Egzamin radcowski 2011

  • Autor wątku Autor wątku ann_torun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A jak macie z karnego zakres zaskarżenia. Bo ja zaskarżyłem co do pkt I w całości a co do pkt II w części dot. odstąpienia od wymierzenia kary.

Sam tylko do końca nie jestem pewien, czy tak można. Na pewno można zaskarżyć tylko co do kary. Ale czy do części dot. odstąpienia od wymierzenia kary? Jak to formułowaliście?
 
zgadzam sięz igciu i z Łojewskim, ale mam taką wątpliwość po co zatem jako podstawa odwoławcza jest ( zarzut) jest zatem bład w ustaleniach faktycznych? zarzut błędu w ustaleniach faktycznych polega albo na błędzie braku, albo błędzie dowolności w ocenie materiału dowodowego zgodnie z regułami art. 7 k.p.k.skoro zdaniem forumowicz.ów można to załatwić zarzutem procesowym z art. 7 kpk, a nie błędem polegającym na dowolności w ocenie, ale po co zatem zarzut błędu w ustaleniach braku właśnie polegającego na nieprzesłuchaniu Ani sprzedawczyni? ja jestem z Łodzi i tak pisze świecki w swojej Metodyce. to łódzki sędzia SN. pisze, że zarzut ustaleń faktycznych co do dowolności narusza reguły art. 7, 92, 410 kpk. ale jest zarzutem ustaleń co do dowolności oceny materiału dowodowego.
 
po_egz napisał:
A jak macie z karnego zakres zaskarżenia. Bo ja zaskarżyłem co do pkt I w całości a co do pkt II w części dot. odstąpienia od wymierzenia kary.

Sam tylko do końca nie jestem pewien, czy tak można. Na pewno można zaskarżyć tylko co do kary. Ale czy do części dot. odstąpienia od wymierzenia kary? Jak to formułowaliście?

Ja mam tak:
1. w zakresie zarzutu z pkt I prywatnego aktu oskarżenia w całości,
2. w zakresie zarzutu z pkt II prywatnego aktu oskarżenia w częsci dotyczącej
rozstrzygnięcia o karze i środkach karnych,
3. w zakresie pkt 3 i 4 wyroku w całości

Według mnie jak najbardziej można. Odstąpienie jest rozstrzygnięciem o karze podobnie jak np. nadzwyczajne złagodzenie.
 
igciu napisał:
co do waszego błędu w cywilu, to moim zdaniem z treści waszych apelacji wynika jednoznacznie zarówno zakres zaskarżenia, jak i wnioski apelacyjne, a sprzeczność, o której mówicie, to sprzeczność czysto redakcyjna, a nie merytoryczna.

no właśnie nie wiem czy wynika: ja dałem tak:

Wyrok Sądu Rejonowego w Rzeszowie, Wydział I Cywilny z dnia 11
kwietnia 2011 r., sygn. akt I C 1342/09 zaskarżam w części, tj. w pkt I sentencji
Wyroku w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach, w pkt III sentencji Wyroku w zakresie oddalającym powództwo ponad kwotę 33.100 zł oraz w V sentencji
Wyroku w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach zastępstwa radcowskiego.
...
wnoszę o:

I. zmianę zaskarzonego Wyroku w pkt I sentencji poprzez zasądzenie od
pozwanego MGM Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w Warszawie na
rzecz powoda Krystyny Homar ustawowych odsetek:
- od kwoty 33. 100 zł od dnia 16 czerwca 2008 r. do dnia zapłaty
II. zmianę zaskarżonego Wyroku w pkt III sentencji poprzez zasądzenie od
pozwanego MGM Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w Warszawie na
rzecz powoda Krystyny Homar kwoty 20.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia
25 listopada 2009 r. do dnia zapłaty.
III. zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego kosztów procesu według norm
przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów
postępowania apelacyjnego

skandal, zwłaszcza pkt I zaskarżenia i pkt I wniosku ?
 
igciu napisał:
Łojewski np. twierdzi całkiem słusznie, że czysty zarzut błędu w ustaleniach stanu faktycznego w przyrodzie faktycznie nie występuje. Tzn. oczywiście jako naruszenie pierwotne. Ogranicza się on do sytuacji, gdy np. w aktach była karta karna, z której wynikało, że figuruje, a sąd ustalił, że nie figuruje. W pozostałych przypadkach wadliwe ustalenie stanu faktycznego jest konsekwencją naruszeń procedury. Zresztą w kpc jest bardzo analogicznie.

Dlatego w zakresie uniewinnienia zarzuciłem 7 kpk. Nie zarzucałem 410, bo wg mnie przepis ten dotyczy sytuacji, w której sąd nie odmówił danym dowodom wiarygodności ale i tak je pominął. Tutaj natomiast odmówił wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego i żony. Szczególnie w zakresie pokrzywdzonego to uzasadnienie było wewnętrznie sprzeczne. W czynie 1. uznał, że pokrzywdzony może mieć interes w kierowaniu oskarżenia przeciwko temu ziutkowi, a w czynie 2. uznał, że "nie byłby tak perfidny" by kierować fałszywe oskarżenia i bałby się odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Tymczasem nie było żadnego kryterium realnego i obiektywnego, by dokonać takiego rozróżnienia.

Żona miała znaczenie wtórne, tzn. potwierdzała wiarygodność męża. Jej zeznania + reguły doświadczenai życiowego przywiodłyby sąd do uznania, że pokrzywdzony raczej nie wymyśliłby sobie historyjki przeciwko oskarżonemu, po tym jak kilka minut temu dostał od nieznanego sprawcy w mazak, był "cały rozstrzęsiony" (tak żona), uciekł do domu i jeszcze sprzedał żonie bajkę na temat tego, że kto inny go pobił niz go pobił.

+ ważne moim zdaniem było, żeby w zakresie zniesławienia żadać zmiany przez wymierzenie, a nie dochodzić uchylenia w całości, bo wtedy pierwsza instancja moglaby powyższą niekonsekwencje sprostować na ... niekorzyść naszego klienta i uznac, że calość jego zeznań to bujda.

Co do Igora - IMHO dowód niemożliwy do przeprowadzenia. Gość jest na UA i nikt nie wie jak ma na nazwisko...

Zgadzam się z tym, dlatego dałem procesowe. Wydaje mi się, że całym clue punktu pierwszego było brak przeprowadzenia z urzędu dowodu z zeznań pani ze sklepu - Ani, bo mogła widzieć całe zajście i potwierdzić bądź zaprzeczyć wersji przedstawionej przez pokrzywdzonego.
 
po_egz napisał:
A jak macie z karnego zakres zaskarżenia. Bo ja zaskarżyłem co do pkt I w całości a co do pkt II w części dot. odstąpienia od wymierzenia kary.

Sam tylko do końca nie jestem pewien, czy tak można. Na pewno można zaskarżyć tylko co do kary. Ale czy do części dot. odstąpienia od wymierzenia kary? Jak to formułowaliście?

Ja zrobiłem dokładnie tak samo. Zaskarżenie co do odstapienia od wymierzenia kary jest przecierz skierowane do orzeczenia o karze. Przecież orzeczenie o karze to nie tylko "skazuje na karę"
 
Hej Kielarek,

szybko przejrzałem fora z zeszłego roku i nie mam dobrej wiadomości. To co znalazłem (mam nadzieję, że teraz tak nie będzie):

http://forumprawne.org/forum-mlodych-prawnikow/112054-egzamin-radcowski-2010-a-126.html

Napisał/a kristov Zobacz post
Powiedzmy sobie wprost....
jeżeli ktoś w apelacji karnej żądał skazania w II instancji osoby uniewinnionej, albo
w apelacji cywilnej jako strona powodowa skarżył pkt I w zakresie niezasądzonego roszczenia
to co taka osoba robiła na egzaminie. To są przecież podstawy.

Jeśli chodzi o rzeszów i kielce to wiem na 100% (bo w jednej zdawałem a drugiej zdawał kolega z kancelarii) - że zażądanie w apelacji karnej aby są II instancji skazał osobę uniewinnioną - wiązało się z oceną NDST - bez względu na pozostałą treść i zarzuty apelacji. Po prostu komisja nie mogła tolerować tak rażącego błędu. Tak samo było w zadaniu z prawa cywilnego, w przypadku osób które skarżyły pkt I w zakresie niezasądzonego roszczenia, żądając jego zmiany. Powód nie miał interesu prawnego do skarżenia pkt.I więc zaskarżenie tego punktu wiązałoby się z odrzuceniem apelacji z powodu braku gravamen. Przypomnijcie sobie klucz odpowiedzi do grudniowego egzaminu.
 
Nie zaskres zaskarżenia, ale to:

I. zmianę zaskarzonego Wyroku w pkt I sentencji poprzez zasądzenie od
pozwanego MGM Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. w Warszawie na
rzecz powoda Krystyny Homar ustawowych odsetek:
- od kwoty 33. 100 zł od dnia 16 czerwca 2008 r. do dnia zapłaty


mi się wydaje największym kłopotem, bo taka zmiana jest ... na niekorzyść.
 
O ile mogę się zgodzić z karnym to już nie z cywilnym.

Jeżeli ktoś zaskarżył w części niezasądzającej całych odsetek pkt. 1 to w pozostałej się uprawomocniło. W naszym zadaniu ciężko było się zorientować, czy sąd w pierwszym punkcie zasądził w całości i oddalił resztę bodajże w punkcie trzecim czy też zasądził część w punkcie pierwszym a oddalił cały drugi. W pozwie były ewidentnie dwa myślniki z żądaniami. Pierwszy 33.100 + odsetki oraz drugi 20.000 + odsetki, patrząc po wyroku sąd w punkcie pierwszym tak jakby zasądził część pierwszego roszczenia wraz ze złymi odsetkami a w kolejnym punkcie oddalił drugie żądanie 20.000.

Zastanawiałem się nad tym na egzaminie i powiem szczerze, że miałem mały zgryz. Normalnie wyrok wyglądał by tak. I. zasądzić 33.100, II oddalić w pozostałej części (odsetki) - pierwsze roszczenie. III. Zasądzić lub oddalić 20.000, a dalsze punkty koszty. Nie wiem natomiast czy oddalić w pozostałym zakresie dotyczyło tych 20.000 czy też 20.000 + odsetki z pierwszego żądania bo o oddaleniu odsetek nic nie było w uzasadnieniu, moim zdaniem sąd pomylił jakie odsetki miał zasądzić i nie oddalił ich w punkcie trzecim, bo napisał by jakieś zdanie na ten temat w uzasadnieniu.
 
JohnyKozak napisał:
Już sam nie wiem: zrobiłem warunkową a termin zapłaty za udziały dałem dodatkowo odłożony w czasie tj. po upływie terminu do skorzystania z pr. pierwszeństwa.

Akurat to mnie nie martwi, spier... reprezentację więc umowa nieważna. Slyszał ktoś aby choć jeden komentator lub choć jedno orzeczenie mówiło o tym, że 379 nie jest bezwzględnie obowiązujący albo ewentualnie RN może taką umowę potwierdzić?

NIe mam siły zgłębiać tematu analizować tego orzeczenia ale chyba coś można w nim wygrzebać ....

Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2009-04-17, III CSK 304/08 Opubl: Legalis
Teza:
1. Do umowy zawartej przez zarząd spółdzielni bez wymaganej do jej ważności uchwały walnego zgromadzenia lub rady nadzorczej ma zastosowanie w drodze analogii art. 103 § 1 i 2 KC.
2. Czynność prawna zawarta przez zarząd spółki bez wymaganej w ustawie zgody wyrażonej w uchwale wspólników, uchwale walnego zgromadzenia lub uchwale rady nadzorczej jest dotknięta, podobnie jak umowa zawarta bez wymaganej zgody osoby trzeciej, jedynie sankcją bezskuteczności zawieszonej.
Czynność ta może być więc potwierdzona w określonym terminie. Termin „nieważność” użyty w art. 17 § 1 KSH odnosi się, analogicznie jak termin „nieważność” użyty w art. 17 KC, do konsekwencji braku potwierdzenia czynności prawnej w odpowiednim terminie, a nie do - podlegających jedynie uwzględnieniu przy rozstrzyganiu o rodzaju sankcji - konsekwencji wadliwości czynności prawnej występujących już w chwili dokonania czynności prawnej.
 
Trzeba było nie rzeźbić na cywilu i skarżyć jak się da najprościej (tak nam sędziowie na wykładach mówili).

I tak - skarżysz w częsci w której sąd oddalił ponad 33.100 zł (pkt.III) i w częsci w której nie przyznał pełnych kosztów zastępstwa procesowego (pkt. V cześciowo). Wnosisz o zmianę w zaskarżonej częsci i zasądzenie 20.000 zł + odsetki od dnia 16 maja 2008 (tu nie wiem czy mam dobrze) wraz z kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa procesowego.

I może to nie jest majstersztyk prawniczy ale na pewno jest na dst :D

Nie nie martwię się w którym punkcie o co wnoszę bo jak nam mówiła pani sędzia na wykładach - sąd wie co ma zrobić po drodze z takim żądaniem ....
 
loyd30 napisał:
Trzeba było nie rzeźbić na cywilu i skarżyć jak się da najprościej (tak nam sędziowie na wykładach mówili).

I tak - skarżysz w częsci w której sąd oddalił ponad 33.100 zł (pkt.III) i w częsci w której nie przyznał pełnych kosztów zastępstwa procesowego (pkt. V cześciowo). Wnosisz o zmianę w zaskarżonej częsci i zasądzenie 20.000 zł + odsetki od dnia 16 maja 2008 (tu nie wiem czy mam dobrze) wraz z kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa procesowego.

I może to nie jest majstersztyk prawniczy ale na pewno jest na dst :D

Nie nie martwię się w którym punkcie o co wnoszę bo jak nam mówiła pani sędzia na wykładach - sąd wie co ma zrobić po drodze z takim żądaniem ....

Zgoda, dlatego najlepiej było napisać w części dotyczącej odsetek oraz tego drugiego żądania. Z tym, że nie można się tu chyba dopatrywać błędu przez wskazanie w jakiej części związanej z punktem pierwszym skarży się wyrok, bo przecież w pozostałej się uprawomocnił a co do odsetek jak najbardziej strona miała interes we wniesieniu apelacji. Gdyby ktoś w całości zaskarżył to można się dopatrywać odrzutki ale w przypadku częściowego zaskarżenia powinno być ok, może obniżą ocenę za pogmatwane określenie skarżonej części.
 
loyd30 napisał:
Trzeba było nie rzeźbić na cywilu i skarżyć jak się da najprościej (tak nam sędziowie na wykładach mówili).

I tak - skarżysz w częsci w której sąd oddalił ponad 33.100 zł (pkt.III) i w częsci w której nie przyznał pełnych kosztów zastępstwa procesowego (pkt. V cześciowo). Wnosisz o zmianę w zaskarżonej częsci i zasądzenie 20.000 zł + odsetki od dnia 16 maja 2008 (tu nie wiem czy mam dobrze) wraz z kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa procesowego.

I może to nie jest majstersztyk prawniczy ale na pewno jest na dst :D

Nie nie martwię się w którym punkcie o co wnoszę bo jak nam mówiła pani sędzia na wykładach - sąd wie co ma zrobić po drodze z takim żądaniem ....

W pozwie wnoszono o odsetki od kwoty 20.000 zł od dnia wytoczenia powództwa, czyli listopad 2009. Wnosząc w apelacji o odsetki od tej kwoty od dnia 16 maja 2008 r. rozszerzyłeś de facto żądanie pozwu w apelacji, czego robić nie można (z pewnymi wyjątkami)
 
Ja nie zaskarzylem w ogole odsetek, tych dotyczacych pkt 1 (z premedytacja). Oparlem sie na kompensacyjnym charakterze zadoscuczynienia i wyrokach SN. Chyba zaluje, mam nadzieje, ze 2 nie bedzie.
 
po_egz napisał:
W pozwie wnoszono o odsetki od kwoty 20.000 zł od dnia wytoczenia powództwa, czyli listopad 2009. Wnosząc w apelacji o odsetki od tej kwoty od dnia 16 maja 2008 r. rozszerzyłeś de facto żądanie pozwu w apelacji, czego robić nie można (z pewnymi wyjątkami)

Dlatego napisałem, że jest na dst.
 
annakatarina napisał:
Gorzej będzie z tą bezwarunkową umową - bo faktycznie, jest sporo wątpliwości co z tym zrobić; a przy dobrej warunkowej - te wątpliwości się omija. ale pozyjemy - zobaczymy (trzeba by zbierać orzecznictwo, i doktrynę o tych skutkach bezwarunkowej - ale chyba mimo wszystko poczekam do ogłoszenia wyników. nie mam chyba teraz na to siły). nam obiecali wyniki dopiero 22 lipca.

No ja mam ten sam problem. Z jednej strony - warunkowa mogła nigdy się nie ziścić, z drugiej strony bezwarunkowa może być zakwestionowana w trybie 59 k.c. Pytanie do osób które dały bezwarunkową - czy dawaliście jakieś dodatkowe zapisy, typu że np. Sprzedający pokryje ewentualną szkodę w razie skorzystania przez wspólników z prawa pierwszeństwa??
 
Bez stresu...
Poziom zadań musi być adekwatny do charakteru egzaminu. W końcu nie możemy go porównywać do jakiegokolwiek innego. Każdego roku któreś (a może i większość) zadań nastręcza problemy - wiele problemów. Naszym zadaniem jest jedynie ich jak najlepsze wychwycenie i zaradzenie. Im więcej wyłapiemy przez nasze sito tym lepiej dla nas. Tym niemniej strach, jaki pada na zdających po napisaniu prac (choć wysoce uzasadniony) to jednak jest przejaskrawiony – nie trzeba mieć pracy idealnej by zdać!!!! Uwierzcie mi - nasze prace są generalnie kiepskie (moje w każdym bądź razie tak oceniam) i chyba większość z nas wstydziłaby się takowe wysłać do jakiegokolwiek sądu. Kiedy popatrzy się na swoje piąte poty łatwo można dojść do przekonania, że praca jest na ndst (bo tak niestety jest, pomijam przy tym całokształt okoliczności związanych z pisaniem). Z każdym akapitem roi się od błędów wszelakiego rodzaju, a jednak… zdajemy. Cała nadzieja tkwi w komisjach – Ci ludzie generalnie zdają sobie doskonale sprawę w jakich warunkach jest pisana prac i biorą tysiąc poprawek na nasz tekst, uwzględniając wszystkie okoliczności związane z czasem, miejscem, stresem, świeżością materiału itd. itp…
Ja już na szczęście ten etap mam za sobą, ale doskonale wiem jak było. Po egzaminie bałem się że obleję cywila, potem po tygodniach oczekiwań doszedłem wniosku, że na dst może uda mi się wykaraskać. Bywam ambitny więc nawet db przewijało mi się w myślach (czasem przecież można sobie pomarzyć :D). Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu dostałem maksa, jaki ustawa przewiduje…. choć wiem, że praca zawierała szereg błędów i niedociągnięć (jak widać drobnych i nieistotnych). Stąd też wnioski wyciągnąłem takie – na egzaminie trzeba mieć lotny umysł, nie trzymać się żadnych kanonów, (komentarze były może i przydatne, ale generalnie nie opierałem się na żadnym z orzeczeń, a praca znacząco odbiegała od wytycznych) i przede wszystkim walczyć o klienta każdym przepisem KPC, KC i innych ustaw. Członkowie komisji są nam w stanie naprawdę wiele wybaczyć…
Głowa do góry, zdacie.
 
Ostatnia edycja:
po_egz napisał:
Hej Kielarek,

szybko przejrzałem fora z zeszłego roku i nie mam dobrej wiadomości. To co znalazłem (mam nadzieję, że teraz tak nie będzie):

http://forumprawne.org/forum-mlodych-prawnikow/112054-egzamin-radcowski-2010-a-126.html

Napisał/a kristov Zobacz post
Powiedzmy sobie wprost....
jeżeli ktoś w apelacji karnej żądał skazania w II instancji osoby uniewinnionej, albo
w apelacji cywilnej jako strona powodowa skarżył pkt I w zakresie niezasądzonego roszczenia
to co taka osoba robiła na egzaminie. To są przecież podstawy.

Jeśli chodzi o rzeszów i kielce to wiem na 100% (bo w jednej zdawałem a drugiej zdawał kolega z kancelarii) - że zażądanie w apelacji karnej aby są II instancji skazał osobę uniewinnioną - wiązało się z oceną NDST - bez względu na pozostałą treść i zarzuty apelacji. Po prostu komisja nie mogła tolerować tak rażącego błędu. Tak samo było w zadaniu z prawa cywilnego, w przypadku osób które skarżyły pkt I w zakresie niezasądzonego roszczenia, żądając jego zmiany. Powód nie miał interesu prawnego do skarżenia pkt.I więc zaskarżenie tego punktu wiązałoby się z odrzuceniem apelacji z powodu braku gravamen. Przypomnijcie sobie klucz odpowiedzi do grudniowego egzaminu.

Nie stresuj ludzi takimi bredniami. Przecierz w Kielcach w w zeszłym roku wszyscy zdali cywil, a karne oblała tylko jedna osoba, więc koleś nie wiedził co pisze. Poza tym z tego co pamiętam za naruszenie zakazu ne peius nie było ndst.
 
Wikitor napisał:
Słuchajcie,ja mam jeszcze pytanie i wątpliwość w zakresie karnego i nie chodzi mi o dyskusję w zakresie pkt. 2 wyroku tj. czy była retorsja czy nie, i czy było naruszenie prawa materialnego czy ustalenia faktyczne. ale chodzi mi o pkt. 1 wyroku uniewinnienie od pobicia, czytałem forum i widzę, że niestety większość z was ma zarzuty procesowe tj. art 7 k.p k , 410 kpk itd, a ja postawiłem w zakresie pkt.1 wyroku zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, dlaczego? bo błąd w ustaleniach faktycznych jest albo błędem braku albo błędem w zakresie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów, błąd braku polegał ł na nieprzesłuchaniu wszystkich świadków np. Ukraińca, Ani sklepowej , braku konfrontacji itd, a błąd dowolności polega , że przekroczył swobodną ocenę dowodów,że oparł ustalenia na świadkach kolegów z budowy, a zeznania żony bezzsasadnie pominął z samego faktu że żona to osoba najbliższa źródło Komentarz do Kpku- Grzegorczyk Tomasz. do art. 438 , kto z was jeszcze oprócz mnie postawił w zakresie pkt. I wyroku błąd w ustaleniach faktycznych ??????????;);

ja dałem błąd w ustaleniach faktycznych - zeznania nie spójne nie pozwalają na wyciągnięcie takich wniosków jakie przyjął sąd, powtarzam po raz wtóry, że spotkałem się z twierdzeniami, że jak sąd daje wiarę jednym świadkom a nie innym to błąd w ustaleniach faktycznych.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra