak ugryźć tę sprawę? Podpowiedzcie...
 
dosmin napisał:
Jak ugryźć tę sprawę? Podpowiedzcie...
Przecież to nie brat ma "gryźć sprawę", tylko Presco (to ich problem, że kupili wadliwą wierzytelność). Jeśli sprawa trafi do sądu, to brat wniesie sprzeciw.
 
kanapkaagi napisał:
presio INTRUM JUSTITIA oddała sprawę w moim przypadku do Sądu Rejonowego w Warszawie Mokotowie /Wydział Cywilny,sekcja nakazowa/. Już się chyba nie chcą bawić w e-sądy.
bo może mieszkasz w warszawie a wymagalność starsza niż 3 lata i zgodnie z kpc na e-sąd iść nie może?
presio napisał:
W sytuacji kiedy jest możliwość pojawić się znienacka w sadzie na rozprawie, moim skromnym zdaniem lepiej jest w sprzeciwie za dużo mądrych rzeczy nie pisać, żeby im dać nadzieję na zasądzenie tego sobie, więc jak zbyt dobrze to wygląda to mogą się zniechęcić i coś podejrzewać.
Dlatego w przypadku Presco mój sprzeciw do e-sądu od nakazu zapłaty to było jedno zdanie byle jak napisane byle tylko skutecznie został przyjety i sprawę skierowano do mojego rewiru.
przecież jest oczywiste, że do e-sądu pisze się krótki sprzeciw bez uzasadnienia (kpc nie wymaga uzasadnienia). należy podać tylko zarzuty, więc piszemy że roszczenie nienależne i przedawnione, nadto wnosimy o oddalenie kolejnych powoływanych ewentualnie dowodów jako spóźnione (powód mógł i miał obowiążek w pozwie podać wszystkie). resztę uzupelniamy jak przyjdą kwity z rejonowego. ameryki nie odkryłeś
presio napisał:
może zając im zwrot podatku VATw US, bo przecież pewnie wożą się firmowymi furami i koszty im ostatnio wzrosły z prowadzenia spraw,
poczytaj sobie trochę o księgowości, kiedy można wystąpić do US o zwrot vat
generalnie to proponuję zajęcie konta. mają w polskim banku na pewno
 
Witam po długiej przerwie.
Tak w skrócie przypomnę sprawę.(cała sprawa jest w 2 części wątku)Chodzi oczywiscie o e-sąd.
Wszystko odbyło się tak jak u każdego.Wysłaliśmy wniosek o przywrócenie terminu ze względu na inne miejsce zamieszkania niz zameldowania.Dołączyliśmy oświadczenia sąsiadów,że mąż nie zamieszkuje pod wskazanym adresem juz od 3 lat.(mieszka i pracuje za granicą).Wniosek został odrzucony.Napisaliśmy skargę na referendarza.....wszystko oczywiście wysyłane poleconymi.Po 8 miesiącach przychodzi odpowiedź,że w terminie tygodniowym musi złożyć przetłumaczone dokumenty (umowa najmu,zaświadczenie o zameldowaniu) ,że na dzień taki i taki przebywał za granicą i adres w Polsce był nieaktualny.
Dlaczego termin 7 dniowy:!:? :o nie ma takiej możliwości, żeby się w tym terminie wyrobić z tłumaczeniem.Dlaczego nie uznali oświadczeń sąsiadów? I co z tym robić dalej,bo raczej nie zdążymy z tłumaczeniem ..Normalnie już mi ręce opadają :( Pozdrawiam
 
Skoro mieszka za granicą, to w zasadzie powinien być to termin miesięczny.

Jednak jaki problem w tydzień się wyrobić? Przecież istnieją biura tłumaczeń i takie dokumenty tłumaczą z reguły w 24 h.

Poza tym pisałem wiele razy wyraźnie w tym wątku, że trzeba składać dokumenty przetłumaczone!!! Tak właśnie się kończy, jak się nie chce czytać.

Teraz należy uzyskać tłumaczenia, a jeśli się nie wyrobicie w terminie, to złożyć najszybciej, jak się da i jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia dokumentów z uwagi na okoliczność, że nie mogliście ich przedłożyć szybciej oraz fakt, że osobie przebywająej poza granicami kraju winno się wyznaczyć termin co najmniej miesięczny (art. 130 § 1[1] kpc).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra