Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
hehe właśnie do mojego syna doszedł list wysłany 23/04/2010 r hehe szok a był czytany chyba z 10 razy bo koperta wyglada jak gruziński okop :)
 
Wogóle trzeba przyznać ze to nieco krempujące że tyle osób czyta sobie to co przelewamy na papier z tęsknoty :mad:ale cóż:D zawsze coś
 
Mojego M. wychowawca, to kiedyś czytał sobie razem z moim M. to co nabazgroliłam. A że mieliśmy wtedy kryzys, to list był bardzo długi i podnoszący na duchu. Więc wychowawca miał skwitować, że "bardzo Cię kocha ta dziewczyna". Niech sobie czytają, jak mus, to mus :) Ważne, że ostatecznie trafiają te listy do rąk naszych Łobuzów.
 
miki17 napisał:
Wogóle trzeba przyznać ze to nieco krempujące że tyle osób czyta sobie to co przelewamy na papier z tęsknoty :mad:ale cóż:D zawsze coś
dlaczego? przecież mnie tam nikt nie zna to raz a dwa ja nie wstydzę się swoich uczuć 8-)
 
Ja też podchodze do tego w ten własnie sposób- nikt mnie tam nie zna i mi jest naprawde obojętne, czy ktoś czyta to co piszę, czy nie. Ważne, żeby mój Misiak dostał go na czas. Ale prawda jest taka, że nie wszystkie listy są tak dokadnie czytane. S. mi mówił, że wychowawca najczęściej tylko zerknie do koperty i oddaje. Bo ile to można czytać to, jak się teskni, kocha itp :D Natomiast jego listy są czytane (dlatego szyfrem mi często pisze, a ja później siedzę i główkuję co autor miał na myśli hehehe :wow: )
 
Oczywiście macie racje że w ostateczności to nie ma znaczenia że ktoś więcej to czyta ale osobiście nieraz wydaje mi sie to kręmpujące ;);) mój misiu jest AŚ jeszcze przed wyrokiem i nasze listy sprawdzane są bardzo dokładnie:( ale to nam nie robi różnicy.
 
- chciałam tylko dodać jeszcze od siebie, że list prawdopodobnie zaginął. Nie wiem czy kojarzycie, S. wysłał list w pon 03.V. a dziś już 08.V. i nie ma .... dziwne. Dziwne bo to był priorytet!! :o)
 
niwi napisał:
- chciałam tylko dodać jeszcze od siebie, że list prawdopodobnie zaginął. Nie wiem czy kojarzycie, S. wysłał list w pon 03.V. a dziś już 08.V. i nie ma .... dziwne. Dziwne bo to był priorytet!! :o)

niekiedy nawet priorytet z ZK może iśc 2 tygodnie oni się z tym nie liczą że płacimy po 4 zł za wysłanie listu
 
mój mąż też wysyła listy do mnie priorytetem i zdarzyło się,że kilka nie dotarło... a moje listy do niego wszystkie doszły....
 
Może zostały zatrzymane przez administrację ZK ?
 
Moje listy do niego idą najwyżej 2 dni ,a jego do mnie tydzień :mad: I wcale nie z winy poczty.
 
Maleńka moje listy do niego nawet na drugi dzień docierają, a czasami kilka dni (wysyłam zawsze priorytetem), a od niego idą ok tygodnia czasami (P2)... W końcu nie wiem czy wychowawcy to czytają tyle czasu czy jak to jest...
 
a magdalenka mój ma R2 był już w zk ,i listy w jedną i drugą stronę szły jeden dzień (zawsze priorytet ) a teraz jest w aś bo przywieźli go na sprawę i się zaczęło .
 
szkoda że nikt nie może uszanować tego że płacimy po 4 zł za priorytety a i tak idzie tyle samo a nawet dłużej niż list za 1.55 gdzie ta sprawiedliwość
 
Ja za priorytet płacę 1,95zł a nie 4 zł :o
 
To zależy co się wysyła w listach tzn. ile ważą. Ja średnio płacę 5 zł za list bo wysyłam gazety, krzyżówki, ołówki, notesy, itp.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra