Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
no wlasnie ;W OBECNOSCI SKAZANEGO a nie przed JEGO PRZYJSCIEM..... wiesz ja poprostu podejrzewam ze to jest robienie na zlosc osadzonemu - mam powody.
 
aa0 napisał:
I teraz: czy taki list moze zostac otwarty i przeczytany przed przyjsciem skazanego??????

aa0 napisał:
no wlasnie ;W OBECNOSCI SKAZANEGO a nie przed JEGO PRZYJSCIEM..... wiesz ja poprostu podejrzewam ze to jest robienie na zlosc osadzonemu - mam powody.

To przeczytaj sobie łaskawa pani przepisy, zanim zaczniesz tworzyć teorie spiskowe.
Każda korespondencja kierowana do skazanego odbywającego karę w warunkach zakładu karnego typu zamkniętego musi być OCENZUROWANA. Czyli przeczytana. Każda. Nigdzie nie jest napisane, że w obecności skazanego. To, ze czasami ktoś to robi w obecności skazanego to ... jego problem. Głupio się czyta list na stojąco, przy kimś.

I jak jeszcze raz obrazisz wychowawcę nazywając go wychowkiem zostaniesz zbanowana.
 
Ostatnia edycja:
Znaczki i koperty wysylam pocztą, wysyłałam do ZK i do AŚ nie było problemów.
Podobnie wysyłam karty telefoniczne. Tak na przyszłość lepiej nic nie wnoś czego nie pozwalają bo może mieć z tego powodu problemy.;)
 
forg napisał:
Każda korespondencja kierowana do skazanego odbywającego karę w warunkach zakładu karnego typu zamkniętego musi być OCENZUROWANA. Czyli przeczytana. Każda.
No i znowu piszesz Forg nie do końca prawdę, bo nie taka każda jak to podkreślasz:
Przepis prawny:
Art. 90. W zakładzie karnym typu zamkniętego:
8 ) korespondencja skazanych podlega cenzurze administracji zakładu karnego, z wyjątkiem korespondencji, o której mowa w art. 8 § 3, art. 102 pkt 11 i art. 103 § 1, która może podlegać jedynie nadzorowi,

Art. 8. § 3. Skazany pozbawiony wolności może porozumiewać się ze swoim obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym podczas nieobecności innych osób. Korespondencja z tymi osobami nie podlega cenzurze i zatrzymaniu, a rozmowy w trakcie widzeń i telefoniczne nie podlegają kontroli. Nadzór nad korespondencją z obrońcą może być wykonany przez otwarcie listu wyłącznie wtedy, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że list zawiera przedmioty, których dotyczy zakaz posiadania, przechowywania, przekazywania, przesyłania lub obrotu. Czynności otwarcia dokonuje się w obecności skazanego i zawiadamia się o niej sędziego penitencjarnego, podając jej powód i wynik. Przepis art. 225 § 3 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio

Art. 102. Skazany ma prawo w szczególności do:
11) prowadzenia korespondencji, bez jej cenzurowania, z organami ścigania, wymiaru sprawiedliwości i innymi organami państwowymi, samorządowymi oraz z Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

Art. 103. § 1. Skazani, ich obrońcy i pełnomocnicy oraz właściwe organizacje pozarządowe mają prawo kierować skargi do organów powołanych na podstawie ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych dotyczących ochrony praw człowieka. Korespondencja, w tych sprawach, osób pozbawionych wolności powinna być bezzwłocznie przekazywana do adresata i nie podlega cenzurze.
§ 2. Przepis art. 8 § 3 stosuje się odpowiednio.
-> KKW

Podkreśliłam Wam też dziewczyny sytuację, w której list otwiera się w obecności osadzonego.
 
Była mowa o korespondencji przesyłanej przez osobę bliską.
Ale masz rację Akte - tu trzeba super dokładnie, bo zawsze się może ktoś doczepić. Że nie wiem.

Ale uprzedzając - odradzam przesyłanie swoich listów za pośrednictwem obrońcy albo wpisując jego dane jako nadawcę ...
 
Czyli zanim list dotrze do osoby przebywającej w AŚ jest najpierw cenzurowany, a co w przypadku ZK? Każdy list też jest przeglądany?
 
kaema napisał:
Każdy list też jest przeglądany?

Napisz, że żartujesz. Że to pytanie to taka krotochwila piątkowa.
Poprzednie wpisy właśnie o tym traktują. Nie chciało Ci się ich przeczytać czy czegoś nie zrozumiałaś?
 
Skazany pozbawiony wolności może porozumiewać się ze swoim obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym - chodzi mi o korespondencję poza gronem tych osób. Pytam serio, z postów trudno wywnioskować: rady, by nie adresować listów jako obrońca, skargi, że listy zostały otwarte. W takim razie, czy jak ktos ma odsiadkę 10 lat to listy od rodziny są sprawdzane, czy nie?
 
Nad tym, co zacytowałaś masz napisane też, że:
Art. 90. W zakładzie karnym typu zamkniętego:
8 ) korespondencja skazanych podlega cenzurze administracji zakładu karnego
więc jeśli ktoś przebywa w tym typie ZK to tak, listy od rodziny, znajomych, wrogów, kochanek, przyjaciół itd. są sprawdzane i czytane.
 
W takim razie nie rozumiem, dlaczego listy do AŚ dochodzą z takim opóźnieniem, a do ZK normalnie, skoro i tak są sprawdzane. I ciężko mi uwierzyć, że przeglądają każdą kartkę, gdy np. żona napisze 20 stron.

PS Nie ma głupich pytań.
 
Kaema, bo listy osadzonych są czytane przez wychowawców (bądź w uzasadnionych wypadkach inne upoważnione osoby), a listy tymczasowo aresztowanych wędrują do organu dysponującego (sąd lub prokuratura), gdzie jest raczej więcej obowiązków niż wśród wychowawców stąd ta różnica w czasie.
Poza tym jeśli list do TA wysyła się najpierw do AŚ to trzeba doliczyć czas przesłania go do odpowiedniego organu, a później powrotu do jednostki.
Aha, a to czy listy faktycznie są czytane to inna rzecz, bo wiadomo, że ludzie różnie wypełniają swoje obowiązki i jak się komuś nie chce to wiadomo, że listy nie są czytane, ale przepisy mówią jasno, że być powinny.
 
Ostatnia edycja:
Chyba to co usłyszałam to bzdura ale dla świętego spokoju zapytam.
Ktoś mi powiedział,że jak mój mąż został transportowany z AŚ Poznań do innego ZK to listy od niego i do niego będą szły właśnie przez AŚ i dopiero z tamtego miejsca do docelowego ZK.
Nie wydaje mi się to możliwe,ale taką "informację" dostałam jak zapytałam jaka może być przyczyna,że list do mnie od niego tak długo idzie (prawie tydzień).
Bzdura to ?
 
mój list idzie już 3 tygodnie ,komuś się pewnie spodobał i ten ktoś powiesił go sobie w ramce na ścianie:mad:
 
a po co miałyby iść przez AŚ? :o to,że list idzie dłużej to składać może się na to wiele czynności- opóźnienia na poczcie, albo w zk wysyła się listy tylko np w jednym wyznaczonym dniu tygodnia.
 
ha ha niteczko a to dobre :lol:
Forg bardzo bym chciała,żeby nie miał czasu napisać,bo cały dzień miałby zajęcia terapeutyczne i spotkania z psychologiem a wieczorem padał by jak mucha,ale raczej w to wątpię ;)
A napisałby na pewno,jak pisałam na TW i o czym ty też wiesz,jest przeniesiony do innego ZK a przecież chciałby żebym wiedziała gdzie jest,bo a nóż a widelec się nad nim ulituję i przyjadę z portfelem do kantyny :D ? Chociażby tylko dlatego by napisał,aczkolwiek ja znam jeszcze kilka dodatkowych powodów dla których wiem,że po prostu to już zrobił.

Właśnie...Blanka zupełnie wypadła mi z głowy taka możliwość,że tylko w jeden dzień tygodnia są wysyłane listy.Bardzo możliwe. w takim razie już nie marudzę :D
 
Mój tez zostal przewieziony...:( i nie mam od niego zadnej wiadomosci...
A nie moga Ci w AS powiedziec gdzie go przewiezli??? Zadzwon tam i zapytaj....w momencie kiedy zostanie juz osadzony w ZK to chyba musza udzielic Ci takiej informacji..
ale moze sie myle...
 
aa0 napisał:
w momencie kiedy zostanie juz osadzony w ZK to chyba musza udzielic Ci takiej informacji

Gdyby było tak, jak mówisz, to funkcjonariusze łamaliby podstawowe przepisy m.in ustawy o ochronie danych osobowych.

Art. 51. 1. Kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony danych osobowych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
 
Ostatnia edycja:
czy te przepisy obowiazuja tez w ZK? Tzn jesli kogos przewoza z Zk do innego Zk a nie z AS do ZK..
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra