Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Zależy czy wysłał zwykłym znaczkiem czy priorytetowym. Nieraz priorytet jest na 2 dzień, a kiedyś zdarzyło mi się czekać 5 dni. Zwykły z reguły idzie min. 5 dni.
 
Witam mam pytanko czy list od osadzonego musi mieć napisane swoje dane plus adres zakładu karnego jest przecież ochrona danych osobowych pozdrawiam
 
Adresujac list musisz napisac,
Imię i nazwisko, syn (imię ojca osadzonego)
Adres zakladu karnego

Przepraszam, zle zrozumialam...
 
Ostatnia edycja:
By wysłać korespondencję skazany musi ją podpisać na kopercie-by wiadomo było kto wysyła. Adresu jednostki nie musi podawać.

Guzik: OD osadzonego. By listonosz/pani na poczcie nie widziała, że dany człowiek siedzi.
 
Wyslalam mojemu kryminaliscie list z dokumentami... no i oprucz listu i dokumentow wlorzylam kilka kartek i kopert bo biedny nie ma na czym pisac...:D
:mad:mam pytanie:czy przy kontroli tego listu jak to nazywacie odbiora mu te koperty i kartki??? Glupie pytanie ale ja nie mam pojecia co wolno wysylac a co nie... nigdy nie bylam w takiej sytuacji.. a wogle jak juz zobacza ze przesylka jest taka duza i z Wielkiej Brytani to juz wogle pomysla ze tam naprawde cos jest....:confused:
 
Otworzyc moga, ale ja sie nigdy nie spotkalam, zeby koperty nie przeszly. Zawsze przechodza, kartki tez...(aczkolwiek moj narzeczony ma kartki zawsze, nie wiem skad, ale ma)...
Byc moze to zalezy od ZK, ale mysle, ze i tak koperty powinny przejsc, bo osadzonemu przysluguje ograniczona ilosc kopert na mies jesli dobrze pamietam,a wiadomo,ze czasem trzeba pisac wiecej... poza tym, z tego co wiem, to koperty z ZK sa gorszej jakosci, a wiadomo, ze np do Sadu sie 'takiej' koperty nie wysle.
 
pierwszy raz słyszę a ograniczeniu liczby kopert ale może w niektórych zk tak jest
 
Ja tez pierwszy raz slysze o ograniczeniu kopert ....Rawicz napewno nie ma takiego ograniczenia jak inne zk niewiem ale mysle ze koperty przechodza normalnie.P.OZDRAWIAM
::serce:DOCZEKANA 21.12.2010:serce:
 
Ostatnia edycja:
Z ograniczeniem pierwszy raz także słyszę. Ale koperty i kartki powinny przejść bez problemu.
 
Byc moze cos zle zrozumialam, albo gdzies taka glupote przeczytalam... Przepraszam jesli wprowadzilam kogos w blad.
 
forg napisał:
By wysłać korespondencję skazany musi ją podpisać na kopercie-by wiadomo było kto wysyła. Adresu jednostki nie musi podawać.
Piszesz to Forg w odniesieniu do sytuacji, gdy ktoś nie chce, żeby osoby postronne wiedziały, że dana osoba przebywa w ZK, więc dopiszę jeszcze coś odnośnie innej sytuacji.
Nieraz ktoś nie chce, żeby nawet samo imię i nazwisko nadawcy widniało na kopercie, bo np. odbiorca nie chce, żeby osoby postronne wiedziały, że utrzymuje kontakt z osobą Y (niezależnie gdzie ta osoba przebywa) - wówczas osadzony zamiast pisać jakiekolwiek swoje dane na kopercie, może dołączyć do koperty karteczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem tak, żeby wychowawca wiedział czyj list cenzuruje, ale żeby dalej te informacje z listem już nie szły.

Guzik - co do tego ograniczenia to może pomyliło Ci się z darmowym limitem znaczków dla osadzonych - sztuk dwie na miesiąc.
 
Ja dzis ide wysłać do swojego list. Włożę mu jeszcze gazete i koperte z znaczkami i kartki. Ciekawe ile bedzie szlo?
 
jak wysylalam narzeczonemu krzyzowki, pisma jakies koperty i znaczki, wysylalam poleconym priorytetem list 'szed' tyle ile zwykly list, czyli na drugi dzien juz go mial... a przebywa ponad 200 km ode mnie.
 
A facet wysłał widokówkę i doszła po 25 latach.
Jaki cel ma podawanie co kilka stron po ilu dniach/miesiącach listy dochodzą do adresatów?
 
może i nie ma sensu, ja tu zrozumialam, ze martyskaaa pyta odnosnie tego,ile moze 'isc' jezeli wlozy gazete... U mnie zwykly list, czy z gazetami 'idzie' tyle samo, dlatego zrozumialam, ze o to pyta.
 
Wlasnie o to mi chodziło. Czy jest jakas roznica pomiedzy tylko listem a listem z np. gazetami.
 
Oczywiście, list jest cenzurowany, natomiast gazetę oddaje się do kryptoanalizy pod kątem sprawdzenia ukrytych wiadomości w treści wydruku. Im większa ilość gazet tym dłuższy czas sprawdzania owych listów.
 
Kiedy ja wysylalam krzyzowki, nikt ich nie sprawdzal szczerze mowiac... mimo, ze na co ktorejs stronie bylo napisane cos ode mnie, przejrzeli tylko w obecnosci mojego narzeczonego, czy oprocz krzyzowek i listu nie ma nic wiecej... noi mniej wiecej przeczytali co tam bylo napisane, ale kazdej strony nie sprawdzali...
 
Jak ja wysyłałam krzyżówki to M dostał na drugi dzień i nikt przy nim niczego nie sprawdzał.
Wysyłałam priorytetem z dopłatą za wagę.
 
Czy na wysłanie krzyżówek bądź gazet trzeba mieć jakiś kwit(pozwolenie) od wychowawcy?
Czy to zależy od zakładu karnego?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra