Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witam, mam pytanie, czy do listu mozna dalaczyc zdjecie?? nie wiem tez jak sie adresuje taki list?? czy wystarczy adres zakładu karnego gdzie odbywa areszt i jego nazwisko??
 
ale areszt?Czy ZK?Do koperty z listem wkładam fotki.Dochodzą równie sprawnie jak listy.Mąż jest w areszcie.
 
u mnie zdjęcia też przechodzą... adresując napisz imię, nazwisko - syn /imię ojca/ - mnie tak kazano i tak adresuje:) następnie adres AS lub ZK.
Jeśli wysyłasz do AS to musisz liczyć się z tym, że list po dotarciu do AS zostanie najpierw przesłany do prokuratury w celu ocenzurowania - wiec jeśli masz możliwość to proponuje zawieść list osobiście do biura podawczego w prokuraturze - to bardzo przyspiesza cały proces.
 
u mnie tak samo zdjęcia bez problemu dochodzą nawet w sporej ilości a co adresowania to ja zawsze pisze Zk miejscowość Imie nazwisko i imie ojca osadzonego a potem adres zakładu.
do mojego R listy idą natychmiastowo już na drugi dzien są w drugą strone ponad tydzień
 
Ja właśnie dziś pierwszy raz wysłałam zdjęcia i teraz trzymam kciuki żeby je dostał :help:

A adresuje równiez tak:

Imię nazwisko
(syn.....)
ZK w .......
Adres

Dochodzą jak błyskawica :ok:
 
Cześć. Tu następna ochotniczka do przycupnięcia na waszej kanapce. Też chciałam swojemu wysłać zdjęcia dzieci ale zwątpiłam ,bo nie wiem czy tym Go jeszcze bardziej nie dobiję.Narazie 3 tyg. temu wysłałam bardzo wyważony list. Nie wiem czy to dobrze?Nie widziałam GO od 6.02.Wiem że to w porównaniu z niektórymi z Was bardzo krótko ale bardzo mi Go brakuje.
 
Napisałam Mu oczywiście,że Go kocham i czekam ale nic nie wspominałam o problemach które po zostały po jego zatrzymaniu.
 
to lepiej
nie ma konieczności obciążać go tym, bo nie jest w stanie Ci pomóc i bedzie sie dodatkowo gnebił- poczekaj..niech się trochę oswoi z sytuacją i bedziecie jakoś sobie razem radzić

badź dzielna
 
Jeśli mogę coś jeszcze dorzucić w kwestii adresowania. JA to robię tak: imię i nawisko, ulica, kod i miasto. Zadnych imion ojca ani słów Zakład Karny. Wcześniej z AŚ robiłam tak samo i dochodziło. Teraz tez dochodzi. Listonosz chyba świetnie wie, co jest pod tym adresem. W prokuraturze tym bardziej. Zresztą byłam kiedyś świadkiem, jak przyszedł do sekretariatu prokuratury i zabrał cały wór (zanoszac swoje listy tam, nawet nie przyklejałam znaczka!). A tak przy okazji to moze to zdarzenie wyjaśnia kwestię tempa idących listów, bo skoro aż cały wór?
 
Witam,ja pierwszy list dostałam po miesiącu a teraz po 6 miesiącach idą w tydzień .Mój T wysyła zawsze w poniedziałki,więc znowu dzisiaj dostałam .A nadal idą przez prokurature.
 
Witam
mam pytanie:jeśli na korespondencji od męża do obrońcy i odwrotnie widnieje stempel:ODSTąPIONO OD CENZURY,to prokurator w ogóle nie otwiera takiego listu?I tak już będzie konsekwentnie czynił,czy może np.wyrywkowo taki list przeczytać?Dziękuję
 
Korespondencja z obrońcą nie jest cenzurowana.
 
no tak,ale w tym liście może być list dla mnie np.Przepraszam za gdybanie,ale to mocno ryzykowne nie zajrzeć do takiego listu
 
Skazany pozbawiony wolności może porozumiewać się ze swoim obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym podczas nieobecności innych osób. Korespondencja z tymi osobami nie podlega cenzurze i zatrzymaniu, a rozmowy w trakcie widzeń i telefoniczne nie podlegają kontroli. Nadzór nad korespondencją z obrońcą może być wykonany przez otwarcie listu wyłącznie wtedy, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że list zawiera przedmioty, których dotyczy zakaz posiadania, przechowywania, przekazywania, przesyłania lub obrotu. Czynności otwarcia dokonuje się w obecności skazanego i zawiadamia się o niej sędziego penitencjarnego, podając jej powód i wynik. Przepis art. 225 § 3 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.
 
Pasqud-mój mąż jest w areszcie.Myślałam,że o tym wiesz,w zasadzie nie wiem dlaczego. :)
A ja dostałam dziś list,a dziś znowu sobota!!!!Muszę w końcu dorwać listonosza i Mu baaardzo podziękować. :serce:
 
Wydawało mi się że odsiaduje wyrok po tym jak się ukrywał dłuższy czas. Nie zmienia to jednak właściwie niczego

[lex:313lhmxe]Art. 73. § 1. Oskarżony tymczasowo aresztowany może porozumiewać się ze swym obrońcą podczas nieobecności innych osób oraz korespondencyjnie.
§ 2. W postępowaniu przygotowawczym prokurator udzielając zezwolenia na porozumiewanie się może w szczególnie uzasadnionym wypadku zastrzec, że będzie przy tym obecny sam lub osoba przez niego upoważniona.
§ 3. Prokurator może również zastrzec kontrolę korespondencji podejrzanego z obrońcą.
§ 4. Zastrzeżenia, o których mowa w § 2 i 3, nie mogą być utrzymywane ani dokonane po upływie 14 dni od dnia tymczasowego aresztowania podejrzanego.[/lex:313lhmxe]
 
:D nie,nie ukrywał się.Czasami przede mną za szafą :wink:
Czyli zgodnie z &3-może,ale nie musi.Jeśli na razie odstępuje,może nagle zmienić zdanie?
dziękuję za pomoc
 
Nie może. Takie zastrzeżenie nie może być zrobione po 14 dniach od aresztowania.
 
A ja mam pytanko, jak to jest gdy przekazuję paczkę odziezową, czy w areszcie sprawdzaja wszzystkie kieszenie, albo jak daję kilkanascie kopert, to zagladaja do kazdej? Chodzi mi czy jak bym włozyła jakiś liscik, to by znaleźli? Chciałam tak zrobić jak dawałam paczkę, ale wolałam nie ryzykowac, zwłaszcza ze to 1 paczka.
Jak nie dostanę w poniedziałek listu to chyba oszaleję, czekam juz prawie 4 tygodnie i nic. Zaczęłam się zastanawiac czy moze M nie chce do mnie napisac, bo talon dostałam po 10 dniach, a listu nie mam. Tyle ze talon wysłany był przez areszt razem z zaświadczeniem że M przebywa w AŚ, więc może dlatego szybko przyszedł.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra